Znajoma mówiła mi, że dwóch bracijej suni( collie) nie miało szczęścia do właścicieli.Hodowcy w umowie zastrzegli sobie prawo do odwiedzin szczeniaka. I tak przyjeżdzają do jednego pieska, patrzą a on w komórce zamknięty w brudzie, smrodzie,a przecież to był mały szczeniak!Wg umowy hodowcy mogli go zabrać jeśli nie był trzymany w odpowiednich warunkach.I co ciekawe ten piesek odnosi bardzo duże sukcesy wystawowe , w Bratysławie wygrał klasę, jest już championem.Drugi piesek miał podobny los , tylko ze on się nadaje już tylko do kochania