Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. morfologia i biochemia wyszła dobrze; tarczycowych jeszcze nie pobrano
  2. Joga fajnie :) jak moja kotka :) ona z missieek chodziła na smyczy - załatwiała się na niej nawet - tzn wyglądało to tak, że szła byle dalej od tego kto trzyma smycz, a ten ktoś szedł za nią, więc ona byle dalej i tak spacer wyglądał i ciągnęła do domu, pewnie niedługo u Was też tak będzie, a potem już będzie coraz lepiej - musi być!!! policz proszę marako ile mam Ci jeszcze za podróż zwrócić to przelałabym za jednym razem te dzisiejsze wydatki i podróż
  3. czekamy na wieści... ja zrobiłam w międzyczasie porządki w rozliczeniach - dla Oczki (kurcze marako jakieś imię fajne potrzebne bo nie możemy jej nazywać Oczką :shake: ) wygląda to tak: Wpływy: 02.2013 30 zł Pani od Zefirka 20 zł lilo 30 zł AnkaG 20 zł Saththa 50 zł koja 03.2013 270 zł po [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/237344-Cudowna-sznaucerka-%C5%9Brednia-po-2-latach-w-schronisku-jest-w-DT-u-marako"]Shili[/URL] 140 zł z [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238689-PROFESJONALNY-GROOMING-termin-DOWOLNY-w-%C5%81odzi-i-Krakowie-na-sznaucery-ZAKO%C5%83CZONY?p=20279357#post20279357"]bazarku[/URL] groomingowego 107,70 zł po [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238337-Sznupkowaty-kud%C5%82acz-z-olkuskiej-mordowni-w-hotelu-prosi-o-DOM"]Timku[/URL] z Olkusza SUMA: 667,70 zł Wydatki: szczepienie 100 zł transport malawaszka 330 km transport marako SALDO: 567,70 zł czyli jak tylko dostanę info ile jeszcze marako za transport i ile missieek za szczepienie mam zwrócić to będziemy wiedzieć ile zostanie na leczenie; niestety część kosztów transportu musiałam sobie odliczyć bo już mnie nie stać na więcej - jeszcze 200 km dzień wcześniej po Włodka vel Felixa jechałam i za to już ja płacę sama
  4. ja też jestem, nie mam teraz miejsca dla kolejnego pieska :( to jest straszne, że tak ich przybywa, a nasze domy nie są z gumy :(
  5. wczoraj zamiast z uśmiechem na ustach bo udało się tak fajnie wszystko poszłam spać zapłakana :( może niektóre z Was pamiętają jak pisałam o suczce sznaucerowatej z Mysłowic - myślałam o niej już od dawna, ale zawsze coś innego było pilniejsze, ważniejsze, wydawało się w większej potrzebie :( nigdy w życiu sobie tego nie wybaczę... nigdy... zwlekanie, odkładanie tak właśnie się mści - nie na nas - na bezbronnych zwierzakach :( chciałam ją wziąć teraz, Danusia Brokatkowa pracuje blisko tego schroniska i zaoferowała się że podjedzie zobaczyć ta sunię... okazało się, że już jej nie ma... oczywiście prawdy tam nikt nie powie, baby się plątały w zeznaniach... Danusia rzuciła okiem w zeszyt i zobaczyła - eutanazja... musiałam to napisać; tak bardzo to boli, tak bardzo jestem na siebie zła, że zwlekałam... nie wiemy kiedy ją zabili, nie wiemy dlaczego... pewnie dlatego, że nikt jej tyle lat nie chciał, a przeciez miejsce w schronisku na "skupowanie" psów potrzebne... :-( Przepraszam Cię sunieczko... umarłaś bezimienna bo zawsze miałam "coś ważniejszego" ... [']
  6. zakładaj wątek Oskara i Felixa :) ja mam jeszcze kilka fotek przed obcięciem Felixa
  7. [quote name='marako'] Jestem niestety niedobrej myśli na temat oczka.[/QUOTE] ja też niestety... ale cokolwiek by było to najwazniejsze, żeby nie cierpiała bo jeśli ją to boli i nie da się uratować to trzeba usunąc; tylko marako ona została zaszczepiona we wtorek więc jakby co to powiedz o tym wetowi; jest taka maleńka i biedna - każdy dotyk powoduje, że się spina; marako podlicz koszty podróży, przeleję Ci pieniądze i na weta też
  8. trzymam kciuki, żeby się mały szybko ogarnął - to dzieciak jeszcze więc musi dać radę raz dwa - jak będziesz czegoś potrzebowała to pisz/dzwoń/etc :)
  9. co za łobuz!!! a do Dropsa nie miał żadnych ale - pewnie dlatego, że Dropsewicz nie jechał brzuchem po ziemi przed nim to i nie miał odwagi się Włodzimierz stawiać :D ale też może emocje - dużo dzisiaj zmian i wczoraj też; mam nadzieję, że się uspokoi... biedny Radziul... a próbowałaś go wołać Oskar?
  10. [quote name='zerduszko'] Margi - zdjęcia kłamią ;)[/QUOTE] własnie, własnie, ja zawsze wychodzę grubo zupełnie nie wiem dlaczego :roflt:
  11. a jak chłopcy na siebie zareagowali? bo ja nawet nie miałam jak ich zapoznać bezpiecznie
  12. No to dobrze, że już prawie wszyscy na swoim miejscu - trzymam kciuki za jutrzejsze wieści od weta - chciałabym, żeby były dobre - tam we Wrocławiu jest tez jakiś specjalista okulista nie?
  13. super!!! ja też jestem bardzo ciekawa jak trafili na sunią i czemu zaginęła
  14. w ogóle to mam wrażenie, że po tej wczorajszej wyprawie Furiatka kocha mnie jeszcze bardziej :lol: dziś jak wróciłam to jak zwykle powszechna radość i darcie ryjców, poszliśmy szybko na spacer i po jakichś 10 minutach Furka znowu podbiegła się witać z takąradością, że coś niemożliwego :lol: ona jest cudna, a byłaby mega cudna jakby nie było tych akcji z gryzieniem...
  15. Mam nadzieję, że dziewczyny bezpiecznie dojadą już lada chwila - najgorzej się jeździ po ciemku. Marako, Pink - dzięki za akcję i za tą chwilkę spotkania!!!!!!
  16. ja jak ta matka kwoka teraz się martwię, żeby wszystko było ok do samego końca... dostałam nauczkę, żeby nie tracić czujności do samego końca trasy - kilka km od domu na drogę wyskoczyła mi sarna... hamowałam strasznie, aż mi wszystko z siedzeń pospadało, mimo, że jechałam max 60 km/h, tuż przed miejscowością i już patrzyłam tam czy coś po drodze nie łazi a sarna myk... koszmar... ledwo się udało uniknąć potrącenia jej, aż się pobeczałam...
  17. ja już wróciłam :mdleje: masakra - niby cały czas blisko domu byłam a zrobiłam 330 km taaakie koło, z domu wyjechałam o 11 :mdleje: Oczunia jest bardzo, bardzo biedna :( oczko wygląda gorzej niż myślałam po zdjęciach :( nie wiem czy nie będzie konieczne usunięcie go, no to już marako musi wetowi pokazać dziewczyny pewnie za jakąś godzinę dotrą do marako, potem jeszcze Pink do siebie z chłopakami - bardzo fajne chłopaki - Radek nie zna życia poza podwórkiem, bał się bardzo, ale grzeczny, sierść - nie tak cuchnąca jak Włodka (wykąpali go jak się dowiedzieli, że zabieram - nie wiem jak mu to wyschło...), ale gorsza wełna zbita do zgolenia na zero - pies od "właścicieli" - w głowie mi się to nie mieści... no i jeszcze dwie wystraszone dziewczynki od missieek - przed nimi jeszcze kawał drogi bo przyjeżdża po nie dziewczyna z Poznania - ale pięć psiaków zaczyna nowe życie :multi: całe towarzystwo bardzo grzeczne na szczęście w drodze
  18. [quote name='eria']Etna tylko Artax Angels :loveu: to obecne skojarzenie - fenomenalne psy [URL]http://www.artax.pl/szczenieta-sznaucer-sredni.html[/URL][/QUOTE] świetne są te psy! i bardzo mi się zawsze podoba jak są "zrobione" - sylwetki boskie
  19. [quote name='Saththa']I zazdraszam wanny :)[/QUOTE] haha ja też :D w końcu nie wykąpałam WLadimira :D cholerka, dziś już nie będę go kąpać bo zimno na dworze się zrobiło :shake: ale jest ładny kurcze a jak będzie odrośnięty i zadbany to fiu fiu :loveu: trochę wychowania i jak się ogarnie z tych pierwszych emocji to będzie miód malyna pies
  20. poszedł już spać, ja też się kładę bo pewnie rano nie dadzą pospać, a i w nocy będę się zrywać na każdy dźwięk jak to zwykle robię jak jest nowy pies... :shake: jutro porobimy foty
  21. może być :lol:
  22. bardzo fajne wieści - trzymam kciuki!!!
  23. [quote name='Pink']zauwazylam ale u mnie sie po czasie dopiero ten post pojawil i myslalam, ze go zzarlo. marako, moge Ci kanapke zrobic? albo jaja na twardo, pomidor do tego, herbate w termosie ... hmmm co sie jeszcze bralo w podroze.[/QUOTE] łooohohooo wałówkę będziecie mieć??? :lol:
  24. [quote name='marako']Jak jechać będziesz od strony Częstochowy drogą 46, to wyjadę w Twoją stronę choćby do Lisowa, to będziesz miała krótsze kółko, a łatwiej w takiej dziurze się sprawnie przepakować.[/QUOTE] haha Lisów znam bardzo dobrze :lol: za dzieciaka bardzo często tam bywałam u rodziny - tak planuję jechać drogą 46 - może być w okolicach Lubecka, ok, będziemy się zdzwaniać, mam nadzieję, że będzie ok bo ja jak zwykle nez nawigacji tylko z moimi cudowanymi mapkami :D ostatnio robię telefonem zdjęcia mapy w targeo albo w zumi i tak jeżdżę :D damy radę łobuza Włodka ogoliłam maszynką prawie całego - bardzo grzeczny, oprócz łapek które standardowo sa niedotykalskie i okolice jajec są święte też i nie pozwolił mi tam wszystkiego powycinać ale z wierzchu wygląda już prawie ładnie :D będzie z niego naprawdę śliczny pies!
×
×
  • Create New...