Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='swan']że się rozpycha to jeszcze nie tragedia gorzej, gdyby jeszcze do tego chrapał.....:cool3: :eviltong:[/quote] nie, swan, nie słyszałam nic, zeby chrapał :shake: ...czyli co - jakby coś, to jesteś chętna? :p
  2. ja właściwie nie wiem, czy go to nie dyskwalifikuje do adopcji :shake: no bo pomyślcie tylko - moze przyszłego właściciela spłaszczyć jak naleśnik :shake: albo nie daj Boże wgnieść w ścianę :-( albo zwalić z łóżka na twardą podłogę :placz:
  3. mozemy zorganizować konkurs, kogo dziś zobaczyłam w schronisku :placz: kurna, Heksę. ta suka już czwarty raz, jak nie piąty, jest w schronie. co ona ma w głowie po tym roku, kiedy domy zmieniała jak rękawiczki - to nawet wolę nie myśleć :shake: Gosia, Ty siedzisz w astach - proszę cię, wykombinujcie cokolwiek, zeby tę sukę wyrwać z tego zamkniętego koła, bo przecież jeszcze trochę i ona będzie miała tak zwichniętą psychikę, ze będzie nie do ułożenia o - to jest urok bycia modną rasą, cholera jasna :angryy:
  4. niestety, dowiedziałam się, ze Baster ma jedną, bardzo poważną wadę :placz::placz: :placz: : - potwornie rozpycha sie w łóżku ...:niewiem:
  5. [quote name='PaulinaT']Syndrom kennelowy - w skrócie - to braki socjalizacyjne w okresie szczenięctwa. Psy kennelowe w zasadzie nigdy nie będą "normalne" można jedynie nauczyc je jakoś żyć w stresogennym środowisku (miasto). ! :thumbs:[/quote] no masz - to ja nie miałam pojęcia, ze to sie nazywa syndrom kennelowy :oops: :oops: ...a żyję z tym syndromem juz 3,5 roku :diabloti: tym bardziej kciuki za Leosia :kciuki:
  6. ciocia Paulina jest genialna :loveu: ślę wyrazy uznania - bo to jest debiut Pauliny na allegro :lol:
  7. [quote name='PaulinaT'] Czy moge wykorzystać Twój text??[/quote] ALEŻ KOCHANA - wszystko co moje - jest twoje :lol: począwszy od tekstu - a skończywszy na kotecku :p
  8. jako świeżo upieczona kociara - doceniam, ach, doceniam :loveu: koty Pauliny :loveu: :loveu: ...oglądając je sobie poprzez szparki opuchniętych oczu, która to opuchlizna jest wynikiem alergii na ... kotecka :placz: :placz: :placz:
  9. to jest stara regionalna wędlina.[U] wasza[/U] regionalna, ale to chyba z nazwy też wynika. a wiem stąd, bo jakiś czas temu kolega z pracy poprosił jakiegoś zaprzyjaźnionego wykonawcę, który bywa na wschodzie, o kindziuka właśnie, zeby mu przywiózł i jak ja spytałam, co to jest kindziuk, to kolega ( starszy sporo ode mnie) zrobił taaakie oczy: :-o - nie wiesz, co to jest kindziuk?!! - po czym oltrzymałam szczegółowy wykład nt powyższego ;) więc podejrzewam, że kindziuk, to jak sękacz - oczywiście nie smakowo, ale kojarzy sie wszystkim z waszym Dzikim Wschodem :evil_lol: - a u nas nawet w drogich sklepach go nie ma :niewiem:
  10. [quote name='PaulinaT'] - ale podobno trzeba przed niem chować smycze bo je przegryza i roznosi niepochowane dokumenty... :roll: Porządniś :cool3: .[/quote] czyli właściwie można by go zatrudnić w charakterze sekretarki :hmmmm: halo haloooo... kto szuka rudowłosej sekretarki, która zamiast popijać kawkę - przegryza smycze? :lol:
  11. jest cudny - ja go dopiero zobaczyłam na Paulinowych fotkach :crazyeye: - i zamarłam...:loveu: [B]Baster ma 4 lata[/B] [B]matka: bokserka[/B] [B]ojciec: NN[/B]
  12. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]Baster nie jest starym psem[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]ani chorym[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]jego życie nie było pasmem udręk[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]jego historia nie jest dramatyczna[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]nie został porzucony przez właścicieli[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]ani wyrzucony z samochodu poza miastem[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]nie trafił nawet do schroniska[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]wiec nie jest jednym z dwustu psów patrzących błagalnie spoza krat[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]a jednak Baster [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]jest psem w wielkiej potrzebie[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]dwa - trzy tygodnie temu [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]zmarła jego pani[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]moze nie byli najlepiej dobraną parą,[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]bo ona staruszka, a on młody i silny[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]ale ktoś był do niego przywiązany[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]karmił go i rozmawiał z nim[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]a Baster, choć nie chodził na długie spacery,[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]żył w swoim bezpiecznym świecie[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#8b0000]u boku kochanego człowieka[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]Baster teraz warunkowo przebywa w opuszczonym mieszkaniu[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]zupełnie sam[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]co drugi dzień ktoś go dokarmia[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]ktoś pewnie wypuszcza na parę minut przed dom[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]nie wiadomo, jak długo tak będzie[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]i czy wkrótce niepotrzebny pies[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]nie zacznie zawadzać[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]o pomoc poprosił nas Marcin, którego babcia zmarła[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]a który o Basterze opowiadał już dawno w zachwycie,[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]że Baster jest super psem[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]który brał go na wielokilometrowe przejażdżki rowerowe, po których Marcin padał, a Baster - wręcz przeciwnie[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]niestety, Marcin prowadzi schronisko turystyczne w górach, a właściciele nie wyrazili zgody na wzięcie przez niego psa[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]więc Baster[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]pies bardzo radosny i aktywny[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]siedzi w pustym domu[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkred]zupełnie sam[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  13. to właśnie mniej więcej rok temu Feli zawalił się świat, pamiętam ją, jaka siedziała zrezygnowana w małym boksie , obojętna dla obcych, bardzo tęskniąca mojamisiu - z prawdziwym wzruszeniem oglądam ją po tym roku - historia Feli podtrzymywała mnie na duchu, ponieważ od paru miesięcy mieliśmy w schronie podhalana - samca, w Felinym wieku, ale w dużo gorszym stanie. I wczoraj zadzwonili do mnie ludzie z Krakowa - po czym wieczorem wsiedli w samochód, nad ranem byli na drugim koncu Polski, czyli w Koszalinie - i teraz właśnie wracają na południe - już z psem. A dla niego to była ostatnia deska ratunku, zeby w ogóle przeżyć dobrze, że ludzie okrutni - ci, którzy tak, ot - pozbywają się starych psów - mają swoją przeciwwagę w Was...
  14. a wracając do Lincolna: Kasie, a nie pomyślałaś czasem, ze to sąsiad ukradł Ci Lincolna? - i to podstępnie, cichcem, nocą? :angryy:
  15. Camara usiłowała im wcisnąć podhalana - podobnie starego i chorego :evil_lol: - z Krakowa - ale oni nie chcieli :shake: chcieli mojego :multi: to jest jedno z większych zaskoczeń dla mnie, ta historia bo o tym podhalanie mówiłam Camarze: - ani to zdrowe, ani młode, ani miłe :shake: czyli sprawa zdeczko beznadziejna a do tego marniał w oczach w schronie - (oczywiście w budzie po Pytii :p , jako, ze świat jest mały) - kierowniczka prosiła, zeby szukać mu domu intensywnie, bo ginie w oczach pierwsza aukcja allegro przeszła bez echa, w ogóle pies z kulawą nogą o niego nie spytał po powrocie z mojego urlopu zorganizowałyśmy powtórkę z rozrywki - czyli Camara wysmarowała mu nową aukcję - i to taką, że mi mróz po krzyżu przeszedł, jak przeczytałam ( czyli: krótko, sucho - i przejmująco) - a zaletą gł. bohatera było to, że na zdjęciach wyszedł, jak z krzyza zdjety wczoraj rano w ciągu 10 min. miałam 2 telefony - oba b. poważne - w sprawie Rexa - jeden z Gdyni, a drugi z Krakowa. Lojalnie tym z Krakowa ( a raczej zza Krakowa jeszcze) zaproponowałam "dużo innych podhalanów z ich okolicy " - ale pan mi powiedział, że on nie chce "jakichś innych podhalanów - chce właśnie tego - niezależnie, czy pies pożyje im pół roku, czy rok, czy uda sie dłużej". Po czym po godzinie zadzwonił do mnie, że wsiadają w samochód i nad ranem będą w Koszalinie ( bagatela: ponad 700 km). Dziś rano dzwonili: pozdrawiają już z Rexem, zachwyceni. a " miła pani Małgosia z Krakowa" czyli he he Camara, oczywiscie bedzie monitorowała jego leczenie,( bo od zabiegu chirurgicznego trzeba będzie zacząć), czym oczywiście jest zachwycona :eviltong:
  16. kochana - jakby to powiedzieć... :hmmmm: przy chwilowym wyczerpaniu asortymentu chorych kaukazów - wysłałam Wam egzemplarz zamienny: - starego - chorego jak diabli - z lekka antypatycznego ...podhalana :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: - no nie wiem - moze Wy tam na południu swoich podhalanów nie macie? :niewiem: - bo ludzie nie dość, ze sami po niego jechali całą noc - to jeszcze szczęśliwi, jak nie wiem co, ze od jutra mogą go zacząć leczyć za cieżkie pieniądze... :evil_lol:
  17. [quote name='tanitka']w szczególności jak on się tam wcześniej już zamelduje;)[/quote] he he - ale tymczasem to Igor zameldowany ciągle u ... Camary :evil_lol: a Camara też ma fajną działkę z domkiem na jakże cenionych obrzeżach Krakowa... [B]Biafra [/B]- zaczynaj od Camarowej działki, potem przejmiecie z Igorem kontrolę nad tą sąsiedzką :lol:
  18. Kasie - uwielbiam te "moje" psy, począwszy od Linkiego, a skończywszy na Igorze :loveu: - uwielbiam takze Was wszystkich, którzy dzielicie z nimi ten jakze słodki los ;) - zwłaszcza, jeśli jesteście oddaleni ode mnie o wiele setek kilometrów :p ... a tymczasem kolejna włochata wielka bestia z Koszalina zmierza w tej chwili do .. Krakowa :evil_lol: - lubię was bardzo Krakowianie :loveu:
  19. [quote name='karina1002']Oj, samoglow, nosy to na pewno mają zdrowe. Pytia w szczególności. Od tygodnia chodzi z pyskiem przy ziemi i nawet spacer nie jest szczególnie fajny. Muszę ją na siłę wyciągnąć do lasu, a jak się zbliżamy do łąki, to leci jakby coś zobaczyła suuuper fajnego, ryje w ziemię i odpływa. Nic ją nie może odciągnąc. Nie wiem co ona tam widzi i co znajduje. :eviltong: .[/quote] a moze Pytia to dzik? :crazyeye: ... i będziesz miała trufle!! :lol:
  20. [quote name='Kasie']A ja już wielokrotnie się zastanawiałam jak ten Lincoln do mnie trafił...[/quote] Kasiu droga czyżby amnezja? :p - zadzwoniłaś do mnie, zeby Ci przywieźć Lincolna - i żeby mu przekazać, że dom na niego czeka natomiast Karina przysłała mi PW, gdzie było coś o tym, ze się zakochała w Pytii :siara: :niewiem: a co było [B]wcześniej ... - [/B]jakie były Wasze inspiracje, moje ulubione koleżanki :eviltong: , tego nie wiem... :niewiem:
  21. Karina - nie ustaliłaś nagrody dla zwycięzcy :shake: - to i nikt nie jest zainteresowany konkursem :shake: ...tylko czasem Gai nie zaoferuj jako I-szej nagrody - bo już wszyscy czmychną i ja się nie dowiem, jakie jest rozwiązanie :razz:
  22. [quote name='karina1002']No tak, nikt przez dwa tygodnie Pytii nie odwiedził :mad: . No ładnie. Drogie koleżanki, prosze się poprawić :eviltong: . :eviltong:[/quote] kochana. durne podbijanie wątków jest niezbędne w przypadku psów w potrzebie, z nikłą nadzieją, że ktoś miłosierny wypatrzy podbite wątki i poprzez (durną) paplaninę wypatrzy sobie psa w potrzebie ja tam o Pytii myślałam, nawet często, ale co by mi z tego przyszło, gdybym nawet na wątku sie zastanawiała, co u Pytii... no przecież twój mąż nie jest aż takim świrem, zeby pod twoją nieobecność pisywać relacje z życia wszystkich ogonów, które mu w dobrotliwie zostawiłaś :roll: ale teraz to pisz-pisz-pisz :lol: a my będziemy ach! czytać i czytać :multi:
  23. [quote name='karina1002'] [B]Co ma zdrowego zarówno Jonatan jak i Pytia ??[/B] :lol:[/quote] mają zdrową panią :evil_lol:
  24. ja wiem, bo jestem na miejscu ...tylko cały czas zastanawiam się, co z tą Adą zrobić - i właściwie nie wiem, co. suczydło bez zmian - jest b. miła, przyjacielska, odchudzona, chodzi jak chodziła, i guzki ma, jak miała natomiast kierowniczka schroniska jest dość sceptycznie nastawiona do pomysłu pracowników, że Ada nie jest do adopcji, uważając, że schronisko nie jest dobrym miejscem dla starego, schorowanego psa - i że pracownicy to może pomysły maja, ale psem to już się za bardzo nie zajmują - krótko mówiąc, wena skończyła się na pomysłach Ada w schronie jest nadal na specjalnych warunkach, mieszka w budynku, ma w poziomie ogródek - ale na pewno w schronie nie będzie tak zdiagnozowana, ani leczona, jakby była w prywatnych rękach - ze względów oczywistych ja natomiast mam świadomośc, ze robię trochę mętlik, raz ją wystawiając do adopcji, potem cofając, a teraz... to juz sama nie wiem :shake: BeataJ - o konsultacjach leku z wetem tez cały czas pamiętam, ale po urlopie niestety praca zwaliła mi się na głowę w strasznych ilościach, i w związku z tym, ze siedzę w robocie po kilkanaście godz. dziennie - w schronie byłam tylko raz ( ponad tydzień temu) - a że weta nie było, a i spraw bieżących i zaległych mnóstwo - wątku Ady nie drązyłam ...macie jakieś pomysły na nią?
  25. o Jezu :crazyeye: - jakie uuuuszyyyyy :mdleje: - ślicny :loveu:
×
×
  • Create New...