-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
No, nie do koca wytrwałam :cool1: Trochę zaspałam :cool1: Ale dotarłam :cool1: A Vectra KŁAMIE!!!!! :cool1: Dzwoniłam do niej o 11.30 :cool1: i I choć miałam wrażenie, że chce mnie zamordować, to jednak ze mną gadała - krótko, bo krótko, ale była jako tako przytomna - więc JUZ NIE SPAŁA :cool1: A ja jestem obrażona :cool1: -
Dorplant, a co u twoich piesiów? Poprawiło się? Maguta, jesli to nie pchły, proponowałabym pobrać zeskrobinę z tych zmienionych miejsc.
-
Rrrrany, Patka, nie wstawiaj więcej takich :loveu: :loveu: :loveu: zdjęć!!! Bo mi sie instynkt macierzyński uaktywnia :diabloti: Pola jest ŚLICZNA!!! A zdjęcie cudowne! Naprawdę, kiedy patrzę na Wasze twarze, to wzruszenie mnie za gardło łapie :oops: [B][SIZE=5][COLOR=orange]GRATULACJE!!!![/COLOR][/SIZE][/B] I niech sie Pola dobrze chowa :drinking: :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']a ja musze o 9 wstać :mdleje: może ja nie pójdę na tą wystawę ? Franek jest cały pokancerowany .... i jak on będzie wyglądał :diabloti:[/quote] No kurde, nawet mi się nie waż nie przyjść!!!! :mad: To ja całą no cczuwam, żeby nie zaspać, a ty taki numer wywiniesz????? :angryy: :mad: :mad: :mad: :eviltong: -
Hej, hej, wreszcie tu dotarłam :) Ewo, Czekoladka jest naprawdę prześliczna! I cieszę się, że psica czyni postępy w socjalizacji. Oby tak dalej :thumbs:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Ach, Weszka, jak ja ci zazdroszczę, że tam byłaś i widziałaś to wszystko :oops: [SIZE=1]Nieźle Anglicy nakradli, swoją drogą[/SIZE] :p- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
kamila, ależ Hektor urósł :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Kota śliczna! A propos kota [URL]http://www.youtube.com/watch?v=1pcoYqlAjRk&NR=1[/URL] :cool3: ps. idziesz jutro na wystawę? Choooodź....
-
[quote name='aga1215']http://img49.imageshack.us/img49/918/weki0055bkt6.jpg [url]http://img49.imageshack.us/img49/753/weki0056bwj3.jpg[/url] [/quote] Ile aporcików!!!! :cool3: [quote]Dokładnie Ciekawe co by zrobiła jakby psiak nie wrócił na noc[/quote] Pewnie nic... A jakby nie wracał dłużej, to pojechałaby na bazar i kupiła następnego... :roll:
-
[quote name='dorplant']Ale na co ???morfologie ?[/quote] Morfologia plus podstawowa biochemia (nerki, watroba, itp). Ja się aż tak bardzo nie znam, ale możliwe, że przy podejrzeniu zatrucia bada się coś jeszcze, weterynarz powinien wiedzieć. A koniecznie sprawdziłabym (oprócz innych rzeczy, oczywiście), czy to nie zatrucie...
-
[quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=red][FONT=Arial][I][B]:razz:oj tak ...modować nie musisz ...ale opowieści wskazane ;)[/B][/I][/FONT][/COLOR][/quote] Ot to! :multi:
-
Kurczę, Dorplant, nieciekawie to wygląda :shake: Badania krwi zrobiliście? Ja bym zrobiła i to na cito... Pierwsze, co mi się nasuwa, to jakieś zatrucie... Ale to może być milion innych rzeczy. Koniecznie zbadaj im krew.
-
[quote name='dorplant']asher Ty to masz poczucie humoru :loveu: (czarnego)[/quote] Śmieję się, póki mogę. Choć nie ukrywam, że czasem, jak patrzę na Sabinkę, to mnie ściska w gardle i łzy same lecą :shake: To takie strasznie niesprawiedliwe, żeby jeden mały pies mial az tyle nowotworów!!!!! [quote name='dorplant']te brodawki to specjalnie wycinałas czy przy okazji ?[/quote]Brodawkę usuwałam przy okazji, bo spora juz była, no i na łopatce, gdzie jest stosunkowo mało podszerstka. Bałam się, że Bugajski ją sobie uszkodzi, albo ja zahaczę przy czesaniu. Na łapie miał małego czarnego guzka, który pojechał do histopatologii, bo istnieje podejrzenie czerniaka... :roll: [quote name='dorplant']lisica ten kołnierz to bym Ci radziła zapasowy tez kupic , moja suczka dwa w ciagu trzech dni rozwaliła .[/quote] Sklej plastrem bez opatrunku. Nie wygląda to ładnie, ale jest wtedy już prawie niezniszczalny :cool3:
-
[quote name='soti']Zastanawia mnie jako to się ma procentowo? Czy np 95% owczarków ma stojące uszy, czy np tylko trzy czwarte?[/quote] Wiesz co, tego chyba nikt nie policzył ;) Poza tym przyczyny klapniętego ucha u dorosłego psa moga być różne: nieodpowiednie żywienie w okresie wymiany zębów, jakiś uraz, czy wreszcie genetyka. Jeśli przodkowie twojego psa nie mieli problemu z miękkim uchem, to i on nie powinien mieć, jeśli dostarczysz organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Trudniej jest postawić ucho u owczarków długowłosych, bo są bardziej obciążone kudłami. Czasem nawet na pewien okres czasu uszy lekko się podgala. Moja Sabina, długowłosa, jedno ucho ma klapnięte. Ale ja jej nie mam od szczeniaka, więc nie wiem dlaczego jej nie stanęło. ps. nawet z miękkim uchem można sobie poradzić, na przykład plastrując małżowinę. Tylko potem nie powinno sie używać takiego psa do hodowli, bo po co rozmnażać psa, który może przekazywać wadę dyskwalifikującą? To nieetyczne, niestety nie wszyscy hodowcy postępują etycznie :shake:
-
[quote name='AM']Biedaczek z Bugajskiego... Taaaa, biedaczek :angryy: Ja jestem biedaczek, a nie ten głupol :diabloti: Lisica, jak Młotkowski zareagował na kołnierz? :cool3: Ja myślałam, że mój delikatny Bugajski całkiem się wytnie w takim ustrojstwie, ale jemu kołnierz prawie wogóle nie przeszkadza. Bestrosko demoluje mi nim mieszkanie :diabloti: Ps. Ostatnio uznałam, że moje psy nadają się tylko na złom, bo nawet generalny remont nie pomoże :evil_lol: A oto dlaczego: Jesteśmy w lecznicy, czekamy w poczekalni. Wchodzi pan, siada i pyta, czy może pogłaskac psy. Odpowiadam, że oczywiście, bardzo proszę. Pan wyciąga rękę do Bugajskiego. Na to ja: "Ale nie w okolicach pyska, bo pies miał usuwanego zęba, może nerwowo zareagować na dotykanie w tej okolicy". Pan cofnął rękę, ale nie rezygnuje. Prosi Boogiego, żeby dał łapę. Na to ja: "Łapę, to nie, bo na jednej ma szew, a druga wygolona do kroplówki i go swędzi". Pan nadal nie rezygnuje, głaszcze Bugajskiego po boku, zanim zdążyłam zareagować, pan nadziewa się na wygolone miejsce i szew na łopatce (usuwana brodawka), co kwituje cichym okrzykiem "ojejku!". Bugajskiego sobie odpuścił, wyciąga rękę do Sabiny. Na to ja oczywiście: "Tylko nie po głowie, bo ma chorą" (guzy). Mina pana: nie do opisania :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Zaczął Sabinę głaskac po łapach, czego moja psica wybitnie nie lubi, ale była dzielna, nawet nie warknęła :lol:
-
[quote name='ania skala']A przepraszam to tutaj niema dobrych sznujących sie insruktorów??????????[/quote] No chyba właśnie są, dlatego nie odpowiadają na głupie pytania :lol: [quote name='ania skala']A wjaki sposob mam zdjagnozowac tęprzyczyne prosic i dawac sakolyki czy nauczyc przewodnika co trzeba zrobic jerzeli pies dominuje i zlorzyc kolczatke SORKI wielkie ale nie z dominujacym pse!!!!!!!!!!![/quote] A tej wypowiedzi,to ja zupełnie nie rozumiem :niewiem: Dekoder by sie przydał :cool3:
-
[quote name='monia3a']wydaje mi się, że to mit o opadaniu uszu przy ząbkowaniu. To nie mit. Bardzo często przy wymianie zębów uszy opadają. Ale przy rozsądnym żywieniu bez problemu powinny znowu się podnieść. I bynajmniej nie dotyczy to tylko owczarków niemieckich, może się tak stać u wszystkich psów, które rodzą się kłapciate, a docelowo mają mieć stojące uszy. [quote name='monia3a']Dawaj mu dużo wapnia najlepiej naturalnego i nie powinny opaść. Co to znaczy "naturalny wapń"? Skały ma pies gryźć, czy jak? :hmmmm: [quote name='monia3a']dobre też są penisy wołowe lub cielęce Na stawianie uszu są dobre? :crazyeye: Jesli już, to raczej tchawice, bo są z chrząstki. Soti, to, czy pies ma kłopot z postwieniem ucha, nie zalezy od tego ile kosztował. U wielu onków przez kilka miesięcy uszy żyją własnym życiem, dopóki ostatecznie się nie podniosą :evil_lol: Są też takie, które mają tzw. "miękkie ucho", to sprawa genetyczna. Ale nie ma zasady, że jak malutkiemu szczeniakowi stoją, to potem na bank opadną ;)
-
[quote name='lisica']No własnie, co robić z takim psem? Ciekawa jestem[/quote] Lisico, żaden szanujący się szkoleniowiec nie napisze co zrobiłby z trudnym psem, bez osobistego poznania tego psa. Każdy przypadek jest inny, nikt więc nie będzie ryzykował dając porady via internet.
-
[quote name='olcha']Piękny on jest, szkoda, że nie na Crufcie takie restrykcje :shake: Ale to po co dają komus nominacje do Cruftsa skoro ten ktoś nie spełnia warunków?[/quote] Zdobyte na niektórych wystawach tytuły automatycznie kwalifikują na Cruft'a ;) Faktycznie, szkoda, że nie pojedziecie, może Wyspiarze, widząc pięknego Korka wreszcie zrozumieliby, że pora juz na zmianę ich typu doga? :cool3: ;)
-
A wracając do tematu ;) Ayshe, no zastanów się, prooooszę. Honduraszczyk (czy jak tam się zwie tych z Hondurasu :hmmmm: ;) ) wyjechał, psy wyjechały, a ty się pewnie nudzisz i nie masz co robić... No to łap się za pisanie :multi: [SIZE=1](jakby co chętnie pomogę w redagowaniu tekstu :oops: )[/SIZE]
-
Lisica, nawet, jak dostaniesz kołnierz, to i tak załóż Hammerowi gatki. Znam psa, który mimo kołnierza samodzielnie usunął sobie szwy, niecalą dobę po operacji - trąc brzuchem o dywan :shake: Więc zabezieczeń rany nigdy za dużo ;) A ja juz wysiadam :roll: Dwa tygodnie temu Bugajski miał usuwanego kła i zmiany skórne, w tym zwykłą brodawkę z łopatki i niefajną zmianę z łapy. No i od dwóch tygodni mój biedny pies nie może prawie nic robić. Nie ćwiczymy, bo piłki do pyska wciąż brać nie może, a na żarcie jakoś nam nie wychodzi (no, szlifujemy kontakt wzrokowy, ale ile można? :roll: ), biegać za bardzo nie może - no bo rana na łapie, miejsce takie, że łatwo zabrudzić, nawet dołka pokppać nie moze... Na dodatek tę ranę, po bzdurnej zwykłej brodawce, której usunięcie zajęło chirurgowi kilka sekund i nie poleciała przy tym nawet kropla krwi, tak sobie Bugajski rozpaprał, że szok :mdleje: Kurde, iedy mu się to wszystko pogoi... Bo mam dość :roll: [quote name='Agnes B.']Solcoseryl w żelu - zapisane, przyda się po sterylce:roll:To dopisz sobie jeszcze Aescin w tabletkach :cool3: ;) Przeciwdziała tworzeniu się krwiaków.
-
Morighan, bardzo współczuję Ci straty :-( Trzymaj się cieplutko :calus:
-
[quote name='monia3a']A co powiecie na penisy chyba wołowe albo cielęce ( cholebka nie pamiętam ) takie jakby wędzone jak ucha? Będą im smakowały i nie zaszkodzą ?;)[/quote] Penisy to prawdziwa bobma proteinowa, a jak fajnie śmierdzą :cool3: :evil_lol: Tyle, że na pierwszy raz nie dawałbym psu całego, taki penis, to spooory jest (kompleksogenny, że tak powiem :cool1: ), więc przewód pokamowy może na nowość zareagować dośc gwałtownie :diabloti: W sklepach można kupić cięte penisy, więc na początek raczej daj taki właśnie ucięty kawałek.
-
Kurze łapki zawierają kolagen, który robi dobrze na chrząstkę. A, że w uchu chrząstka jest, to i na uszy robią dobrze ;) Najlepiej rozgotować je (tzn. łapki, nie uszy ;) ) do postaci galarety, oskubac mięsko, wywalić długie kości i w takiej formie dodawać do posiłków. Mozna oczywiście podawać i surowe (wtedy spokojnie możesz dać łapkę w całości, nie przejmując się długa kością), ale z galaretki ten kolagen jest lepiej przyswajany. Ostrzegam tylko przed fetorkiem, który towarzyszy gotowaniu łapek :evil_lol:
-
Kamila, poczytaj sobie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [URL]http://old.echodnia.eu/swietokrzyskie/?cat=12&id=40591[/URL]
-
A Aga chyba poszła z Bacą w tango... :cool3: Bo tak tu pusto i cicho........