-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
[quote name='kinga']dziś Merlin w lokalnej gazecie ;) (...) - no i Camara nie będzie wrzeszczała, ze NIc nie robię :shake: :eviltong: nic nie pomogło :shake: I TAK wrzeszczała :placz:: - a mówiłam ci tyle razy, pindziu jedna, żebyś go wcześniej dała do tej gazety! :angryy: ............................. ...bo Merlin znalazł dom :loveu:. Powiem krótko - i niech to starczy za cały komentarz: taki dom dla niego sobie wymarzyłam. no i muszę ponuro potwierdzić, jak zwykle: Camara ZAWSZE ma rację. :roll:
-
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota'] On jest już w swoim domu ?[/quote] jest w nieswoim :evil_lol: a SWOJEGO szuka ;) -
dziś Merlin w lokalnej gazecie ;) ...co prawda nie robię sobie zbytnich nadziei - jako, ze Koszalin - co powtarzam do unudzenia :oops: - to nie Kraków, i jakoś tłumów w schronisku nie ma po piątkowych prezentacjach psów... ...ale choć miło popatrzeć, jak się pięknie prezentuje na papierze :lol: - no i Camara nie będzie wrzeszczała, ze NIc nie robię :shake: salibinko - skopiowałam w większości ogłoszenia Twój tekst z plakatu Merlina - ale, wybacz, nie dopisałam pod spodem: autor tekstu:salibinka :evil_lol: ...niniejszym Cię proszę, abyś sobie praw autorskich nie rościła za bezprawne wykorzystanie twórczości własnej :eviltong:
-
[quote name='Kasie']Góry rzucam póki co (czas rehabilitacji) ale 8 sierpnia mam ślub, powiem więcej SWÓJ ;) Paweł psiarzem nie jest :shake: ale powolutku...:roll: już wyciąga czasami sierść z zupy i je dalej... same wiecie ze to postęp ;) - gratulacje :loveu: ( ja 8 sierpnia urodziłam swoje pierwsze dziecko :lol:) ...ale CZEMU gotujesz mu zupy z kaukazów? :crazyeye: :shake:
-
[quote name='Kasie'] Raz szukał domu. Prawie pół godziny po ogrodzie węszył i szukał, w końcu się zlitowałam i odprowadziłam go. Ale jako istota złośliwa nie omieszkałam poinformować o tym Koleżanki Kingi :cool1: dostałam smsa z gatunku moich ulubionych: Lincoln szuka domu. Naprawdę. ta Kasie to nie jest dobra koleżanka :shake:. tak się nie robi :placz::placz:, nawet, jeśli sms przyszedł w dniu 1 kwietnia...:mad:
-
[quote name='Camara']a czy ja przez ten czas dostałam jakieś porządne zdjęcie Fado? jakikolwiek opis do ogłoszeń? NIE :diabloti: to jak chcesz się go pozbyć???? :roll: Kasie - czemu nie dostarczyłaś Camarze porzadnego zdjecia Fado? :shake:, kimkolwiek by był... dostarcz szybciutko, a potem się zdzwonimy :multi: ...bo ja wiem, ze NAJBARDZIEJ to Ty lubisz wielkie, kudłate, niekoniecznie zdrowe psy z Koszalina i okolic... :loveu: ( Camara w tym miejscu ma milczeć. Camara WIE, o którego psa chodzi...:roll:) Kasie - rzuć te góry w diabły, skoroś już połamała wszystkie możliwe nogi - i zejdź wreszcie na psy :p
-
czas, aby MErlin trafił do swojego domu. jest fajnym, miłym psem - otwiera sie pięknie na ludzi, których zna. Lubi się przytulać, ba! wtulac pod pachę, podając na zmianę to jedną, to drugą łapę. Domaga się glaskania, trąca pyskiem, a wtedy gęba mu się tak radośnie uśmiecha. Na smyczy chodzi jak anioł, zainspirowany szynką wędzoną - pięknie wykomuje komendę: siad, respektuje polecnie: zostań. Bardzo chciałby być psem domowym - i patrzy błagalnie w każdą szparę w niedomkniętych drzwiach - ale u mnie tym psem nie moze być. Nie moze być nawet psem ogrodowym, bo z moim Liptonem...no, nie dogadują się :shake:, że tak delikatnie napiszę. Zresztą szkoda by go było. Na siedzenie całymi dniami w kojcu na końcu działki, na niedlugie chwile poza tym kojcem, właściwie na samotnosć - bo póki lato i długie dni - to jeszcze trochę jestesmy w ogrodzie, możemy tę wspólną godzinę spędzić wieczorem -ale potem, jesienią, zimą?....... ...to pies po przejściach. Nie miał łatwego życia, widać to po nim. Zasłużył na lepszą druga połowę.
-
Biafra sobie poradzi... :p mając juz doświadczenie w postaci konflików o królestwo pomiędzy swoimi kaukazami - Igorem a Grandą przy rozdzielaniu których Biafra - subtelna, delikatna blondynka :loveu: - zapytywała mnie niewinnie: - jak myślisz, powinnam pojechać do tartaku zamówić kolejne drągi? - bo już wszystkie połamałam na Grandzie i Igorze... :diabloti:
-
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Właśnie nic nie zrobiłam ! [B]Moris[/B] hurtowo wsuwa ślimaki. :cool1: :lol:[/quote] a fuj. czy w ramach wsparcia - powinnam wyzbierać wszystko z mojej działki - i zorganizować transport karmy dla Morisa? ze skorupkami czy bez skorupek? -
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz'][B]Kinga[/B], mam do Ciebie żal. Dlaczego nie powiedziałaś mi prawdy, że [B]Moris [/B]to francuski piesek ? :eek2: Coś jakby gabaryty nie te...:hmmmm:[/quote] nie był u mnie francuski :placz: ...no, nie był, słowo. :shake: był jedynie z lekka zmiksowanym leonbergerem - czyli o korzeniach chyba niemieckich? popsułaś go :-(, tak po prostu go popsułaś :mad: -
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata69']Ja stara obrzydzaczka psów tez sie muszę dołożyć: taki duży i do tego kudłaty pies to szufelka piasku lub kałuża błota po kazdym spacerze, czyli 3 razy dziennie. Plus tumany sierści po kątach, czyli odkurzanie i zmywanie podłogi codziennie. Jeżeli jestescie młodzi i rozwojowi to czeka was pogodzenie potrzeb psa z potrzebami maluszka (dziecka). Zakładając, że jedna osoba pracuje a druga jest w domu z dzieckiem i psem, to wyobrażając sobie wasze spacery już współczuje mamie. Zero wyjazdów, zero wakacji, zero wolności - zawsze będziecie musieli pomyśleć najpierw o psie. O potrzebach dużego starego psa pisała juz moja poprezdniczka, więc nie będę sie powtarzać. Mogę tak godzinami.... Pies to OGROMNY obowiązek. I niemały koszt. Zanim podejmiecie decyzje zastanówcie sie 18 razy.[/quote] a ja bym jednak nie obrzydzała :roll:. co prawda Przyszli Potencjalni na razie nie odezwali sie tutaj (od wczoraj), ale jednak większość ludzi miało już w swoim życiu psy, i wie, z czym się je je :eviltong:. Agata, nawet jeśli wszystko to, co napisałaś, jest prawdą - to przecież nie mozna zakładac, ze Victorianka i marcusrm - chcąc wielkoluda - nie wiedzą, na co sie decydują ( wiedzą? - niech potwierdzą ;)) sprzatanie - to rzecz przecież normalna, na wakacje, nawet dalekie, można przecież jeździć z psem - nawet olbrzymem (przećwiczone osobiście ;)), spacery z niemowlakiem i psem-olbrzymem też można odbywać bez uszczerbku (przećwiczone osobiście :eviltong:) - słowem, wszystko jest do zrobienia, jeśli się tylko chce ;) pointując - Victorianko i marcusrm: zastanówcie się raz :diabloti:, a dobrze... -
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='marcusrm']Tu Osobisty Ja ze swej strony mogę dodać tylko, że jak nigdy mi się to nie zdarza to tym razem jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Jednakże zdajemy się na doświadczenie ciotek. Jeśli okaże się że nasze warunki lokalowe mogą temu smokowi tylko zaszkodzić nie będziemy się upierać. Najważniejsze żeby psiak znalazł kochający i odpowiedni dom. Ale nie poddamy się bez walki !! ;) Pozdrawiam[/quote] Drogi Osobisty ;) ...walcz, walcz - obiekt wart grzechu :loveu: -
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[B]Victorianko - [/B]ja wiem, ze cię dziewczyny już przemaglują, osobiście i pozaforumowo :evil_lol:, ale - jeśli możesz - napisz ciut o Was ( bo, póki co - na skutek nieprawdopodobniego splotu okolicznosci - w papierach ja jestem jego właścicielką :diabloti:...no, bo on ode mnie ;)) mieliście już jakiegoś wielkoluda? nie pofruniecie za nim na spacerze? odpędzicie - jakby co - od talerza, który będzie miał na wysokości pyska? i na koniec - jako właścicielka 12-letniej bernardynki, która ledwo-ledwo już chodzi - muszę Wam zadać to pytanie :oops: - czy w razie czego - poradzicie sobie za tych parę, paręnaście lat z taszczeniem Morisa po schodach? ( to tak na wyrost, bo on na razie młody....ale wiesz, jak jest, gdy się "swoje" malenstwa :p wypuszcza w daleki świat...) -
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']No widzisz z KIM musimy pracować... :diabloti: :eviltong: Zrobiłam ten opis. :)[/quote] opis cudny, czapki z głów :loveu: słuchaj, NIE MUSIMY pracować z tą Camarą :diabloti:. JA osobiście bardzo chętnie będę zapełniać Twoje wolne tymczasy :multi: ...choć niejaka C. głosem nieznoszącym sprzeciwu oznajmiła, że: "WSZYSTKIE tymczasy Elzy są MOJE :mad:" (chytra taka :-() -
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz'] Zrób opis, proszę...[/quote] kiedy nie wiem, jaki :shake: :placz: inny wiek ma wpisany w ksiażeczce, inny wychodzi po zębach z tą rasą to też nie wiadomo, gdyż Camara wielce zniesmaczona orzekła, że ona NIC, ale to NIc w nim nie widzi z leonbergera :placz: tłumaczyłam jej, że i postawa, i ruchy, i ze tego szczura sobie sam wykopał ( a kaukazy nie ryją w ziemi), i ze tylko pysk ciut mu się nie udał, bo za wąski -i że Elza STWIERDZIŁA NAOCZNIE że to prawie-leon ...ale w słuchawce zionęło lekceważace niedowierzanie :roll: :-( -
Moris Przepiękny-mix leonbergera-pies bez wad. Pojechał do domu.
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
Elza, a skądżeś Ty takie cudo wytrzasnęła??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: :loveu::loveu: GDZIE takie psy rozdają? -
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia i Barni']jak dogaduje sie z innymi psiakami i kotami ?[/quote] z psami jak najbardziej ok. z kotami - nie mam pojęcia :oops: -
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, ja ostatnio porobiłam mu nowe zdjęcia, ale miałam różne zawirowania - i nie zdążyłam ich jeszcze wkleić. A Buka jest... gruby :crazyeye:. Potężny :loveu:. Przepiękny, poczciwy, wielki pies z uszami jak nietoperz :lol:. A jak się uśmiecha - to widać takie urocze resztki zębów. No i ciężko mi sie robiło te zdjęcia, bo jak weszłam na jego wybieg - to przykleił się do mnie i nie chciał odkleić. Powiem szczerze - Buka nie ma źle. Ma na pewno lepiej, niż u byłego pana. Jest na dość dużym wybiegu, z dwoma psami, z którymi się dogaduje. Jeśli czegoś mu potrzeba - to nie tyle przestrzeni, nie tyle jedzenia - co człowieka - bo do człowieka Buka ciągnie jak ćma do ognia. Potrzeba mu domu z ogrodem - i w tym wypadku jest to bardzo ważne, bo to za stary pies, aby przyzwyczajać go do mieszkania i do uiroków cywilizacji. To, co Buce można by jeszcze ofiarowac na starość - to kogoś, kto mu tę wielką przyjaźń dla ludzi odwzajemni. Jako zadośćuczynienie podłego życia. A zdjęcia postaram się wkleic jak najszybciej.