Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Trzeba by mi może jakąś brodę dokleić?
  2. Ja się już zastanawiam nad jakimiś onuckami dla nich, bo kuleją jak po wypadku od tej soli
  3. :shake:Ale ślicznota. Po prstu nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę taką malotkę za kratkami. Tym, co go porzucili życzę "spokojnych świąt" :shake:
  4. Lineczka się rozbuchała. Szaleją z Amigą jak pijane zające. Tylko dlaczego ona dostaje szwungu zawsze po godz. 22? W dzień śpi jak aniołeczek a wieczorem zamienia się w pociąg pośpieszny, ba w expres wieczorny chyba. Tętent 8 łap i okrzyki radości rozlegają się na cały blok. Trzeba będzie chyba wyrobić sobie jakieś znajomości w Straży Miejskiej :evil_lol:
  5. Coś mi się mózg wyjałowił i nie mogę się popisać żadnym rymem częstochowskim. Ale wciąz sobie myślę jak te psiaczki się czują w taki mróz. Drwalikowi już naprawdę się należy ciepły domek
  6. Moje tylko strasznie cierpią z powodu soli na chodnikach
  7. Oczywiście jak znajdę aparat, bo tak wszystko skrzętnie chowam, żeby czegoś nie pogryzła, że aż nie wiem, gdzie schowałam Ufffffffff znalazłam i aparat i kabelek i wreszcie moge pokazać. Ta wystraszona, chowająca się po kątach Lineczka panoszy sie ja królowa w domu. Zajmuje najważniejsze miejsca - nie boi się już nawet władować się na fotel, który już jest zajęty :evil_lol: [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC140075.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC140078.jpg[/IMG] No czeeemu mi tak ciasno?? [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC140077.jpg[/IMG] A biedna Amiga już wcale nie ma swojego miejsca :evil_lol: [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC140076.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Rudzia-Bianca']Są jakieś wieści z domku Tumlinki ? I co u Lineczki , nie pożarła Was Amigo :) ?[/QUOTE] Ja właśnie czekam, aż się zacznie mała rzucać z zębami na Amigę, albo chociaż na Bonusia. Ale jak narazie to tylko włazi na stół - oczywiście jak nie zabezpieczę dojścia. Za moment wstawię zdjęcia co ta mała potworzyca już wyrabia
  9. Korcia dostała zastrzyk finansowy od [URL="http://www.dogomania.pl/../members/76684-majku33krakow"]majku33krakow 120 zł[/URL] Wielkie dzięki w imieniu Kory
  10. Drwaliś kochany - zgarnęłam go wczoraj od Pana Tomka jak dochodziłam do hotelu. Drwaliś właśnie szedł sobie na spacerek, ale jak nas zobaczył, to zrobił helikopter z ogona i nie było mowy, żebym go od Pana Tomka nie zabrała. Jak on się cieszy na kontakt z człowiekiem !! :loveu:
  11. Bogowieeeeeeeeeee, gdzie się człwiek odwróci tam jakiś wywalony sznupek!! :-(:placz:
  12. [quote name='edit_f']. starsza, ponad 80 letnia Pani ma już pieska.. dziś do niej przyjechał 3 letni psiak z KTOZu..[/QUOTE] Baaaardzo mądra decyzja! Życzę starszej pani jak najdłuższego zdrowia, ale .....................
  13. Widziałam - jestem świadkiem i sprawcą tych zdjęć :p
  14. Narazie cisza. Pani skarży się, że sunia się rozzuchwaliła i dogryza rezydentce i to dość ostro. I to w chwilach zazdrości o witanie i pieszczotki. Pani nawet rozważała oddanie suni do hotelu, bo jej "rodzona" jamniczka boi się wyjść z ukrycia przy zaborczym gościu
  15. Ja już w tych obserwatorów nie wierzę. Tyle razy się ekscytowalam obserwatorami, a nic z tego nie wynikało. Lineczka rozbrykała się dzisiaj na dobre. Z Amigą szaleje bez pamięci. Bonuś, choć mniejszy, ofukuje ją notorycznie, Linka daje mu więc spokój. Dzisiaj wręcz ładowała się na kolana [B]agamiki[/B], dopraszała się nieustannie uwagi i mizianka. Zaczęła się wreszcie bawić jak szczeniak podrzucała piłeczkę, podgryzała rąbek koca, nie mówiąc o kradzieży skarpetek i butów nieopatrznie pozostawionych na wysokości jej pychola.
  16. Dzięki [B]agamice[/B] wystawiłam Dońci osobne wyróżnione allegro [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=854394330[/url] _Tzn [B]agamika[/B] jest autorem - ja udostępniłam tylko swoje konto
  17. Ojej, a czym Wy go glancujecie??? :crazyeye:;)
  18. Nawet nie macie pojęcia jak on z tym kwiatkiem ślicznie siedział :loveu:
  19. Linka niestety jeszcze nie jest całkiem oswojonym indywiduum, bo paraliżuje ją strach przed obcymi. Ale staram się, żeby jak najczęściej się obcy do niej zbliżali, żeby - nawet taką sztywną głaskali, żeby ona zobaczyła, że nie taki wilk straszny. I ona po chwili się trochę wyluzowuje, ale za każdym razem przy kimś nowym przywiera biedaczka do podłogi i usiłuje się szybciutko gdzieś schować.
  20. Zdaje się, że jakoś nie ma chętnych na przygarnięcie naszej panienki :shake:
  21. Ojeeej, ten dzidziuś patyczak wygląda jak mały skorpionik z podniezionym "zadkiem" A Timuś słodziaczek jak widzę nieustająco wypływa "za burtę" legowiska :evil_lol:
  22. [quote name='erka']No proszę, jeszcze nie tak dawno wyciągana spod sterty desek i rupieci we wsiowej szopie, jak przerażone dzikie stworzonko , a dzisiaj już śmiga po necie:evil_lol:.[/QUOTE] Chciałam dodać, że z boku "pod ręką" ma przygotowany telefon, w razie gdyby zdzwonił jakiś nowy domek po nią :evil_lol: No i parę dalszych opowieści o Lineczce. Zrobiła się nieeeeeeesamooooowicie miziasta. Można ją miziać bez końca i w każdym miejscu i wciąż i wciąż. Oczywiscie nie udało mi się wyperswadować jej, że ma spać w swoim legowisku. Ale to co robi rano jak tylko ruszę lekko jednym palcem u nogi, albo u ręki jest nie do opisania. Radość z tego, że znowu jest dzień do mizianka sięga apogeum. Dzisiaj władfowała mi się na mój obfity biust, wcisnęła głowę w miejsce, gdzie inni posiadają dołek na obojczyku i fuczała mi do ucha - miziaj, miziaj. A całym ciałem pląsała przy tym jak tancerka. Ona nie merda samym ogonem - ona merda całą sobą. Niestety jest płacz jak zostaje sama w domu. Na spacery z moimi psiurami mogę więc wychodzić po godz. 7 i przed godz. 22 (up....sąsiadka strasząca Strażą Miejską tylko czeka na pretekst) Jest też nadal powściągliwość w stosunku do innych osób - do mojego syna nadal sama nie podchodzi. Nie było go w domu jak ona do nas przybyła, syn jest więc dla niej nadal osobą obcą. Ale i tak jest o wiele lepiej. Bo wczoraj miałam gośći, a ona leżała na wersalce i o dziwo nie zwiała do swojej klateczki, tylko lekko nakryta kocykiem spała sobie w najlepsze. Śmiechu było co niemiara, bo jak w końcu się rozluźniła, to tak się rozpychała nogami, że goście co i rusz musieli się ścieśniać a ona zajmowała coraz większą część wersalki. No ale koniec tego gadulstwa.
  23. One biedactwa czują przecież wszystko - i tęsknotę, ale także i Twoj nastrój
×
×
  • Create New...