Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Konisia - spokojnie. Robił w nocy.Je zmiksowane jedzonko. Jak do jutra nie zrobi , to dzwoniąc do doktora zapytasz o to , ale na razie nie masz sie czym denerwować (czy bierze dalej jakies leki powstrzymujące biegunke?) Możesz mu delikatnie sprawdzic czy nie ma wzdętego brzyszka , ale z pewnościa jest wszystko w porządku. Po prostu pierwsze zwycięstwo - zatrzymana biegunka.
  2. Konisiu - ale na poczatku takie zaburzenia z pewnościa i u nich były - inaczej nie zdiagnozowano by padaczki.Tak jest w padaczkach, że jeśli dobierze sie własciwy lek we własciwej dawce - to jest poprawa i mozliwość normalnego funkcjonowania. Miejmy nadzieje, że i w przypadku Oskarka tak również będzie. Niestety dawki dobiera sie metodą prób - patrząc na efekty i koryguje w zależnosci od nich. Tego jak Was potraktowano jako pacjentów dziś w lecznicy - nie będe komentować. Cóż pewnie nie wszystkim pracownikom zależy na reputacji lecznicy - szkoda tylko , ze kosztem cierpiacego zwierzaka. W krakowskiej ARCE cos takiego by sie nie zdarzyło (jak wracałam późnym wieczorem po kroplówce to nawet taksówke od nich zamawiałam i nikt nie "wystawiał" nas za drzwi nim taxi nie przyjechała.) Jak czuje sie teraz Oskarek ??? to już chyba z 7 godzin po podaniu leku? (Czy robił kupkę?) Z pewnością jest bardzo słabiutki. (Nastepnym razem poproś zdecydowanie, by wenflon załozył mu lekarz, bowiem ostatnio pielęgniarka sobie z tym nie radziła i piesek niepotrzebnie cierpiał)
  3. Cały czas sledze ten wątek i wcale nie jestem zdziwiona postepami dozka. Joaaa potrafi z nim pracować i efekty tego widać. Tak jak pisałam na poczatku tego watku - nie ma rzeczy niemozliwych , tylko trzeba znależć włąsciwy sposób na ich realizacje. Przy okazji historii Feniksa napiszę : Nie zgadzam sie absolutnie z opiniami, które pojawiły sie w jednym z watków na dogomanii, ze pomagac nalezy przede wszystkim psom "bez problemów" , łatwym do adopcji. Pies , który w schronisku szczeka, warczy na człowieka wcale nie musi byc "agresorem" - on poprostu nie potrafi odnaleźć sie w tych realiach i to jest "jego linia obrony" przed rzeczywistośćia , która go przeraża . Takiemu psu przede wszystkim nalezy pomóc, bo on nie ma szansy przeżyć bez kogoś kto pomoże mu "przejśc przez piekło schroniska" i przygotuje go do adopcji. Takim był Aston, taki jest Feniks i pewnie jeszcze nie jeden psiak z etykieta "agresywny" który gdzieś za kratami czeka na pomoc. A dla wszystkich,którzy przyczynili sie,ze Feniks opuścił schronisko oraz dla Joaaa :calus:
  4. - podaj raz jeszcze nr telefonu Konisi - tak dla pewności Będzie potrzebowała z pewnościa pomocy w transporcie w razie kryzysu w godzinach nawet nocnych - ale Ci pewnie wszystko wyjaśni na pw, rozmawiałam z Nia przed chwilą. Najgorsza jest bezsilność w pewnych sprawach, które nas ograniczaja a taka sprawą jest np. brak własnej mozliwości transportu 24 godz./dobę. Musimy pomóż - kazdy jak może jedni właśnie organizując transport (czy inne formy potrzebne Konisi na miejscu - np. przywóz leków, dyzury przy psiaku jesli byłaby taka potrzeba) , kto może - równiez finansowo :wizyty, leki kosztują (a nawet niewielki kwoty połączone razem będa pomocą w ratowaniu Oskarka) . Konisia daje mu najwięcej - swoja stałą obecność , walke o jego zycie, za która na pewno płaci wysoką cene emocjonalną . Więc odciążmy ja w tym w czym możemy .Marta
  5. Jesli uda sie opanowac krwawe biegunki, ustabilizowac stolec to juz pierwszy zwycięski krok. Czy kupek nie robi wcale? Jak zrobi pierwszą "normalną" to będzie juz w porządku w tem zakresie - ędzie mozna myslec o dalszych krokach. Konisia - czy masz wszystkie DOKŁADNE informacje o Oskarku z okresu schroniska tzn. nie tylko zachowanie, ale też jakie leki , w jakich dawkach i z jakiego powodu mu tam podawali (czyt. gdzieś, ze były to leki uspakajające) każda rzetelna informacja na ten temat może byc na wagę zycia w usalaniu dalszego postepowania. Wiadomości te powinny być w karcie , którą schronisko wydało Irmie wraz z Oskarkiem - czy masz te kartę ? Jesli ich nie masz - to bedę mieć później to co uda sie dostać ze schroniska (wolontariuszka już działa na miejscu w tej sprawie) ,
  6. ZU - pociesz się :u mnie jeden Pirat wazy 46 kg !!!!
  7. MUSZĄ ICH PRZYJĄC i powinni poza kolejką !!!! O pieniądze na badania niech sie nie martwią - zrobimy zbiórke , na pewno ludzie pomogą go ratować !!!!!!
  8. Powinien natychmiast dostać leki w kroplówce . Robi samą krwią , bo z pewnościa nic nie je . On powinien natychmiast trafić do lekarza, jesli teraz odmówią pomocy to przestanę wierzyc w doskonałe podejście do pacjenta na Białobrzeskiej !!!!!!!! Czekam na telefon.
  9. przy takiej biegunce powiniwn duzo pić , by sie nie odwodnić . jesli pije wodę (czy dodajesz ją do smecty)to powinna byc przegotowana i wystudzona, także ta woda w misce (mój Piracik zresztą cały czas pije wodę przegotowana ) Napisz co uda Ci sie ustalic w/s lekarzy. Musi byc dobrze !!!!
  10. Konisia - faktycznie dr Jagielski - jesli to byłby guz -to on jest specjalistą, przyjmuje też na SGGW , wiec jakby była potrzeba jakis specjalistycznych badań to "jest wejście na klinike". Nr kom. jest podany wczesniej, a ja zaraz podam stronę www kliniki gdzie przyjmuje. Proszę na pw nr konta Konisi - dr Dariusz Jagielski, W-wa, ul. Białobrzeska 40a tel. 842-29-46 lub Klinika na SGGW tel.847 37 40 - znalazłam to w internecie .
  11. Faro

    rekawica Econetti

    Od dziś sprawdzamy (ja i boksiu Pirat nie znoszacy kapieli )rekawice ECONETTI - o efektach napisze wkrótce :lol:
  12. Jakże miło w "miesiąc po wyroku" zobaczyć na zdjęciach TAKIEGO Pele i przeczytać TAKĄ jego ocenę :Cool!: :Cool!: [U]Prośba o przejrzenie własnych wpisów i wykasowanie zbednych , nic nie wnoszących do tematu - nadal aktualna.[/U] Watek jest juz od wczoraj krótszy o 14 stron :evil_lol: , ale jeszcze z 10 stron "moze spaść" :razz:
  13. Nie wiem mosii czy nowy watek to jest dobre rozwiazanie, bo tu jednak jest duzo informacji (nawet w postaci jednego zdania), które świadczą, o tym jak stopniowo zmienia sie Pele, a przeciez całego wątku z jego "atmosferą" wiary w tego psa nie da sie przenieść - moze jednak lepiej ten uporzadkować ???
  14. [B]Bardzo prosze , by każdy kto tu pisał przeglądnął cały wątek od poczatku i wykasawał swoje wpisy nie mówiące nic o zachowaniu Pelego, warunkach w jakich żył (no wiecie - wszelkie "hopki', podziekowania,nieistotne zapytania itp) tak by wątek maksymalnie "skrócił sie" i zawierał najistotniejsze dane dot. Pelusia i jego zdjecia (podwójne zdjęcia też proponuje wykasować).[/B] [B]Przyjmijmy też zasadę, ze każdy , kto robic bedzie w przyszłości "hopka" automatycznie kasuje swego wcześniejszego 'hop" - w ten sposób wątek będzie cały czas na górze , a nie bedzie sie niepotrzebnie wydłużał.[/B] [B]Nie ma sensu zakładanie drugiego wątku , bo to zdezorientuje gosci czytających ten wątek . Lepiej uporzadkowac i skrócic ten [/B] [B]NO WIĘC DO PRACY piszący tu !!![/B]
  15. mosii :nono: Ty sie tu nie tłumacz, tylko kuruj, bo trzeba jechać zdjecia zrobic Pelemu i wziąc konkretnie za szukanie dobrego domku
  16. Przy Mosii piszecie tylko o Essie (chyba dobrze pamietam imie suni?) a przecież zdecydowanie mosii uratowało tezprzed uspieniem boksia Pele, mozna by opisująć i jego historię przy okazji poruszyc problem "drugiej strony medalu zwanego psia agresja " , bowiem jak zwykle i w przypadku Pelego to totalna ludzka nieodpowiedzilnośc doprowadziła do tego, ze ugryzł i dostał"wyrok smierci" (teraz jest w hotelu pod okiem szkoleniowca, zrobił wielkie postepy - okazał sie świetnym psem i szukamy mu odpowiedzialnego domku, a gdyby nie "ryzykowna" decyzja mosii - psiak juz by nie żył). M.in. dlatego typuje mossi.
  17. A ja nie ryzykowałabym , bo co będzie jak się nie uda, pojawią sie problemy ? Nie ma możliwości pomocy . Tu pośpiech jest złym doradcą (ale to moja opinia) a decyzja należy do Mosii jako jego prawnej"właścicielki'
  18. [quote name='plastelina']witam którac z Was w jednym z postów napisała,ze Pele jak patrzy mu sie w oczy to odwraca wzrok,no i mam pytanie to dobrze czy żle??bo ja nie wiem:roll:[/quote] Dobrze. Patrzenie psu w oczy to jakby "próba sił" .W przypadku psa o silnych skłonnościach dominacyjnych , dązącego do objecia przywódstwa w stadzie, takie patrzenie sprowokuje atak psa. Jeśli pies odwraca wzrok w takiej sytuacji oznacza, ze uznaje "wyższość" drugiej strony - w tym przypadku człowieka.( to tak skrótowo)
  19. [quote name='morisowa']...... a co, agresywne i trudne nie zasługują na pomoc?........[/quote] morisowa : Żle zrozumiałaś moją intencję - jak najbardziej agresywne i trudne psy zasługuja na pomoc ( i sama takim pomagam) , tylko podchodzę bardzo ostroznie do wszelkich osób, które chca psa agresywnego/ trudnego. Być może po doswiadczeniach (odkupowywałam juz psa który został wydany osobie szukającej w schronisku "lwa lub tygrysa") zapala mi sie "czerwona lampka" , ale nic na to nie poradzę.
  20. A dlaczego "trudne/ agresywne" a nie "stare/ kalekie" - takie też maja bardzo małą szanse na adopcję !!!! Dlaczego owczarki/rottweilery (i ich mieszańce ) a nie zwykłe małe kundelki ??????? Ja bardzo ostrożnie podchodze do wszelkich tego typu ogłoszeń - zwłaszcza jesli sytuacji nie mozna zweryfikowac na miejscu, tylko za posrednictwem netu . Nikt nie skupuje bez powodu psów trudnych i agresywnych ! (chyba że prowadzi osrodek resocjalizacyjny dla takich psów, ale wtedy byłby to znany z pewnościa ośrodek !)
  21. Tylko nie niemieckie strony - tam zupełnie stracicie/ stracimy go z oczu a to zawsze pies po przejściach , pies "pod szczególnym nadzorem". Tu w razie jakis problemów można wspomóc włascicieli (choćby przy pomocy szkoleniowca , który zna Pelego) , tam może grozić psu to przed czym go uratowliśmy !!!! Trzeba szukać tu - a najpierw rozpowszechnić jego historie w środowisku psiarzy , w przypadku Pelego pośpiech jest złym doradcą, on musi trafić w PEWNE ręce .
  22. :multi: Mój pierwszy boksiu miał na imie Oskar i myślę, że jest to szczęśliwe imię , boksiu żył u nas ponad 11 lat , był kochany i............ skutecznie (jak widać na mojej osobie) posiał wirus bokserowirozy :evil_lol: :evil_lol: Z pewnościa to imie i białaskowi przyniesie szczęście :loveu:
  23. Spokojnie - nabierze ciałka, a jeszcze jak pospi na takich podusiach to i sadełko z pewnościa bedzie rosło jak trzeba :lol: Dzięki Wam jest juz bezpieczny.
  24. I Cezar nie jest zazdrosny :crazyeye: :crazyeye: , ale z niego śpioch.;)
  25. anielica - sprawdźcie obie rodziny, bo może obie okazą sie "godne boksia", wtedy inna sierotka ma szansę skorzystać z "namiarów";)
×
×
  • Create New...