Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='DoPi'] ( chatka-puchatka przykryta)[/QUOTE] To najważniejsze
  2. A ja po roku spotkalam na Marszu Azylanta Frankensteina, który z powrotem pownien się nazywać Klusek (jak go w schronisku nazwali). I chłopak mnie poznał i tak się strasznie ucieszył że nie wiedział co ma z sobą zrobić. No i też sobie powiedziałam, że warte są te śmierdzące okłady z kozieradki, te codzienne wizyty w gabinecie wet. i noce po kastracji, no i łzy pożegnalne - warte tego co potem
  3. To już lepiej po tej 21-wszej, zebyś choć na kawkę przysiadła i zjadla moją nową "specjalność zakładu"
  4. Sama go dziś możesz pożałować i osobiście wymiziać i naszeptać mu do uszka, że ta podla mamuśka go naraziła na takie cierpienia
  5. A mówiłam, że COPONIEKTÓRZY mają zakaz wychodzenia z domów? Ale nie, szwendają się po rowach i zbierają wszystko co się tam rusza!
  6. Hohohooooooooooooo ale seria ogłoszeń. No Tajuś, teraz to już nie ma szans, musi Cię ktoś pokochać
  7. [quote name='barb']Mnie nie udalo się znaleźć żadnego ogloszenia o zaginionym w Krakowie yorku.[/QUOTE] Spoko, wiem już, że ten co trafił do schroniska już zostal odebrany przez właściciela. I to jest własnie ten sam co zginął w Swoszowicach - hurrraaaaaa
  8. [quote name='Ikusia']Wiem bardzo mało więc bez szczegółów, ale przed chwilą na Rybną pojechał znaleziony york. Może akurat ktoś będzie szukał, to kontaktować się ze schroniskiem.[/QUOTE] A ja własnie dziś słyszałam, że w Swoszowicach zaginął york
  9. Męcizna zapomniał dziś o podnoszeniu łapki:-) Ja o malo co zapomniałam go uraczyć tabletką rano. A tak w ogóle to u nas jest tragiczna pogoda. Mały ginie cały w mokrej trawie, pędzluje sobie tą trawą szwy. Trawa jest tak wysoka, że nawet Amigi prawie w niej nie widać. No bo kto to widział, żeby sznaucer miał ogon w kształcie precelka? Jakby miała normalny, jak to każą normy, to przynajmniej ogon by jej z traw wystawał.
  10. Tak, to był absolutny debiut:-) Os Piastów to dość blisko ode mnie (niestety;))
  11. Małe czarne dzisiaj dostojnie podniosło tylną łapkę do siurania - jakby chciał mi pokazać, że i tak jest 100 %-owym mężczyzną :-)
  12. A miałaś zakaz wychodzenia z domu!!! I co znowu nałapałaś??
  13. Tajuś dziękuje za życzenia. Ma już wyjęty wenflon, dostał dziś jeszcze strzała w dupinkę (a wlaściwie dwa strzały). Od jutra ma dostawać antybiotyk dopyszcznie, a za 10 - 12 dni od zabiegu trzeba go będzie rozpruć
  14. Oj, a on ma właśnie takie szwy jak po sterylce, a nie po kastracji, bo jdno jądro było owszem w pachwinie, ale drugie było dość głęboko w brzuszku :-(
  15. [quote name='Nutusia']Pewnie nie widział biedaczek co się z nim dzieje i wolał "nie polec" ;) A dziś już pewnie jest lepiej, co? Pospaliście choć trochę w nocy?...[/QUOTE] Dobrze powiedziane - trochę pospaliśmy. Mały cwaniaczek mimo kołnierza świetnie sobie radzi z dostawaniem się do szwów. Niby wetka twierdzila, że on nie da rady sobie rozpruć szwów, ale wystarczy, żeby sobie to wszystko rozmemlał. A dodatkowo usilnie chciał się dostać do wenflona. Więc każdy ruch młodego mnie budził. Na szczęście zaraz jedziemy do weta i najprawdopodobniej pozbędziemy się drażniącego plastra na łapce i wenflonu w łapce.
  16. Ale super wiadomość. Taki to ma szczęście. Tak szybciutko znalazł domek :-)
  17. Wrócił i biedak się nawet położyć nie chce, tylko drypciula po mieszkaniu. Przecież chyba działają jeszcze środki przeciwbólowe, więc to chyba nie z tego powodu taki jest niespokojny :-(
  18. Tajuś został w lecznicy. Tak na macanego, o jedno jądro jest wyczuwalne w pachwinie, ale drugie niestety jest gdzieś w brzuszku :-( Oczywiście mimo pustego brzuszka od wczoraj i mimo tego, że jazda samochodem trwała raptem jakieś 20 minut, to mam zapawikowany cały tył samochodu. A mogłam się już chwalić, że wyjazd na działkę i powrót wczoraj był pełen sukcesów bezpawikowych. Ale fakt jest faktem, że Tajuś był po snackach for comfort travel i zjadl w trakcie jazdy chyba tygodniowy przydział gryzaczków. Na stole u weta też zaślinił cały blat:-(
  19. Święte słowa, ale chiałabym, żeby tego "gorzej" było jak najmniej
  20. A ja już dzisiaj mam stresa i mi szkoda że mały bedzie cierpial i w ogóle. I się zastanawiam jak on zniesie te dni po zabiegu i w ogóle :-(
  21. A mnie Merlin stoi przed oczami. Mam nadzieję, że Taju s nie okaże się w połowie Tajową
×
×
  • Create New...