-
Posts
2853 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marta Chmielewska
-
Mieszańce innych ras są pewnie równo niebezpieczne jak amstafów czy pitow, ale w TV takich nie pokazują. Tam pokazują głównie bullowate, czasem rasy niemieckie, albo coś w stylu kaukaz, owczarek środkowoazj. Ale wydaje mi się, że podobny temat był już obszernie omawiany, podobnie jak kwestia obronności bullowatych. Nie ma sensu i tak nie doszliśmy do kompromisu. Fakt jest jeden, jako wieloletnia właścicielka bullowatych z góry wiem czego mogę się spodziewać od ludzi. Dla mnie najgroźniejszymi mieszankami są owczarkopodobne i to one w większości przypadków atakują. Choćby dziś na spacerze. A co do walk, nigdy nie miałam okazji widzieć tego na własne oczy i nie wiem czy jest ktoś na forum, kto mógłby się tym ,,pochwalić". Mało tego, jakimś cudem nie znam ani nie widziałam nigdy takiego psa. I nigdy nie kupię AST z Rosji :wink:
-
Z tym sikaniem to można by książkę napisać. Majka, ma 13 lat i do dziś potrafi się zlać. Ale robi to na tle psychicznym, gdy są jakieś zmiany w mieszkaniu, ktoś wyjedzie, dostanie burę. A kupkę zrobi pod drzwiami gdy boli ją brzuch. Bulterierka nigdy nie zrobiła siku w domu, od czasu psiej dorosłości. Natomiast AST sikała dzień w dzień do 9 miesiąca życia, potem nagle przestała i nigdy się jej to nie zdarzyło. Natomiast obecne sunie, stafik i nagi grzywacz robią nam niespodzianki regularnie. Stafik bo za mały (3.5 miesiąca) a chinka np. sika na posłanie Majki (chce ją wygryźć ze stanowiska). Najgorzej ze stafikiem, sika po spaniu, przed spaniem, po jedzeniu, często śpi, dużo je, koszmar. Biegam z nią wiele razy dziennie a i tak gdzieś wciśnie tyłek. Nauczyła się sikać po kryjomu, nie wiadomo kiedy, a potem w poczuciu winy czołga się do pokoiku. Wie, że nie wolno, wie po co wychodzi na dwór, ale po prostu nie może wytrzymać... Wszyscy chodzą po mieszkaniu z nosem w kafelkach bo nie ma już nikogo, kto nie wdepnął... :D
-
Zaraz, zaraz, coś mi się tu nie zgadza. Pomyślcie logicznie. Psy rodowodowe, ras obronnych..przecież tendencją jest rozmnażanie psów łagodnych, kochających ludzi i zwierzęta. Na wystawie we Wrocławiu wszystkie AST były opanowane, spokojne a niektóre nawet wyjątkowo urocze. Jak te psy mają walczyć, skoro od pokoleń nie wykazywały chęci walki? Wiem natomiast z tego co widzę, że AST, mieszańce bez rodowodu bardzo często są agresywne. Psy z takich miotów właśnie nadają się idealnie, szybko odbierane matce, rozmnazane bez logiki, z przypadkowych kojazeń. To te psy właśnie zagryzają dzieci (był ostatnio taki przypadek). A jeśli taki pies się sprawdzi, to jego młode i on sam dopiero osiągają wysokie ceny. Do tego pewnie tylko w kręgu znajomych. Tak myślę.
-
Pewnie ma na myśli rozmnażanie psów przekazujących chorobę nerek. Pociesza mnie fakt, że nie tylko u nas w domu ktoś sika na podłogę :lol: a ktoś inny się z tego cieszy. Musi być spora sunia, skoro waży tak dużo. Klocek.
-
Och, tv... :lol: Penny uwielbia Hankę Bielicką, mało jej się głowa nie odkręci. Ja mam jeszcze wakacje, ale rano muszę wstawać bo siusiumajtki zleją mi się na wyrko. To mówisz, że rano mocna kawa 8) i okulary, żeby miały się na czym worki pod oczami opierać.
-
Ludzie mówią, że najlepiej szczeniaki w ogóle nie kąpać, jeśli nie ma takiej potrzeby. Moja sunia wytarzała się w g....nie jak miała 2 miesiące więc potrzeba była pilna :lol: Ale potem długo się drapała, lizała i robiła dziwne cudeńka. Nie kąpię jej teraz wcale. Faktycznie, odporność szczeniaka jest słaba, po co niepotrzebnie ją naginać? Dla przestrogi: Penny ma zapalenie krtani, zmokła na spacerze, teraz dostaje antybiotyki i jest chorusieńka.
-
Dag, czemu nie śpisz jeszcze...??? Chruma pewnie dawno padła. Penny poszła do wyrka z moim mężem, nie wiem, czy mam być zazdrosna...
-
Do czego są zdolni wiemy, ale napisz co się z nim stało.
-
Znajomi chcieli sprzedać bulinkę (z takich, czy innych powodów) i niemal wszystkie telefony były od napaleńców podnieconych świadomością, że suka jest cięta na koty i psy. Cena nie grała roli, biorąc pod uwagę, że przy pierwszej walce może się zwrócić. Właśnie zareklamowałam walki psów :cry: Sorry. Tak myślę, że może się zwrócić po walkach, kasa z zakładów...ale może się mylę...pies może się nie sprawdzić.
-
Cha, cha, cha!!!! Dobre to było. Nie mógł królika dogonić, to go przestraszył :wink: :lol: :lol: :lol:
-
Nauka czystości - jak często wychodzicie na spacerki? ;)
Marta Chmielewska replied to Tautau's topic in Nauka czystosci
Moja sunia czasem piszczy jak chce na dwór, ale nie było jeszcze dnia by chociaż raz nie zlała się w domu. Przy nas, albo na łóżko, na dywan, czy swoje posłanie. Wie że tego nie wolno, rozumie, że na dworze się załatwia a mimo to ciagle są wpadki. Czy to wina tego, że ma dopiero 3 miesiące i zbyt słaby pęcherz? Wychodzimy z nią często, 6-8 razy dziennie, po spaniu, po jedzeniu. -
Właśnie, chomiki, myszki i szczury i króliki albinosy mają czerwone oczy, szczerze mówiąc nie bardzo mi się podobają. Miałam kiedyś szczura o srebrnej sierści, z różowymi łapkami, ogonem i brzuszkiem i był prześliczny.
-
W końcu pies to nie chomik... :wink:
-
Nauka czystości - jak często wychodzicie na spacerki? ;)
Marta Chmielewska replied to Tautau's topic in Nauka czystosci
Ja też mieszkam na 4 piętrze i wiem co to znaczy znosić malucha co godzinę... :-? Penny ma w tej chwili 3 miesiące i różne doświadczenia z siusianiem. Najpierw ambitnie z nią wychodziłam ile się dało, po paru dniach się poddałam i wymyśliłam gazetkę. Położyłam ją tam gdzie najczęściej mała się załatwiała i sunia lała w jedno miejsce, które z resztą szybko uległo zniekształceniu (ciągły mocz), więc zaczęłąm z nią wychodzić na dwór. Zaobserwowałam kiedy mała leje, a dzieje się to dość regularnie i zanim to się stanie, wychodzimy. Kupki już nie robi w domciu, czasem się zleje (czyt. raz, dwa razy dziennie). Jak dostała ścierką po tyłku za lanie to zorientowała się, że nie wolno jej sikać przy mnie i teraz się ukrywa: pod stołem, pod drzwiami, generalnie po kryjomu. To są właśnie te jedno czy dwa lania, których nie udaje mi się upilnować. Bystra gadzina, niestety... -
Ludzie, skad macie takie kapitalne zdjecia? Psy sa przepiekne, uwielbiam nietypowe kolory. Dajcie mi je wszystkie!!!
-
Jak sobie radzicie z psiakami w brzydką pogodę?
Marta Chmielewska replied to Katerinas's topic in Kąpiele
Ja wystawiam psy za drzwi i czekam aż wyschną im łapy i odpadnie piach :wink: -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Mam jeszcze czas do mnamysłu, faktycznie poszukam psiaczka u sąsiadów, Niemcy albo jeszcze lepiej Czechy. Zbadam rynek i na naszym forum pojawi się miniaturka bulterierka :lol: Będziecie mi zazdrościć? :wink: Głupi żart. Nie jestem wredowata, mam zasadę, jeśli komuś bardzo zależy na psie, może się dogadać. Ciężko teraz o prawdziwego hodowcę z sercem, większość liczy pieniążki... :( Wiem bo swego czasu starałam się o psiaka na raty, albo warunkach hodowlanych. W końcu kupiłam za gotówkę, ale ciężko było. Na szczęście to już historia :lol: -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Obawiam się właśnie ceny mini bulików z Anglii, poza tym pewnie przewóz byłby skomplikowany. Z drugiej strony gdzie jak nie tam są najlepsze bulteriery. Planuję zakup suni za około dwa lata. Nie jestem przekonana co do kupna tej rasy w Polsce, za mało psów, jak widać. Cieniutko z informacjami, zdjęcia, opisy, wielkla bida. Może Czechy, Słowacja, Niemcy, Francja, może tam mają większe doświadczenie? Z resztą w Polsce mini bule też mają gigant ceny :-? -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Słyszałam że miniaturowe buliki są karłowate i nieproporcjonalnie zbudowane. Tzn. nie są idealną kopią standardowych buli, wiecie o co chodzi. Mimo to jestem nimi nadal bardzo zainteresowana, szczególne białym, (suczką). Z tego co wiem w Polsce jest ich niewiele. I nie wiem jakiej są jakości. -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Hej, hej, stafikowcy, macie się łączyć a nie dzielić :kiss3:Właściwie to chyba nie ma rasy co do której można precyzyjnie podać daty, pochodzenia, zwykle kończy się na gdybaniu, chybaniu itp. A poza tym jakie to ma znaczenie: Stafiki są najwspanialsze na świecie. :lol: Właśnie przrd chwilą Penny odkryła przyjemność jaką niesie wiesznie się na gałęzi. Oczywiście w wydaniu baby, ma przeież mleczaki. I nauczyła się aportować wielkiego badyla -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Dlaczego stafiki są najlepsze? Dlatego, że nadają się dla każdego. Są czułe, opiekuńcze, kochają ludzi, wspaniali towarzysze zabaw dla dzieci, nie wykazują agresji w stosunku do innych psów i zwierząt. Sa małe, ale wzbudzają respekt, więc spełniają funkcję obronną, mieszczą się w bloku, na kolanach w tramwaju, nie gubią nadmiernie sierści, nie trzeba strzyc ani trymować. Raczej nie są obarczone poważniejszymi chorobami genetycznymi. Nie są wybredne, grzeczne w domu, ale i wytrwałe. Wspaniałe przy rowerze i do wielogodzinnego czytania książki. A przy tym mają wieeelkie serce, piękny i jedyny w swoim rodzaju uśmiech od ucha do ucha. Bardzo inteligentne i szybko się uczą. Jestem tą rasą oczarowana. A przecież miałam już bullterriera, AST (ma 6 lat, czarna suka z białym kołnieżem), pudla (13 lat, średni, srebrny) i owczarki niemieckie. I codzienny kontakt z przedstawicielami innych ras. Penny, stafikowi, pozwalam na wszystko. Ja, stanowcza i zasadnicza śpię z psem i robię masę rzeczy, na które nie pozwalałam żadnemu z moich psów. Penny rozwaliła mnie na łopatki. Tego psa nie sposób nie kochać do szaleństwa. :lol: :lol: :lol: -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Kluska z tej twojej suni, ja Penny ważyłam prawie 2 tygodnie temu, więc pewnie rosną łeb w łeb. Nie mam w domu wagi elektronicznej, ważę ją u weteryn. co jakiś czasa. Widziałam prawie wszystkie maluchy, wydaje mi się, że miot był bardzo wyrównany, wzrost, waga, kolor, wszystko takie same. Najsympatyczniejsze były psy (te z siusiakiem) :wink: ale ja zdecydowanie wolę sunie. Dorota sama wybrała mi pieska, zdałam się na jej opinię. Karmę też kupuję inną, Penny lubi eukanubę. Będę z Penny i córeczką na wystawie we Wrocku w sobotę o godzinie mniej więcej 12:00, umówiłam się z Dorotą przed ringiem dla stafików. Co prawda nie wystawiam małej (oczywiste) ale chcę zobaczyć inne psy i jak inni je wystawiają, co podoba się sędziom. Byłoby super gdyby psiaki spotkały się na stadionie, taki stafik picnik :wink: Kto będzie? -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Zdjęć jeszcze nie mam, włożyłam film 36 klatek i teraz muszę wypstrykać wszystkie. Bulinka nie żyje, nie chcę o tym mówić bo jeszcze trochę boli. Mieszkam w bloku ale chcę jeszcze jednego psa (mam dobre warunki), zastanawiam się nad drugim stafikiem lub właśnie bulterierem, ale miniaturowym. Może sprowadziłabym z Anglii. Waham się, bo słyszałam wiele złego na temat ich budowy, na szczęście mam trochę czasu na zastanowienie się. Chociaż, coraz bardziej zakochuję się w stafikach, a biały z binoklem przypominałby naszą bulterierkę. Trochę to zamotane. -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Ania, wiedziałam że się odezwiesz, nie wiedziałam tylko ile bedę czekać. Witam cię serdecznie i pozdrawiam od Penny (właśnie je jabłka). Wyobraź sobie, że ja mam córeczkę, która ma...3 latka :lol: I dokucza psiaczkowi, niestety, więc na razie bronię psa przed natrętnym dziekiem. Jaki to słodki widok, jak jadą gdzieś razem, przytulone jak gołąbki :P Penny siedzi w koszu na zakupy pod wózkiem (gdy się zmęczy) i wzbudza ogólną wesołość. Hłe, hłe, a dzisiaj jakiś chłopak stwierdził, że mam, cytuję: tego karłowatego amstafa... A w ogóle to waży 6 kilogramów i już jest po 3 szczepieniach. Coś mi się widzi, że sinie mają podobne charaktery, ale wszystkie psy Doroty są takie spokojne ( widziałaś wszystkie?). Suczka którą sobie zostawiła ponoć podejmuje próby dominacji, ale co takie gówienko może :angel: Co do bulików: wcale ale to wcale nie jestem cięta na te psiaczki, uwielbiam je, nawet miałam kupić bulteriera a nie stafika, przypadek sprawił inaczej i nie załuję. Mimo wszystko to najdziwniejsze psy jakie znam. -
Stafikowcy łączcie się:)
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Staffordshire Bull Terrier
Przepraszam bardzo, a jaki bulik nie ma coś zgłową? Poprosić zawsze można, ale to nie da gwarancji że cię piesek posłucha :lol: