-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia_i_Luka
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Nic nie ma :roll: Ona ziewa, a ja zdjęcie trochę "podkolorowałam" :wink: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
[quote name='Karka']masz nowy śliczny pysiorek w avatarku :P[/quote] Zastanawiałam się, kto pierwszy zauważy 8) -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Ptaszków już nie było 8) :lol: Z tym kanarkiem to zresztą dość tragiczna historia była... Otóż mieli tego kanarka już długo, to był stary ptaszek i kupili welsha. Od początku zabraniali mu podchodzić do klatki, co jak wiadomo, jeszcze bardziej psa kusi :roll: Przez rok zadowalał się tylko obserwacją ptaszka, którego klatka stała niemal pod sufitem. Ale pewnego (zapewne pięknego dla welsha) dnia Kasia (ta moja znajoma) zdjęła klatkę i postawiła na niskim stoliku, bo chciała ją wyczyścić. Prozaiczny błąd - zapomniała zamknąć psa. Zadzwonił telefon w drugim pokoju. Podobno usłyszała tylko hałas, jakby dom się walił. Welsh całym ciałem wparował na klatkę (była odpięta od dolnej kuwetki), ptaszek jako że był stary albo dostał na miejscu zawału, albo tak się zestresował, że nie był w stanie się ruzyć, dość, że welsh tylko dwa razy kłapnął pyskiem i (żeby nie epatować brutalnością :roll: ) zostawił nóżki i kuperek, resztę zjadł :cry: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Karka, to był psiak bez rodowodu, kupiony na polowania, widocznie po "nieco" nadpobudliwych przodkach, z przerostem użytkowości :wink: -
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
Cockerek ostatnimi czasy zmienia się w psa myśliwskiego i poluje na właścicieli matańczyków [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/kon3.gif[/img] -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Karka - to dodam jeszcze historyjkę o foksterrierku (też ś.p.) sąsiadów. Otóż sąsiedzi mają taki malutki balkonik, obok którego ciągnie się parapet zewnętrzny, jakieś 25cm szeroki. No i kiedyś zostawili otwarty balkon. Nagle telefon. Dzwoni sąsiad z naprzeciwka i mówi: "za oknem u Was stoi jakiś pies!". Okazało się, że foks wylazł na ten parapet, ale nijak nie umiał się cofnąć! :o Stał tak dobre kilkanaście minut :o I nie bardzo było jak go stamtąd ściągnąć - na szczęście nie szedł do przodu, tylko stał w miejscu, więc sąsiad szybko chwycił go mocno za ogon :o i wciągnął do mieszkania :lol: 8) Tak to jest, jak się ma terrierki w domu [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/ohmygod.gif[/img] Luka jest psem wybitnie nieszkodnikowym - nic nam nie pogryzła. Początkowo zostawała tylko w moim pokoju, ale bodajże odkąd skończyła pół roku zostaje w całym mieszkaniu i nigdy nic nie zbroiła! Jak wychodzimy, ona spokojnie idzie do łazienki na ogrzewaną podłogę (ma stamtąd idealny widok na drzwi) i całą samotność przesypia. Nawet butów nigdy nie chowaliśmy!! Nigdy jej do nich nie ciągnęło. Nigdy nie interesowała się nogami od stołu, czy krzeseł, nie mówiąc już o fotelach, czy szafkach... Ona ma swoje zabawki i wie, że tylko to ma prawo memłać. Fakt, że od dwóch lat zostaje sama na max 3godziny, to duży plus. Ale zdarzało sie, że musiała zostać (bodajże 2 razy) na 9-10 godzin i też była jak :angel: . Tylko potem na spacerek wyrwała galopem :lol: Jak chodziłam do liceum zostawała sama jakieś 5-6 godzin i też było OK. Bo ona taka już po prostu jest idealna :wink: 8) :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Nie uwierzycie!! Padał dziś u nas śnieg!!! ŚNIEG!!! :o [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/snowing.gif[/img] Jestem w ciężkim szoku! [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/nut.gif[/img] A teraz słoneczko w najlepsze świeci i chyba wiosna wygrała :lol: Eclairs - nooo... słyszałam że terrierki bywają (delikatnie mówiąc :wink: ) rojbrowate, jak je zostawić samym sobie... Moja koleżanka miała malutkiego welsha (ś.p.), jak zostawał sam, doszczętnie demolował mieszkanie - wygryzał ściany (dosłownie na wylot, bo mieli gipsowo-kartonowe [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/diabelek.gif[/img] ) , zjadł komplet wypoczynkowy, pozjadał starodawne ikony drewniane, zerwał linoleum (całe), raz wyskoczył z pierwszego piętra na krzaki i wrócił pod drzwi, [size=1]zjadł też kanarka[/size] , raz został sam w samochodzie na 20 minut, zeżarł pół tapicerki... A miał niecałe 35cm wzrostu [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/confuse.gif[/img] :lol: Ach! Koniecznie trzeba dodać, że to był pies polujący, poza tym codziennie chodził z ojcem koleżanki na 3 godzinne spacery do lasu :roll: A jeśli chodzi o książki, mam "córeczkę chrzestną" (Dalba, labradorka :lol: ), która jak została pierwszy raz sama w domu, zjadła "Sto lat samotności" Marqueza [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/hophop.gif[/img] ps. [size=2]kocham te emotki [/size]:lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
:roflt: :roflt: :roflt: :roflt: [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/hihihi.gif[/img] -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Karka, jaka propozycja? :oops: Czy ja czegoś nie doczytałam, bo jeszcze śpię? :oops: :wink: U Irlandczyków najbardziej podobają mi się głowy - mają takie fryzury a'la "mokra włoszka" :lol: I z tego co wiem, nie goli im się części twarzowej - taka po prostu jest, z króciuteńką, błyszczącą sierścią (i mają dodatkowo taki krótkowłosy "śliniaczek"). A ogonki szczurkowe nie przeszkadzają mi u afganów, to i do Irlandzkiego bym się przyzwyczaiła 8) :lol: Portugalce też boskie, podobno mają FANTASTYCZNY charakter :D Tomek, zaglądaj, zaglądaj, a najlepiej informatyka jakiegoś zawołaj, co by Ci ten szalejący komputer naprawił :D -
Pragnę Wam również zwrócić uwagę, że niestety alergia to nie jest choroba, która "jeśli jej nie ma, to nie ma na zawsze". To cholerstwo może zaatakować nawet w kilka lat po przybyciu psa do domu! Jeśli zaś chodzi o rasy... no cóż... mimo wszystko nie powinien to być jednak pies obficie liniejący - istnieje większa szansa uczulenia się, gdy w całym domu fruwają tony sierści. Ponadto powinien być dość często kąpany, więc nie może to być rasa, której powiedzmy cotygodniowa kąpiel naruszy naturalne natłuszczenie sierści. W domu trzeba odkurzać kilka razy w tygodniu, pilnować, aby posłanie było czyste. Na stałe powinna stać tylko miska z wodą i najlepiej myć ją w zmywarce, albo sparzyć po każdym posiłku. Pies nie powinien spać w sypialni alergika i musi być czesany często, czasami nawet codziennie (absolutnie nie w mieszkaniu i nie przez alergika!). Jak więc widać, retriever nie za bardzo pasuje do powyższego opisu :( Oczywiście nawet utrzymując sterylną czystość, kąpiąc psa codziennie i odkurzając wodnikiem 5x dziennie alergik może się uczulić na psa. Podobnie alergik wogóle nie dbający o te aspekty życia codziennego z psem, które wymieniłam, może czuć się dobrze, spać z psem w łóżku, szczotkować go i nic mu nie będzie. Ale ja wyznaję zasadę, że ostrożności nigdy za wiele i jeśli naprawdę bardzo się chce mieć psa, trzeba się poświęcić... Mam jeszcze pytanie do Gumbi - czy [b]TWOI RODZICE[/b] również tak bardzo chcą tego psa?? Bo jeśli nie - odpuść sobie już dzisiaj. Najmniejszy katar brata, a będziesz szukać psu nowego domu. Rodzice nigdy nie poświęcą zdrowia własnego dziecka... A Ty będziesz bardzo cierpieć! :( Przed Toba całe życie - zdążysz mieć labradora, może nawet nie jednego. Ale czy warto teraz narażać siebie i psa na tak wielki stres, jakim jest konieczność oddania zwierzaka?
-
Przyłączamy się do miłośników Białogóry :lol: Namiotowaliśmy tam w zeszłe wakacje - biała była w siódmym niebie :D [url]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5955.jpg[/url] [url]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5949.jpg[/url] [url]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5950.jpg[/url]
-
Tak, to jest shih tzu :D
-
Jak być najlepszym przyjacielem psa" Mnisi z New Skate
Gosia_i_Luka replied to Marca_Besi's topic in Książki
Osobiście mam parę zastrzeżeń, ale wydaje mi się, że książkę o psach zawsze warto kupić - chociażby po to, aby porównać np. metody szkolenia, czy wychowania z innymi... :D W tej akurat książce jest parę rażących "błędów" (np.najpierw każą psa usadzić, a dopiero potem ukarać, albo proponują uwiązywanie szczeniaka na noc), ale jest też parę naprawdę mądrych rad (super metoda na naukę chodzenia przy nodze!). -
Niestety muszę zmartwić miłośników ASKO - aktualny numer jest ostatnim. :cry: Ja czytam również z przyzwyczaenia Przyjaciela Psa" i "Mojego Psa" (choć poziom tego pierwszego z każdym miesiącem coraz milej mnie zaskakuje! :o ) a ponadto "Psy Myśliwskie", "PIES", "Kynologia", a ostatnio kupiłam najnowszą gazetkę o psich rasach - "Psy Rasowe". Poza tym od czasu do czasu coś niemieckojęzycznego (jeśli jest w Empiku 8) )
-
Ja podkreślę tylko jedno - w krajach "cywilizowanych" (Australia, USA, Wielka Brytania) - sterylizacja i kastracja są czymś całkowicie NORMALNYM. Większość schroniskowców jest kastrowanych/sterylizowanych (a jeśli przedtem trafią do nowego domu - nowy właściciel ma mimo wszystko NAKAZ wykonania zabiegu). Nikt nie użala się nad jajkami swojego psa! Właśnie sterylka/kastracja są HUMANITARNE - a nie dopuszczanie do niekontrolowanych kryć, żeby pieskowi czy suczce "ulżyć"! Tyle milionów psów na całym świecie poddaje się temu zabiegowi, że w dzisiejszych czasach wzdryganie się na dźwięk słowa "kastracja" jest (za przeproszeniem) zacofaniem. W Polsce niestety wciąż pokutują mity - mężczyźni utożsamiają się ze swoimi psami, kobiety użalają nad suczkami, które nie mogą doświadczyć "macierzyństwa"... :roll: A daczego w takim bądź razie właściciele suczek nie zatrzymają na zawsze 12 szczeniaczków, które urodziła?? Przecież to jest jej RODZINA! Jakim okrucieństwem jest odbieranie matce dzieci!! Jakoś nikt nad tym problemem się nie zastanawia, tylko sprzedaje z zimną krwią szczeniaki swojej suczki!
-
Z Luką poradziłyśmy sobie bez hormonów, czy tym bardziej sterydów, mimo że laktację miała silną (co parę godzin musiałam myć jej brzuch - tak miała sierść posklejaną mlekiem). Wybiłam jej wirtualne szczeniaczki bardzo długimi spacerami (codziennie 2-3 godziny szaleństw na plaży), suchym żarciem "light" i okładami z sody oczyszczonej i naparu z kory dębu (działają ściągająco). Oczywiście wiesz, że żadne masowanie, czy "dojenie" sucza nie może mieć miejsca :wink: U nas na szczęście nie było zbierania zabawek, czy robienia gniazda, ale pochowanie zabawek (szczególnie piszczących) nie zaszkodzi. No, ale trzymam kciuki, żeby ciąża urojona Was ominęła :lol: (Luka jak na razie miała ją raz - po bodajże 2-giej, czy 3-ciej cieczce)
-
Osobiście jestem przeciwniczką choroby, na którą zapadają właściciele psów - wybredków, zwanej "dodawnictwem". Główkują ile wlezie, co by sprawiło, że ich pies łaskawie zje obiad. Dodają do żarcia oleju, mleczka, mięska, rybki - a ich pies coraz bardzie utwierdza się w przekonaniu, że to mu się NALEŻY i coraz bardziej wybrzydza (bo mięsko było wczoraj gotowane, a nie dzisiaj, a on je tylko dzisiejsze). W ten sposób brną w błędne koło, aż w końcu mają taki problem, że ich pies nie je nic oprócz na przykład wędzonej makreli (znam taki przypadek)... Kinia_w - jeśli Twój psiak nie chce jeść - niech nie je. Ewenementem są psy, które nie jedzą tygodniami - zazwyczja po jednym-dwóch dniach takiej głodówki z własnej woli - jednak przekonują się do suchego... Nie pozwól, aby Twój pies zaczął wybrzydzać, bo będziesz miała nie lada kłopot... :roll: Miskę zabieraj MOMENTALNIE i na jego oczach po tym, jak psiak się na żarcie "wypnie" - niech wie, że jeśli nie zje teraz, aż do następnej pory karmienia będzie chodził głodny. Nie dawaj też (przynajmniej na pcozątku) zbyt wielu smakołyków p-dzy posiłkami. A najlepszym dodatkiem do suchej karmy jest brak dodatków! :lol:
-
Moja Luka uwielbia mleko i nigdy nie miała po nim żadnych sensacji. Ale jeśli psiak ma po mleku biegunkę, wymioty, bóle brzucha lub jeszcze co innego - po prostu nie należy dawać mleka. Co jest dobre dla jednego psa, może szkodzić innemu...
-
Madzia; jeśli wolno spytać; dlaczego chcesz przestawić psiaka na susz?
-
TZ-Towarzysz Życia :lol: Mąż, chłopak, konkubent-co kto ma :wink: :lol:
-
Ravk, z całym szacunkiem, ale jeśli znasz i wiesz, że niektórzy latami karmią swoje psy surowymi kośćmi zdrobiu, to dlaczego od razu wysnuwasz wniosek: "Nigdy surowe. A już przenigdy kości z drobiu. Chyba, że chcesz wykończyć psa w męczarniach" :roll: Jeśli znasz, to wiesz też zapewne, dlaczego barfiarze nie obawiają się salmonelli :wink: Jeśli Twojemu psiakowi nie odpowiada barf, nie karm go nim 8) Każdemu psu służy coś innego, ponadto Twój pies jest już dość wiekowy (13 lat, tak?) - widocznie ciut "rozdelikacony" tym, czym go karmisz (suche, gotowane?? Nie wiem...) Może też trudno mu się gryzie kości (w takich sytuacjach poleca się ich mielenie).
-
Złośnica :oops: Ale my dopiero początkujące jesteśmy... :wink: Wiesz, te męczarnie, smród itp. - wszystko przed nami :lol: :wink: A terminator to ona jest z pewnością - szczególnie, jak trafi w mój palec, zamiast w kurze skrzydło 8) A'propos - przed chwilą zrobiłam zakupy - skrzydełka, korpusiki, szyjki (same smakołyki :lol: ) - właśnie gotuję galaretkę z kurzych stópek :lol: ps. Własnie! A te dzieci, które Luger pożera na spacerze, to liczysz jako RMB, czy podroby?? :lol: 8) :lol:
-
Ravk - może Cię to zaskoczy :wink: ale istnieje cos takiego, jak dieta BARF. Nie będę nic o niej pisać, bo wystarczy, że wpiszesz w "szukaj" BARF i wszytko Ci się wyświetli. Karmię tak moją sunię bolończyka (a więc pieska typowo pokojowo-kanapowego; przynajmniej z teorii :wink: ). Jest już prawie 2 miesiące na surowiźnie. Wygląda super, wcina surowe (!!!) kurczaki i każdy rodzaj surowego mięsa i jest zadowolona. Ja również - po żadnej suchej karmie, ani po gotowanym nie widziałam u niej tak szybko poprawy - sierść wreszcie się lśni, biała jest wulkanem energii, biega, szaleje na spacerach. Polecam :lol: I radzę poczytać o BARFie, staje sie on coraz popularniejszy, a głupio wśród barfiarzy wyskoczyć z tekstem "surowe kości zabijają, a po surowym mięsie psy śmierdzą" :wink: ps.nie twierdzę, że takie żywienie służy każdemu psu, ale warto wiedzieć, że są "szaleńcy" karmiący psy kośćmi i surowym mięsem każdego rodzaju (byle było jak najbardziej urozmaicone) i zadowoleni z tego :o :wink:
-
Ja ostatnio kupiłam sakołyki firmy Trixie ("Soft Bits") - są ideane dla mojej Luki - małe, ale można jeszcze podzielić na mniejsze części, miękkie, o dużej wilgotności, smakowite :lol: Cena ok.8zł. Kupiłam też "Fit Strips" Animondy (podobne do Schmackosów) - też białej smakują, fajnie się je dzieli i nie mam wyrzutów, że daję "Pedigree" :wink: Cena to ok.12 zł, ale paczka jest duża. Schmackosy też dawałam wcześniej; smakowały Luce i nie miała wielkich problemów, choć jak była młodsza, miewała po tym rozwolnienie... Aa! Testowałam też ostatnio na Luce te nowe ciasteczka Eukanuby (podłużne, a nie w formie kostek) - o wiele bardziej smakowały jej jak poprzednie, więc przymierzam się do kupienia całego kartonika :lol: No i na pewno te są najzdrowsze :roll: