-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
CHMURKA. Prawie sznaucerka miniaturka. Nigdy nie jest za późno na DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='WATACHA']Ładne imię dla słodkiej niuni.A rodzinka oddała sunię bez książeczki?[/QUOTE] Bez książeczki, bez imienia, bez sentymentów. Jak to rodzinka..... -
[quote name='Roma i Dino']DT już czeka na sunię, transport załatwiony, jak tylko będzie możliwe to zaraz zabieramy Hecę do Elbląga.[/QUOTE] No i super, dziewczyny. Ja jestem w kontakcie z Kasią ze szwajcarów z Koszalina - gdyby był potrzebny kontakt na miejscu. Czekam, Roma, na dyrektywy!
-
[quote name='lilo']eee to chyba [B]fotomontaż[/B] :P[/QUOTE] aż taka biegła w obrabianiu zdjęć to nie jestem ;-P
-
[quote name='Katcherine'] Kinga Skad ty je bierzesz??????? e.[/QUOTE] A, bo my mamy taką fabrykę, co to zszywa psy z różnych kawałków, bez ładu i bez składu :niewiem:. Nie mogę się oprzeć, zrobię mała dygresję :oops: i pokażę dziwoląga sprzed kilku lat. To było dopiero kuriozum....:diabloti: Łeb King-Konga, postura rottweilera, zad owczarka... :stupid: [URL=http://img560.imageshack.us/i/baron3.jpg/][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/104/baron3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img844.imageshack.us/i/baron2.jpg/][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/9107/baron2.jpg[/IMG][/URL]
-
CHMURKA. Prawie sznaucerka miniaturka. Nigdy nie jest za późno na DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka'] [B]cholerka szkoda[/B], że tak daleko jesteście no...[/QUOTE] wołajcie [B]Anię i Gucio[/B] ! Może ona coś pomoze?? zanim malawaszka napisze: [B]dobrze[/B], ze jesteście tak daleko...:diabloti: -
CHMURKA. Prawie sznaucerka miniaturka. Nigdy nie jest za późno na DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
malawaszko droga - oj, bo robiłąm zdjęcia, aby była sznaucerem. żeby Ci wpadła w oko i żebyś mnie nie przerzuciła na jamniki w potrzebie. Skrót perspektywiczny. Jest troche dłuższa niż taki Brokat, przecie oczy mam. Ogonek ogonkiem, a zęby zębami, a to, co powiedział człowiek, który ją oddawał do schronu - inna rzecz, choć ludzie tak, jak są durni, tak i mówią durnoty. -
CHMURKA. Prawie sznaucerka miniaturka. Nigdy nie jest za późno na DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='farmerka63']Nie no, trzeba coś przedsięwzić... Gorzej, że współpracująca kierowniczka się urlopuje... W tej sytuacji nie da się capnąć Chmurki na godzinkę-dwie celem oglądu i osłuchu u weta, tak ?[/QUOTE] Dałoby się, z zabraniem nie ma problemu. Gorzej z: - kasą (na moje ostatnie tymczasy wyrzuciłam w kosmos w ciągu miesiąca prawie tysiąc zł :mdleje:) - czasem (ale ten, wiadomo, zawsze był i będzie deficytowy) - stosowaniem się pracowników schroniska do ew. opieki med. nad Chmurką (będą dawać leki? nie będą? - to zawsze ryzyko w schronisku, niemniej można je podjąc) - moimi układami personalnymi z "moją" lecznicą :oops: - gdyż w ciągu ostatnich kilku dni zawaliłam ich czterema szczeniakami z podejrzeniem parwo oraz z samą parwo, zabranymi ze schroniska. Odmówić - nie odmówili mi, przyjęli - ale przewróciłam im funkcjonowanie lecznicy do góry nogami - parwo bywa z lekka upierdliwą chorobą :p - stąd wolę im na razie schodzić z oczu, nawet bez psa - a co dopiero z KOLEJNYM :diabloti: psem............ Ale summa summarum - myślę, że powinno się ją jednak pokazać wetom. A gdybym to miała zrobić tu, na miejscu - gdyby na razie żaden DT się nie krystalizował - to chciałabym pokazać ją tylko moim, zaufanym. -
CHMURKA. Prawie sznaucerka miniaturka. Nigdy nie jest za późno na DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Będzie ciężko z tym liftingiem w schronisku. Nie ma gdzie kąpać. Nie ma kto obciąć - można ją co prawda zawieźć do fryzjera - tylko co potem?? Ona siedzi w jakimś malutkim przedsionku (kurczę, chyba nawet bez okna) - co jej po fryzie... Dowiedziałam sie właśnie, ze kierowniczka schroniska została wysłana na przymusowy zaległy urlop na miesiąc... nie wiem, czy z kimś innym dogadam się w ogole. Wiecie co, mnie inna rzecz martwi. Taką staruszkę powinno się przede wszystkim zdiagnozować, obejrzeć, osłuchać. Jestem na to uczulona, bo gdy pojechalam do mojej lecznicy z Fujim, który wyglądał jak uosobienie zdrowia - i przyłożyli do niego słuchawkę - od razu okazało sie, że " - ojej, pani Kingo!" - po czym dalsza diagnostyka serca i ustawione leki. Bez nich byłaby równia pochyła w dół - i aż mnie strach ogarnia, gdy pomyślę, że mogłam go tak po prostu oddać do mojego schroniska, gdzie w życiu nikt by się nie pokwapił, aby go osłuchać. Tak samo z Chmurką. Kurczę, no. -
[quote name='kinga']Chmurce chyba jeszcze dziś założę. Ona ma kurna naście lat :placz::placz::placz: Póki co przeklejam jej podstronkę ze strony schroniska: [url]http://www.adoptuj-psa.cba.pl/chmurka.html[/url][/QUOTE] Wątek CHMURKI - zapraszam pilnie :-( [url]http://www.dogomania.pl/threads/209553-KOSZALIN-CHMURKA.-Prawie-sznaucerka-miniaturka-%29.-Oddana-na-staro%C5%9B%C4%87-do-schroniska..?p=17067796#post17067796[/url]
-
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=dimgray]CHMURKA - wygląda jak urocza, kudłata maskotka. Można zaryzykować nawet rasę: sznaucer miniaturowy niskopienny, gdyż z mordki - Chmurka do złudzenia przypomina sznaucerkę, jedynie dłuższy tułów wskazuje na prapradziadka ... jamnika?. Co by nie mówić - wygląda słodko, i zapewne dziwicie się, czemu Chmurka tak pilnie szuka domu. Do schroniska trafiła - według relacji osoby, która ją tu przyprowadziła - po śmierci właściciela. W rodzinie zabrakło chętnych do zaopiekowania się psem,... zwłaszcza starym psem. Gdyż Chmurka ma sporo lat, może mieć powyżej 10. Może mieć niestety naście... Dużo łatwiej starego psa oddać do schroniska, i mieć temat z głowy - niż zaopiekować się nim na ostatnie lata, nawet jeśli ten pies był w rodzinie przez wiele lat. Nie każcie mi tego komentować. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=dimgray]Po Chmurce nie widać wieku - na razie... Żwawa, wesoła, przyjazna... Ale starsze pieski bardzo mocno potrzebują własnego, ciepłego kąta. Poczucia, że są bezpieczne i że ktoś się o nie troszczy. Poczucia, że są kochane. Tego w schronisku Chmurka nie znajdzie. A wtedy - wiemy to niestety z doświadczenia - szybko tu zgaśnie... ................................................ [I]kontakt w sprawie Chmurki: Kinga kom. 600-870-571 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/I] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/402/chmurka3a.jpg/"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9375/chmurka3a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/chmurka4.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1735/chmurka4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/651/chmurka2.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/9585/chmurka2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/714/chmurka6.jpg/"][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/9127/chmurka6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/545/chmurka5.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/4458/chmurka5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/585/chmurka1.jpg/"][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/1218/chmurka1.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='lilo']dobra to tylko tekscik z pierwszego postu obrobie i lecimy z ogłoszeniami[/QUOTE] lilo - to moze na razie wstrzymaj się z ogłoszeniami, ok? ;-)
-
[quote name='farmerka63'] [B]Ale, ale - kolezano Kingo - bardzo prosiemy o uchylenie rąbka tajemnicy - jakieś ekscytujące szczegóły adopcji Fuji-sana [/B]?[/QUOTE] No wreszcie - WRESZCIE ktoś sie zainteresował.............. Rozumiem, że kolezanka farmerka sprawdza swą skuteczność w debiucie Pytii... :eviltong:. A więc Fuji jest de facto debiutem adopcyjnym mojej osobistej mamy. Aż jej wczoraj powiedziałam, ze chyba wciągnę ją w ten interes. Fuji od pierwszego dnia wpadł mojej mamie strasznie w oko, jak żaden pies, których miliony przewijają się przez mój dom (mieliśmy kiedyś, gdy ja dzieckiem będąc wyzebrałam w końcu pierwszego w życiu psa - bardzo podobnego teriera). Co prawda moja rodzicielka wykazała sie godną podziwu odpornością na nasze coraz częstsze sugestie, że naprawdę może go przygarnąć od zaraz (ja to sie za bardzo nie liczę, ale mój mąż, a zarazem ukochany zięć - szedł w zaparte: - pomyśl, jak będziesz szpanowała przed przyjaciółkami, gdy pójdziesz do nich w odwiedziny, i wydasz Fujiemu komendę: - poproś - a on stanie słupka i będzie machał łapkami...) Bez rezultatu - była twarda (ostatnio rodzicom odszedł po wielu latach pies), ale zachwalała Fujiego wszem i wobec. Jaki śliczny i mądry i ach i och. I wczoraj nieoczekiwanie zadzwoniła do mamy jej bliska przyjaciółka, rozżalona, że "czemu Zosiu milczysz z tym pieskiem, ja już dawno prosiłam, żebyś mnie zawiozła do Kingi, żebym go zobaczyła. Bo wszystkim naopowiadałam, że będę miała psa, dzieci z wnukami przyjeżdżają, pytają, gdzie go można pooglądać - a tu psa ciągle nie ma..." Na co moja mama - wyedukowana przeze mnie :p - zaczęła precyzyjnie mówić, jaki on chory, że serce, że sto złotych miesięcznie, że to, że śmo... A pani Basia - że jej to zupełnie nie przeszkadza. No i przyjechali. Zanim pani Basia doszła do kojca (jakieś 200 m od bramy) i zanim w ogóle zobaczyła Fujiego na własne oczy - już w bramie mi oświadczyła, że ona właściwie od tygodnia jest już zdecydowana - tylko czy on ją zaakceptuje... ;) Tak więc wiedziałam, ze odtąd może być już tylko lepiej :loveu:. Myślę, że to dobry dom. I że będzie im dobrze razem ze sobą. Pani Basia dochodzi do siebie po śmierci męża - 1,5 roku temu. Mieszka w domu z dużym ogrodem. Dla niej balsamem będzie pies, z którym będzie mogła porozmawiać. Dla Fujiego balsamem będzie człowiek, który będzie blisko. Dzieci (dorosłe, z rodzinami) psiarze. Fuji właściwie od wczoraj robi furorę. Zaraz wpadli z wizytą sąsiedzi z naprzeciwka. Fuji zamienial tylko kolanka (ludzkie) na fotele (domowe), karmę, którą dostał w posagu ode mnie - na biszkopciki, których domagał się szczekając i "służąc". Co prawda wybierał sie spać na górę, za pania Basią, ale póki co (póki co :p) został łaskawie na swoim mięciutkim posłaniu na dole - a rano, gdy pani Basia zeszła do kuchni - Fuji półprzytomny leniwie obudził się... (moja mama: - Rozumiesz?! Przespał grzecznie ca-łą-noc!). Pani Basi nie odstępuje na krok, wpatrzony w nią jak w święty obraz. Przykazałąm mojej mamie: - zapisz na kartce i przekaż pani Basi: niech uważa na furtkę od ogrodu, i niech pod żadnym pozorem nie bierze go na zakupy i nie przywiązuje pod sklepem. ...co moja mama gorliwie zapisała :evil_lol:. za 5 minut dzwoni z zapisanym kolejnym Bardzo Ważnym Problemem: - a Basia pyta, czy go można wykąpać? :evil_lol::evil_lol: Pani Basia - mimo, że jest to kobieta aktywna i "pozbierana", mówi: - Ja jestem stara, ty jesteś stary. Ty masz chore serce, ja mam chore serce. Będzie nam razem dobrze...
-
[quote name='Katcherine']Kinga wrzuc Kpine w watek wyzlowy Lol.[/QUOTE] GDZIE ten wątek wyżłowy??? Katcherine - ona będzie mogła robić za mixa wyżła? Bo się zastanawiam cały czas......... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/864/kpina1.jpg/][IMG]http://img864.imageshack.us/img864/1572/kpina1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/833/kpina6.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1439/kpina6.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ani@']trzymam kciuki za małą[/QUOTE] Oj tam, zaraz małą.... Urośnie, urośnie - zobaczycie jeszcze :eviltong:
-
[quote name='Roma i Dino']Dziękuję, jutro z rana zadzwonię.[/QUOTE] Roma i Dino - gdybym nie odbierała ( w pracy często nie odbieram) - puść mi sms-a, ze to Ty - oddzwonię. Dzięki, dziewczyny, za pomoc ;-)
-
Bardzo proszę o powstrzymanie się na wątku z osobistymi wycieczkami.
-
[quote name='lilo']o - zanim trafiłam do Fujiego to on już w domu - to się nazywa ekspresssss:)[/QUOTE] lilo - ale specjalnie dla Ciebie, w domyśle - dla wielbicielki pochodnych sznaucera ;-) - mam NADAL na stanie w schronie następujące typy: Chmurkę: [URL=http://img36.imageshack.us/i/chmurka3.jpg/][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/2233/chmurka3.jpg[/IMG][/URL] Kpinę: [URL=http://img834.imageshack.us/i/kpina5.jpg/][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/8361/kpina5.jpg[/IMG][/URL] Piggy: [URL=http://img545.imageshack.us/i/piggy3.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/4583/piggy3.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='lilo']mam wykupiony pakiecik do wykorzystania na juz - zainteresowani ??:)[/QUOTE] Tak tak tak :multi: Ale: Heca zaszczepiona będzie dopiero po kwarantannie. Czyli po 16-tym. Rozmawiałam właśnie z kierowniczką - od szczepienia do sterylki trzeba trochę odczekać. Nie wiem, ile wystarczy, dwa tygodnie? Jak myślicie, ogłaszać ją już? Z zaznaczeniem, że warunkiem jest sterylizacja? czy odczekamy ten okres? - trochę szkoda małej, ale w schronisku powinno się chyba zachować tę kolejnośc - najpierw szczepienie, potem sterylizacja. Czyli jakiś miesiąc w plecy.
-
[quote name='Reno2001'] Czy ona ma w schronie szansę choc na kastrację?[/QUOTE] Tak, schronisko sterylizuje. Poproszę kierowniczkę, aby wcisnęła małą w miarę szybko na sterylkę.
-
[quote name='farmerka63'] On MUSI komuś wpaść w oko. Matematyczny mus. Rzekłam .[/QUOTE] Kolezanko farmerko. Bóg Cię chyba postawił na mej drodze, z Twoim zmysłem proroczym. Chylę czoła i proszę o dalsze proroctwa ;-), na zaś. Albowiem Fuji dzisiejszą noc spędza w swoim nowym domu. Tralalalala. :cunao::cunao::cunao: Nie pytajcie mnie, jak to się stało :niewiem:. Pytajcie farmerkę, JAK to wyprorokowała :evil_lol::evil_lol:.
-
[quote name='Ati']Kinga- C U D O u[/QUOTE] Ati - za to Cię kocham :loveu::loveu::loveu: a dla wszystkich pozostałych: Ati mądrze mówi :ylsuper:
-
Pokazujemy światu tego berneńczyka, który na berneńczyka nie wyrosł... Taki psikus, który wiele ją kosztował. Niestety.
-
Ja też myślę, ze to jednak berneńczyk :-P - ludziom takie kudłate tricolorki kojarzą sie z berneńczykami, nawet kierowniczce schroniska. [B]Camara[/B] - rozgrzeszam Cię z braku chęci pomocy ;-). Camara & Co kilka miesięcy temu zabrała ode mnie zdychającego i nieadopcyjnego podhalana - który owszem, nieadopcyjny pozostał - ale na dodatek postanowił Żyć. Niniejszym blokując Fundacji Pasterze wolny kojec... chyba dożywotnio. Niestety, nie znam nikogo z drugiej fundacji. Pytanie, czy ludzie "od szwajcarow" zechcieliby dojrzec w Hecy - szwajcara.....
-
[quote name='beka']Dalej nic? byłam pewna ze byc sie o takie sliczności bedą...[/QUOTE] Zadzwoniła jedna dziewczyna, gdy byłam na wyjeździe. Strasznie mało rozmowna, nic z niej nie mogłam wyciągnąc przez telefon. umówiłyśmy się, zeby zadzwoniła do mnie, jak wrócę. Czułam, że nie zadzwoni - i tak się stało. [B]beka[/B] - ja TEZ byłam przekonana... :cool3: