-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
Mnie raczej też podpowiada coś innego. Boję się tylko, żeby pani nie zamilkła na amen, a ja będę tu umierać ze strachu, czy Tajusia komuś nie oddali, albo coś w tym rodzaju :-( No i w tej sytuacji nie mogę się zdecydować na żadnego nowego tymczasika, bo podejrzewam, że Tajuś u nas znowu zawita, żeby pokopać trochę nowych dołków. Ciekawa jestem, czy też będzie na działce kombinować, żeby zwiać :-(
-
Napisalam wczoraj do pani dyplomatycznego maila (teraz myślę, że może zbyt ostrego) Cytuję "Witam Dużo myslałam o naszej ostatniej rozmowie. Martwi mnie to, że w związku z Tajem widzi Pani tyle problemów, oraz to, że jak widzę, nie posłuchała Pani wielu z naszy rad. Dla Taja nie jest krzywdą chodzenie na smyczy, natomiast może stać się się krzywda jak zaginie lub wypadnie na ruchliwą ulicę przed domem. Tak jak uprzedzałyśmy - Taj będzie potrzebować więcej czasu na pełną aklimatyzację w nowym miejscu i pokochanie wszystkich nowych osób. Bardzo proszę o przemyślenie czy w związku z tym wszystkim no i nieszczęsnymi kleszczami, opieka nad psem nie przerasta Pani. Gdyż jeśli za tydzien, dwa bądź za jakiś czas Taj miałby wrócić do mnie, to lepiej by stało się to wcześniej. Jeszcze raz więc proszę, by na podwórku pies nie chodził bez smyczy, dokąd nie będzie wracał na zawołanie, oraz na uczciwe przede wszystkim względem siebie przemyślenie decyzji o posiadaniu psa. Pozdrawiam Panią i Rodzinę, Aleksandra Pyś" Agamika mi nawet nie pzowoliła napisać, że pozdrawiam serdecznie :-( Teraz czekam, wciąż zaglądam na pocztę, ale jakoś dotąd nie mam żadnej odpowiedzi
-
No własnie ja pani powiedziałam, że przecież u mnie nie miał absolutnie takich "ciągutek" do ucieczek. Pani mi z wyrzutem odpowiedziała, że skoro go wciaż prowadziłam na smyczy, to nie miał. Ale przeciez co tydzień bywaliśmy na dzialce. Wprawdzie miał tam mamcię, a może babcię Amigę do towarzystwa, ale ona nie zawsze chciała się z nim bawić. A w wolnych od zabaw z nią chwilach Tajuż albo kopał dołki, albo sobie znajdował coś do gryzienia, albo też biegał za patyczkami, które mu rzucałam. A zresztą Taju ż jest tam dopiero ok. 2 tygodni, to może te jego próby wydostania się poza ogrodzenie są próbami znalezienia drogi do domu (= do mnie). Tajuś nie był przeciez typowym radosnym szczeniaczkiem i taka zmiana domu napewno była dla niego przeżyciem :-(
-
Zagłodzony, zmarznięty, ledwo stał na nogach.....
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Jakaś klątwa wisi nad adopcjami, czy co? :-( -
Olek-pies z niesamowitą siłą i chęcią życia, cudem wyrwany śmierci
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Czyj numer telefonu mam podać i ewentualnie jaki adres meilowy do kontaktów? -
Olek-pies z niesamowitą siłą i chęcią życia, cudem wyrwany śmierci
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Cudne zdjecia <-)) Teraz jeszcze tylko tekst do ogłoszeń bardzo proszę -
Olek-pies z niesamowitą siłą i chęcią życia, cudem wyrwany śmierci
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Felka z Bagien']Amigo zapłaczesz się ,jak zobaczysz co masz w skrzynce:placz:[/QUOTE] A co mam w skrzynce??? -
Jestem po rozmowie z Panią od Tajusia i nie mam zbyt optymistycznych wieści. Panią chyba trochę przerasta zajmowanie się psem po takich przejściach, a już najbardziej to, że Taj przynosi z jej własnego ogródka masę kleszczy (mimo zabezpieczenia). Pani córka jest już chora na boreliozę i pani obsesyjnie boi się następnego zakażenia. Po drugie - Taj podobno po wypuszczeniu do ogrodu napierw wesoło biega, a potem nagle spuszcza łepetynę i zaczyna kombinować jakby się tu wydostać za ogrodzenie. Raz podobno nawet już przeszedł do sasiada. Ale Pani nie zgadza się na wychodzenie z młodym na smyczy, bo "to krzywda dla psa chodzenie na 3 metrowej lince skoro jest ogród" No i z kotem niestety nie udało się Taja zaprzyjaźnić. Kot został przez Taja przegoniony tak, że ledwo nadążał uciekać i zadekowal się w piwnicy i w ogóle stamtąd nie wychodzi :-(
-
Olek-pies z niesamowitą siłą i chęcią życia, cudem wyrwany śmierci
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Upsssssssssssssssss, ja tam byłam w przelocie i nawet aparatu nie miałam pzy sobie -
Olek-pies z niesamowitą siłą i chęcią życia, cudem wyrwany śmierci
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Dziś Olusia poznałam osobiście w hotelu. Jest cudnie ostrzyżony z irokezem na pleckach. Kochany dziadziuś :-) -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ależ ona ma uchachany pychol :-) -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Już wiem, wiem .. All trzeba karmić sondą, żeby inne się do jej jedzonka nie dobrały :evil_lol::diabloti: -
Olek-pies z niesamowitą siłą i chęcią życia, cudem wyrwany śmierci
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Ja bym w wekend strzeliła trochę ogloszeń, ale prosiłabym kogoś o jakiś łzawy tekst, bo w tym niestety jestem cieńka -
A mnie wywala na całą stronę reklama Danonków, której się nie da ani zwinać, ani nie znika po jakimś czasie. Zgroza! Miejmy nadzieję, że Maksiowi się uszka poprawią :-)
-
Olek-pies z niesamowitą siłą i chęcią życia, cudem wyrwany śmierci
AMIGA replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Przydałyby się jakieś ogłoszenia? Czy narazie jeszcze nie? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
AMIGA replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ale za to na jakimś wybiegu oba się ze sobą wybawią, nie trzeba szukać kumpli do zabawy, ani samemu zapewniać odpowiednią dawkę ruchu młodemu -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No patrz, jakie masz uspołecznione psy - jakie pomocne :-) -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
AMIGA replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No pięęęękna jest:-) A ja już sobie wyobrażam ten wianuszek psi dookoła jedzącej i plującej kulkami Alusi - i kto pierwszy ten lepszy:-) Przy takiej konkurencji do michy to nawet największy niejadek musi się nauczyć szybciutko wchłaniać jedzonko -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
AMIGA replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Nie powiem, chętna bym była na drugiego psa,ale bym się już pewnie kierowała w stronę adopcji jakiegoś schroniskowego przyjaciela. Ale tfu tfu tfu...co ja piszę...[/QUOTE] Ooo słowo się rzekło. Zapisane, zapamiętane i nie ma odwołania:evil_lol: Tam ci psów jest dostatek - do wyboru do koloru