-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
[quote name='Angelika8']Kinga.....JUŻ SIĘ ZAKOCHAŁAM...Trzeba ją tulic:iloveyou:[/quote] o-o-o- :lol: i o to mi chodziło :lol: a co ja się przez nią naryczałam, to ... ech :shake: . więc pokrótce: Frida w schronie jest od listopada, ale ona taka nieśmiała, ciągle bała się wyjść na zdjęcia - więc jej gwałtu nie robiłam, czekając na odpowiedni moment. W koncu sie udało - Frida wyszła, nawet uśmiechnięta - ale patrzymy z pracownikiem - o kurczę, szczenna :crazyeye: :-( . Zrobiłam więc jej tylko trochę zdjeć, ze świadomością, ze trzeba czekać na rozwiązanie. A wyglądała, jakby miała urodzić lada moment. Po dwóch tygodniach przychodzę, pytam, jak tam Frida - czy już się oszczeniła - na co kierowniczka: a skąd :shake: . :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Postanowiliśmy wyciągnąć ją z boksu ogólnego - zresztą tego, gdzie mieszkała z Pytią od listopada :lol: :lol: aż do adopcji Pytii - Frida wyglądała, jak ostrzyżona owca na hali - czyli kręgosłup wystający, później wklęśnięte wszystko, a później ogrooomny brzuch. Posadzono ją w boksie hotelowym. Po kolejnym tygodniu czy więcej - Frida ciągle nie oszczeniła się. :crazyeye: Leżała z tym przeogromnym, rozdętym brzuchem - i widać, ze ją bolało, nawet nie podeszła do mnie. Ponieważ ta jej rzekoma ciąża była już mocno przeterminowana :shake: - wet ją obejrzał, i stwierdził - to nie jest ciaża :crazyeye: , tylko jakiś twardy twór (nowotwór wątroby?), i prawdopodobnie suka będzie poddana eutanazji - bo raczej rokowania są niepomyślne. Ale otworzy ją i wtedy wyda ostateczną decyzję. strasznie gorzko mi było - że taka suka, i tak po prostu zakonczy życie...:shake: Dzwonię po terminie zabiegu, i pytam kierowniczki, czy w koncu Fridę uśpiono ( bo byłam pewna) - na co kierowniczka: - pani Kingo, a skąd! ale nie powiem pani przez telefon, co jej było, bo pani zemdleje. ( i tak nogi miałam miękkie i gulę w gardle) dowiedziałam się naocznie: Frida miała torbiel jajnika ( chyba nie przekręciłam, w każdym razie coś łagodnego) [B]ważacy 7 kg, o średnicy ponad 30 cm :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: [/B] (kierowniczka, która asystowała przy operacji, upuściła go - ponoć był tak wielki i ciężki) ten guz musiał jej sie zmieścić w brzuchu :-( - więc żebra były tak odkształcone, ze aż niewiarygodnie, ze to sie w ogóle kupy trzymało :shake: i jak musiało boleć, uciskając na wszystko :shake: zabieg zrobiony był dosłownie w ostatniej chwili - bo ona już nie wytrzymywała a zdjęcia zrobiłam jej 3 dni po zabiegu - z Fridy zostały tylko oczy i uszy. Jak napisała Camara - najpiękniejsze uszy w całym Koszalinie :loveu: suka teraz - to szkielet obciągnięty skórą, musi jakoś dojść do siebie. Ale chce żyć :lol: - ma ogromny apetyt, staje na nogi. ...Prawda, ze zasługuje po tym wszystkim na dom najlepszy z najlepszych? I jak najszybciej... (Karina, jako że ona była współlokatorką Pytii - co sobie dopiero w trakcie pisanie uświadomiałam - więc czuję sie już zupełnie rozgrzeszona...:p )
-
[quote name='Angelika8'] (a miejsce na psiaka jest, raczej sunię, ja podaję 3 psy to już przyszłościowo:eviltong:)[/quote] [B]Karina [/B]- sorki za kolejnego offa, ale wiesz, jak to jest...biznes is biznes.:p -ale chociaż żeby nie być taką bezczelną do konca :oops: , postaram sie jakoś tym offem nawiązać do Marleya... np. umaszczeniem :p [B]Angelika - [/B]no ja właśnie się rozglądam za takim domem najlepszym z najlepszych dla suczyny, której nie ma co prawda na stronie schroniska, ale to dlatego, ze jej już nie powinno być wśród żywych - wywinęła się dosłownie w ostatniej chwili spod łopaty. Suczyneczka jest mixem owczarka belgijskiego ( trochę mniejsza) - i ponieważ dostała drugie życie - to musi być ono lepsze, niż poprzednie a oto [B]Frida ;) :[/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/4809/frida11bx2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/5169/frida21wt1.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Angelika8'] Dużo informacji już mamy (dod.że w okolicy gniazdo bociana), [B]a ja właśnie przenoszę się "pod" Koszalin i czuję,że będziemy sąsiadkami [/B]:eviltong:[/quote] gdzie? gdzie?? gdzie???? ...bo ja ciągle pamietam, że masz wakat na jednego psa...:p ps: a młode bociany to już fruwają :crazyeye: - co prawda lądują bardzo śmiesznie na gnieździe, ale jak już wylądują - 3 wielkie kondory - , to stare się nie mieszczą, i musza spać na kominie :sleeping: ( nie moim, bo ja już więcej dzieci nie planuję :evil_lol: ) tyle tytułem offu na labkowym wiejskim wątku ;)
-
he, he - w Koszalinie nie ma żadnych takich :eviltong: ...bo ja nie mieszkam w Koszalinie - ale na wsi POD :lol: Karina - chylę czoła przed Twoją przedsiębiorczością :modla: - widząc, ze Cię nie przebiję ( bo jak w mieście mnie nie namierzysz - to pod schronisko zawsze jednak przyjeżdżam :oops: ) - apeluję więc do twojej wyobraźni: - labek u mnie byłby zwykłym wiejskim psem :placz: - latałby bezmyślnie po duzej działce - ogrodzonej co prawda, ale nie rozwijającej umysłowo w żaden sposób - mało tego - byłby brudny i utytłany, jako pies podwórzowy - nie mógłby sie przewalać po kanapach - pewnie nie wykastrowałabym go :oops: - bo nawet mojego Liptona jakoś nie mogę :oops: - więc pewnie sforsowałby ogrodzenie i poszedł w wieś za jakąs suką - no i musiałby staczać codziennie walki o palmę pierwszeństwa z a. Drachmą b. Liptonem no więc Ty się kobieto dobrze zastanów nad podesłaniem mi labka :niewiem:
-
[quote name='karina1002'][B]Kinga, ja cały czas pamiętam, że on Ci się baaaardzo podobał.[/B] W razie czego wiem , gdzie zawieźć :)[/quote] i nadal :loveu: ale ja wolę takie, przy których nie muszę się realizować pedagogicznie :p takie, co to je wystarczy poklepać i wrzucić coś do michy - i koniec :p Karina - [U]nie wiesz,[/U] gdzie zawieźć :shake: :lol: nie znasz mojego adresu :eviltong: to ja mam [U]Twoje[/U] wszyściutkie namiary - a ty jak widzę, jesteś ambitnym (!) i pojemnym (!!!) domem stałym :lol: :siara:
-
o kurczę :shake: jak ja patrzę czsaem na nasze psy, to tez doskonale rozumiem określenie: przysłowiowa kość niezgody ale później dogadały się? kto właściwie u Was rządzi w stadzie? Pytia z racji wieku?
-
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[B]Zuza [/B]- ja sobie na spokojnie raz jeszcze przeczytałam twój wstępniak - i w trosce o inne zaprzyjaźnione osoby, które rownież przejdą zatrzymanie akcji serca po przeczytaniu tegoż :cool3: - proszę, opatrz tę przemiłą informację, ze Czarnej Hańczy już nie ma między nami - moze jakąś ikonką - tym czerwonym diabełkiem :diabloti: ? to tak wiesz, zebyś nie miała na sumieniu ludzi... :diabloti: a o Hance to pisz, skoroście obie tak narozrabiały... :mad: -
znalazła, podobno dobry - ale nie znam szczegółów Angelika - wzrok masz jak sokół ;)
-
KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - ma własny, zupełnie własny DOM :-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Zuza :lol: :lol: :lol: ...ale ja Ci też wkropię za ten początek :mad: , jak masienka :diabloti: gratulacje z powodu Chamki Hanki :diabloti: - nawet nie wiesz, jak sie cieszę ogromnie ! - i co, już podchodzi na stałe do Was? :crazyeye: ...niewiarygodne - niektóre psy potrzebują roku - czytaj: r-o-k-u :crazyeye: - na dojście do siebie :shake: a tatuaż w uchu znaczy , ze Hanka jest za schroniska rodem - czyli została zabrana stąd jako mały szczenior - bo u nas tatuuje sie tylko szczeniaki - no i wróciła tu po jakimś czasie :shake: - czyli dzieciństwo i młodość miała pokrzywioną podwójnie ...dobrze, że to sie skończyło - i wielkie dzięki za tak dobre wieści :loveu: -
Celestynów- kudłacze z grzywką małe i duże/ mają domy
kinga replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
przefantastyczne te kudłacze :loveu: a kudłacze mają jeszcze to do siebie, ze na nich jak na dłoni widać metamorfozy ;) - wykąpać, ostrzyc - i wszystkim oczy wyjdą na wierzch - o tak: :crazyeye: nie namyślać sie - tylko brać ;) -
no to kibicujemy wyżełkowi bardzo mocno ;)
-
[B]Biafra - [/B]no brawo. Ja widzę, że Ty się przy tym psie w oczach rozwijasz. Że on Cię inspiruje. Stymuluje. W przeróżnych dziedzinach na dodatek. takie przepisy kulinarne chociażby - no aż człowieka ssie, jak czyta :eating: albo fotografia artystyczna - szacuneczek :lol: - już widzę, jak ofiarnie przeczołgujesz się poprzez wysokie chwaściory, zeby złapać dobry kadr :loveu: napisz, w jakich innych dziedzinach chciałabyś sie jeszcze wzbogacić, rozwinąć... a ja ci niezwłocznie dostarczę inspirację na 4 łapach :p ps: ODSZCZEKUJĘ : Biafra istnieje naprawdę :multi:
-
a, i jeszcze jedno: [B]Lamia [/B]- mój Maciek na widok Twojej bernardynki oniemiał z zachwytu ( podli jesteśmy strasznie, cudze chwalimy, swoje... :shake: ) i przypomniał sobie, jak to u nas w łózku bywało identycznie -( szt. 3 - bernardynka i dwa pozostałe wielkości Twojej pitbulki) - w łóżku piaskownica i fabryka wełny do spółki :shake: po przeprowadzce - psy dostały szlaban na wchodzenie do sypialni :niewiem: po czym wczoraj mój mąż - po obejrzeniu Twojego lóżka - spojrzał smętnie na nasze - puste!_ oraz na resztę pokoju :evil_lol: - i doszedł do druzgoczącego wniosku - Że właściwie nasza sypialnia wygląda tak, jakby tam Twoje i nasze psy pospołu urzedowały... :oops: :oops: :oops: :evil_lol:
-
[B]Biafra - [/B]to Ty teraz kobieto musisz, po prostu MUSISZ pisywać nam tu regularnie o Igorze ( pokłony wielkie za relację, odczytaną w domu na głos :lol: ) - bo jak nagle przestaniesz, wniosek bedzie jeden: pomiędzy jednym machnięciem ogonem a pożarciem kolejnej kanapki z ogórkiem i serkiem - Igor Cię - bez ostrzeżenia oczywiście - zeżarł, jak to na kaukaza przystało I jeszcze prośba moja wielka: [B]Biafra, kochana[/B] - uratuj honor koszalinskich kaukazów - zrób Igorowi jakieś zdjecie od dołu, no moze rozpłaszcz sie na trawie z tym aparatem - żeby wyglądał jak wielka, włochata, dzika bestia :diabloti: - i zeby taka Camara wciąż nie imputowała mu, ze jest jak owłosiona chihuahua :placz:
-
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
kinga replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i tabliczka na bramę: "Uwaga agresywne psy: jeden udokumentowany i dwa niepotwierdzone" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
kinga replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
anula - bo na posiadanie psów ras uznanych za hmm.... agresywne , zwłaszcza, jeśli rasowość psa jest udokumentowana, trzeba mieć specjalne pozwolenie Kasie - Ty to masz nosa do interesów :crazyeye: psa z papierami dostałaś za friko :crazyeye: -
taaaaa :hmmmm: przyroda nie lubi nisz :shake: ja już dla odmiany zaczęłąm wciskać lamii podhalana - bo niby to samo, a w trochę innym odcieniu :eviltong: - ale lamia milczy dyplomatycznie :shake: lamia - teraz będziesz się musiała nieźle nagimnastykować, bo wszyscy wiedzą, ze zwolniło się u Ciebie miejsce DUŻO miejsca :p (a swoją drogą, allcia - jakie te nasze awatarki podobne :lol: )
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/2378/igor5su9.jpg[/IMG][/URL] a ja nadal uważam, że nastąpiła obraza majestatu :diabloti: - mojego ziomka :shake: popatrzcie, facet, który wystaje za Igorem, to rosły chłop ponad 1,80 wzrostu Camara - coś Ci padło na oczy, droga koleżanko :niewiem:
-
Terry niespodziewanie po drugiej stronie mostu [*] :(
kinga replied to justine.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
GoWa - strasznie mi przykro... :-(