Ja też z tego co wyczytuję o kotach to ponoc kocury są bardziej przytulaśne. Co nie znaczy, że kota podobno trzeba nauczyć pieszczot i ciągle mu je przypominać.
Ja też, czy będzie to kocurek, czy koteczka (bo jeszcze tak do końca się nie zdecydowałam) zrobię sterylkę najwcześniej jak tylko będzie można.
Bo wolę nie mieć do czynienia ze znaczeniem u kocura albo z rują u kotki.
Wtedy TZ napewno mi spakuje te przyszykowane walizki :roll: :lol: .
Co do wyboru kociaka, tak sobie pomyślałam ostatnio, że o ile jeszcze kociaki nie będą zamówione, poprostu usiądę na podłodze i poobserwuję sobie jak się zachowują, czy przyjdą do obcego, czy dadzą się pomiziać, czy będą kontaktowe itp. itd i pewnie wtedy serducho mi podpowie, który to będzie ten ukochany :P .