Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. iiii tam biedna - malenstwo nie wygląda na nieszczęśliwą :angel: JEst normalnie taka boska, że rozpływam się za każdym razem jak ją widzę no i jeszcze te boskie zalotne piego na noseczku :buzi:
  2. Nom- to już wiem - tylko wysyłka 11 zł +ew. opłata za pobranie - to już się kompletnie nie opłaca kupować w necie :-? kurka - Poczta Polska powinna wyjść na przeciw sklepom int. i wprowadzić dla nich jakieś opłaty promocyjne - bo przecież to ich stali klienci :roll:
  3. mag - moja sunia tez miała ciąże urojone po każdej cieczce (teraz jest 4 dni po sterylce) - objawiało się to też mlekiem w sutkach, niańczeniam zabawek, i agresją w stosunku do niemal wszystkich innych psów - jak miała to mleko to dostałam od weta takie krople GALASTOP - bardzo dobre - szybko znikały objawy, tylko że sądość drogie - nie pamiętam dokładnie ale buteleczka kosztowała koło 50 zł i starczyła mi na dwie cieczki - ale u Twojej suni to pewnie tylko na jedną wystarczy bo duża (o ile to ta na emblemacie :roll: )
  4. No to i my się przyłączamy do grona wysterylizowanych suczek - całe szczęście, że dopiero teraz przeczytałam o kłopotach Wiktorri i jej suni bo chybabym umarła ze strachu i przeżywałabym jeszcze bardziej niż przeżywałam (a myślałam że bardziej panikować się nie da :oops: ) Zabieg był w zeszłą środę i :angel: jest wszystko pięknie - ranka nie jest zaczerwieniona ani nic, suchutka i też spryskana tym srebrnym :P Biega w kubraczku i chyba sie w nim lepiej teraz cczuje niż bez niego, bo zaczyna panikować jak jej ściągnę :o Długo się wybudzała niestety - zrzygała się jeszcze u weta i okazało się że nie była całkiem na czczo - bo wyleciało trochę trawy :-? :wink: A w domu jak ją położyłam najpierw na łóżku - to po jakiejś godzinie zsiusiała się na łóżko :o ale cóż należy wybaczać, nie? Na drugi dzień bło lepiej - wstała o 5 rano i chciała iść siusiu więc pszłyśmy, a potem wsunęła michę jedzonka :P A teraz to już jest prawie całkiem suuper bo po staremu hałasuje na klatce jak wychodzimy i zaczepia inne pieski żeby poszaleć, ale jeszcze jej nie pozwalam - lepiej się wstrzymać 8) Nie wiem czy można już jej pozwolić wskakiwać na łóżko i chodzić po schodach? Minęło 4 dni od zabiegu :fadein:
  5. :o Tufi po co te słowa? :o Ja nie kumam tej nagonki - przecież ona nie zrobiła nic złego. A nie potraficie zrozumieć, że jadą całą rodziną na wystawę nad morze i co wtedy z kilkutygodniowym szczeniakiem?? Przecież z maluchem trzeba być 24 h/dobę - mieliby go kupić i od razu komuś zwalić na głowę A od takiej baby też bym psa nie wzięła - najpierw obiecuje za darmo, a potem jak widzi zainteresowanie - myk - i 150 i nie raczyła nawet zaszczepić. Na takiego maluch na pewno znajdą się chętni, więc o to się nie martwię, ale jak baba poszuka i się trochę pomęczy to może przed następnym dopuszczeniem suki poważnie się zastanowi :roll:
  6. Ups, jednak wtedy kiepsko szukałam i znalazłem tańsze sklepy i w dodatku mają nawet tańszą wysyłkę - nie wiem czemu w KArusku liczą sobie 11 zł a w innych koło 6 :-?
  7. Nooo biedactwo kochane. PIKA albo Szantina pisały już o łapce złamanej gdzieś - to bardzo przykre. Aczkolwiek jak zobaczyłam czwarte zdjęcie to umarłam - jak bosko na nim wygląda, jak mały menel :wink: No i jak urosła - chyba nie będzie zniej mały piesek tylko raczej z tych większych, co?? Buziaczki dla Dorci :angel:
  8. PIKA ja też nie wiem czemu on twierdził, że dla maluchów (zdrowych i młodych oczywiście) lepsza jest dożylna - mówił coś o oporności, czy coś takiego. W każdym bądź razie Tutaj są zalety narkozy wziewnej i tam nie ma nic na ten temat :roll:
  9. Hihi, sorki Flaire, ale opisywałam to już chyba wszędzi oprócz tego topicu :wink: cały off był zajęty trzymaniem kciuków za Lunę :D Więc jest wszystko super - operacja była w środę - Luna dość długo wybudzała się z narkozy - tak na nią działają różne uspokajacze (po jednej tabletce sedalinu spała kiedyś 24 h z przerwami) - no i jak wróciliśmy od weta i jak kończyłą się wybudzać to zsiusiała mi się na łóżko :roll: ale cóż - jeszcze nie panowała całkowicie nad swoim ciałem :wink: Wet przed operacją zbadał ją dokładnie - sprawdzał srom i cycusie - czy nie jest za blisko cieczki, ale spoko - potem po zabiegu powiedział, że macica nie była jeszcze przygotowana na cieczkę, więc spoko zdążyliśmy na czas (to dzięki Tobie Falire bo dałaś mi porządnego kopniaka w doopsko :wink: ) Potem z każdym dniem jest coraz lepiej - jeszcze ją wolę wnosić na schody i nie pozwalam skakać na łóżko (zdjęłam materac i śpię koło niej), ale już widzę że zaczyna ją roznosić energia i na dworze muszę ją nieźle hamować bo by już brykała z psiakami :P Ranka się ślicznie goi - jest suchutka i nie ma opuchlizny - po operacji miała popsikaną takim srebrnym czymś co miało zapobiegać powstaniu zapalenia itp. Lunka jeszcze chodzi w kubraczku, bo jak tylko jej go zdejmę to zaczyna się dziwnie zachowywać i zaglądać na brzucha - a jak tylko założę kubrak uspokaja się - wygląda to tak jakby sama czuła się pewniej w tym opatrunku - jest to diść luźne więc dostęp powietrza jest stały i jakby bardzo chciała to by pewnie się do ranki dostała, ale kilka nocy nie spałam bo jej pilnowałam i już jestem spokojna bo się nie interesuje ranką 8) Jedyne czego żałuję to tego, że ten wet chyba nie stosuje szwu kosmetycznego, tylko zwykły - na zewnątrz, ale cóż jest wszystko ok więc nie narzekam :P Aha no i odradził mi narkozę wziewną u takiego malucha jak Luna bo powiedział, że dla małych piesków to się nie za bardzo nadaje (tylko nie potrafię powtórzyć dlaczego, bo byłam wtedy w szoku :oops: ), i powiedział, że korzyści z niej byłyby niewielkie w stosunku do kosztów :roll: więc nie wiem jak to jest
  10. Jesoooo Pasavera - bosko się komponuje Figa z morzem i piaseczkiem - po prostu ślicznie, ale Ci zazdroszczę takich zdjęć :oops: :wink: Dawaj więcej :D
  11. A jak porównywałam ceny smyczy automatycznych flexi to na necie wypadł najlepiej :fadein:
  12. Mam do Was pytanko - a właściwie do Dziewczyn z Krakowa, bo słyszałam jak nieraz gadałyście o Karusku - chcicłabym się dowiedzieć, czy tam w sklepie wirtualnym i rzeczywistym są takie same ceny, czy są różnice??
  13. No właśnie zapomniałam zapytać weta czy lepiej dzień wcześniej czy dzień później - w każdym bądź razie w czwartek albo w sobotę 8) a nie w piątek :wink:
  14. No to trzymamy kciuki za szczęśliwą podróż i za udaną prokreację Didu :wink:
  15. No - dokładnie - to moja córusia przecież to jak tu nie umierać ze strachu o taką kruszynkę :) Ale teraz wróciłam z nią ze spacerku i jestem baaardzo szczęśliwa - bu Lunka aż kipiała energią i chciała biegać, skakać i się bawić - no niestety mamusia musiała pohamować zapędy szaleńcze, ale dobrze, że są chęci do szaleństwa :angel: :wink:
  16. Nom, ale przed chwilą umarłam ze strachu... bo zdjęłam jej kubraczek żeby zerknąć czy wszystko w porządku z ranką, a tam z jednej strony taka górka niewielka ale twarda. No to od razu tel. do weta - i pytam, ale okazało się ze to miała od początku po operacji i to jest cośtam z mięśniem i że bie ma się czym martwić bo to nie jest nic złego. Uffff, ale rączki mi się zaczęły trząść już :oops: No i dzisiejszą noc przespałam już prawie spokojnie :wink:
  17. A dzisiaj pierwszy raz po operacji Lunka przywitała mnie tak jak zwykle - wybiegła z pokoju i wylizała mi caaaałą buzię :angel: i nawet bardziej bo nie mogła się od mojej buzi oderwać przez 10 min taka była radosna :P To dzięki Wam też :D
  18. Martuś serioooo??? :o No ale jak Ty się urodziłaś w tym dniu to dla Ciebie jest szczęśliwy, ja tam se nawymyślałam teraz różnych goopot i siem bojem :oops: :wink:
  19. Pewnie foteczki z bliska robione :wink:
  20. Łoo Pasavera - super - chciałbym taki breloczek :D A ja dzisiaj dostałam od Mamy ręcznik z pieskami i jest na nim tez szlauferek :angel: i to z ogonkiem 8)
  21. Na razie na to wygląda, że nie taki diabeł straszny :P Ranka jest na brzuszku - tam gdzie pępuszek pośrodku i jest zrobiona wzdłuż Kontrola konieczna była tylko na drugi dzień po operacji i wtedy dostała jeszcze antybiotyk i przeciwbólowy w zastrzyku, a teraz mam jej podawać antybiotyk w tabletkach, a przyjechac tylko jakby coś mnie zaniepokoiło. Jak na razie nic niepokojącego się nie dzieje 0 ranka jest suchutka i już nie jest opuchnięta, nie ma zaczerwienienia - po prostu lux :angel: Szwy ściąga się po 10 dniach, ale u nas to wypada 13 w piątek :-? więc pojadę na zdjęcie szwów w sobotę albo w czwartek (muszę to uzgodnić z wetem) :wink: Nom- ja też umierałam ze strachu i prawie ryczałam w poczekalni, ehh takie juz jesteśmy Mamuśki :wink: :lol:
  22. Hahaha już sobie wyobrażam - najlepsze jest właśnie "wystawianie Soni" :angel: niesamowite stadko :lol:
  23. No śłiczności :angel: ojjj a jakie wspaniałe ma imię Dangeroaus D'Artagnan - będzie niewątpliwie postrachem na wystawach 8)
  24. Nom- te kciuki potrafią zdziałać cuda i przenosić góry :angel: Lunka mlaśnięta i oddaje liźnięcie towarzyszowi niedoli :wink:
  25. Nom - już dobrze jest - tylko chciałam jej dzisiaj zdjąć kubraczek pooperacyjny, ale bez niego nie chciała chodzić i zaraz zaczynała interesować się raną, a jak tylko założyłam spowrotem to już było ok :roll: Martuś - Lunka wycmokana :wink: :P
×
×
  • Create New...