Jump to content
Dogomania

iza_szumielewicz

Members
  • Posts

    998
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iza_szumielewicz

  1. Mam stały kontakt z właścicielką Mory (pracujemy w jednej firmie:lol:). Wszystko ok. Ona jest w suni zakochana. Dziś wpłaciłam 200 PLN na AFN z dopiskiem DAROWIZNA - PSY Z KIELC. Na pewno kasa Wam się przyda.
  2. Wywiesiłam w Warszawie ok. 50 plakatów o Morze. Mam nadzieję, że ktoś sie odezwie:cool3: bardzo żal mi tej bezłapkowej suni:-(
  3. Przejrzałam ostatnie zdjęcia Romka i radością stwierdziłam, że ma RÓŻOWY język (oraz zaróżowione ciałko:lol:). To dobry znak. Nie ma niedotlenienia. To genialny wręcz znak. Możesz na wszelki wypadek sprawdzić u dobreog weta wysycenie tlenem krwi (to taki "klips", który wet przykłada do wargi psa i mierzy poziom natlenienia tkanek). Zobacz, jaki kolor języka miał mój Mały na nieco pół roku przed śmiercią (ostatnie zdjęcia na stronie, którą załączam; za wyjatkiem zupełnie ostatniego - z lata 2007) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20556&page=27[/URL]
  4. Agnieszko, trzymam kciuki za Romka. Okres od października do kwietnia - przynajmniej u mojego Ś.P. Malutkiego był od 3 lat koszmarem (z roku na rok coraz większym). Mały też leżał tak jak Romek, choc lekarz zalecił mi delikatne odchylanie głowy do tyłu (udrożenienie tchawicy). Jeśli tylko możesz, załatw mu koncentrator tlenu i podawaj mu tlen min. 1 h dziennie (najlepiej 2 razy po 45 min.) przez maseczkę na buzię (ma szczelnie przylegać do buźki, inaczej trzeba budować namiot tlenowy). To bylo dla Małego najlepsze lekarstwo - lepsze niz wszystkie leki, nawet najbardizej wymyslne, sprowadzane zza granicy. Rozumiem, co to znaczy chore dizecko. Moja Weronika (dotrąd NIGDY nie chorowała) poszła we wrześniu do przedszkola i juz 2 razy miała zapalenie oskrzeli (właśnie kończy kolejny antybiotyk). Muszi być silna i chwilowo skoncentrować się na problemach zdrowotnych domowników. Wiem, ze to trudne i czasem wkurzająće, że możesz chwilami mieć dość. Ale musisz walczyć. Chorzy domownicy Tobie ufają. Tylko Ciebie w swoim nieszczęściu mają. Musisz im pomóc.
  5. Kochany Malutki, w dniu psich zaduszek nie mogłam się dostać na dogomanię, ale i tak Cię wspominałam. Wspominam Cię właściwie codziennie. To niesamowite, ale ciągle łapię się na tym, czy jak wyjmuję odkurzacz albo jak suszy się wanna, nie zaczniesz szczekać. Pamiętam Twój zapach, strukturę włosa, Twoją budowę, miękkość Twoich uszek, zapach z buzi. Oj, bardzo bardzo za Tobą tęsknię, mimo że jest w domu Fionek (swoją drogą fajny i miły psiak). To zdjęcia z naszego najnowszego "spaceru" do ulubionego miejsca Malutkiego w Lesie Kabackim (jeszcze w zeszłym roku o tej porze razem zbieraliśmy grzyby:( ) [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8503/obraz004pf3.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/4705/obraz007ge1.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3268/obraz014tb3.jpg[/IMG]
  6. he, he, Gemie. Tak piękne psy dostarczacie tylko Wy!!!!:loveu:
  7. [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4793/obraz140er5.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/5362/obraz131gv9.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/15/obraz134db5.jpg[/IMG]
  9. Kochani, muszę się Wam pochwalić Fionkiem - jego błyszczącą sierścią, nową grawerowaną adresówką (przytwierdziłam do obroży p-kleszczowej na stałe; wszystkie poprzednie gubił) i zawiadiackim humorem. Oto nowe zdjęcia: [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8048/obraz137ch4.jpg[/IMG]
  10. Ciągle myślę o Małym i wciąż bardzo go kocham. Dziś znalazłam takie zdjęcie (z marca 2003 - z Biebrzańskiego Parku Narodowego): [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8639/malyyf5.jpg[/IMG]
  11. To nie jest mój znajomy. Nie widziałam go nawet na oczy. Poleciła mi go znajoma, która prowadzi zaprzyjaźniony hotel dla psiaków. Umowa adopcyjna więc BEZWZGLĘDNIE konieczna.
  12. [LEFT]Przed chwilą rozmawiałam z "moim" panem z Konstancina. Jamnir jest super. Ponoć dziś z nim pan spał. Jest tylko jeden problem - Abrakadabra, Ty nie dałaś temu panu wraz z jamnikiem ŻADNEJ UMOWY ADOPCYJNEJ. Doślij mu ją, proszę, w 2 egzemplarzach. Jeden niech Ci odeśle. W razie czego mam jego adres. [/LEFT]
  13. Kochani, gdzie są zdjęcia i opisy tych psów. na której stornie? Jaki jest numer kontaktowy do osoby odpowiedzialnej za adopcje i jej imię/nazwisko. dzwoniła do mnie isadora, ale nie doczekałam sie od niej mejla. zaraz wychodzę z pracy i nie będę pod mejlem. prosze o telefon - 0501 290 484 ja nie mam samochodu, ale jesli pan z konstancina zdecydowałby się w ciemno, namówię go, zeby sam pojechasl po psa. ale dokąd miałby pojechać? Nic nie wiem, a naprawde chce pomóc.
  14. Nie mam czasu czytac całego wątku. jesli wśród tych jamników jest dorosły samiec do 4 lat, dajcie znać. Mój nr telefonu: 0501 290 484. Miałabym dla niego dom w Konstancinie (dom z ogrodem). W grę wchodiz TYLKO dorosly samiec. Prosze nie piszcie tu, tylko dzwońcie.
  15. Doskonale. Znów nabiera gęstego lśniącego futra. I ciałka. jest totalna jedzeniowa marudą. Znudziła mu się wołowina z warzywami oraz karma Mobility Support, za to z upodobaniem wyjada mi Chappi, które trzymam dla bezdomnych psów. Dziwak. Ma w sobie duch psa pasterskiego - zagania całą rodzinę a to do łóżka, a to na sofę, a to do kuchni, podgryzając nas przy tym od tyłu za kostki. Ciągle też wywala przez balkon swoje zabawki, a ja je potem zbieram z chodnika. Jest naprawdę słodki.
  16. Bezwzględnie nie obwiniaj siebie, Agnieszko. Rzeczywiscie, niedomykajace się zastawki to konkretne schorzenie serca. U mojeog małego choroba postępowała latami (3,5 roku), a ostatnie miesiace przed śmeircią podawałam mu tlen bez przerwy.
  17. na razie nie mam zbyt wielu. Wczoraj zrobiłam mu w lesie, ale tylko 2, bo ganiał jak wariat i nie dał się obiektywowi złowić. :evil_lol: A jak mnie pilnuje!!!! W ogóle już nie boje się go puszczać w lesie ze smyczy.
  18. Agnieszko, mój mały całe życie mail powiększona sylwetkę serca i wielu lekaryz własnei na serce chcialo go leczyć. Ale ono bylo silne jak dzwon. Doskonale pokazały to niezlicozne badania ekg i echa serca. Dopiero jak 3 lata temu trafiłam na cudownego speca od sercowo-oddechowych chorób, dr Niziołka, uświadomiłam sobie, ze trzeba leczyc układ oddechowy. Może i z czarkiem bylo podobnie? Psy małych ras sa predysponowane do zapadania tchawicy.
  19. Mały Fion znów w domu (trochę wojażowałam). jest grubszy (waży 11,5 kg) i ma piękną, ale dużą rzadszą sierść, niż wtedy, gdy do mnie przyszedł. nawet pióropusz na ogonie mu się przerzedził. Ku rozpaczy mojego TZa przewala się po łóżku. Wszystko w idealnym porządku.
  20. Olu, dzwonił do mnie dr Niziołek. Pytał o Atosa. Powiedziałam, że wszystko ok. Ależ to jest lekarz! Obłędny, naprawdę.
  21. Agnieszko, dopiero przeczytałam.... Bardzo Ci współczuję. Mój Malutki umarł 3 stycznia dokładnie w ten sam sposób. Z tym że on miał zdiagnozowaną bronchoskopią zapaść tchawicy. Od grudnia (czyli miesiąc przed śmiercią) zaczęły się zapadać również oskrzela. Pies po prostu się udusił. Straszliwa, straszliwa śmierć. Pewnie nasze psiaki już się w psim raju poznały. Oby się polubiły!
  22. Eurydyko, tak się cieszę z tej wygranej bitwy! Wierze i czuję cała sobą, że walczycie z całych sił. Jako że ja walczyłam 3 lata i w końcu przegrałam, miło mi się czyta, że Ty wygrywasz. To dodaje otuchy i siły w razie kolejnej - odpukać - potrzeby zmagania się z jakims okropieństwem. Śledzę ten wątek cały czas.
  23. Nie, nie. Jadę bez Fionka, za to z dwoma corgami i jedną bokserką. Nie wiem, jak Fion reaguje na wodę, ale najbardziej bałabym się o niego w czasie burz (bardzo się boi; mógłby uciec). Fion jest u moich Rodziców w Olsztynie; dizś obszczekał jeża na działce - zapraszam na wątek Fionka:) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=89596[/URL] Fionek jest absolutnie cudownym i łagodnym psem. Obiecuję, ze jak tylko uporam się z 4 przepięknymi!!!! kotkami, które urodziły się na dizałce mojej opiekunki, to znów zajmę się waszymi sprawami. na razie jednak te koty nsą bardzo pilne (też mają tu swój wątek): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112647[/URL] Może ktoś z waszych znajomych chciałby tak ciekawie umaszcozne kotki?
  24. Wyjeżdżam jutro bladym świtem na 9 dni na spływ kajakowy. Nie będzie mnie pod mejlem. telefony też będę odbierać z rzadka. Transport na trasie Skarżysko-Warszawa możliwy dopiero we czwartek 24 lipca.
  25. Obiecana już tydzieńn temu sesja Puchatki. Pierwsze chwile ze swoją nową pańcią (nota bene - Puchatka dogadała się z drugą sunią, jest bardzo łagodna, śpi w łóżku, chodzi spać bardzo wcześnie i chowa się w kąt, jakby miała zakodowane, że nocą trzeba szukać norki do ukrycia): [IMG]http://img398.imageshack.us/img398/1756/obraz013xh3.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/2888/obraz018or4.jpg[/IMG] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/6724/obraz019ot8.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...