Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. No i dla przypomnienia, ze jeszcze Dalia szuka nowego domku troche jej zdjec Mały puchaty śpioszek [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7100013.jpg[/IMG] Ciiiiiiiiiiii no csssssooooooooo to tylko kolega i daleko ode mnie spi [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7100004.jpg[/IMG] Nie ma to jak się rozłożyć na wersaleczce [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7100035.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7120054.jpg[/IMG] Tęskno mi za moim braciszkiem, tak nam sie fajnie odkrywało razem świat [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7100030.jpg[/IMG]
  2. Obiecałam zdjęcia Kropeczka z nowego domku. Niestety nie wszystkie mi wyszły Pożeganie było jak zwykle nielatwe, bo jak nie pokochac takiego pluszaczka [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7100042.jpg[/IMG] W drodze do nowego domku - takiemu to dobrze, sam nie musi chodzic na wlasnych łapkach [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7120061-1.jpg[/IMG] Nasz Kropeczek okazał się wielkim intelektualistą :-) [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7120065-1.jpg[/IMG] Ale micha jest najważniejsza [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7120064.jpg[/IMG] Będę sobie jej pilnował [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/_640_P7120067.jpg[/IMG]
  3. A tam w środkowej linijce - tam gdzie takie wyłuszczone to ja jestem :-)
  4. JESTEŚCIE WIELKIE Wiem co to znaczy zawalić wszystko co się powinno zrobić przez psy. Wprawdzie nigdy nie mialam takiej ilości szczeniakow , (poza szczeniakami, które miala moja sznaucerka = 6 no ale ona przez długi czas sama po nich sprzątała i się nimi zajmowała), ale też mieszkam w bloku w nie za wielkim mieszkaniu. I po trochu zazdroszczę, że Wam się tak szybciutko udało, bo ja nadal mam "na stanie" małą "pandeczkę" z pięciu znalezionych w śmietniku w Wieliczce. A chyba one byly mniej więcej w tym samym czasie znalezione co Wasze Dlatego PODZIWIAM Was i gratuluję samozaparcia. Ja cały czas czekam na wiadomość kiedy sunia będzie gotowa na sterylkę
  5. Tfu tfu tfu =- teraz wypada się tylko cieszyc i trzymać kciuki, żeby te domki okazały się TYMI DOMKAMI
  6. [quote name='Nutusia'] czyli wyślę w piątek lub w sobotę! Wyślij wyślij, akurat w weekend będę miala więcej czasu na zabawę ze zdjęciami. Opuszczam stanowisko pracy przy mikroskopie i wykladam się na leżaczku na działeczce
  7. No właśnie, hop hooop
  8. O matkooooooooooooo !! Agata51- to o takiej porze też trzeba podpisywać listę obecności???? :crazyeye:
  9. I ja nie potrafię usunąć Haśkula z mojego podpisu :-( Pestko :loveu:, strasznie mi przykro, że nie mialam wczoraj dla Ciebie czasu. A pustaki niech sobie mówią co chcą. Niech patrzą na życie nie dalej niż czubek własnego nosa. Co by te biedactwa chore i stare robiły gdyby nie tacy ludzie jak Ty Pestko?
  10. Oj, śliczności mordeczka :loveu:. Te nieszczęsne upaly wszystkim staruszkom dają się we znaki :-(
  11. [quote name='matis-87'] Ta choroba tak dlugo trwa??:( w ogole jest ona w pelni uleczalna?? w ciagu tych dwoch lat Twoj piesek mial jakas poprawe?? moja dianka sika tyle, ze musze z nia wychodzic srednio 6-8 razy dziennie na spacer... mam nadzieje, ze jej sie to poprawi, bo po wakacjach nie bedzie kto mial z nia tak czesto wychodzic:( straszna jest ta choroba..[/QUOTE] To - z tego co wiem nie jest uleczalna choroba. Lekami się ją tylko przyhamowuje. A w trakcie leczenia Bonusia byly wzloty i upadki. Teraz znowu niestety posikuje w domu,ale może na to mieć wplyw też jego wiek. . Ale był dłuższy okres kiedy Bonuś wytrzymywał spokojnie do 3 spacerów dziennie. A jak coś będziesz wiedzieć dokladniej o tyn sposobie kupowania Vetorylu to pliiiiiiiiiis - dasz nam znać?
  12. Kurcze już leczę Bonusia od dwóch lat i żaden wet mi o czymś takim nie mówił
  13. Wieczorem znowu mialam tel (skończyło się podobno allegro małej). Tym razem pani z 5-letnim dzieckiem. Chce uczyc dziecka odpowiedzialności. Wypytała o wszystko, o jakosć futerka, o przewidywany wzrost małej itd itp. Miała się skonsultować z mężem i przyjechać do mnie z wizytą na "oglądanie okazu". Ale jakoś cisza zapadla :-(
  14. Krzewy zawsze można posadzić. A wiesz jaka jest wspaniała naleweczka z czarnej porzeczki? Podwójna korzyść - pies ma przy czym łapę podnieść, a Ty masz na zimę eliksir :-)
  15. 2411magdalenko, kurcze zupelnie nie wiem, jak moglabym Ci pomóc. Sama mam jeszcze tymczasowiczkę - z piątki znalezionej w smietniku w Wieliczce tylko moja jedna jeszcze zostala. Ale spróbuję napisać do kogoś, kto niedawno proponował ewentualny dt. Tylko nie wiem, czy to jeszcze jest aktualne
  16. A ja małam tel. o Dalię, ale pani ma roczne dziecko. Niby wie, niby zawsze byly w jej domu psy. Wychowała się w górach, teraz sie sprowadzila do Krakowa do mieszkania w bloku. Nie wiem, może ja jestem nawiedzona, ale nie uważam, ze jak się ma roczne dziecko to jest dobry moment na szczeniaka, ktory jeszcze przez jakiś czas nie będzie mógł być uczony siusiania i koopkania na spacerach, tylko bedzie to robil w każdym możliwym miejscu, a raczkujace dziecko bedzie po tym kolanami i łapkami suwać. No i będzie sprawdzać paluszkiem, czy czasami oczko u zabaweczki sie da wyjąć, a może uszko się da przekręcić. Odmówiłam, choć bardzo bym chciala, zeby mała miala juz swoj dom :-(
  17. [quote name='nutusia']dzieńdoberek! :) krecha się załapała na osobnej fotce (ale na tym samym łóżku). Nie miałam tylko śmiałości wstawiać jej na tosinowy wątek. Wyślę fotki do amigi z prośbą o wstawienie na krechowy wątek. Ale jeśli zagłosujecie na "tak", może i tu wstawi z jedno :) tak tak tak
  18. Ale on jeszcze nie może chodzic na spacerki. Wczoraj byl dopiero pierwszy raz zaszczepiony
  19. Wiem, trzeba mieć nadzieję, że akurat tu nic złego się nie wydarzy. Ale tamta fundacja niby też robila dujżo dobrego, Rodzinie, od której wzięli kilka psow podarowala jakieś urządzenie medyczne dla chorego własciciela psów. A okazało się, że psy trafiły do schroniska w Świnoujściu. Jeden uciekł z domu adopcyjnego i przez rok nikt ze schronsika nie potrafił go zlapać - sunia przymarzala do sniegu na wydmach w Świnoujściu . Jeden wielki koszmar :-(
  20. Spotkałam dzisiaj jak byłam ze swoimi futrzakami na spacerze nowego Pana z Kropkiem - byli na szczepieniu u weta. Kropek nazywa się teraz Snupi. Pan go wziął na ręce i mały zaczął się okropnie wyrywać - jak piskorz. Myślalam,ze on może na mój głos tak zareagował. Ale pan powiedział, że Snupi strasznie nie lubi siedzieć na rękach. Nie podchodziłąm bliżej, bo mialam obie ręce zajęte przez smycze, wiec nawet bym, go nie mogla pomiziać :shake::-(
  21. Też mnie dzisiaj wcięło w ten nieszczęsny, wyzej wymieniany wątek :nerwy::wallbash: Kurcze, biedny Amorek. Taki podróżniczek :-(
  22. Pewnie, że zawsze będzie źle, bo przecież nikt tak jak Ty Pestko go nie pokochał, nie troszczył się tak o niego, nie rozmawial z nim, nie walczyl z jego charakterkiem. Nikt tak jak Ty nie poświęcał swojego osobistego życia dla niego. Dlatego jeszcze raz składam Ci wielkie podziękowania i wyrazy podziwu i szacunku :loveu:
×
×
  • Create New...