-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
rewelacja :loveu: a te uszy... te uszy....:mdleje: :evil_lol:
-
[quote name='karina1002']A ja już mam :multi: I zamiast pracować (bo po cholerę do roboty przyszłam w sobotę), to siedzę i czytam. Gratuluję :loveu: [SIZE=1]ps. Ale że też mi, drogie koleżanki, nie podrzuciłyście wątku wcześniej :mad:. Wiecie, ile czasu mi zajmie czytanie ??? A ja w domu nie mam netu i muszę w pracy :p[/SIZE][/quote] he he, a ja sie tak zastanawiam, co to za głupia w sobotę poszła do pracy, i w dodatku kupując chwilkę wcześniej książkę :stupid:. I dlaczego dopiero TERAZ znalazła historię o Garecie? ...dopiero potem dojrzałam nick owej, i uświadomiłam sobie, ze to ja, JA!:loveu: - jestem sprawczynią tego, ze ona w ogóle TU trafiła. - bo kiedy chciałam poczytać obszerne akapity mojemu mężowi, i na początek wybrałam najbardziej zachęcający - on po pierwszym kwadransie mojego czytania grzecznie przeprosił, i zniknął, z , hmmm, Miłoszem pod pachą, w pokoju :oops:. No to, niepocieszona, wczoraj wieczorem dorwałam koleżankę karinę - która, ku mojej wielkiej radości, NIC, NIC nie wiedziała zupełnie - i, Joanno - z pamięci cytowałam jej Twą książkę tak sugestywnie - że dziś w południe otrzymałam smsa: [I]Książka kupiona.[/I] Ha! :p
-
[quote name='salibinka']Kinga, Merlin - co u Was? :hmmmm: salibinko - a już serio. przez pewien czas odłożyłam na bok wszelkie inne psy i wszelkie inne psie sprawy, nawet te pilne i naglące. Umarła mi moja Drachma - ta z awatarka. Przeżyłyśmy razem 12 lat - bez dwóch miesięcy, bo jako dwumiesięczne szczenię przynioslam ją do domu na rękach (zresztą sapiąc już wtedy z wysiłku od dźwigania takiego kloca). Obiecałam jej - i sobie też - że przeprowdzę ją bezpiecznie na drugą stronę, i że będę z nią do samego końca. Bo nie udało mi się to przy mojej poprzedniej ukochanej suce - i tamten żal, sprzed lat, ściska serce do dziś. A towarzyszenie w odchodzeniu - wiąże się, oprócz dość dużych zmian logistycznych w życiu codziennym - także z wyhamowaniem pędu życia. Przez jakiś czas przestaje się liczyć wszystko inne, choćby obiektywnie patrząc - było Bóg wie jak ważne. Dotykamy, trochę górnolotnie mówiąc, innego wymiaru. Tak mi właśnie w tym sierpniu zatrzymał się czas - na jakiś czas. Ale potem przychodzi taki moment, kiedy na powrót trzeba włączyć zegarek, komórkę, komputer. ...więc wracam do swiata. Trochę jeszcze wolno - ale wracam ;).
-
Matti, Megi, Fox, Holly, Korek, Benny wszystkie w nowych domkach. :)
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Wiem, wiem... dla Was, miłośników innych ras :crazyeye: one (BPP) wszystkie są jednakowe. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] no bo są. JE-DNA-KO-WE :roll:. -
bo to przez was wszystkie :shake:. ...on mi tak na to serce pada :angryy:, bo ja go ciągam po tej wsi, ciągam, aż mi cała wiejska młodzież nagle zaczęła mówić: dobry wieczór :crazyeye: - a go tak ciągam i ciągam przez was. ...bo mam wam TYYYYLE do opowiedzenia. Tyle, że Merlin człapie wolno. Więc ja też człapię wolno, a że gadam przy tym szybko - więc cała wieś na pewno zna w szczegółach wszystkie moje psie problemy :razz:...
-
no to trzymamy :kciuki: za Tego Właściwego przeglądacza allegro ;) .............. a wiecie, ze pati OBIECAŁA :diabloti:, że za każdym razem będzie brała ode mnie o jednego psa więcej? :p - za pierwszym razem wzięła jednego, wielkiego, ślepego. - za drugiem razem wzięła jednego, wielkiego, widzącego :diabloti: , a skoro już widział, to dorzuciła sobie w bonusie szczeniora ;) - za trzecim razem weźmie... :hmmmm: ( myślała o ślepym kotku :cool1:, ale uznałyśmy, ze kotka trzeba zostawic na ten TRZECI raz...:siara:)
-
Pati - jak sobie pomyślę, jaki młoda miała ten ostatni tydzień... - bo tydzień temu ją brałaś ze schroniska - ile się nauczyła, ile sobie wkodowała, jak jej się świat powiększył - ...i jak sobie pomyślę, jaki MÓGŁBY być ten poprzedni tydzień, jak mogła siedzieć w małym, dusznym boksie w budynku, gapiąc się jedynie bezmyślnie w ściany ... - to aż mnie głowa boli. :calus:
-
[quote name='pati-c'] jeszcze pięć kroków i polecę: [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/9826/2009cd550.jpg[/IMG][/quote] i coooo? :-o poleciała??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: czemu NIC nam nie napisałaś?
-
Zumi na tych wszystkich zdjęciach ma takie samo spojrzenie, lekko przyćpane :eviltong: - zauważyłyście? ....pati?..............:razz:
-
[quote name='pati-c']:diabloti::diabloti: Teraz mdleję z przerażenia jak ja wydam TAKIEGO WIELKIEGO SŁODZIAKA :loveu: [/quote] pati - bądź twarda :happy1: pamiętam, jak w schronisku wyliczałaś z dumą, ile to miałaś tymczasów - i ze NADAL masz JEDNEGO PSA :diabloti: ...choć właściwie - czy musimy upierać się przy ilosci psów: jeden? :siara:
-
[quote name='pati-c'] Okazało się też,że sunia ma nie 3,5m-ca, a 3,może nawet ciut mniej. Wniosek taki,że docelowo będzie duża (teraz sięga mi do połowy łydki,a mam 167cm wzrostu)[/quote] ... i przez tę "dużość" właśnie o mały włos Zumi nie zostałaby warszawianką :shake:. Bo gdy ją pati-c zobaczyła po dwóch tygodniach, prawie zemdlała z przerażenia :diabloti: - że niby TAK STRASZNIE urosla :diabloti: ( w domyśle: jak ja wydam TAKIEGO WIELKIEGO psa?:eek2:) ...Cudna jest, i pati też jest cudna, zę ją wzięła :loveu:
-
I dla porównania. Montana sprzed [B]paru[/B] zaledwie dni: [URL=http://img22.imageshack.us/i/12185679.jpg/][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/3981/12185679.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img228.imageshack.us/i/96066024.jpg/][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/1248/96066024.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img21.imageshack.us/i/52179582.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/7352/52179582.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img176.imageshack.us/i/17422035.jpg/][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/5928/17422035.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='piesowa']. A Ona jest niesamowita :loveu:. Mimo, że przecież tak niedługo jest z nami, to już wczoraj wieczorem chodziła dumna po podwórku i potężnie warczała i szczekała na wszystkie podejrzane odgłosy dochodzące z lasu. Potęga głosu na 6+ :evil_lol:. (...) . A w domciu wybrała sobie najlepsze miejsce do spania i o dziwo... bez sprzeciwu reszty współśpiących, których po prostu przywaliła swoją osobą :eviltong: . [/quote] nooo...zuch dziewczynka :loveu: Już Karina mówiła o niej, kiedy ją przywiozłyśmy, jeszcze przypłaszczoną ze strachu do ziemi - że ona będzie charakterna :diabloti:
-
Nowy Domku Montany - :loveu::loveu::loveu: Ha, ja tak czułam :eviltong: - ze Najlepsze Psy Na Świecie powinny mieć Domy Najlepsze Na Świecie :lol: ( na marginesie: w "hoteliku", gdzie Montana siedziała przez 2 tygodnie - opiekowała się nią p. Irena - starsza, dobra kobieta, która najchętniej by zamknęła wszystkie schroniskowe psy na kłódkę, i nie wydawałaby ich na zewnątrz nikomu :evil_lol: - zeby nie trafiły przypadkiem źle. Co do Montany - p. Irena zadeklarowała mi, ze póki ona tu pracuje - Montana może spokojnie tu siedzieć - a że p. Irena ma podpisaną umowę na rok - to nie ma co jej wydawać nikomu przez ten okres. No i sobie pomyślałam, jak w niedzielę jechałam po Montanę - ze p. Irena znienawidzi mnie na amen, gdy się dowie, ze zabieram ją JUŻ :roll:, w dodatku bardzo, bardzo daleko... Obiecałam p. Irenie zdjęcia z nowego domu, na otarcie łez. No i teraz pomyślałam sobie, ze jak jej wydrukuję TE zdjęcia i pokażę - to mnie znienawidzi jeszcze bardziej :diabloti: - bo CO ja jej powiem? :razz: - że ZNOWU dałam ją do schroniska??? :placz: jak pokażę Montanę w kłębowisku TYLU wielkich psów??? :placz::placz:) [B]piesowa [/B]- zrób mi jedno zdjęcie specjalnie dla p. Ireny :diabloti:. Wiesz, takie pozowane: uśmiechnięty pies w objęciach uśmiechniętej pani :diabloti::diabloti: ( pana już nie - bo panom nie należy do konca ufać, czort ich wie, czy nie zrobią krzywdy psu...:evil_lol:)
-
Matti, Megi, Fox, Holly, Korek, Benny wszystkie w nowych domkach. :)
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='jkp']A Benny (...) I DLACZEGO JEST DO ADOPCJI i czy czeka w swoim dotychczasowym domu czy jak ?[/quote] Benny został oddany przez właścicielkę do jednego ze schronisk na północy Polski - stamtąd trafił pod skrzydła Elzy. Pies jest jak najbardziej ok - to właścicielka niekoniecznie była... -
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']jotpeg:loveu: - dzięki za podpowiedź, spróbuję, choć też nie czytuję.[/quote] [B]salibinko[/B] - przecieraj szlaki z tą Wróżką, przecieraj... :diabloti: jakby co - pójdę w Twe ślady, bom w podobnej rozpaczy... :roll: -
Matti, Megi, Fox, Holly, Korek, Benny wszystkie w nowych domkach. :)
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']Kinga :diabloti: a kysz zmoro nieczysta. Nie będę odbierac od ciebie telefonów. Elza - tobie radzę to samo. Już wiesz czym się to kończy :diabloti::diabloti::diabloti:[/quote] Ty goopia. zazdrościsz :cool1: ...bo Tobie podsyłam same Stare-I-Zdychające-Podhalany - a Elzie Młode-I-Rodowodowe-Bernenczyki... :p ( to tak na dobry początek :diabloti:... jak już się Elza PRZYZWYCZAI odbierać ode mnie telefony- zacznę jej upychać drugi sort :biggrina:) -
Matti, Megi, Fox, Holly, Korek, Benny wszystkie w nowych domkach. :)
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz'] Zachodzę w głowę w jaki sposób, tak szybko, znalazłaś dom dla [B]Montany[/B]? :-o :razz:[/quote] kochana - poradzę Ci, boś moja dobra kolezanka ;) ...tak jak mi poradziła inna moja dobra koleżanka, gdy westchnęłam ciężko nad moim przydługim tymczasem Merlinem: - musisz mu ślepia wypalić, od razu znajdzie dom. To już wiesz, co masz zrobic z tymi swoimi Wzorcowymi Berneńczykami :diabloti: -
Matti, Megi, Fox, Holly, Korek, Benny wszystkie w nowych domkach. :)
kinga replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
Ha! jakie Ty masz Elza przepiękne bernenczyki :loveu::loveu: TAKICH pięknych nigdy chyba nie miałaś...:eviltong: -
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
...czasami w życiu zdarzają się cuda. Rzadko, bo rzadko - ale spadają na nas jak wiosenny deszczyk ;) - nagle, nieoczekiwanie - i wtedy w człowieku wzbiera tak abstrakcyjna radość, i aż chce się żyć, prawda? a cuda mają to do siebie, ze bardzo, bardzo ich pragniemy - ale wydają nam się tak niemożliwe - że często kończy się tylko na marzeniach... no i z Buką zdarzyło się właśnie jak z tym naglym, wiesennym deszczykiem ;) ...bo Buka ma dom :loveu::loveu::loveu: -
Kochani - dzisiejszą noc Montana spędziła już... w sypialni nowych Panstwa, wywracając swój łysy brzuch do góry i każąc się cały czas głaskać :p. Natomiast dzis od rana szaleje po podwórzu z dwoma malamutami i 7-miesięcznym kaukazem :lol: - psy, niezależnie od wstępnych nieufności i obaw - nie miały wyjścia, musiały Montanę zaakceptować :eviltong:. ...a ona tak bardzo nie ma zahamowań przy nawiązywaniu kontaktów z innymi psami - że zanim te pomyślą, są już przez nią wylizane :p. ...bo Montana znalazła prawdziwy dom :loveu: w okolicy Lublina - co jest niemal regułą, jeśli chodzi o koszalinskie psy - ze znajdują domy na drugim koncu Polski. równo 2 tygodnie temu zabierałyśmy ją z kariną1002 z miejsca, gdzie nie powinny w ogóle trafiać psy. bez pomocy całej rzeszy ludzi - nie trafiłaby tam, gdzie jest teraz. chylę czoła przed tymi wszystkimi, którzy: - przyjechawszy na wywczasy nad morze - jeździli kilkakrotnie ze mna po Montanę - przekleili info o Montanie na inne fora - podesłali powyższe Odpowiednim Osobom - odbyli Dokładną Wizytę Przedadopcyjną - przemierzyli w jakimś niesamowitym tempie trasę Warszawa-Koszalin-Warszawa - umożliwili całą te operację swoją pomocą finansową strasznie Wam wszystkim dziękuję :Rose::Rose::Rose: