Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [URL]http://i26.photobucket.com/albums/c120/Maga300/album5/8-26-4.jpg[/URL] Czy to różowe, to jezyk Leona? :crazyeye: :evil_lol: Zakątek uroczy :loveu: A jak tam walki kotów? :cool3:
  2. Beata, dzięki,. Tez o Sternie myślałam. Ale on ma takie terminy... :shake: Ech, AM, szkoda, że mieszkam w Warszawie, a nie na południu, bo już bym do Ostrawy pędziła ;) Pocieszam się, że Bugajski to przecież histeryk jest, więc jeśliby go naprawdę bardzo bolało, to nie ma obaw, już on by dał mi o tym znać ;) A te jego objawy wyglądają tak, że jak się przeforsował bieganiem za piłką, to potem troche miał pupę ciężkawą, łaził, jak na ścięciu, miał też problemy z podnoszeniem się z pozycji leżącej (widac, że ciężko mu sie dźwignąć, ale też bez przesady). Ale nie piszczał, nie jęczał... Po dniu, dwóch przechodziło mu to samo, bez żadnego leczenia. Oczywiście powyższe zdarzyło się może ze dwa razy, bo staram się go nie forsować... Czasem też chwilami lekko "pływa" na tylnych łapach, jakby nie były do końca stabilne, ale tylko w wolnym chodzie, stępie, w kłusie, czy galopie tego nei widzę. Więc sama już nie wiem, czy iść do tego ortopedy, czy lepiej kasę, którą tam wydam, zainwestować w jakieś dobre preparaty wspomagające... Tym kręgosłupem to się w sumie aż tak strasznie nie martwię. Ten polip trochę mnie przeraża, bo nie wiadomo co to jest :roll: No i czeka tego mojego Glumcia kolejna narkoza... Do badania pojechala też niefajna, czarna zmiana skórna, która mu się na łapie zrobiła... Ale cóż, pozostaje czekac na wyniki histo...
  3. A ja, jak zwykle nie moge narzekac na nudę :roll: W czwartek Bugajski miał usuwanego kła, złamanego. No i podczas intubacji okazało się, że... ma w gardle polipa. I to nie byle jakiego, bo szypułka tego paskudztwa ma... ok. 6 centymetrów! :mdleje: Lekarz wziął wycinek i pojechało do badania :roll: Przy okazji cyknęłam niuniowi fotki, bo od jakiegoś czasu widziałam, że po wysiłku Boogie ma problemy z tylnyumi łapami. Stawy biodrowe są ok, za to ma zwyrodnienie kręgosłupa, dokładnie ostatniego kręgu przed ogonem. Taki wyprztyk tam jest, który uciska na nerwy... Lekarz zawyrokował, ze to nic poważnego, raczej nie zespół końskiego ogona, ale... w sumie żadnych badań neurologicznych Boogiemu nie robił. Chyba jednak wybiorę się do ortopedy. Tylko nie wiem, do którego, doradźcie, pliiiis, Janicki? Sterna? Ktoś inny? :modla:
  4. O :crazyeye: Vectra :crazyeye: Nie dość, że na wystawy ganiasz, to jeszczesię handlingu uczysz? :crazyeye: W szoku jestem! :evil_lol: ps. na PM się szkolicie? Daj znac, kiedy będziecie, co? :cool3:
  5. [quote name='Wasia']I USPOKóJCIE SIę JUż Z Tą WASIą :mad::mad::mad: :angryy:[/quote] Oj, oj, oj, nie lubisz samej siebie? :shake: Jakiś kryzysik własnej wartości? :shake: Wiesz, podobno Maga jest psychologiem, NA PEWNO ci pomoże :cool1: A póki co chwytaj za sierp i zrób sobie super gładką łączkę pod drzewkiem. Praca fizyczna ma wielkie walory terapeutyczne :evil_lol:
  6. [B]Lazy[/B], przepiękne zdjęcia :klacz: :klacz: :klacz: W ogóle nie wyglądają na pozowane, widac, że świetnie się czuliście i wspaniale bawiliście. Naprawdę, bardzo mi sie podobają! :loveu:
  7. Śliczny kociamber! Ale muszę przyznac, że różnica miedzy jego śląską i warszawską wersją jest znaczna :evil_lol: [SIZE=1]ps. czy wam też dogo muli?[/SIZE] :roll:
  8. Moje, jak miały preventic plus fiprex też łapały. Czegokolwiek bym nie stosowała i tak łapią, jeszcze nic się nie sprawdziło w 100 procentach :lol: A obroża sabunol to u nas byla juz totalna porażka (bez dod. kropelek), znalazłam kleszcza opitego jak stodoła tuż przy obroży :roll: Tfu odpukac, jak na razie nie złapały na szczęście babesziozy, choć też się po kleszczowiskach włóczymy. Widać mamy kleszcze lepszej jakości :lol:
  9. Spyder, Frontline nie odstrasza kleszczy. Ma tylko spowodować, że w czasie 48 godzin (tyle ponoc trzeba by doszło do zakażenia) kleszcze sam zdechnie. Moje burki noszą obroże Preventic, są też zakroplone Frontline'm, a kleszcze i tak łapią. Czasem całkiem nieźle już opite wyciągam :roll:
  10. Ło matko, nie załapałam, że Wasia ma urodziny! :sweetCyb: Wszystkiego najlepszego, moja ulubiona Weszko!!! :drinking:
  11. AM, skoro z Ciastkiem wszystko ok, to masz zadanie bojowe. Na szkolenie marsz! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77504 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ps. sorry za offa, juz więcej nie będę :modla:
  12. asher

    Wnętrostwo!!

    Podniosę temat, bo choć mnie osobiście nie dotyczy, to jednak interesuje, zwłaszcza, że mam kilku znajomych posiadaczy wnętrów. Jak to jest z tym nowotworzeniem? Bo ja też słyszałam, że chodzi o podwyższoną temperaturę, na jaką jest narażone jądro, które nie zeszło - stąd większe ryzyko nowotworów. Ewentualnie jeszcze - tak sobie dumam - sprowadzanie hormonalne może coś namieszać w organizmie? Ale tutaj czytam, że nawet, jeśli jądro zostało sprowadzone chirurgicznie i tak większe jest ryzyko raka. Czy to własnie dlatego, że przez zbyt długi czas było poddawane tej za wysokiej temperaturze (no bo zazwyczaj te kilka miesięcy się czeka)? Ale jesli tak, to czemu i drugie jądro, to które od początku było w mosznie ma większe "szanse" na raka? :niewiem: ps. a propos dziedziczenia wnętrostwa, ostatnio slyszałam o ciekawym przypadku. W pewnej hodowli powtarzano krycie (ta sama suka, ten sam pies) i urodził się wnętr, choć przy poprzednim kryciu wszystkie psy były ok.
  13. Pysiu, takiego smaka mi na kawę zrobiłaś, że choć zwykle nie pijam, to właśnie pędzę sobie zrobić!
  14. Moja sucz nie jest święta. Zdarzyło się (na szczęście baaardzo dawno temu), że kilku sukom spuściła łomot, nieszkodliwy na szczęście. Naprawdę, wolę zapomnieć, jak się wtedy czułam, jak było mi potwornie głupio, jak przepraszałam... Dlatego kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy, gdy ich pies zaatakuje, bądź chce zaatakowac innego, nie tylko nie przeproszą, ale jeszcze bluzgi ślą... :shake: Od dłuższego już czasu mam nad nią i nad drugim psem wystarczająca kontrolę, żeby trzymac je z daleka od obcych psów. Zawsze najpierw pytam, czy psy mogą się przywitać. Oczywiście, zdarzają się samowolki, ale wtedy od razu odwołuję psy, a jak trzeba to idę i biorę za fraki - bez względu na to, czy ktoś sobie życzy ich obecności, czy nie - bo skoro wydałam komendę, to musze ją wyegzekwować. A jeśli chodzi o sytuacje przeciwne... Kiedy w styczniu Sabinę zaatakował samiec akita, przez jakis czas potem zabierałam na spacery dezodorant. Zawsze to jakaś obrona. Znajomy własciciel stareńkiego juz wyżła nosi maly zraszacz z wodą i jak własciciel olewa prośbę o zabranie psa, to on olewa psa wodą ;) Podobno dośc skuteczna metoda. Oczywiście facet ma opinię świra. Czym się na szczęście nie przejmuje. Metoda "na zakaźną chorobę" też dobra :p Ale ja chyba kupię po prostu gaz pieprzowy. Wczesniej się certoliłam i tylko nerwy sobie szarpałam. Teraz Sabinka jest bardzo chora, muszę bardzo uważać na jej głowę, bo każdy, malutki nawet uraz może skończyć się tragicznie. Dlatego jak widzę, że własciciel nie ma nad psem kontroli, albo olewa moje prosby (nagminne, niestety), to robi mi sie trochę słabo,nawet, jeśli piesek "chce się tylko pobawić" :shake: I mam dość. Będę waliła gazem po pysku, jak trzeba będzie, to właściciela też. Trudno :shake:
  15. [B]Maziak,[/B] a ile węgla podawałaś? Ja też jeszcze niedawno myślałam, że węgiel jest nieskuteczny, dopóki weterynarz mi nie uświadomił, że trzeba dac końską dawkę, żeby zadziałał. Teraz na pierwszy rzut daję ok. 8 - 10 tabletek (pies waży ok. 33 kg). Rozgniatam je dokładnie, na pył, dolewam ciut wody, żeby zrobić zawiesinę i podaję strzykawką. Zawsze działa i powtórka nie jest potrzebna :)
  16. [quote name='dorotak']Hmmm, ja swego czasu tak rozważałam, jaki inny pies by mi pasował :diabloti:. No i skupiłam się na gładkowłosym collie. Właśnie skuszona reklamami, że pozostały "użytkowe" podczas gdy ich długowłosi kuzyni to psychiczna beznadzieja zabijająca się o własne kłaki :diabloti: Ale rasa jest rzadka, więc na żywo trudno je poobserwować.[/quote] Zapraszam na Kabaty :cool3: Tuż koło mnie jest hodowla :cool3: Ale właściciele jakoś mało kontaktowi, próbowałam kiedyś zagadać faceta, to mnie zbył, dośc burkliwie zresztą :niewiem:
  17. AM, to świetne wieści!!! :sweetCyb:
  18. Akurat fryzury, czy kokardki, to w sumie nic takiego. Ubranka też rozumiem, jak jest zimno, to niektórym psom sie je zakłada i ok, a przecież psu wszystko jedno, czy to zwykły sweterek, czy coś bardziej fikuśnego,byleby wygodne było. Ale najgorsze jest to, że te psy są traktowane, jak interaktywna zabawka, a nie jak żywe stworzenie. Jak na spacer, to na rączkach, jak siusiu, to do kuwetki... Uch :roll: No i ta miniaturyzacja... To już niesttey często odbywa się kosztem zdrowia psa. ps. zajrzałam sobie na allegro. "Yorki" bez rodowodu chodzą po 1500 zł :crazyeye: :mdleje:
  19. To dobrze, ze Feluś już odżył :multi: A bacy szkoda, ech... :-(
  20. Axa ze szczurasami jest rewelacyjna! :multi:
  21. A tam z tyłu to sauna fińska? :evil_lol: [URL]http://i26.photobucket.com/albums/c120/Maga300/album5/8-13-9.jpg[/URL]
  22. [quote name='Alicjarydzewska']:mad:[COLOR=red][FONT=Arial][I][B]...Patka ...na porodówke ......:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B][/I][/FONT][/COLOR][/quote] Z bejsolem? :-o Na ciężarną???? :crazyeye: Alu, Alu. .. :shake: A wy się nie znacie, bo róż jest super i świetnie wygląda jeszcze z oliwką i brązem :happy1:
  23. [quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=red][FONT=Arial][B][I]ano mielismy potężne gradowalenie.....w pokoju zbierałam szufelką bo inaczej się nie dało ...[/I][/B][/FONT][/COLOR][/quote] A potem siup! do zamrażarki i lód do drinków gotowy :lol: U mnie wczoraj też fajna burza była, grzmiało słabo, nie padalo prawie wcale, ale za to jakie błyskawice :loveu: oczywiście wyciągnęłam burki na spacer, żeby się napawać :cool3: Uwielbiam burze! :multi:
  24. Pięęęęęękne qnie :loveu: No i czemu nei zostałas na licytacji, no! Może TZ by się skusił...? :cool3:
  25. Cześć Wasiu Wniebowstąpiona :lol: [quote name='dbsst']wpadnięta Asherka nic nie mówi czyżby to był czyżyk hahahhaha[/quote] Nie kumaju :placz: Jaki czyżyk i jak to nic nie mowię, jak mówię :hmmmm:
×
×
  • Create New...