a ja miałam dziś dwa, BA! nawet trzy sensy życia 8)
1. Zaszczepić Sarę tak, żeby nikogo nie pożarła u weta - udało się
2. Oddać samochód do warsztatu - udało się już nawet go odebrać :D
3. zebrać ekipę do knajpy :roll: ten sens życia wciąż mnie trzyma przy życiu :lol: