Jump to content
Dogomania

Huskuś

Members
  • Posts

    465
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Huskuś

  1. [quote name='Agnisia =)']Tylko co to znaczy, że psy pasują do siebie exterierowo?[/quote] Najlepiej jak psy są w podobnym typie urody. Poza tym jeśli jedno ma jakąś wadę, to drugie tę część ciała powinno mieć prawidłową. Niestety marzenia o idealnym doborze pod względem rodowodów, eksterieru, charakteru i zdrowia i jeszcze tego co wiemy co dani rodzice niosą (a jak nie nasz pies to zazwyczaj poza eksterierem jego szczeniąt nic nie wiemy o wadach potomstwa, bo większość hodowców ukrywa je przed światem), można sobie wsadzić między bajki. ;) No chyba, że ktoś bardzo chce wierzyć, że mu się udało na 100%. :lol: A znam takich co zawsze najlepiej wybierają i zawsze mają szczenięta cud. Zawsze trzeba wybrać coś kosztem innej rzeczy, o ile wogóle ma się w czym wybierać. Bo przecież w niektórych rasach jest raptem kilka reproduktorów i nie ma w czym wybrać. Pozdrawiam Hania
  2. Oczywiście, że to nie wszystkie koszty. :) Proszku do prania, prądu i wody nie liczyłam. :) A do tego jeszcze doszły koszty biletów autobusowych czy tramwajowych, żeby maluch się zapoznał z komunikacją miejską. Koszty benzyny, bo musiałam go przyzwyczaić do jeżdżenia samochodem. Moja Shadow ma chorobę lokomocyjną, więc bardzo tego się bałam. I na początku jak ją wiozłam do Polski samolotem i jazdy potem samochodem, to byla udręka - darła się w niebogłosy. No i wypady samochocem na dworzec, żeby się piesek przyzwyczaił do hałasu i dziwnych dźwięków. :) Wyjazdy na działkę, żeby sobie pobiegał w trawce ale z dala od innych obcych psów. No i przecież musieliśmy pojechać do jego tatusia, żeby go pokazać - co prawda nie daleko mieszkał, bo tylko 180 km ale to już stówka na paliwo. Ale tak ziarnko do ziarnka i się zbierala niezła sumka, znacznie przekraczająca cenę szczeniaka. Pozdrawiam Hania
  3. Jaki fosforan wapnia oferowany obecnie na rynku moglibyście polecić dla suczki w ciąży, potem karmiącej i szczeniąt? Suczka jest karmiona po części Royalem Starterem ale także po części gotowanym. Nie mogę przejść wyłącznie na suchą, bo ona nie ma najmocniejszego żołądka. Tak więc sobie radzę mniej więcej pół na pół. W tej chwili mam Kalk tabletten Beapharu ale wkrótce się będą kończyć. Muszę zakupić coś nowego. Przy wcześniejszej ciąży dawałam SA 37. To drogi preparat i teraz w sklepie powiedziano mi, że wogóle już tego nie ściągają, bo im się nie opłaca. I w żadnym innym sklepie tego nie widziałam. Proszę doradźcie coś. Pozdrawiam Hania
  4. [quote name='boksiedwa']jedno badanie krwi ok 50 zł, ale to u mnie w Warszawie, w innych miastach może być inna cena.[/quote] W Szczecinie w szpitalu 25 zł. Ale najpierw trzeba pobrać krew u weta. U jednego pobierałam za 10 zł, u drugiego za 15. Pozdrawiam Hania
  5. Jak miałam w zeszłym roku szczeniaka (urodził się jedynak), to robiłam kosztorys. Koszty niestety są kosmiczne ale mam wrażenie, że hodowcy nie często zdają sobie z tego sprawę. Nie wiem jak można hodować, żeby się opłacało. Ale to co w koszty musiałam wliczyć, to: Karta krycia Karta miotu Wymazy i progesteron Jazda na krycieOpłacenie krycia USG Karma dla suki i szczeniąt Budowa kojca Odrobaczenia Szczepienia Ogłoszenia Ja jeszcze wydałam na: Kleszczyki Pean Nożyce chirurgiczne Prześcieradła i ręczniki w ciuchbudzie Ręczniki papierowe Kozie mleko - bo suczydło nic nie chcialo jeść ani pić po porodzie Zioła mlekopędne, bo z mlekiem słabo było Podkłady higieniczne - o tym już pisałyście Gumolit pod kojec i jeszcze kawałek podłogi Mata antypoślizgowa - bo szczeniol jak szalony ślizgał się na gumolicie w kojcu i się przewracał Siatka na balkon, żeby nie wypadł przez sztachetki Koszty ekstra to były badanie oczu i dysplazji. Pozdrawiam Hania
  6. Żeby stwierdzić hipoglikemię wet misi zroboć badanie krwi. Właściwie wystarczy taki aparacik dla cukrzyka. Pozdrawiam Hania
  7. A można chociaż prosić o kilka punktów ze spisu treści. Ciekawa jestem tej książki. Pozdrawiam Hania
  8. [quote name='H5N1-TO-JA']Ale to nasza wina nie potrzebnie publikujemy zdjęcia naszych popili w internecie trzeba pomyśleć o tym żeby stworzyć na dogmni możliwość publikowania fotek z zablokowanym kopiowaniem .[/quote] Hmmm.... A jak chcesz zablokować to kopiowanie? Można zablokować prawy przycisk myszy. Ale nie potrzeba wielkiej filozofii, żeby ściągnąć to zdjęcie. Masz jeszcze jakieś inne magiczne sposoby? Niedawno szukałam takiego ale nie znalzałam. Moje psy jeżdżą w samochodzie na macie samochodowej zawieszonej na zagłówkach. Coś takiego jak tu [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=1009&action=prod[/URL] Pozdrawiam Hania
  9. [quote name='boskapaula']bedzie dobrze:)[/quote] Powodzenia. :) Hania
  10. Huskuś

    Wnętrostwo!!

    No to ja dorzucę swoich parę groszy na temat wnętrostwa. Mechanizm dziedziczenia wnętrostwa nie jest znany. Wnętrostwo może mieć wiele przyczyn - krótkie powrózki, wąskie kanały, zaburzenia hormonalne w życiu płodowymi jeszcze parę przyczyn by się znalazło. Przypuszczenia, że wnętrostwo jest genem recesywnym zostały obalone. Wnętrostwo jest na tle genetycznym ale zdarzają się przypadki, że nie jest to uwarunkowane genetycznie - jakieś urazy, itp. Ale to nie może służyć jako parawan dla hodowli bez widocznych przyczyn. W niektórych rasach wnętrostwo występuje bardzo powszechnie. W skrajnych wręcz potrafi dochodzić do 10 % w rasie. Tylko, że większość hodowców zawzięcie takie rzeczy ukrywa. O tym, że w Husky jest problem z wnętrostwem dowiedziałam się, gdy sama dochowałam się wnętra. Wtedy zadzwoniłam do dużej hodowli, która ma Husky z różnych linii i hodowczyni powiedziała mi, że w rasie często występuje ten problem. Prawdopodobnie u około 5% psów. Wcześniej przez wiele lat (a Husky mam od ponad 11 lat) słyszałam raptem o kilku wnętrach Husky. Ad. operacji ściągania jąder [quote name='Flaire']Tylko w jakim celu? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Żeby można było rozmnażać wnętry? :crazyeye: Wet, który przeprowadziłby taką operację wydaje mi się wyjątkowo nieodpowiedzialny.[/quote] Sądzę, że nie zdajecie (ja też chyba nie) sobie sprawy jak cząsto są ściągane operacyjnie jądra i zapewne te psy też jeżdżą po wystawach i zostają reproduktorami. Jak mój szczeniak miał problem z jądrem, to cała kopa hodowców radziła zrobić operację. Niektórzy weterynarze także. Nawet nie będę wspominać nazwisk, bo włosy by stanęły niektórym na głowie. [quote name='Alcazar']to były jeje pierwsze szczeniaki sama ma kaca moralnego z tego powodu, że oddała go wcześnie. pochodzi on z bardzo dobrej hodowli w której niewystąpiły wnętry (chyba nie bynajmniej ona nic o tym niewie )[/quote] Hmmmm.... Jeśli to pierwszy miot, to rzeczywiście trudno o wystąpienie czegoś co nie miało szans wystąpić. Właśnie przeglądam stronę hodowli, z której pochodzi Twój psiak. Czy dobra? Jedna suczka po niechwalebnym Dragonie Errot i psiak bez rodowodu. Fajnie, że biegają w zaprzęgu. Suczka z Husqvarny - hodowla duża, więc w wnętrostwem już nie raz mieli styczność. Ale to hodowla, która o problemach nie mówi, więc i Twoja hodowczyni nic tam się nie dowie. Z drugiej strony psiak z Ciukci po Kristari i Kivalinie. Hodowczyni Kivaliny nie ukrywała, że w Husky jest problem z jądrami i że też u niej takie problemy były. A w Kristari też na pewno problemy były, jak zresztą w każdej większej hodowli. Tak jak napisała Gosia z Haniballa bajki o tym, że nie było problemu wnętrostwa w liniach można sobie wsadzić między książki dla dzieci. Może nie miał ktoś problemu, co wiele się nie nahodował. Ale jak pisałam w niektórych rasach jest gorzej, a w niektórych pewnie nieźle pod tym względem, więc i wnętry występują rzadziej. [quote name='Alcazar']to były jeje pierwsze szczeniaki sama ma kaca moralnego z tego powodu, że oddała go wcześnie. pochodzi on z bardzo dobrej hodowli w której niewystąpiły wnętry (chyba nie bynajmniej ona nic o tym niewie )[/quote] I niech ma kaca. Przepisy związkowe pozwalają sprzedawać szczeniaki powyżej 7 tygodni, a nie w wieku 6-ciu. Odnośnie zagrożenia nowotworami ściągniętych jąder do worka mosznowego: Skąd macie informacje, że takie jądra są bardziej podatne na nowotworzenie niż jądra, które sama zeszły do worka? Większa podatność na nowotworzenie jąder, które zostały w jamie brzusznej lub w pachwinie jest spowodowana wyższą temperaturą w jamie brzusznej i w pachwinie niż w worku mosznowym. Są jakieś inne tego przyczyny? Odnośnie operacyjnego ściągania jąder: balabym się narazić tak maleńkiego psa na narkozę i operację. Sądzę, że lepiej poddać już dorosłego psa operacji usunięcia jąder z jamy brzusznej. Ktoś się zastanawiał, po co wystawiać psa, który nie będzie miał dzieci. To po co wystawiać weterana? :) Wlaśnie problem w tym, że w Polsce wystawy są traktowane jako przegląd hodowlany - kompletny bezsens. Na kocich jest klasa kastratów - całkiem niezły pomysl. :) Tym bardziej, że teraz sa trendy do kastracji psów. Może właśnie także stworzenie takiej klasy udowodniło by ludziom, że wykastrowany pies może żyć normalnie i nie trzeba się tego obawiać. Do Alcazar. Husky jest rasą predysponowaną do wnętrostwa. Dlatego niestety u wielu Husky jądra schodzą późno. Pospieszyłaś się dość z operacją. Życzę zdrówka pieskom Pozdrawiam Hania
  11. No i jak tam oczka? Hania
  12. [quote name='Bura']Test kliszowy (na aktywność trypsyny w kale) zrobisz sama trzeba tylko miec: a) kał b) kliszę surową niewywołaną [/quote] Jaka to klisza? Taka jak do zdjęć rentgenowskich, taka jak do fotografii - czarno-biała czy kolorowa, czy jeszcze inna? [/quote] częstą przyczyną niedomagań trzustki jest trudne do wykrycia zarażenie Lamblią (Giardia Lamblia). Bytuje w przewodach trzustkowych...[/quote] Buuu, sama miałam lambliozę - okropieństwo. Musieliśmy gonić lamblie u calej rodziny włącznie z psem. A Aniprazol rzeczywiście dobrze działa na lamblie podany trzy dni z rzędu. Pozdrawiam Hania
  13. Rozmawiałam dzisiaj z jednym wetem u nas w Szczecinie na temat badań hormonów tarczycy. Powiedział, że w Poznaniu jest jakieś zwierzęce laboratorium - i tam podobno wetowie z różnych części Polski wysyłają krew. A powiedział, że urządzenia do analiz krwi w kierunku hormonów tarczycy są tak drogie, że nikomu się tego nie opłaca kupować. Więc jest jak jest. Do Chicken: Co do trzustki, to kiedyś jedna z pań Szmurło pisała na Malahuskicie, że Husky i Owczarki Niemieckie mają skłonność do chorób trzustki. A na podstawie jakich badań stwierdzono u Twojej suczki to schorzenie? Pozdrawiam Hania
  14. [quote name='Bura']Hello, moja AJka ma niedoczynność i badania da się zrobić w Polsce. Trzeba wiedzieć gdzie :)[/quote] No właśnie. Gdzie? I jakie badania? Ja próbowałam zrobić "jakieś" badania tarczycy i w ludzkich laboratoriach w Szczecinie robią T4, FT4 z tych co da się psu zrobić. Jeśli tu nie wyjdzie jakieś zachwianie, to chyba już nic się nie da w naszym kraju stwierdzić. Ludzkie laboratoria robią także T3 i FT3 - ale nie wiem czy to psie jest takie samo jak ludzkie i czy wogóle ma to się jakoś do postawienia sensownej diagnozy. A jak zrobiłam badanie TSH, to sie okazało, że poziom jest chyba 0 (bo w wyniku pisze tylko, że jest mniejsze od jakiejś tam wartości). I wtedy dopiero się dowiedziałam, że ludzkie TSH jest inne niż u psa. A to TgAA to raczej zupełnie egzotyczny parametr w Polsce. I jeszcze jedna sprawa - ponoć w różnych laboratoriach mogą wyjść rożne wyniki nawet z tego samego pobrania krwi. :) I wcale nie chodzi o jednostki miary. Ale ogólnie nie jest dobrze z tym. Nie wiecie, czy w Puławach nie mają czegoś na wyższym poziomie? Ja też kiedyś miałam robione badanie poziomu hormonów tarczycy, jak już zupełnie nie wiedzieli co mi dolega. Pozdrawiam Hania
  15. [quote name='flashka-g']Pani Ewa Stolarska mowila ze psiaki badania maja, ale nie brala certyfikatów. To juz jej sprawa dlaczego nie brala, nie wnikam.Ponoc bez certyfikatu koszt jest o polowe mniejszy. Nawet nie wiedzialam ze tak mozna.[/quote] W tej chwili koszt bez certyfikatu jest 70 zł (kiedyś było 50 zł). Cena była taka ustalona, żeby była dostępna dla psów chorych, które przychodza już z problemami oraz np. kundelków, które chcą się przebadać. Powiem szczerze, że uważam, że takie badanie nie powinno być podstawą do wpisywania na stronie eyes clear. Schody zaczna się w momencie, jak przyjdzie rozwścieczony własciciel szczeniaka, u którego wyszła choroba oczu i zażąda potwierdzenia zdrowych oczu rodziców. I wtedy okaże się, że hodowca nie ma co pokazać. Interpretować można różnie - albo badań nie zrobił albo nie chce pokazać co wyszło. Pozdrawiam Hania
  16. Sprawa prelekcji i badań w Legionowie na klubówce w marcu nadal jest załatwiana. Oby doszła do skutku. Fajnie, że tyle Husky ostatnio się przebadało i oby tak dalej. Szkoda, że nie są udostępniane badania, które wyszły nie tak, jakby chciał własciciel. Także mamy już niestety przyklady przekłamań, jeśli chodzi o wyniki - ktoś nie sprawdził papierów przed kryciem (ponoć Jacek Garncarz nie zdążył wystawić certyfikatu przed kryciem). A po kryciu okazało się, że wynik badania nie jest taki, jak zapewniał własciciel. Zawsze sprawdzajcie oryginały badań (nie żadne ksera, skany, itp.) zanim zdecydujecie się na krycie przebadanym psem, czy pokrycie przebadanej suki. Jeśli oczywiście Wam zależy na tym, żeby ta druga strona była zdrowa, a nie tylko afiszowała się przed innymi, że jest OK. Pozdrawiam Hania
  17. [quote name='Gosia i kropki']Haniu, ale sama powiedz, czy jeśli miałabyś psa np. z piękną głową, fenomenalnym ruchem, ale bez P1 i psa który ma zbyt szerokie uszy, słabe kąty i stop, ale komplet uzębienia to co byś wybrała?? Mniej ironii prosze, bo mnie wcale nie o to chodzi... [/quote] Oczywiście wybrała bym ładnego, bo "prawidłowa przeciętność" mnie nie rajcuje. :) Akurat w Husky często chodzi przekonanie, że jest dopyszczalny brak P1. Ale nigdy nie znalazłam o tym informacji w jakimś "solidnym" źródle. Także nie znalazłam informacji jak powinno sie traktować inne braki zębowe w tej rasie. Czy jest wogóle jakiś załącznik do standardu, który by takie rzeczy tłumaczył? Czy po prostu wystarczy trzymnać się standardu, że powinien być zgryz nożycowy, a reszta to gust sędziego albo wogóle można przyprowadzić na wystawę bezzębnego :shiny: :lol!: :biggrina: :evilbat: :laugh2_2: Husky i jest OK? Pozdrawiam Hania
  18. [quote name='Gosia i kropki']A mnie bardzo spodobało się zdanie pewnej sedziny: "Pies na zębach nie chodzi" I myśle że wielu sędziów mogłoby to sobie wziąść do serca ...[/quote] To bardzo popularne stwierdzenie. I jest przypisywane chyba do wszystkiego co nie jest lapami. A nawet do łap. :wink: Słyszalam, że pies na glowie nie chodzi - więc może mieć brzydką. Ale słyszałam także, że pies na RTG nie chodzi (podczas opisywania dysplazji) - co wykluczało by też łapy. ;) Myśląc takim tropem powinniśmy zadbać wylącznie o psie łapy, a resztę sobie odpuścić. Może jakiś lakierek na pazurki? :laugh2_2: Pozdrawiam Hania
  19. [quote name='NigdyNigdy']zapytałam sędziego o jego ocenę- zapytał "a P1 ma?".[/quote] A właśnie, powiedz mi, jak jest z brakami zębowymi u Husky? Czy to tylko kwestia gustu sędziego? W standardzie jest tylko informacja, że ma być zgryz nożycowy. Niektórzy sędziowie się trzymają tezy, że dopuszczany jest brak P1. A są i tacy, którym nie przeszkadza brak P2 lub P3 w postawieniu oceny doskonałej. Pamiętam wypowiedź Elżbiety Junikiewicz na temat uzębienia. Stwierdzila, że nie wiadomo jak są dziedziczone braki zębowe. I daleko jej było do potępienia psów z brakami zębowymi. Zresztą z tego co pamiętam w rasach angielskich sprawdza sie tylko zgryz (nie wiem czy tak jest we wszystkich). Zastanawiam się jak to się ma do hodowli Husky z brakiem P2 czy P3. Piszę o braku na przykład jednego zęba, a nie kilku. Pozdrawiam Hania
  20. Państwu Garncarzom pasuje marzec. Na razie jestem tak śpiąca i wykończona, że nie mam siły dalej tego załatwiać. Przespałam dziś czas dzwonienia do pana Jakubowskiego. :lol: Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Jeszcze tylko ponad 11 miesięcy do klubówki. ;) Pozdrawiam Hania
  21. Państwo Garncarz nie przyjadą na klubowkę w Łodzi we wrześniu. W tym czasie mieli zaplanowany ze znajomymi urlop. Mają na niego jechać zaraz po sympozjum w Bratysławie. Ale jest propozycja aby byli na klubówce w Legionowie. Klubówka będzie 2 marca 2008, a prelekcja była by na zebraniu 1 marca. Termin kosmicznie odlegly. :) To jest propozycja pana Jakubowskiego. Na razie wysłałam ją do państwa Garncarz i czekam. Kasiu dziękuję Ci za wsparcie. :) Pozdrawiam Hania
  22. [quote name='LOCZEK'][B][FONT=Arial]Co by należało dopowiedzieć[/FONT][/B]-[B]SWEGO NIE ZNACIE CUDZE CHWALICIE[/B] [B][FONT=Arial]Lepsze wystawy są w Polsce,a i atmosfera nawet inna-lepsza.[/FONT][/B][/quote] Masz rację, mnie się też wogóle nie podobały wystawy w Niemczech, na których byłam, jeśli chodzi o atmosferę. Nie mowiąc już o tym, że zawsze sędziował jakiś dziwny sędzia niemiecki, który nie wiadomo co oceniał, bo czasem na lokatach lądowały pasztety albo psy dziwaczne. Dziwne, że niemieccy sędziowie jakoś inaczej sędziowali będąc w Polsce - jakby im profesjonalizmu przybywało. A może po prostu inni sędziowie sędziują poza granicami, a inni na ich wystawach. Tak czy inaczej biedni Niemcy drepczą jeśli chodzi o hodowlę Husky cały czas w miejscu. Nic tam ciekawego się nie dzieje. Jedyna ich zaleta, że muszą robić obowiązkowo badania w celu dopuszczenia do hodowli. Pozdrawiam Hania
  23. Co do prelekcji i badań, to wspominałam o tym państwu Garncarzom, zaraz po rozmowie z Kasią. Ale to było mało zobowiązujące. Ot takie wspominki, że rozmawiałam z Kasią i że była taka propozycja. Teraz wysłałam list z zapytaniem, czy są tym zainteresowani na poważnie. Bo jeśli tak, to trzeba będzie jakoś zadziałać. No i czekam na odpowiedź. Pozdrawiam Hania
  24. Niedawno podjęłam się robienia tej tabeli i w międzyczasie wyszły pewne sprawy i muszę wyjaśnić zasady na jakich zamierzam działać. Niezależnie jak bardzo kogo kocham, ;) nie zamierzam weryfikować wpisów z certyfikatów. W tabeli ląduje to co jest w certyfikacie. Oczywiście pomijam wpisy typu, że piesek ma zapalenie spojówek, bo to nie jest istotne dla hodowli. Na razie tylko jeden tego typu wpis widziałam i to sprzed "wieku", kiedy certyfikaty jezcze nie miały żadnej sensownej formy. W niektórych certyfikatach weterynarz może robić adnotacje. I domagajcie się tego, jeśli potrzeba wyjaśnienia. Pozdrawiam Hania
  25. Jest już 35 udokumentowanych certyfikatami wpisów w tabeli. Czekam na następne. No i proszę aby osoby, które robiły badania w ostatnim czasie i zrobią w Poznaniu, rownież podosyłały swoje certyfikaty. Adres tabeli [URL]http://husky-anana.net/badania/badane.html[/URL] Pozdrawiam Hania
×
×
  • Create New...