Trochę na to musimy jeszcze poczekać, bo weszka napisała do dr Garncarza maila z prośbą o termin wizyty, ale chyba dopiero na następny tydzień, bo po pierwsze dopiero od zabiegu upłynął tydzień, więc jeszcze z wyjęciem szwów musi się poczekać, a po drugie w tym tygodniu nie damy rady pojechać z nim do Warszawy