Jump to content
Dogomania

malawaszka

Members
  • Posts

    78455
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by malawaszka

  1. [quote name='zerduszko']Na to żeby zaczynać z nim sportową karierę agilitową? :lol:[/QUOTE] aaa o to :lol: bo już miałam złe myśli :lol: no pewnie za późno - on na pewno ma 4, a tak naprawdę to diabli go wiedzą...
  2. [quote name='zerduszko']Mieć zębów czy nie mięć jak ojciec? :lol: [/QUOTE] i jedno i drugie... te co ma to ma obrzydliwe... masakra - do 1,5 mies jeszcze trochę zostało czasu... nie wiem dokładnie ile bo nie pamiętam kiedy tam byłam - w lipcu na pewno
  3. [quote name='zerduszko']A głęboko Ci wiertali? Bo mnie zawsze bolą zęby po plombowaniu, jak wiercenie głębokie. A potem przechodzi i boli tylko na deszcz ;)[/QUOTE] no pewnie głęboko, ale to już za długo boli... :angryy: [quote name='ULKA12']Najlepiej od dentysty trzymać się z daleka, nic dobrego nigdy z kontaktu z nimi nie wychodzi.[/QUOTE] też tak uważam... ale nie chcę mieć zębów jak mój ojciec, który też tak uważa więc czasem trzeba pocierpieć...
  4. [quote name='malawaszka']£38.32 za Vetoryl 60 mg w PDO to jest ta cena wyższa czy niższa? nie pamiętam ile było wcześniej, ale wydaje mi się, że było mniej[/QUOTE] aaa zamiast stanieć to podrożało :placz: teraz już 39 z groszami - może to jakoś automatycznie i jak za często się sprawdza to cena podskakuje... :splat: no nic poczekam jeszcze
  5. [quote name='Saththa']Jejku. A to sajan nie jest w domu z mozliwoscia wyjscia na taras? juz mnie sie wszytsko mysli :lol: [/QUOTE] no jest właśnie
  6. [quote name='AnkaG']No niech Vikusia zdrowieje :) Mnie kiedyś pobolewał ząb po plombowaniu - wyszła nadwrażliwośc na podkład plomby - zmieniono plombę i ok.[/QUOTE] makabraaaaaaaa :placz:
  7. ale mnie ten ząb pobolewa od czasu plombowania... a to już prawie miesiąc minął - i to tak boli ze 3 dni potem 1-2 nie boli i znowu - masakra jakaś, boję się bo jak tak miałam kiedyś z jednym to skończyło się usunięciem bo już miałam dość tego dłubania w nim i kazałam wyrwać chwasta :D ale wiecej bym nie chciała wyrywać... brr ale taki ból męczy bardzo
  8. ekhem... to niemożliwe :lol: maja.222 dzięki za dobre słowo i za to, że jesteś z Orim! :Rose:
  9. Byłyśmy z Vikunią u weta, dostała leki bo dziś nadal rano był katar i do tego pojawił się taki katar wsteczny - nie chcę ryzykować, że coś jej się pogorszy więc zduszamy w zarodku, do tego podaję jej sacanomune, no i uszy też do kropienia co będzie najtrudniejsze... żeby było ciekawiej to dziś rano Furia wymiotowała... mam nadzieję, że to przypadek, ale obserwuję... a mnie boli ucho i ząb, który miałam niedawno plombowany i nie wiem czy ząb boli od ucha czy ucho od zęba... obawiam się, że to drugie :placz: jednak delikatesy :shock: trzeba zmienić tytuł wątku na: Delikatesy u Waszki :errrr:
  10. Aniu błagam o info i może zdjęcia o dwóch sznaucerach olbrzymach stamtąd :modla:
  11. rany jakie on miał szczęście, że trafił do tego domu!!!! popłakałam się! [QUOTE]Witam, Dziękuje za pamięć. KImo śpi na moich nogach. Kończy zastrzyki, ma lekarstwa. Miałam szczęście. Wynajełam mieszkanie, dziewczynie która jest lekarzem weterynarzem. Na operacje przywiozła własnego psa Cieplucha, aby użyczył krwi dla Kima. Operowała od godz 13 do 19. Reanimowała 1,30 godz. Wycieła 3 guzy z śledzioną. Uratowała mu życie. Żyje, już nie biega, zrobi kilka kroków i siada. Ale rwie się do życia. Jak sie poprawi to super, jeśli nie, to ma zagwarantowaną dobrą starość w chorobie. Codziennie rano wyprowadzam go na kupkę i siku na ulicę, nasi sąsiedzi patrzą i porównują czy zrobił więcej kroków w porównaniu z poprzednim dniem, jest pupilkiem wszystkich. Gdy pojawiam się na ulicy to zaraz pojawia się nasz kot, mały kotek sąsiadów, suczka Nuka, 2-letnia Natalia i 8-letni jej brat- I TAKI ORSZAK KIBICUJE KUPIE KTÓRĄ MA ZROBIĆ KIMO :) Damy mu odpocząć i jeszcze zrobimy jakieś badania. [/QUOTE] Walcz kochany walcz bo masz o co!!!!!
  12. o nie :( Amor ['] te upały bardzo daję sie we znaki starszym psom, serduszko mogło nie wytrzymać :(
  13. [quote name='Margi']To bardzo miłe ze strony pańciostwa Fendera.[/QUOTE] to nie oni :lol: to Ola - wolontariuszka ze schroniska zaangażowana w pomoc Fenderkowi :)
  14. No bo co ja mam zachęcać - ja muszę mówić prawdę, a nie kolorować, bo kolorowo to może nie być... ja mówię każdemu że to jest fajny pies, ale nie dla każdego - muszę mówić, że ugryzł poprzednią opiekunkę bo takich rzeczy się nie zataja, ale mówię też, że od tamtego czasu nikogo nie ugryzł, że jak się z nim mądrze postępuje to on nie jest złym psem, że jest fajny, wesoły, zabawowy; Była przecież jedna babka go poznać - zaprezentował się świetnie, zabawki jej przynosił, jej suczki nie chciał zjeść i co? i goowno... poznała, pooglądała i ... przysłała jakiegoś dziwnego smsa - no ja nie rozumiem ludzi już całkiem, bo nie takie psy domy znajdują naprawdę. Zresztą to ugryzienie było rok temu, on się zmienił... ale no jak to przekazać ludziom? Nie mogę mówić, że jest super przytulakiem bo nie jest, nie mogę zostawiać poinformowania na spotkanie dopiero bo potem będą pretensje, że ktoś jechał kawał drogi i nie wiedział... może źle gadam z ludźmi - nie wiem, chętnie bym oddała ten obowiązek komuś innemu... ja po rozmowie i tak zawsze podaję telefon furciaczkowej bo ona zna Orka najlepiej
  15. no bo u niego to akurat nie o wygląd idzie - on się bardzo podoba ludziom, ale charakter ma jaki ma... i tego żadne zdjęcie czy fryzura nie zmienią, mam załamkę z nim już a nie focha; fryzurę po ostatnim strzyżeniu miał fajną - mnie się podobała tylko przy oczach można wyciąć więcej
  16. to jedź i zrób ... ja właśnie dlatego nie lubię mieć psa daleko od siebie, bo jak ja robię foty do ogłoszeń to jest zawsze zylion portretów, a niestety jak się nie zrobi samemu to ... ni ma... a oczu mam wrażenie mu nie widać bo nie miał wycięte dokładnie między oczami te kudły i nawet tam gdzie by mogły być widoczne to ich nie ma :shake:
  17. a ić Ty... teraz to już niczym nie dogodzisz :lol:
  18. on jest za ciężki - nie skacze tak i proszę mi tu nie robić schizy!!!! :mad: a kartę stałego klyenta to mam u niejednego weta :shock: niestety...
  19. możliwe, chociaż katar leciał jej głównie rano, potem już nie, ale niewykluczone że czuje się słabiej, zobaczymy jutro, umówiłam się z wetem że jak coś to przyjadę
  20. mam nadzieję, ze będzie pomalutku coraz lepiej, chociaż dzisiaj tak fajnie nie było - Vikunia nie chciała chodzić, położyła się i koniec
×
×
  • Create New...