Jump to content
Dogomania

Erykowa

Members
  • Posts

    608
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Erykowa

  1. Hej,ja anty ptasia ;) ale psa byś jakiegoś pokazała ;)
  2. Hej Fajnie mieć psa w domu :) i podziwiam ostatnio wstawiane zdjęcia i co jakieś chciałam napićac,ze najładniejsze to znajdowałam takie kolejne ;) A Franek,to waśnie wygląda na takiego arystokratę-jak można go uderzyć,przecież to aż nie wypada,nie mówiąc o skrzyczeniu ;) I chyba musisz jakąs budkę Waldkowi zmajstrować,bo firanki długo nie wytrzymają
  3. Tak,moje i w związku z nimi 4 razy dziennie zasuwamy z Erykiem do szkoły i z powrotem na szczęści to tylko 2 km za każdym razem Niestety sań nie mamy,ale kiedyś był plan,żeby kupić ew.mój mąż miał robić ale właśnie ostatnio zimy/śniegu prawie nie ma a do tego jak pisałam albo pod górę albo w dół mamy.Do tego po asfalcie,z kucykiem bym się bała a takich szutrowych/piaskowych dróg nie ma tylko polne,bardzo pozarastane.Więc jak nas "najdzie" i coś śniegu leży to wtedy jedziemy po łące przy stajni albo takiej osiedlowej drodze ale co to za przyjemność miedzy domami :(
  4. No Nika Ty to masz maszynę do ciągnięcia ,choć tez jeszcze chyba za młody Dzięki dziewczyny,za ostrzeżenia co do ciagnięcia i szelek.Choć to tak na 'próbę" było.Pociągnął z 10 m jedną i potem tyle samo drugą córkę.I Agutka trafiłaś w wagę ;) (Jedna 23,druga 26kg a Er ostatnio 34 kg ;)).No i same sanki z 2 x pod górkę.To tak bardziej z ciekawości czy w ogóle "podejmie" się bo mój poprzedni pies -jak tylko poczuł obciążenie to natychmiast się kładł ;) .Szelko ubrałam jako lepsze rozwiązanie niż obroża,choć kupione z pół roku temu-bardziej do samochodu (choć jeździ w nich tylko tak profilaktycznie,bo ma tył w kombi do dyspozycji) tak na szybko. Ciągnąć raczej nie palnuję ani w tym roku ani w ogóle,może jako taka atrakcja kiedyś ale my do ciągnięcia sanek mamy Melkę ;) a i u nas kiepskie warunki na to bo bardzo pagórkowaty teren i albo pod górę albo w dól M@rta dzięki.A jesli chodzi o obróżki to wiem,ale ja go mam tylko ponad pół roku więc musze limit zakupów na rok ustalić ;) Agutka niestety w mojej końsko psiej kurtce padł zamek i musiałam się tą "skorupą" ratować ;) Amber dzięki,las fajny ale wczoraj bardzo tłoczno w nim było.Spotkaliśmy kilka kundli,2 haskie i chyba boksera tzn wygladał jak bokser ale chyba jeszcze nie wiedziałam tak wielkiego-nawet nie na wysokość bo niższy od Erka ale klatę miał taką szeroką ,że możne by mu między łapami spokojnie jakiegoś pit bulla wsadzić Majkowska nasz linka ma 15 m więc chyba nie taka strasznie długa ;) Jak na razie Er nie zaplątał mi sie o nogi a jeśli chodzi o palce to jak widzę,że się rozpędza a linka się kończy to go wołam i wtedy zwalnia.On nie ma tak,zeby nagle ruszyć.jedyne własnie kiedy nie słucha to za tymi sarnami ale wtedy widzę wcześniej ,że "tropi" i reaguje od razu.Do tego On nauczony,ze jak tylko poczuje szarpniecie (koniec linki) to przestaje ciagnąć. I przyszła nam nasz piękną pomarańczowa obróżka :).Na razie nie mogę się przyzwyczaić do takiej "szerokości" na jego szyji ,na szczęście jest miękka to jemu nie przeszkadza i kombinuję jak dobrze ją zapiąć.Na spacerku porobię zdjęcia to się pochwalę.Rano było -12 więc szkoda mi było aparatu brać ;)
  5. nie paczcie na mój "kubraczek" ale to strój konnno-psowo spacerowy
  6. Zasypuję zimowymi zdjęciami :) Tak wykorzystujemy biednego psa ;) Na prostej i ubitym śniegu nawet ciągnął sanki z dzieckiem ale nie mam zdjęc ;) Jak pomogło mu się ruszyć to potem tak zasuwał,ze nie nadążałam za nim ;) I spacer w lesie.Nie ryzykowałam i wzięłam linkę.I dobrze,bo śladów pełno i pies bardzo nakręcony.A do tego jak już wracaliśmy,pełno ludzi z psami.i po dzisiejszym dniu wiem,ze inny pies się nie liczy jak jest trop saren... Pies jest na szczęście na tyle kumaty-sam na to wpadł,ze jak się zaplącze to siada ;)
  7. Myślę,że na ta obronę zapiszemy się ale pewnie dopiero koło wakacji :( Teraz nie mam absolutnie jak,potem ferie i dzieci w domu,w marcu chce go kastrować,w kwietniu wyjazd do teściowej w maju do mojej mamy -to takie min 10 dniowe wyjazdy.Także jak tylko "pozbędę" się dzieci w wakacje to myse,że się uda :) Agutka przeszukałam kiedyś "cały' internet ;)Wiem,ze krótko był z matką,chyba,ze coś namieszane z datą ur.ale ma wpisane w książeczce,że jest z 18.XI i to uznaje raczej za pewnie.Wiem od tych poprzednich właścicieli,że wzięli go na świeta/podczas.I myślę,że prawda to,że jest z wlkp choć do końca nie wiem bo raz mówili,ze jest z Ostrowa,a raz ,że jak chce zobaczyć rodziców to,że są niedaleko bo w N.Tomyślu.I jakoś mówili o tych szczeniakach do Niemiec.Więc nawet nie wiem czy oni go kupili/wzięli z ogłoszenia czy jakoś po znajomości.Niestety nie znam niemieckiego a można by poszukać tam w archiwalnych jakiś ogłoszeniach czy coś jest.Ja wtedy w naszych ogłoszeniach w tym terminie-do wydania w grudniu,szczeniaki z listopada znalazłam tylko w środzie wlkp -ale czy to możliwe,ze to to to nie wiem. Z info.które mam wiem,ze były 4 w miocie i on był 3ci i najmniejszy z samców (3 psy,1 suczka). Szkoda,ze byli właściciele nic nie odpisali jak dopytywałam ale trudno,to znów nic tak bardzo ważnego.Tylko trochę to zastanawiające ;) edit.szukanie po innych przedmiotach byłych włśscicieli wiele mi nie da ;) -sprzedawali kiedyś i hodują konie ;) bo to nie "hodowcy".A nie mam jak dotrzeć do nazwiska/danych od kogo go wzięli.Jedyne 'pewne" dane którymi się kierowałam i szukałam czegoś to nazwiska weterynarzy,które mam wbite w książeczkę.Pierwszy właśnie ponoć z okolic Środy a drugi juz z Nowego Tomysla :) A my byliśmy w pięknym 2,5 godzinnym spacerze w lesie.Jak tylko zgram zdjęcia to cos pokażę.
  8. Niestety nic nie wiem.Znaleźliśmy go w ogłoszeniach jako pies do oddania.A ponieważ wybieraliśmy się do teściowej-on z pod Nowego Tomysla to postanowiliśmy się zainteresować.Zwłaszcza,ze był wychowany z dziećmi w wieku moich i nauczony już czystości.Poprzednia właścicielka mówiła,że jest od jakiegoś faceta co hoduje dobki i sprzedaje do Niemiec.Z tego co mówiła,bez papierów-jeden z rodziców z rodowodem,w miocie były 4ry. Jakos mnie to na pocz.nie interesowało skąd jest,zawsze miałam kundle i nigdy nie znałam ich pochodzenia.Potem,jak juz był u nas szukałam jakis info.,pisałam maila do poprzedniej włascicielki ale nic nie znalazłam a i ona się nie odezwała. Znałazłam stare ogłoszenie ze środy wlkp o sprzedaży dobków w podobnym terminie jak był Er sprzedawany ,mam zdjęcia "rodziców" i nawet próbowałam dzwonić to właśćiciela ale ma wyłączony tel.Także jedna wielka niewiadoma ;)
  9. Majkowska tez właśnie się zastanawiałam czy to nie staroangielski,bo na Pon-a to sporo za wysoki-chyba. Zimę mamy piękna,dosypał i dziś nadal sypie,choć przez to straszna "ciemnica" jest Amber właśnie tez tak ćwiczyliśmy to "wróć".I na polach,czy przy spotkaniu z ludźmi w parku działało idealnie a przy psach "z poślizgiem" tylko tłumacze to tym,że ciężko mi było ćwiczyć bo nie mamy na stałe jakiegoś towarzysza na spacery.A teraz jak doszły sarny to zaczynamy ćwiczyć od nowa. Zągladnę potem na tego Hitt Doga.Bardzo by mnie to interesowało,bo uważam,że podstawy obrony były by super.Tylko właśnie przeglądałam jakieś oferty szkół -juz jakiś czas temu i wyczytałam tam,że najpierw trzeba mieć zrobiony kurs podstawowy a to mi się nie uśmiechało.Siad,waruj,zostań,chodzenie,przywołanie na zamkniętym terenie to to mamy opanowane i szkoda mi było wydawać kilka set zł ale jak można "samą" obronę to się zainteresuję.
  10. Hej Amber ! Jeśli chodzi o sarenki to zaczynamy w tygodniu intensywna pracę.Spodziewam sie jutro lub w śr.gwizdka i postępuję wg artykułu z linku Czekuni.I postanowiłam,ze jak nie pomoże -choć liczę,ze powinno się udać/wypracować choć wiem,ze potrwa to miesiące to idziemy wtedy na tresurę-mam nadzieję,że nie będzie jednak potrzebna/za późno A jeśli chodzi o zmiany w charakterze dobka to po dzisiejszym dniu mam 100% tego przykład.Własnie wróciłam z wieczornego spaceru z oczami jak spodki :) Erman,który albo nie interesował się wcale ludźmi -czasami niektórych próbował powąchać ale bardzo rzadko albo jak widział jakieś zamieszanie raczej się oddalał ;) .Dziś mijaliśmy 3 chłopaków którzy się bili-próbowali jednego wytarzać w śniegu.Do tej pory Er mijał by ich przy moich nogach dziś zaczął ciągnąć w ich stronę warcząc !!! Nie było to jakieś mocne szarpanie,po prostu naciągnął smycz w ich stronę i bardzo cichutko jednak warczał.Tak mnie zszokował,ze miałam ochotę usiąść na najbliższej ławce ;)
  11. Widoczki I psisko ,które mijamy czasem po drodze.Bardzo pozytywnie nastawiony do nas,zawsze merda ogonem i chętnie się z Ermaniem przez płot wita.Nie mam pojęcia co to za rasa.W każdym razie jest wielki-przynajmniej przez to futro sprawia takie wrażenie.Ale jest na pewno kilka dobrych cm wyższy od Eryka czyli z 70 cm ma minimum
  12. Dzięki dziewczyny ! Witaj BlackDream :) korciło mnie zamówienie dwóch ale mamy :2 kolie-potrójny łańcuszek i blaszki,do tego czarną skórzaną wąską,czerwoną szerszą taśmową,czarno-odblaskowy zacisk i szelki ;)A teraz wymyśliłam jeszcze tą pomarańczową-bo ma 4 cm a marzyła mi się taka szeroka-zobaczymy jak Eryk będzie w takiej wyglądał.I na pewno na wiosnę zamówie jeszcze jakąś w wiosennych barwach ;).Do tego jeszcze kupiłam gwizdek.na razie wystarczy :) Teraz jeszcze chciałam do każdej obroży mieć adresatkę z wygrawerowanym telefonem.... Majkowska ja tam -przynajmniej na razie ;) nie mam z Er żadnych problemów prócz tych saren.Tak to bardzo grzeczny i usłuchany,nie robiący szkód pies.Trochę nakręcony i z adhd ale jeden porządny spacer mu wystarcza.tzn nie,ze jeden w ciągu dnia ale jeden taki ponad godzinny z zabawą i ieganiem luzem.W prawdzie teraz mniej więcej co pół minuty przychodzi i kładzie mi piłke na kolana lub prubuje się na nie wepchać no ale to przecież sama przyjemność a nie problem ;) Czasami zastanawiałam się ile on ma z takiego "prawdziwego" dobermana ale obejżałam sobie na YT filmik pt '10 najzabawniejszych filmików o dobermanach' i muszę powiedzieć,ze to odbicie mojego psa ;) Dziś byliśmy się wygonić.Pogoda -albo śniezyce i wiatrzysko,ze łeb urywa albo słonko.Wstrzeliliśmy się w słonko i chmurki ale bez opadów
  13. hej,hej wieje jak cholera ;)
  14. Swietna wiadomość ! oby jak najwięcej takich domków.
  15. Hej Chomisko cudne,taka biała kuleczka :) A i piękne zdjęcie pod choinka-takie rodzinne :) Spacerowe jak i u nas błotno śniezne widzę.
  16. Hej Obroża zamówiona-pomarańcz :) Będzie żarówiasto,bo szeroka Agutka on też z tego tropu wraca ale zajmuje mu to więcej czasu niż normalnie i boję się,żeby nie było,że jak do tej pory przychodził raz,dwa to wyczai ,że wcale nie musi sie "spieszyć" i w innych sytuacjach. Majkowska gwizdek będe zamawiać na dniach. A jeśli chodzi o to szkolenie myśliwskich to myślę,że potem też trzeba z takim pracować i jak na razie pozostanę przy dobku 9i drugiego bym za kilka lat chciała) choć nie powiem,gordony i pointery są dla mnie przepiękne ;) A tu kilka przykładów jak zdjęcia różnie mogą pokazać psa Er -"kawałek psa' i "sarenka" I coś na dowód,ze też mamy choinkę i nikt jej nie zjadł ;),zwłaszcza,ze na dniach stanie tam kominek-i chyba będzie to ulubione miejsce psa
  17. Hej M@rt@ wiesz,pomarańcz zawsze lepszy niż róż ;)
  18. hej i witam w Nowym Roku ! To teraz będę wiedziała i nie wysyłała 10 razy ;) Z tymi zapędami to katastrofa.Na szczęście mamy dużo pól do spacerowania a i w innych lasach go nie spuszczam,ze wzgl.na zakaz ale chyba i tak zacznę u nas ćwiczyć i tak jak Amber odwracać uwagę/łapać jak zobaczę,ze zaczyna łapać trop. Ja tego bardzo nie lubię,moje kundle miały w nosie dziką zwierzynę ale kiedyś,kiedyś mieliśmy przez jakiś czas z mężem "odziedziczonego",po przejściach setera irlandzkiego.To była katastrofa.I pomimo pilnowania kilka razy nam zwiał.Raz zleciał z góry i wpadł w rozpadlinę w kamieniołomie.Na szczęście pracownicy go znaleźli.No nie ważne,ale po nim stwierdziłam,że nigdy w życiu myśliwskiego psa,nie żebym miała coś do nich ale uważam,ze ja za słaba do takich jestem.W zeszłym roku znajomi oferowali nam rodowodową suczkę szczeniora bigla a w tym -przepraszam zeszłym roku ;) też mogłam mieć szczeniora gończego ale zrezygnowałam.Także wiecie mam nadzieję ,ze z Er sobie z tym poradzimy. Wczoraj wieczorem poszliśmy na 2 godzinny spacer>Nakarmiliśmy konie przy okazji,poodwiedzali znajomych a przede wszystkim podziwiali sztuczne ognie. A dziś u nas katastrofa pogodowa.Rano padał deszcz ,teraz juz nie ale wszystko skute lodem ! na chodnikach idzie się zabić a śnieg na polach tak "ostry",że boję się że porani mu łapy :( Chyba pójdziemy potem tylko do parku ale jak coś posypią-na szczęście u nas "tylko" piaskiem a nie solą. A ktos poradzi-jestem przed zakupem obroży-pomarańczowa czy czarną?Taka szersza więc będzie dobrze widać.
  19. Hej,Witam w nowym roku !!!
  20. Hej w nowym roku ! U nas tez kiepsko ze zdjęciami-na sniegu katastrofa,żeby pies był ostry ;)
  21. Witamy w nowym roku ! Piękne macie zdjęcia i taka bajkową zimę.Morusek wyglada cudnie.Super,że udało Wam się z tym lekiem załagodzić choć trochę :)
  22. Hej w nowym roku ! Ale piekny wschód wyłapałaś,czasem warto wczesniej wstać ;) A Waldek na tym sniegu i w sosenkach wygląda cudnie !Wszystkie zdj.super a to pod choinką -skrzat/Mikołajek i pies to już w ogóle ! Chłopaki na pewno sobie razem poradzą w górach.A Ty na długo ich zostawiasz?
  23. Hej,witamy w Nowym Roku !
  24. Hej w Nowym Roku ! mam nadzieję,że łapka się szybko zagoi.
×
×
  • Create New...