Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. ale co sypie???? Viki w nocy miała znowu atak :( cholera... atak o 2 w nocy, o 4.30 pobudka i już nie śpimy... znowu to co było wcześniej :(
  2. zwiększyłam jej dawkę sterydu - jak teraz jej się poprawi to już będę miała pewność, że to o steryd chodzi i że nie można zmniejszać :( tylko jak długo da radę tak żyć? na takich dużych dawkach> i dlaczego tak się dzieje? :( załamkę mam, już dziś się pobeczałam... znowu
  3. tak - co się polepszy to się popieprzy... a taki miałam wczoraj fajny dzień, leniłam się na maxa, to musiało dowalić z grubej rury... wykąpałam Diankę - dżizes zyliardy pcheł :/ fuj fuj fuj wszystko mnie swędzi... ale jest paskuda do psów :/ mam nadzieję, że się ogarnie bo chcę drugiego psa do niej dać... a nie sama będzie siedzieć... co prawda ona sobie tam żyje fajnie i nie rozpacza, że sama siedzi, ale ja się czuję lepiej jak są dwa...
  4. a Dianka brzydko gulgocze na resztę psów, ale pomału mam nadzieję, że sie nauczy i będzie mogła chodzić na wspólne spacery - ona ok 3 lata siedziała odizolowana, a wcześniej też nie miała towarzystwa Viki miała dziś w nocy atak, przedwczoraj też :( znowu się pogarsza - i obawiam się, że to jednak jest pogorszenie przy zmniejszaniu dawki sterydów :(
  5. aha... Kosmo wrócił z adopcji - ludzie mu pozwolili na zbyt wiele, a do tego prowadzą tzw dom otwarty, a sznup to sznup i pilnować swojego musi i dziabnął dwie kobity... więc oni go już nie chcą bo zaburzył im sielankę, jest już z powrotem u Kariny
  6. Brązowieją martwe kudły - Sabka też miała takie a po ogoleniu czarniutka :) Sabinka się ogarnia pięknie :) oby tak dalej!
  7. jutro Wam pokażę filmik Sabinki :D a ja własnie przywiozłam z Katowic Diankę (tą z okolic Leszna) - ona jest średnia! koło olbrzyma to jej dziadek nawet nie stał :/ w aucie bardzo bardzo grzeczna i to tyle co potrafię póki co powiedzieć o niej :) jest ciemno. Kochana jest i będzie śliczna jak zarośnie i może jutro kąpiel i strzyżenie jak mi się uda... to ta dziewczynka: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/919 teraz jak oglądam zdjęcia to widzę, że jest nieduża, ale sugerowałam się opisem wolontariuszek i zupełnie nie zastanawiałam się nad jej wielkością - jak piszą, że olbrzym to olbrzym :o
  8. no to trzymam kciuki za skuteczność! bo nie wyobrażam sobie innej opcji!!
  9. oooo teraz to już całkiem nie połapię się :D ale z tego co widzę to i Pixie i Dixie na "emeryturę pana" już zarobiły? ... :/
  10. Kate to może jednak do Asi Błońskiej się odezwij?
  11. a Lu(p)ka idzie do szkoły bo nie potrafią ogarnąć jaj nielubienia psów jak jest na smyczy - u Uli nie było żadnego problemu z psami, ale jednak w mieście na smyczy jest - ale w szkole się pilnie będzie uczyła co i jak :) a królika swojego kocha :o aaa
  12. Główne kontakty Sabki i Leona są na spacerach i tam ładnie koło niego idzie, na podwórku na niego warczy - ale dziewczyny pracują pilnie nad tym [attachment=13706:11414484_10205953285727753_60651111_n.jpg] za to w nocy :o hahaha Sabinka pies łańcuchowy co to domu nie zna <3 [attachment=13707:11143330_10205952997320543_9113487627012463599_o.jpg]
  13. To chyba nie jest proste zrobić żeby nie bał się burzy - moja Pepa bałą się tak bardzo, że ja się bałam czy jej serduszko wytrzyma - dawałam jej przed burzą hydroxyzynę - na nią działała bardzo dobrze i w takie burzowe lato bardzo nam to pomogło
  14. W domu jak go brałam to zwykle byłzbyt wystraszony pobytem w domu, że nie reagował na koty, na dworze by pogonił chętnie, nie wiem w jakich zamiarach
  15. Nie - Tofik nie łobuuzuje :) Trafił na świetnych sznaucerolubów i kochają go bardzo, a on jest grzeczny - bez problemu się w domu odnalazł :D Co do Sabinki to mam mieszane uczucia co do próbowania - bo zasadniczo to wg moich kryteriów to nie powinnam była jej oddawać mając tak wiele obaw, że adopcja będzie nie udana i że będzie zwrot, no ale zrobiłam to i pozostaje wierzyć, że będzie dobrze.
  16. niesamowity!! jak się cieszy! jakby dopiero co autem jeździł, a nie siedział w schronie tyle lat!
  17. no wystawianie do wiatru jest niestety nagminne :( i cholernie przykre bo człowiek się stara, dwoi i troi a ludzie mają w dupie...
  18. no jednak nie do końca bo jednak cała masa najzwyklejszych mieszańców też znajduje domy - Spajki ma jakiegoś koszmarnego pecha, może nie pisać w ogłoszeniach że tak długo już szuka domu? Pominąć to bo ludzie się zaraz doszukują powodów.
  19. Noc spokojnie, Sabka w domu na swoim łóżeczku :) Ona wczoraj w stresie była i mam nadzieję, ze teraz z każdą chwilą będzie lepiej. Inaczej byłoby z dużym psem bo nie zrobiłaby mu krzywdy, a z maluchem trzeba ostrożniej - Leon jest może odrobinkę większy od miniatury zagubiona moja ...
  20. Padłam na twarz wczoraj - Margi i Marako - jak zawsze wielkie dzięki za gościnę i przemiły czas :D Sabinka cóż - pozostaje mocno wierzyć, że się uda chociaż wracałam z poczuciem, że powinnam zawrócić i ją zabrać z powrotem - domek wspaniały, dziewczyny świetne, psiak adoptowany z Wojtyszek Leon cudowny, a Sabinka - to Sabinka - pokazała się z jak najgorszej strony - na początku fajnie weszłyśmy na podwórko, powąchała się z Leonem, zamerdała ogonem - było super. Leonek jest wylewnym chłopcem i chcial się od razu bawić - Sabka się wkurzyła i już nie było miło - chciała gryźć Leona, ja miałam ze sobą jeszcze Piździę i Piździę Saba złapała bo nie spodziewałam się ani ja, ani ona, że coś takiego może się wydarzyć - nigdy Sabinka na Piździę nie warknęła nawet, a tu stres był tak duży, że kłapała już na wszystko - tzn na zwierzaki, bo na ludzi nie. Nie zrobiła jej krzywdy bo w reakcjach jestem szybka i Sabę usadziłam, ale pokazała co potrafi, Piździa trochę obolała i zszokowana. Pytałam dziewczyna milion razy czy na pewno takiego psa chcą, czy powalczą o nią - one chciały więc cóż mi pozostało - mam nadzieję, że się nie pomyliłam i naprawdę dadzą radę. Są naprawdę fantastyczne - żeby tylko Sabinka chciała! Miałam nie dzwonić tylko czekać na wieści, ale nie wytrzymałam i dzwoniłam jeszcze z drogi - było ok, Sabka w domu na posłanku, Leon ma dużo zajęć na dworze więc się kręcił tam i z powrotem, a na dziś już są umówione z behawiorystą, który pomagał ich koleżance wprowadzać do stada psa dużo bardziej agresywnego niż Sabka i się udało - trzymajmy kciuki!!!
×
×
  • Create New...