Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='masienka'][URL="http://forum.alaskan.malamut.org/viewtopic.php?p=77553#77553"]Forum Rasy Alaskan Malamute :: Zobacz temat - Znaleziony w Nowym Saczu[/URL] tyle na razie, pozniej Ela wrzuci go tez na strone Amiga, jak dlugo jest u tego znajomego? Ogloszenia sa, odczekac ile trzeba i ciachac chlopca. szczegolnie jesli czlowiek ma urlop i moglby sie tym zajac. Jesli dostaniemy fakture to pokryjemy koszt.[/quote] Niestety człowiek na moją sugestię kastracji malamutka mi odpisał "Ja tego nie zrobię . Rozumię że taka jest procedura ,że powinno się ale ja swojemu psu bym tego nie zrobił. Może znajdzie takie miejsce gdzie to nie bedzie miało znaczenia"
  2. Ależ ma wiele mówiące oczy!!
  3. Bogowie, czy te nasze psiury nie mogłyby sobie wymyśleć jakiejś zwyklejszej choroby?:roll:
  4. Dogo07 - Fuksior jest raczej caly czas w hotelu na suchej karmie
  5. Ja z wetem rozmawiałam o Vetorylu Ale Bonuś na poczatku super zareagowal na lek, Gorzej się porobilo jak mu się dawke zminimalizowało. Wet uważal, że skoro Bono tak dobrze reaguje na Mitotan, to narazie stosujmy go. Najgorsze jest to, że on stracił apetyt. Tzn to jest takie dziwne - jak ja jem śnidanie, czy jakąś drożdżówkę, to Bonus a jakże. Ale swojego jedzonka nie chce Kupiłam mu dzisiaj puszeczki Hillsa PRESCRIPTION DIET a/d . To jest jak pasztecik i to mu dzisiaj posmakowało. A jakby mu przestało smakować, to mam mu to podawac na siłę - robić kulki i wpychać do pychola - już to widzę:evil_lol:
  6. Tak tak, błagam o kciuki. Bo jak dzisiaj wet wyniósł znowu ta swoją mądrą księgę, z której już raz wyczytywał mi mądrości na temat tej choroby, to jeszcze raz mnie zdołował "Ja pani mówiłem, że przy tej chorobie rokowania są złe":shake::shake::-(
  7. Ciocia dojedzie, tylko nie podjedzie pod hotel, tylko zostawi samochód i per pedes dotrze ze smakołyczkami do stęsknionego:p
  8. [quote name='masienka']Forum Rasy Alaskan Malamute :: Zobacz temat - Znaleziony w Nowym Saczu tyle na razie, pozniej Ela wrzuci go tez na strone Amiga, jak dlugo jest u tego znajomego? Ogloszenia sa, odczekac ile trzeba i ciachac chlopca. szczegolnie jesli czlowiek ma urlop i moglby sie tym zajac. Jesli dostaniemy fakture to pokryjemy koszt. On jest u znajomego od ostatniej soboty - czyli od 14 lutego. Zaraz go spytam jak by to widział z tym ciachaniem
  9. Niestety - Bonuś mi funduje huśtawke nastrojów. Bylismy dzisiaj u naszego weta. Oczywiście każda wizyta zaczyna się tam ważeniem psa. No i.. zamarłam - Bonuś od listopada zjechał z 7,30 kg do 5,90 kg Za chwilkę dojdzie do wagi z jaką przyjechał ze schroniska. Znów się dowiedzialam, że przy tej chorobie sa niedobre rokowania. Nie wiadomo, czy ta jego choroba nie jest spowodowana jakimś nowotworem Bonuś narobił wrzasku na całą lecznicę, bo darł się jak opętany, kiedy mu pobierano krew. Ma pobraną krew na morfologię, biochemię i specjalistyczne, na poziom kortyzolu. No i czekamy na wyniki. Nie jest dobrze. Ja wiedziałam, ze Bonuś znowu schudł, ale nie przypuszczałam, że aż tyle! Zresztą jak się widzi psa codziennie, to tego sie tak nie zauważa:shake::-( Mam problemy z futrowaniem Bonusia, bo nie chce porządnie jeść. Nawet na gotowane jedzonko kręci nosem. Kupiłam dzisiaj puszki dla psów na rekonwalescencji. Mam z tego robić kulki i wtykać Bonusiowi do pychola. Zobaczymy, czy razem z zawartością puszki nie znikną moje paluszki
  10. Czy ja w którymkolwiek miejscu napisałam, ze to Pianka zabiła psa??? Ale jak widzę, atak jest najlepszą obroną. Jak już tez pisalam, nie zawiozłyśmy psa do weterynarza z tego powodu, że pani, która psy wzięla pod opieką ma na miejscu weterynarza na telefon, więc wiedziałam, że będą miały zapewnioną odpowiednią opiekę. A w stanie w jakim były nie wydawało mi się celowe wytargiwanie psów z samochodu do weterynarza , znowu do samochodu i potem znowu do mieszkania. One były w takim stanie, że nie mogły się w ogóle samodzielnie poruszać. Zresztą faktycznie - nie wyobrażałam sobie, że to się aż tak skończy. Ale nadal uważam, że ktoś kto zlecił podanie takim starym psom ten lek powinien przypuszczać że mogą być takie efekty. Powinien uprzedzić, że coś takiego może się zdarzyć, bo nie ja jestem weterynarzem, tylko ktoś, kto zlecił podanie leku. Dziwi mnie tylko to, że osoby, które kochają psy nie widzą w odejściu Timka żadnego problemu. Nie chcą dojść prawdy, by drugi raz taki błąd się nie wydarzył. A usiłowanie dojścia do prawdy uważają za szukanie sensacji. Ale cóż, ja tylko byłam przy nim na króciutkim etapie jego życia, wiec nie będę już więcej zabierać głosu na tym watku. W końcu ktoś z tak straszną kultura osobistą nie powinien się wtrącać.
  11. No tak, jeśli problemem są wykrzykniki, to mnie już ręce opadają. Ja też piszę w normalnym tonie, a te wykrzykniki wyrażają moje emocje. Po prostu widzę te dwa biedaki z otwartymi ślepkami, bez jakiegokolwiek kontaktu ze światem, bez reakcji na dotyk, na głos i w ogóle na wszystko (przepraszam)!!! Wiem od osoby, od której odbierałam oba psy w Krakowie , że oba były bardzo spokojne, nieagresywne w stosunku do siebie. A nawet jeśli by były, to lepszym chyba sposobem byłyby kagańce, a nie sedalin. A sedalin miał podobno zapobieć temu, żeby psy nie wymiotowały w samochodzie. Naprawdę wozilam już wiele psów swoim "psiowozem" niejeden mi już zanieczyścił samochód, ale zawsze jak jedzie osoba trzecia, to ma po prostu przy sobie woreczki.
  12. Hmmmmmmmm Pianka była na dogo i wczoraj i dzisiaj. Pracownik podawał - ale pracownik weterynarz? A jesli nie, to czy pracownik - nie weterynarz może sobie tak ot pójść do gabinetu i wyjąć strzykawki i żel sedalinu i podac psom? Bez zlecenia weta? Czy przed podaniem leku psy były zważone? Takie mam pytania - chyba nie ja jedna i dlatego uważam, że należą nam się wyjasnienia. Dopytuję się tak dlatego, że widziałam w jakim stanie psy dojechały do Krakowa :-(:-(
  13. Nie chcemy tu nikogo osądzać, ale chciałoby się wiedzieć, czy to wet schroniskowy zalecił ten lek? Czy sam wiek psa nie jest przeciwwskazaniem przed podaniem takiego silnego środka uspokajającego? Tym bardziej, że absolutnie nie było takiej potrzeby!!!!
  14. Też uważam, że należą się słowa wyjaśnienia - czy to weterynarz schroniskowy podał te leki, czy może zlecił podanie? Czy dawka była odpowiednia do wagi ciała? Bo tak chyba się stosuje ten lek?
  15. [quote name='ewikS']mówisz-masz :)[/quote] Dzięęęęki, a podrzucisz jeszcze jakiegoś linka?:p
  16. Wymiziam, wymiziam, ale dopiero w sobotę:p. U nas znowu dosypało sniegu! Już się boję, jak ja do tego Fabioso dojadę. Już dwa razy się tam zakopałam w zaspie:shake:
  17. EwikS - Oczywiście, baaaaardzo będę wdzięczna:loveu:
  18. Ja niestety miałam złe przeczucia jeszcze zanim pies tam pojechał :shake:
  19. [URL]http://images39.fotosik.pl/62/f96515d457a87db4med.jpg[/URL] Oj Soniu, Soniu, a kto posprząta???? ;)
  20. Karolinko - rozmawiałam z Tobą na ten temat i jak tylko zrobisz odpowiedni "wywiad" weterynaryjny, to przeciez znajdzie się rozwiązanie. Oby pomyslne:p
  21. Wiadomości coraz lepsze :multi:
  22. Ja wiedziałam od Pianki, że oba psy dostały sedalin, ale Timon wydawał się o wiele bardziej kontaktowy niż Fenix. A pani przy odbiorze psów (odbywało się to nie w mieszkaniu, tylko na ulicy - psy były przenoszone z mojego auta do taksówki, którą miały jechac już do domu) mówiła, ze ma weterynarza, który przychodzi do niej do domu na telefon. Ona ma więcej takich staruszków pod opieką. Wiedzialam więcm, że będa miały w każdej chwili zapewnioną opiekę weterynaryjną
  23. Tym bardziej, że nie były to jakieś agresywne i przesadnie ruchliwe psy. A Meggy twierdziła, że nawet gdyby wymiotowały, to nie jest to dla niej dziwne, bo juz nie raz przezywała takie zachowania psów w czasie transportu. A one do samochodu Meggy doczłapały same, ale już do mojego w Krakowie trzeba było je przenosić. bo nie były w stanie ustać na nogach:shake:
  24. Ja też miałam wczoraj dzwonić do tej pani, bo widziałam w jakim stanie psy dojechały do Krakowa:-(. Ale nie odważyłam się. Tym bardziej, że wiedzialam od agamiki, że ona chyba zadzwoni.
×
×
  • Create New...