-
Posts
3524 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiunia
-
Już dawno nie wypowiadałam się w tym wątku....do momentu kiedy nie przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania :/ Od początku poczwar wyprowadzany jest na smyczy i w kagańcu(klatka schodowa i winda)bądź na smyczy(osiedle). Jak sie wkrótce okazało jestem jedyną u siebie w bloku która wyprowadza psa na czymkolwiek,baaa Paco jest jednym z nielicznych psów które posiadają tutaj obrożę...Pół biedy z podbiegającymi samobójcami w postaci Pikusiów,Misiów i Maksiów-usadzę poczwara i póki kurdupelek nie wejdzie mu między łapy to przeżyje-o tyle mam dosyć duży problem z panią z 6 pietra. Pani ok. 70( mieszkająca z synem ok. 50)wychodząca o kuli, z wielkim mixem ONa. Pies co prawda wypuszczany w kagańcu, ale jak się dowiedziałam od miejscowej "psiary",tym kagańcem zatłukł starszego jamnika. Pani staje na górze schodów,zaraz przy wejściu do klatki,a pies atakuje każdego czworołapa który mu się nawinie :/ Ja miałam z nimi dwa spięcia-jedno jak wychodziłam z mężem i Paco z klatki(S. przegonił psa torbą którą akurat mieliśmy,a ja wrzuciłam naszego psiura do auta),drugie kiedy wyszłam z poczwarem sama. Ares rzucił się na naszego,pani wrzeszczy z klatki schodowej a ja szarpę się z dwoma wielkimi samcami i w duchu modlę się żeby mnie nie wywaliły(jestem w 4 miesiacu ciazy). Zwabiona wrzaskami sąsiadki wyszła druga pani,która zamiast pomóc odgonić Aresa zaczęła wrzeszczeć na mnie-"po co ryje się do klatki skoro widzę że staruszka tu stoi?!". Pierwszy raz w życiu mi chyba mowę odjęło-w końcu sie troche opamietałam,zdzieliłam tamtego psa smyczą i wepchnełam swojego do samochodu...Powiedziałam obydwu paniom co mysle o takim wyprowadzaniu psa,po czym uslyszalam ze poki ja tu nie mieszkalam nie bylo takich problemow i mam sie dostosować...Nie chce za bardzo zrobić sobie wrogów wśród sąsiadów,ale z drugiej strony narażac swojego psa nie będę-co zrobić?Gaz(boje sie ze dostanie się tez Paco),dzwonić na SM/policje?(zanim dojada pewnie minie troche czasu)
-
[quote name='magdabroy']Czyli muszę czekać jeszcze minimum 3 tygodnie :mdleje::hmmmm: Znając mojego pecha, to i tak Fasolek obróci się dooopką i nic nie zobaczę :placz:[/QUOTE] Przy dobrym sprzęcie można już wykryć ciutkę wcześniej,mnie lekarz wstępnie powiedział coś ok. 12,ale ja sama siusiaka ;) zobaczyłam w 15 tyg:)
-
Gratuluje nowym mamusiom:D Wczoraj bylam na kolejnym usg,nasz dzidziuś ma już 11 cm i będzie...chłopcem:D
-
Trzymamy mocno kciuki!!!
-
Hej, przyszłam podzielić się radami od naszego weta w sprawie drapania-ja już zauważyłam efekty!!!! Zmiana diety-Paco od dwóch miesięcy była na karmie dla alergików ale bez żadnych efektów,pani doktor(dermatolog)zaleciła na próbę-rybę morską z ziemniakami,marchewką i łyżką oleju-pies po dwóch dniach prawie się nie darpie a już zaczął łysieć na pysku i uszach!!!! Zero metalu-żadnego łańcuszka,jak najmniej metalowych elementów przy obroży bo nikiel też mocno uczula,kazała zmienić nam miski na ceramiczne bo i platikowe mogą uczulać. W środę idziemy na kontrolę,ale myślę że obejdzie się bez zastrzyków :)
-
[quote name='Sybel']U nas kościelnego nie będzie, bo my oboje niewierzący, mama mojego TZ jest adwentystką, moja ciotka świadkiem Jehowy, mam kilkoro zagorzałych katolików, więc nikogo nie będziemy faworyzować. A sukienkę bym chciała taką fioletową albo butelkową zieleń... Bo nie bede się w białą przebierać i w 6. miesiacu dziewicy udawac :] A że mam zielone włosy, jasną cerę i ciemne włosy, to mi nasycone kolory fajnie pasują, a w białym bym jak napompowany zewłok wyglądała :|[/QUOTE] Coś jak u nas...szczytem hipokryzji z naszej strony byłoby brać ślub kościelny skoro na codzień jesteśmy anty ;) Sukienke kilka miesięcy przed ślubem kupiłam-słodko rożową;) dobraliśmy krawat i garniak TZ ale jakoś od początku źle się w niej czułam,zwężałam, przerabiałam ale i tak kaszana ;) dzień przed zdecydowałam że jednak w niej nie pójdę i kupiłam białą-mimo że nigdy w życiu takowej nie chciałam ;) za to kwiatki miałam chciane i wymarzone,ku rozpaczy mojej rodzicielki-kalie :D [img]http://i40.tinypic.com/6yfb7a.jpg[/img]
-
[quote name='Florentynka']He he, to tak jak my ;)[/QUOTE] W tej chwili to dość popularne :)my braliśmy ślub w czerwcu tego roku,w urzędzie gości było więcej,natomiast na przyjęciu które było u mnie w domu było ok 12 osób razem z nami :) Termin zaklepywaliśmy ok pół roku wcześniej,ale sukienkie kupiłam DZIEŃ PRZED ŚLUBEM :P
-
Mój pies od wczoraj zgodnie z zaleceniem weterynarza jest na diecie w której wypełniaczem jest właśnie ziemniak. Według naszej pani doktor jest najmniej alergicznym dodatkiem :)
-
[quote name='Sybel']Biorę Femibion, a w tej chwili łeb mi tak często pęka, że masakra. Na razie poczekam na 20.12 i zobaczymy, co lekarz powie.[/QUOTE] Ja po Femibionie źle się czułam,co prawda wyników badań nie miałam złych,ale to samopoczucie:shake: Przerzuciłam się Falvit mama i jest o niebo lepiej:p
-
Dlatego ja chce umówić się na konsultację dermatologiczną bo dalsze łażenie do weta i faszerowanie psa na zmianę antybiotykiem i sterydem jest bez sensu,skoro u mnie jest identycznie jak u Ciebie-podczas kuracji lekka poprawa,a potem znowu to samo... U Nerona jest łupież czy mocno przesuszona skóra?
-
[quote name='dOgLoV']Witam Mam problem , mój Onek strasznie sie wydrapuje i ma ogromne ilości łupieżu , a włosy z niego lecą masakrycznie , już nie wiem co robic , próbowałam już zastrzyków witaminowych pomogły na chwile , jakies preparaty do psikania na siersc i wcierania w ogóle nie pomagaly , karme zmieniłam na sensitiv dla psów z alergia pokarmowa dostaje ją już jakies 4 miesiące i nadal zero poprawy :/ Neron wydrapuje sie jak opetany i wygryza połyka wypadającą tonami sierśc a pozniej wymiotuje :/ planuje teraz przejsc na barfa ale nie wiem czy mi to wyjdzie wiec może moglibyscie mi cos doradzic ?? nie chce isc kolejny już enty raz do weterynarza i usłyszec że to od tego ze pies jest trzymany w bloku bo milion psów jest trzymanych w bloku i nie linieja tak obficie i nie maja łupieżu <załamka>[/QUOTE] Mam dokładnie ten sam problem...Pies był już kilkakrotnie odczulany(u różnych weterynarzy),jest na karmie dla alergików,skóa czyściutka,bez żadnych zmian,zaczerwienień,chrostek itp.Już sama nie wiem co mam robić :/
-
Cześć dziewczyny! My jesteśmy po pierwszych prenatalnych,maluszek zdrowy,poprawnie się rozwija,nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości :)
-
[quote name='Alicja']Asiunia :calus: To kiedy Maleństwo u Was :loveu:??[/QUOTE] Aluniu ok. 20 czerwca:) letni maluszek:) Sybel to super!Myślę że szybko nam zleci:)
-
[quote name='magdabroy']Dziewczyny, jak było u Was z apetytem w I trymestrze? Bo ja już któryś dzień z rzędu muszę coś zjeść co jakieś 2 godziny. Jak nie zjem, to aż mnie mdli z głodu. Staram się zjeść jakiś jogurt czy owoc między posiłkami, ale nie zawsze mi to pomaga wyciszyć głód![/QUOTE] Ja też non stop coś wcinam bo w innym przypadku wymioty gwarantowane:/ BTW Chciałam się przywitać wraz z moją 8 tyg,jednocentymetrową fasolką,któej bardzo mocno i szybko bije już serduszko:D
-
[quote name='Ana04']Mam sukę w typie donka i nie wydaje mi się by budziła jakiś szczególny respekt. Zdecydowana większość reakcji to właśnie cmokanie i wyciąganie rąk. Szkoda tylko, że pytań czy można jest bardzo mało...[/QUOTE] Widocznie mój Paco wygląda aspołecznie,bo do niego nikt nie cmoka,ciumka i nie wyciąga rąk:evil_lol:
-
Omry brak słów...Najgłupsze jest to, że gdyby doszło co do czego i zrobiłabyś krzywde dzieciakom to jeszcze by Ciebie pociągnięto do odpowiedzialności za nielaty :/ I dziwi mnie postawa Iwana szczerze mówiąc bo moje rottweilery i te wszystkie które znam za właścicielem by w ogień wskoczyły,ale widocznie wierzył w Wasze umiejętności ;) Co do bieżącego tematu,jestem w 100% pewna że z Paco jestem bezpieczna i w razie sytuacji wymagającej jego interwencji,moge na niego liczyć.
-
Paco poczwarek prawie niemiecki i rottkowe anioły:)
asiunia replied to asiunia's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
Paco&krótkie wakacje -
[quote name='dog193'] Behemotko, śmierć dziecka też działa jako komunikat dla innych rodziców, myśle że dużo bardziej obrazowo niż wsadzenie do paki.[/QUOTE] Wydaje mi się że komunikat jest w tym przypadku taki-"winny jest zawsze pies" a nie "za dziecko odpowiada rodzic,a za psa wlasciciel"
-
Paco poczwarek prawie niemiecki i rottkowe anioły:)
asiunia replied to asiunia's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
Dokładnie tak :) dziękujemy Aluniu:* i Ozzulku też:D -
[quote name='Arwilla']W tym podanym przez Ciebie przypadku jest jedna zasadnicza różnica... Człowiek kontra człowiek i pies kontra człowiek... Rozumiesz?[/quote] Rozumiesz rozumiesz:) dlategon też za szkody wyrządzone przez psa winien odpowiedzieć właściciel,nie pies... [quote]Rozumiem Cię, jednak jeśli doszłoby do konfrontacji Twojego psa i dziecka i pies dziecko zagryzie (czysto teoretycznie), to nie miałabym wątpliwości, że trzeba go uśpić...[/quote] Gdyby mój pies kogokolwiek zagryzł to sama bym się uśpiła,bo to byłaby moja porażka i moja wina a nie psa.
-
Niestety nie wszystko jest albo czarne albo białe. Strix masz dzieci?Jeżeli tak to wyobrażasz sobie nie wiedzieć co z nimi w danej chwili się dzieje?Gdzie i z kim są? Bo ja nie. Sama dzieci nie posiadam,aczkolwiek dość regularnie opiekuje się moją bratanicą i nawet kiedy bawi się na ogrodzie sama to zawsze mam ją na oku.Może przeczulenie aczkolwiek wiem że w przypadku jakiegoś zagrożenia-czy ze strony człowieka czy zwierzęcia jestem w stanie zareagować.Wina nigdy nie leży po jednej stronie. Co rozumiesz pod pojęciem"dobrze prowadzony pies"? Znowu posłuże się przykładem mojego osobistego pokraka;na ulicy to anioł,sam nie prowokuje i rzadko kiedy odpysknie kiedy zostaje zaczepiony,nie mniej jednak kiedy ktoś bez pozwolenia wszedł na jego posesje mogłoby być nieciekawie,to znaczy że jest źle prowadzony czy że dostosowywuje się do zmieniającej się sytuacji i robi to co do niego należy-czyli obrona terytorium? Podsumowując-nikogo z nas tam nie było,nie wiemy jakie były okoliczności,czy psy były zdrowe,czy nie zostały sprowokowane itp itd. więc nie można wszystko wrzucić do jednego wora.
-
[quote name='Arwilla']Tak sobie czytam i widzę pewne podobieństwo do argumentów w sprawie gwałtu... Sama sobie winna, bo szła ciemną uliczką, bo w spódnicy, bo sama... Nie interesuje mnie co to dziecko robiło samo, dlaczego i jak to się stało... interesuje mnie finał [/quote] Gdyby było wszystko takie proste i jasne;) A co powiesz na taką sytuację-młoda kobieta zostaje zaatakowana,w trakcie obrony rani napastnika,niefortunnie raniąc w tętnice,zanim przyjeżdza pogotowie facet się wykrwawia. Babeczkę na 25 lat do paki bo zabiła? Wnioskowanie per analogiam jest super ale w niektórych przypadach sie nie sprawdza. Każda kwestia powinna być rozpatrywana oddzielnie i każdy przypadek powinien być indywidualnie oceniany i rozstrzygany. Obowiązkiem rodziców-nie tylko natury obyczajowej,ale także prawnej(Kodeks rodzinny i opiekuńczy)-jest pilnować dziecka i zapewnić mu bezpieczeństwo,tak samo jak obowiązkiem właściciela(KW,KK)jest dopilnować aby jego pupil nie zrobił nikomu krzywdy. Mój DON boi się dzieci,nigdy żadne nie zrobiło mu krzywdy ale na widok dzieci reaguje paniką. Jeżeli ma gdzie uciec i się cofnąć zrobi to,jeżeli nie będzie próbował się bronić. Ja robię wszystko żeby nie doszło do konfrontacji z żadnym maluchem i tego samego oczekuje od rodziców,dziadków czy opiekunów dzieci.
-
Paco poczwarek prawie niemiecki i rottkowe anioły:)
asiunia replied to asiunia's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
Dzień dobry...wieczorkiem wrzucę zdjęcia z poczwarkowego wypadu do Zakopanego ale póki co...Oficjalnie inforumję iż zostałam żoną :D -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
asiunia replied to omry's topic in Foto Blogi
Witam serdecznie :) Od jakiegoś czasu czytałam Twoje posty,aż wreszcie udało mi się trafić do Waszej galerii:) Trochę z ukłuciem zazdrości oglądam zdjęcia Iwanka,szczególnie kiedy jest wpatrzony w Was jak tylko potrafi patrzeć rottek :) Rottweilery to najcudowniejsze psy na całym świecie i jak już raz ma się rottka to chce się więcej i więcej...:)