Ciężko jest raczej podprowadzić psa do głośno przejeżdżającej ciężarówki, czy z ósmego piętra zdążyć zjechać, żeby przekonać Nusię, że trzaśnięcie drzwiami samochodu, czy śmieciarka nie jest straszna.
Ale o książkę bardzo, bardzo poproszę :-)
Tak ogólnie jej strach objawia się ucieczką. Jak jesteśmy w domu i coś za oknem stuknie, to strachulec pakuje się pod biurko pod moje nogi.
Na spacerze ucieka na koniec smyczy.
Na działce ucieka w jakiś kącik.
Nie wiem jak można z tym walczyć, bo żadne gadania, przywoływania i smaczki w takim momencie nie działają :-(
[quote name='Nutusia']
Mam jeszcze jedno śliczne zdjęcie, ale dostałam mms-em i nie umiem przegrać na kompa :-([/QUOTE]
A nie da się mms- przesłać na pocztę?
Jakie to dziwne, że czlowiek się cieszy, że coś konkretnego wyszło z badań. Ale przynajmniej wiadomo z czym walczyć.
Trzymajcie się i Grzybciu i Ago :-)
To ja się wreszcie zabieram do roboty :-)
Oto Fenuś vel Grzybuś, vel Kosmitek w pelnej krasie
Słodkie lulanko w pontoniku
Słodkie lulanko poza pontonikiem
Słodkiego lulanka c.d.
No niestety, niskokaloryczne te wypieki nie są. Tzn same ciasta moźe tak ale masa do nich to albo z serkiem mascarpone albo z bita śmietaną. No ale tak raz na jakiś czas pogrzeszyć przecież można, prawda?
Jabłkowego nie było, bo jest za ciepło na mus jabłkowy z bitą smietaną, a lodówka malusieńka tu na działce niestety
Ale bylo ciasto red velvet upieczone przez Agamikę - pyszne, zdrowe, kolor ma od buraczków mniaaam. A niedawno tu były panie rehabilitantki Nusiowe na grillku i przywiozły przeobłedny tort szpinakowy - niebo w gębie.
Nusia do wyjazdu na dzialeczkę bieżała w bieżni 2 x w tygodniu. Teraz się tu rehabilituje z kumpelą Pepsi i z babcią Amigą. A po urlopie wg zaleceń Złotego Doktora pewnie będziemy bieżać w bieżni 1 x w tygodniu.
Zreszta w sierpniu najprawdopodobniej zrobimy sobie malutką wycieczkę do Złotego Doktora i do Nutusi i dostosujemy się do jego zaleceń
[quote name='mar.gajko']Amigo, dziękuje. Masz swoje tymczasy na głowie. W dodatku, [B]jak zaglądnęłam[/B] :oops: niezbyt zdrowe.
Mi nikt nie kazał. Ani nie muszę.
Mogę i chcę.[/QUOTE]
No proszę - podglądaczka jedna.:mad:;)
Nie tymczasy tylko tymczasa a właściwie tymczasowiczkę.