-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
[B]Maga,[/B] piękne zdjęcia, ja też chcę umieć takie robić :placz: :placz: :placz: No a to mnie rozwaliło! :lol: [quote][IMG]http://i26.photobucket.com/albums/c120/Maga300/Album2/7-25-14.jpg[/IMG][/quote] Stwór dziesięciołapny conajmniej :roflt:
-
[quote name='HankaRupczewska']Wiesz co, Asherku ??? Jakoś tak dziwnie nie do końca Ci wierzę ... Pamiętam Twoje mieszkanie fotografowane na okoliczność wizyty Piki z Sabulcem - i WCALE tak jak piszesz, nie wygladało ... :roll: [/quote] Ja gości wpuszczam tylko do jednego pokoju :evil_lol: A mieszkanie ma taki rozkład, że reszty nie widać :evil_lol: [quote name='HankaRupczewska']A wracając do prac niedzielnych - to po wakcjach i głosowaniu sejmowym nad projektem ustawy o święceniu dnia świętego jedynie słusznym, które ma szansę byc na tak - nie będziesz mogła juz pracować ... Tak, jak w Iranie, powstanie policja pilnująca przestrzegania własciwego spedzania niedzieli ... I będzie zupełnie niefundamentalnie ... :diabloti:[/quote]Wiem, toteż własnie korzystam z braku zakazu, póki mogę :evil_lol: A serio... Paranoja z tym zakazem. Weterynarze też nie będą mogli pracowac w niedzielę... Zastanawiam się tylko, co powie Samoobrona, jak im kuń albo lkrowa w niedzielę zachorują :roll: :stupid:
-
Haniu, ty to przynajmniej masz remont. A moje mieszkanie na codzień wygląda prawie tak samo, i to bez pretekstu! :roll: Dzisiaj wzięłam się trochę za odgruzowywanie... :roll: Okno wymyłam (ludzie się na mnie tek gapili, że żałowałam, że jakeijś flagi anty-LPR nie wywiesiłam :diabloti: ), cztery siatki papierów wywaliłam na śmietnik, ksiązki i cd poukładałam... I się zmęczyłam :mdleje: A mieszkanie i trak wygląda nie za bardzo... :roll:
-
[quote name='Pagaj']Hahahahah....:evil_lol: O siebie też zadbaj, jakieś krople walerianowe, czy inne ziółka nasercowe - przy jej temperamencie i ciągotach to chyba wskazane ;) :evil_lol:[/quote]O ironio Sabina to człapak totalny! Serio, nie znam bardziej człapakowatego psa. A przygody ma takie, jakby była istnym wulkanem energii :roll: :diabloti:
-
[quote][img]http://img92.imageshack.us/img92/489/widokkh2.jpg[/img][/quote] Jakie przepiękne zdjęcie!!!! :klacz: :klacz: :klacz:
-
[quote name='monisieczka']jakim ogonkiem ????:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: a gdzxie ogonek ?????[/quote]A co? Inwalida? :shake: :megagrin:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']:evil_lol: dzięki Asher, ale sutki chyba ciężko połamać na rolkach :evil_lol:[/quote]A kto powiedział, że prezenty musza byc praktyczne? :diabloti:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Haniu, trzeba było odczekac trochę z tą mową dziękczynną, bo teraz nie wiesz, czy kolejni Ci życzenia składają ze szczerego serca, czy może żeby sobie na miłe słówko od Ciebie zarobić :evil_lol: Choc z drugiej strony, skoro zalezy im na Twoich komplementach, to i zyczenia chyba szczere? :lol:
-
[quote name='ayshe']ja tez nie lubie stereotypow.ale dopiero mnie wkurzaja stereotypy na ktore radosnie sami zainteresowani pracuja wespol-wzespol i ku radosci reszty ze to nie my-to oni.[/quote] Żeby było jasne, mnie to też wkurza i też boli. Nie mam klapek na oczach, widzę, co się dzieje w Polsce... :roll:
-
Ja tam od ideologii wszelakich trzymam sie z daleka ;) Acha, bynajmniej nie o dumę narodową mi chodziło. Po prostu na równi z ideologią nie lubię stereotypów. (Choć niemiecka reklama Media Markt bardzo mi się podobała, nie tylko w polskiej wersji ;) )
-
[quote name='Ewa-Jo']monika tylko żebyśmy się nie pomyliły i nie dały tomka do opisu mięśni ,bo jeszcze ci tresserek skórke zedrze z ukochanego -płacącego rachunki mensza - i będzie klęska finansowa!!!!:shake:[/quote] Skórę, jak skórę, ale ciekawam jak tresserek będzie pokazywał, gdzie jest ten guz kulszowy pod ogonkiem??? :diabloti:
-
[quote name='ayshe']asher-ja to rozumiem ale..wiesz co jesli chodzi o onki to mam w d....demokracje.:diabloti: .przykro mi ale mam kopniecie na temat tej rasy i zawsze bede bronic jakosci psow a nie ilosci i bede przeciw hodowaniu wedlug wlasnych kanonow i widzimisie.a khron to juz wogole egzotyka:cool1: .[/quote] Ja też cię rozumiem. Mnie też trzęsie, kiedy wchodzę np. na allegro. A na przykład z tablic ogłoszeniowych u wetów zrywam wszelkie ogłoszenia o szczeniaczkach rasowych bez rodowodu :cool1: Wszelkich ras ;) Ale rozumiem też ludzi, którzy chcą robić cos inaczej, niż opierając się na z góry ustalonym wzorcu. Byleby hodowali z sensem, czyli miał jakis plan hodowlany inny, niz biznesowy ;) i hodowali zwierzęta zdrowe, zarówno fizycznie, jak psychicznie. Dlartego własnie uwazam, że uznanie donków przez FCI może wyjść tym zwierzętom na dobre, choćby przez podniesienie wymogów hodowlanych, że o pewnym uporządkowaniu "rynku" nie wspomnę. [quote name='ayshe']nie generalizuje.niestety.:cool1: jesli jest popyt na np.sprzedaz dzieci to winny jest porywacz czy popyt? nikt i nic mnie nie zmusi do produkcji psow choc jak moze niektorzy z was wiedza delikatnie mowiac mnie sie nie przelewa.kase maja moje psy-nie ja:smile:. w usa juz tak jest no i co?czy to nas zwalnia z odpowiedzialnosci?akurat w onkach jesli kynologia danego kraju se zaszszaleje to i tak pozniej pedza naprawiac swoj blad kupujac psy z hodowli sv;-).na szczescie jest sv.[/quote] Nie chodzi mi o to, że Polacy są bez winy. Chodzi mi o to, że generalizujecie pisząc, że [U]tylko[/U] [U]w Polsce[/U] tak się dzieje, że [U]tylko Polacy[/U] umieją kombinować, że [U]tylko Polacy[/U] hodują byle co, byle jak, byleby zarobić. Niestety nie tylko.
-
[quote name='ayshe']czym inne narody wprawiamy w nieme zdumienie:roll: ...za diabla nie moge niemcom[choc wiadomo ze lotni zbyt nie sa:diabloti: ]wytlumaczyc na czym polega idea hodowli psow bezrodowodu i wogole.....:roll: .[/quote] Nie generalizuj. Nie tylko w Polsce źle się dzieje. A tzw. puppy mills? Nie wiem, czy na tych psio-kocich fermach "hoduje" się zwierzęta z rodowodami, a jeśli tak, to jakich organizacji, czy bez, ale to własciwie nie ma znaczenia, biorąc pod uwagę warunki, w jakich te biedaki przebywają. I to wcale nie jest marginalny problem. W takich np. Stanach Zjednoczonych kynologicznych organizacji i stowarzyszeń jest od cholery i też hodują co i jak sie im podoba, nie zwazając nie tylko na wzorce ras, ale nawet i na zdrowie zwierząt (np. przesadnie je miniaturyzując, czy wręcz przeciwnie, hodując psy wielkości cielaków, itp.) Poza tym popatrz, jakie kokosy zbijaja przemytnicy zwierząt. Na Zachodzie po prostu jest popyt na tanie zwierzęta z Polski i zapewniam cię, że żaden Włoch, Szwed, czy Niemiec w rodowod takiemu szczeniakowi nie zagląda... Tak więc "Zachód" tez nie jest bez winy, bo napędza naszym rodzimym pseudohodowcom koniunkturę...
-
[quote name='ayshe']czyli dla ciebie psie po porodowodoych rodzicach chodofffca moze sprzedac jako w pelni rodowodowe wystarczy ze zalozy zwiazek i bedzie wydawac rodowody?[/quote] Ayshe, oczywiście, że może, obowiązujace w naszym kraju przepisy mu tego nie zabronią. Nie można wprowadzić monopolu jednej organizacji (w naszym przypadku Związku Kynologicznego) bo na jakiej niby podstawie? :niewiem: Nie ma przepisów, które zabraniałyby mnie, czy tobie, czy panu Mieciowi założenia własnej organizacji kynologicznej, opracowaniu własnych wzorców ras (tu nie wiem, jak z nazwami ras, ale te chyba nie sa zastrzezone, dlatego psy, które hoduje np. KHRON nadal nazywają się "owczarek niemiecki"), wydawaniu własnych rodowodów. I owszem, psy, które razem z panem Mieciem byśmy hodowały, byłyby psami rasowymi, pod warunkiem oczywiście spełnienia wymogów, które zgodnie z założeniami naszej organizacji do danej rasy dane zwierze kwalifikują. [U]Ja wcale nie twierdzę, że to mi się podoba,[/U] że popieram to, co robi np. PKPR ze zwierzętami nie mającymi papierów żadnej organizacji. Ale robią to, czy mnie się to będzie podobac, czy nie. Po prostu opisuję, jak jest. I tyle. I czy mi sie podoba, czy nie, pies po rodowodowych rodzicach, nawet jeśli ci nie mają uprawnień, "genetycznie" jest przedstawicielem tej samej rasy, co jego rodzice. To fakt, rzecz obiektywna, niezalezna od mojej, czy Twojej oceny, tak samo, jak to, że to ziemia obraca się wokół słońca, a nie na odwrót. Stosy wzniecane swego czasu przez przez Kościół Katolicki nie sprawiły, że ziemia stanęła, a słońce się ruszyło ;) Tak samo moje moralne potępienie procederu pseudohodowców nie zmieni genotypu "porodowodowych" szczeniaków. Choćbym nie wiem, jak chciała. A z nadprodukcją zwierząt nie poradzimy sobie zaostrzając "przepisy kynologiczne". Z tym można by skończyc tylko wtedy, gdyby producentom przestał się biznes opłacać. Możnaby wprowadzić powszechny obowiązek znakowania WSZYSTKICH psów, wyrywkowe kontrole tegoz i sporawy mandacik za brak chipu/tatuazu. To poprawiłoby np. ściągalnośc podatku za psy, bo dane o tym podatku byłyby w chipie. Ja bym podatek podniosła, ale i zmieniła zasady zarządzania pieniędzmi z niego: kasa na system znakowania i na zwierzęta bezdomne, na edukację społeczeństwa: co to jest pies i jak nalezy z nim postępować, na tworzenie kultury kynologicznej, na propagację kastracji. Możnaby zwolnić z podatku włascicieli zwierząt wykastrowanych. A dla tych, którzy podatku nie opłacą - znów sporawy mandat. Może wartoby też wprowadzić jakiś podatek od każdego sprzedanego szczenięcia, które wczesniej oczywiście musialoby być oznakowane przez "hodowcę", a informację o zapłaceniu tegoż podatku trzebaby w czipie umieścić... Itd, itp. Cały problem - moim zdaniem - tkwi w tym, że u nas psy i ich utrzymanie jest stosunkowo tanie. Prawie wszyscy maja psy, choć tylko niewielki procent Polaków traktuje posiadanie psa odpowiedzialnie. A przecież do cholery nie ma obowiązku posiadania psa! Tymczasem psy mają nawet ludzie, którzy psów nie lubią i nie za bardzo chcą je mieć :roll: Gdyby posiadanie psa stało się luksusem, kosztowną zabawą, tak, jak na przykład posiadanie konia, to i nadprodukcja psów by się skończyła... Szczerze mówiąc innego sposobu rozwiązania problemu nei widzę... :niewiem: Bo prawa do stowarzyszania się, czy sie nam to podoba, czy nie, raczej nikt nie będzie zaostrzał. Moim zdaniem zresztą słusznie.
-
[quote name='ayshe']to tak kole pazdziernika wsio bedzie zaszczepione:evil_lol: . [i zaczna sie wtedy wycieczki....:cool1: :mad: ][/quote]A po ile będa bilety? :eviltong:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']całe życie przede mną :eviltong:[/quote] No masz ode mnie prezent na nową drogę zycia [URL="http://www.devek.de/infos/methoden/images/gips_t4.jpg"]http://www.devek.de/infos/methoden/images/gips_t4.jpg[/URL] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='Mrzewinska']Pokaz psów policyjnych ma takze na celu przekonac ewentualnych chetnych konfrontacji, ze nie warto. Cel uswięca środki.[/quote] Ano właśnie ;) Ale ja powtórzę, mnie na takich pokazach brakuje DOBITNEGO wyjaśnienia, że takie szkolenie, jakiemu poddawane są psy policyjne z brygad antyterrorystycznych ABSOLUTNIE NIE NADAJE SIĘ DO STOSOWANIA U ZWYKŁYCH DOMOWYCH PSÓW, nawet jeśli te mają pełnic rolę stróźa, czy obrońcy obejścia... :shake: Sami pomyślcie, jak ogromna część gawiedzi jest zachwycona pokazem umiejętności, waleczności, ciętości takich psów i pierwsze co robią po powrocie do domu, to zaczynają "szkolić" swojego Ciapusia, albo przeglądają ogłoszenia wyłapując szkoły, które reklamują się, ze u nich szkolą policjanci :shake:
-
[quote name='Ewa-Jo']JAk chcesz jutro to daj znać ,ale tak żeby do mnie dotarło.:loveu: Chcę!!! :multi: Dotarło? :cool3: ;)
-
U nas kupy są porównywalne do tych, jakie były po innych karmach. Nieco mniejsze, bo dawkowanie Brita jest mniuejsze, a jak pies mniej zjada, to i mniej wydala ;) Moje psy zazwyczaj robią 3 kupki dziennie, tak jest na Bricie, tak było na innych karmach. Tylko ProFormance (nie pamiętam już która wersja) jednemu z psów chyba nie posłużył, bo Bugajski robił po niej nawet i 5 kupek dziennie... Ale racja, każdy pies przyswaja daną karmę inaczej. Czasem organizm potrzebuje więcej czasu, żeby się do trawienia danej karmy przystosować, więc ja bym po dwoch dniach jej nie odstawiała, poczekałabym tak ze 2 - 3 tygodnie i poobsertwowała. Tylko na czas takiej obserwacji powinno sie raczej odstawić wszeklkie dodatki, typu jogurcik, czy mięsko, żeby miec pewnośc, że to karma jest źle trawiona, a nie te dodatki właśnie.
-
[quote name='BeataG']Asher nie ma czegoś takiego, jak genetyczne pojęcie rasy. Pojęcie rasy to pojęcie umowne. Genetycznie wszystkie psy są kundlami. :evil_lol: [/quote]Ja tego nie rozpatruję pod względem "naukowym", bo na genetycznej trerminologii się nie znam, ale pod względem "praktycznym". No bo co, jeśli nie geny sprawia, że jamnik różni się od owczarka niemieckiego? :niewiem: Chodzi mi więc o to, że pies po rasowych rodzicach, takich, którzy mają udokumentowane pochodzenie genotypowo i fenotypowo też będzie zwierzęciem, które ktoś kiedyś nazwał owczarkiem niemieckim.
-
A ja tak sobie dumam... Kaczyński numer 2 ma kota. Kaczyński numer 1 ma psa. Samoobrona pełno ma krów, świń, koni, itp. Wynika z tego, że oni są aż tak głupi, że działają na własną szkodę :crazyeye: No i, jak ktos słusznie zauwazył, ten przepis godzi w prawa zwierząt, a przeciez ustawę, choć tylko na papierze jednak mamy. A schroniska? Zakaz pracy w niedzielę będzie oznaczał, że nikt zwierzaków tego dnia nawet nie nakarmi? :-o
-
[B]SAWA[/B], to się nie zrozumiałyśmy ;) [B]Ayshe[/B], ale o co chodzi? :niewiem: Moje zdanie o DONkach nie ma tu nic do rzeczy. Według przepisów kynologicznych donek po krótkowłosych hodowlanych (na zasadach FCI) rodzicach nie jest uznawany za kundla, tylko za peta, identycznie jak wnęter, czy pies jakiejkolwiejk innej rasy z jakąkolwiek inną wadą dyskwalifikującą, np. dog niemiecki o umaszczeniu merle, czy labrador z krzywym ogonem. Ale pies niehodowlany nie jest przecież równoznaczny z psem nierasowym. Jak najbardziej jest rasowy, ale ma wadę dyskwalifikująca gl z dalszej hodowli. Za nierasowe FCI uznaje psy, które nie mają udokumentowanego pochodzenia, przy czym dokumenty muszą być wystawiane przez organizację, która należy do FCI, albo ma z FCI umowy o wzajemnym uznawaniu się. Więc donki z ZONDu, PKPRu, czu KHRONu to dla FCI nie są psy rasowe, bo te organizacje są poza FCI, więc FCI nie uznaje wystawianych przez nie rodowodów. Ale nie zapominajcie, że tzw. rasowośc można rozpatrywac pod jeszcze innym aspektem - genetycznym. Jeśli ktoś kupi sobie rodowodową sukę i rodowodowego psa tej samej rasy, ale nie zrobi im uprawnień hodowlanych, to szczeniaki po takich rodzicach genetycznie będą przecież psami rasowymi. Ale według przepisów kynologicznych większych organiuzacji- juz nie. I słusznie. Z tego co wiem, w PKPRze takie "porodowodowe" szczeniaki, których fenotyp zostanie pozytywnie oceniony moga chyba mieć założone coś na kształt tego, co w FCI nazywa się "księga wstępna"? Dla mnie jest to bezsens. Ale nic mi do tego. Ja jestem za demokracją mi wolnym rynkiem.
-
Ja zaspałam :oops: Ale to wszystko przez Ewe-Jo :mad: :diabloti:
-
Ja pier.... Po wyborach spodziewałam się, że w naszym kraju będzie wesoło, ale że aż tak? :crazyeye:
-
O rany, mamy zadanie domowe? :diabloti: No na przykład te za długiew wyrostki kolczyste i w związku z tym nieprawidłowa budowa pewnych partii mięśni? :niewiem: