-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
[quote name='wilczy zew']Jak Bryza była zbyt zaczepna to Mordziasta spojrzała z miną: "nie przeginaj".[/QUOTE] no to był świetny moment - bryzka się zaczaiła i chciała lecieć na Kerę, a ta stanęła, podniosła łapę i posłała spojrzenie milusie :lol: Bryzka dała sobie spokój :lol:
-
[quote name='wilczy zew'] Poznałyśmy Bryzę i nie było żadnej awantury,chociaż Malawaszka miała obawy ale Mordziasta mnie nie zawiodła :loveu:[/QUOTE] no ja się bałam bo Bryzka jak to ona próbowała polować na Mordziastą, ale na szczęście Kera zachowała się super socjalnie i po prostu zignorowała Bryzkowe zaczepki :klacz:
-
ORI zły sznaucer... już jest dobry i ma CUDNY dom w Warszawie
malawaszka replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Dziś odbyła się wizyta przed adopcyjna dla Orka - JOAPG jak zawsze WIELKIE DZIĘKI :Rose: Wizyta wypadła super, bez zastrzeżeń więc - trzymajcie kciuki, żeby się polubili i żeby Orek w końcu opuścił hotel!!!! :kciuki: :modla: -
a nawet bywa tak - niezmiernie rzadko, ale bywa i cieszy oko jak nie wiem co :loveu: [URL=http://img15.imageshack.us/i/igpo.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8222/igpo.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img842.imageshack.us/i/shwa.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9752/shwa.jpg[/IMG][/URL]
-
Odważyłam się wreszcie i wykąpałam porządnie Viki, wcześniej to było takie obmywanie byle jakie jak się wysmarowała w kupie :roll: i podczas tego obmywania panikowała i się wyrywała więc bałam się takiej dłuższej kąpieli. Mega zaskoczenie i zdziwienie - nie było paniki, odkręciłam słuchawkę od prysznica i lałam wężem bo tego się psy mniej boją, ale co najdziwniejsze - na początku Viki się kręciła i bała, a w pewnym momencie wpadła w jakiś taki letarg - położyła się w brodziku i przestała reagować na wodę, wręcz miałam wrażenie, że zaraz zaśnie... po kąpieli owinęłam ją w ręcznik i trzymałam na kolanach - letarg trwał, a nagle jakby się ocknęła, podniosła główkę i już się zaczęła kręcić normalnie. Ciężko zrozumieć jej zachowania. czasem jest tak - wygląda jakby było normalnie [URL=http://img22.imageshack.us/i/7ywk.jpg/][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/2690/7ywk.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img109.imageshack.us/i/mjdj.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9725/mjdj.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img854.imageshack.us/i/396a.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/115/396a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img580.imageshack.us/i/34gn.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/93/34gn.jpg[/IMG][/URL]
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
malawaszka replied to Pink's topic in Już w nowym domu
widocznie coś było z nimi nie tak :scared: -
[quote name='Margi'] Podziękowania należą się też jej TZ Jarkowi,który dyskretnie,cichutko panował nad wszystkim,posprzątał,ognisko przygotował.......[/QUOTE] noo Jarosław miło mnie zaskoczył :loveu: [quote name='Saththa']No a jak ogrodzenie? Jak wianki??[/QUOTE] udało się tylko plecenie trzy po trzy :errrr:
-
Mały, kudłacz TORON- zostaje w DT na stałe:)
malawaszka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
wow rzeczywiście jest mocno do Meisi podobny - on będzie cudny jak odrośnie i dojdzie do siebie, tylko żeby ktoś go wziął na DT :modla: -
[quote name='marako']Jaka fajna fotorelacja! [B]Waszka jako pani domu - super[/B], tereny niesamowite (wspominam i niestety inaczej nieco teraz patrzę na mój lichy lasek), psy dały radę i się nie pokłóciły. Tylko mam wyrzuty sumienia, że Waszka musiała odsypiać, tak ją wykończyliśmy.[/QUOTE] ahahha ale wy mnie kłamiecie :lol: wyrzutów nie miej w żadnym wypadku szkoda, że nie mogłyście pobyć dłużej bo poszłybyśmy do tego dużego lasu - tam to dopiero jest pięknie [quote name='wilczy zew']Zastanawiam się dlaczego tę rozmowę prowadzimy tutaj a nie na wątku psychiatryka?[/QUOTE] też o tym pomyślałam bo tu to właściwie powinno być o Vikusi i Bryzeldzie
-
aaaa PRZEPRASZAM zapomniałam o sznupie Bolciku - też się chłopak ładnie odnalazł, a że jest sznupem to poszczekać musiał :lol: Lunizna moja miała tylko dwie wpadki (chyba, że o czymś zapomniałam :D ) - wczoraj jak Zerce brała Bolta na kolanko to Lunizna chciała mu zawisnąć na łapie :roll: a dziś przy śniadaniu nie wytrzymała napięcia przy stole i próbowała podskoczyć do Hondy wariatka mała... a na spacerze rano całkiem ładnie z Hondą funkcjonowała, tylko te emocje przyśniadaniowe ją pokonały :lol:
-
Spałam :grins: teraz muszę się szybciutko ogarnąć bo zaraz przyjeżdża Jarka brat z rodzinką Bardzo Wam dziękuję za spotkanie - było super fajnie, tylko krótko i mam straszny niedosyt :shake: Kera i Honda są świetne - bez żadnych problemów mogą jeździć na spotkania psio-ludzkie i wstydu nie narobią :loveu: Musicie mi wybaczyć, że taka ze mnie bylejakapanidomu :oops: ale no tak już mam - nie ogarniam takich rzeczy :shock: Dzięki, dzięki, dzięki, że Wam się chciało taki kawał jechać do nas :multi:
-
Mały, kudłacz TORON- zostaje w DT na stałe:)
malawaszka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
boże jaki biedny :( potrzebne są informacje na co jest chory bo w DT zwykle są inne zwierzęta -
a może zrobimy jutro obóz survivalowy pod tytułem obcinanie Furiatki???? :megagrin: boszzz ona wygląda koszmarnie przy reszcie golasów! mały rozczochraniec, ale już nie mam ochoty się z nią użerać, niech sobie jest jaka chce... a Viki mnie dziś bosko zaskoczyła! obcinałam psy, ona wędrowała po domu, ale co chwilę zaglądała tam gdzie obcinałam i zatrzymywala się koło mnie - taka drobnostka, ale cieszy! no i jak wyszłam z psami to w przerwie deszczu wyniosłam ją do jej zagródki i widziałam, że po chwili krążenia zrobiła tam siku - w domu coraz rzadziej są wpadki, ale to głównie dlatego, że większość dnia była na dworze i pilnowałam, żeby po jedzeniu czy po spaniu ją wynosić; niestety nadal nawet na dworze potrafi się położyć w swojej kupie :placz: może po weekendzie pojadę z nią do neurologa i zobaczymy czy mamy jeszcze jakieś możliwości żeby jej w główce rozjaśnić trochę. Najchętniej to zrobiłabym jej ten rezonans, ale... przeraża mnie wizja narkozy i tych ataków podczas wybudzania się... to musi być głęboka i długa narkoza bo badanie trwa długo i pies nie może drgnąć nawet... ciężka sprawa...
-
[quote name='wilczy zew']Ja muszę obejrzeć te ruiny zamku w Siewierzu i bunkry więc niech nie pada!! Honda naprawdę taka potffforzasta?? :-o[/QUOTE] to Ty mi powiedz o której będziesz po zwiedzaniu zamku i wtedy przyjadę po Ciebie do Siewierza [quote name='marako']Drewno niestety będzie mokre, nawet jak nie będzie padać. Margi - co Ty proponujesz? /Po tylu atrakcjach przed jazdą może potrzebne będzie zdrzemnięcie się, w razie czego może wezmę śpiwór i karimatę (jak mi obu nie rąbnęła córka), albo po prostu w aucie/ [/QUOTE] żadne tam drzemanie w aucie no co Ty? :lol: śpiworek możesz wziąć bo my się jeszcze nie dorobiliśmy zapasowych pościeli :oops: ale miejsce do spania jest!
-
no wybierzcie się koniecznie!!! Obcięłam Dropsa, załadowałam naczynia do zmywarki i już nie mam siły na nic haha Zrobimy grilla, a jak nie będzie padało to jak będziecie chciały całkiem wiejsko to zrobimy ognisko :cool3: Co do powrotów to musicie sobie same ustalić bo ja to się nigdzie nie wybieram :evil_lol: raport pogodowy - grzmi, błyska się i co jakiś czas pada - spotykamy się raz na ruski rok i musi być akurat załamanie pogody :lol:
-
no ja niestety mam bardzo dużo i coraz więcej -Ojciec Dyrektor też tak miał więc geny :placz:
-
oooo jak dobrze, że coż pichcicie - ja jak zwykle jestem w lesie ze wszystkim :shock: chyba jutro zamówię pizzę :errrr: była buurza wreszcie podlało rośliny i dolało wody do zbiornika z deszczówką, musiałam wyłączyć kompa i robota nadal nie skończona :shock: za to obcięłam Zgredka i Lunę i rozczesałam Dropsa - jeszcze tylko go ogolę wieczorem i będą już tylko trzy kloszardy - Furia, Viki i JA :evil_lol: miałam dziś jechać na zakupy i kupić sobie farbę do włosów, ale chyba zobaczycie mnie saute na siwo :lol:
-
[quote name='zerduszko']Czyli mogę? :eviltong: Szkoda, ze Sadie nie ma, bo bym z Luną wespół pałały miłością do dużych :evil_lol:[/QUOTE] co za pytanie :lol: jasne że przyjeżdżaj!!! no z Luną to jest nie tylko problem z nią samą, tylko jak ona zacznie swoją histerię i oszczekiwanie psa obcego to zaraz leci Drops ją ratować i skacze po tym psie - więc robi się młyn, a mamy sie wyluzować i chcę unikać takich sytuacji