Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Zapraszamy na wątek Maji :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/241996-Maja-wyrzucona-niczym-%C5%9Bmie%C4%87-po-%C5%9Bmierci-opiekunki-POMOCY%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241996-Maja-wyrzucona-niczym-%C5%9Bmie%C4%87-po-%C5%9Bmierci-opiekunki-POMOCY%21%21%21[/URL]
  2. A ja cichutko zaproszę na wątek suni, która znalazła się pod naszą opieką. Kolejna koleżanka Rinusia z naszego miejskiego schroniska... [COLOR=#000000][INDENT]I przeraźliwie smutną.... po tym, jak po śmierci ukochanej osoby, rodzina wyrzuciła ją jak śmiecia... prosto pod bramę schroniska. Proszę zaglądnijcie: [/INDENT] [/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241996-Maja-wyrzucona-niczym-śmieć-po-śmierci-opiekunki-POMOCY!!![/URL]
  3. Cioteczki kochane! Tinusia jutro rozpoczyna nowe życie... a my tymczasem mamy kolejną sunię pod naszą opieką. Również tak delikatną jak Tinka. I przeraźliwie smutną.... po tym, jak po śmierci ukochanej osoby, rodzina wyrzuciła ją jak śmiecia... prosto pod bramę schroniska. Proszę zaglądnijcie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241996-Maja-wyrzucona-niczym-%C5%9Bmie%C4%87-po-%C5%9Bmierci-opiekunki-POMOCY%21%21%21[/url]
  4. W tej chwili nie posiadamy więcej zdjęć Majeczki, ani w lepszej rozdzielczości. Postaramy się to jak najszybciej zmienić! [IMG]http://i49.tinypic.com/10gd306.jpg[/IMG]
  5. [CENTER][IMG]http://www.zmienmylos.pl/images/koty/MajaBB/6.jpg[/IMG] [/CENTER] Maja przyszła na świat wiosną 2006r. Trafiła w ręce osoby, która ofiarowała jej to co najcenniejsze dla psiej duszy - uwagę, miłość, ciepło dotyku. Wiodła szczęśliwe psie życie, ciesząc się każdym dniem, będąc oczkiem w głowie swojej opiekunki. Dziś Maja ma 7 lat. Kilka tygodni temu jej Opiekunka zmarła. To już był cios dla suni - zwłaszcza, że od zawsze miały tylko siebie... Tymczasem okazała się zbędna pozostałym członkom rodziny. Bez zastanowienia odwieźli Majkę do schroniska. Do mokrego, zimnego boksu dzielonego z kilkoma innymi psami. [B]Tak dla Maji, po 7 latach życia u boku człowieka wyglądało Piekło. [/B] Maję odnalazłyśmy zdezorientowaną, wciśniętą w kąt boksu, zupełnie nie rozumiejącą sytuacji, w której się znalazła. Gdzie jej pani? Gdzie jej dotychczasowe życie? Psie serduszko nie potrafiło pojąć, dlaczego nagle to wszystko zniknęło i przyniosło ból... Bez zastanowienia wyciągnęłyśmy sunię ze schroniska. Od dnia dzisiejszego, dzięki wielkiemu serduchu [B]Agulli[/B], Maja przebywa u niej w bezpłatnym domu tymczasowym, jedynie za zwrot pieniążków za weterynarza oraz jedzenie. Po wizycie u weterynarza stwierdzono, iż sunia ma stan podgorączkowy oraz szmery w płucach. Nie jest wysterylizowana, aktualnie zaczyna lub kończy jej się ciąża urojona, ponieważ ma wyciągnięcie sutki, w paru wyczuwane jest mleko. Majka jest też otyła. Jej normalna waga to ok.10kg, natomiast na dzień dzisiejszy waży ponad 16 kilogramów. I najważniejsze - z psychiką suni jest jednak zdecydowanie gorzej. Jest łagodna zarówno w stosunku do psów, jak i ludzi, natomiast jest kompletnie zdezorientowana. Całą drogę ze schroniska leżała wciśnięta w fotel i trzęsąca się ze strachu, co jeszcze ją czeka... :( Maja na szczęście jest już bezpieczna. Potrzebujemy jednak Waszej pomocy, aby pomóc jej powrócić do równowagi oraz odnaleźć wyjątkowy dom. Pieniądze, które pozostały po adopcji jeden z naszych podopiecznych - suczki Lei, przeznaczamy właśnie dla Maji. Jednak spotkałyśmy się już z pierwszymi wydatkami na jedzenie oraz weterynarza, dlatego wsparcie finansowe wciąż jest bardzo potrzebne :( No i obecność... Bo to pozwala nam działać, razem! [CENTER][U][B]Nie pozwólmy, aby w tej cudownej psiej duszy zgasła nadzieja! [/B][/U] [/CENTER] Bannerek: [URL="http://tiny.pl/h8cfb"][IMG]http://tiny.pl/h8cfv[/IMG][/URL] [CENTER][IMG]http://www.zmienmylos.pl/images/koty/MajaBB/3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zmienmylos.pl/images/koty/MajaBB/16.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zmienmylos.pl/images/koty/MajaBB/11.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zmienmylos.pl/images/koty/MajaBB/9.jpg[/IMG][/CENTER]
  6. Tineczko,już biją godzinki do Twojego wyjazdu! A ja już siedzę jak na szpilkach! Jutro o 8:00 wyruszamy - trzymajcie kciuki bo długa droga przed nami!
  7. Zmęczony podróżą chłopak :) Super Lili, super! Teraz więcej, duuużo więcej wieści poprosimy ;) Jak się sprawuje? Będzie dzis wspólna noc w łóżku? ;)
  8. W Bielsku w tej chwili nie ma żadnego leonbergera, niestety :(
  9. [quote name='margoth137']pewnie Lider pomaga w pakowaniu;)[/QUOTE] Na niego też przyjdzie czas :)
  10. TO jak sobie tak marzycie już to mnie się marzy weimar, od zawsze :diabloti: :loveu: Ale Lili... musicie wybudować sobie w takim razie duuuuży dom... Co by i rottek, i dzieciaki, i tymczasiki się pomieściły :eviltong:
  11. Najgorsze, że teren jest ogromny... :( I ten nieznikający śnieg!!!
  12. [quote name='madziakato'] Kochane , a jak oceniacie jego stan w dniu zaginięcia-chodzi mi o stan futra, odżywienie, jak on radził sobie z psami-czy miałby się obronić w razie czego....[/QUOTE] My go widziałyśmy raptem przez chwilę... Lili w schronie, ja w czasie 2godzinnej podróży do DT. Był sam w boksie także, że mogłyśmy sprawdzić jak na co dzień dogaduje się z innymi psami. Sprawdzany był na szybko - nie reagował agresją, ale to zapewne też dlatego, że potwornie bał się człowieka, był zdezorientowany i zagubiony. Nie wiem o co chodzi Ci ze stanem futra. Sierść jak sierść - schroniskowa... na pewno nie piękna, zadbana i pachnąca. Na pewno miał podszerstek. Wychudzony nie był, ale przydałoby mu się przybrać kilka kg. Teraz już może być psim wrakiem, jeśli je tylko ochłapy i jest brudny i zmarznięty...
  13. A moja radosć już przeszła w fazę stresu, co to będzie, co to będzie.... :shake: :p
  14. madziakato, ja nie mówię, że Twój pomysł jest zły, Broń Boże... Tylko za mało rąk do pomocy i zbyt duży teren, niestety... :( Ja kontaktowałam się z Miedarami telefonicznie i mailowo, bea była też u nich osobiście. Z tego co wiem to hycel, który wywozi psiaki do Miedar jest tez w kontakcie z tiggi i obiecał, że jak taki pies zostanie złapany to sie do nas odezwie. Aczkolwiek to Miedary....
  15. [B]madziakato[/B] - ponawiam to, co napisałam. Szukanie Dropsa to już nawet nie szukanie igły w stogu siana i znalezienie jakiejkolwiek wiarygodnej informacji graniczy z cudem. Dla porównania - gdy przypuszczaliśmy, że jest ciągle na obszarze wyłącznie Gliwic/Zabrza - szukało go jednego dnia ponad 10 osób (akcja w którą włączyły się poza nami danyww, ewunian, Beata Posłuszna oraz dziewczyny z fundacji Animals Time z Agnieszką103 na czele). Teren był co najmniej 10x mniejszy. Szukałyśmy go wszyscy kilka godzin - my z Lili cały dzień. Zrobiłyśmy wtedy na miejscu ponad 100km. A robiłyśmy tylko ścisłe okolice. Teraz masz do przejechania praktycznie [B]CAŁY [/B]Górny Śląsk oraz większość Opola. 30 osób w 30 samochodach robiłoby to tydzień, jeśli nie więcej. Zwłaszcza, że w tamtych okolicach każda miejscowość wygląda tak samo - kilka domów na krzyż wzdłuż drogi, pola, pola, pola, las, las, las... Moim zdaniem szukanie dla samego szukania jest nieracjonalne - bo nie wiemy gdzie szukać. Większość ciotek jest z Gliwic - a to też kawał drogi. Z opolskiego (o ile tam jest) jest tu na wątku chyba tylko Zula. No i kochana golddigga, która dojeżdżała z Częstochowy. Owszem, można jeździć i rozlepiać plakaty w miejscowościach, gdzie ich nie ma. Czyli w stronę Opola, Lublińca, albo w drugą - bardziej na wschód. Południe tj. Gliwice, Tarnowskie Góry i mniejsze miejscowości - wszystko wciaż obklejone. Szczerze? Mnie brakuje pomysłów... DT to starsi Państwo, także na takie globalne poszukiwania niestety się nie nadają :( Tutaj ceny ogłoszeń: [URL]http://s.polskatimes.pl/g/cenniki/drobne.pdf[/URL] [URL]http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/18184,biuro-reklamy,id,t.html[/URL]
  16. To może ktoś byłby w stanie zasponsorować takie ogłoszenie? Niestety od rozpoczęcia poszukiwań, mimo wpłat jesteśmy sporo na minusie i nie jesteśmy w stanie wyłożyć więcej :( (Lili, napisałyśmy w tym samym momencie ;) ) Do połowy kwietnia jesteśmy z Lili bez transportu. A od BB to już 130km :( Możemy tylko czekać jak głupie aż zadzwoni telefon :( Plakaty wisza - pytałam ludzi z tamtych okolic, niektóre zamokłe, niektóre pozrywane, ale wciąż jest ich bardzo dużo. Także musi być gdzieś, gdzie nie ma plakatów - o ile jeszcze gdzies jest... Nawet już same Żerniki to było jak szukanie igły w stogu siana. Teraz jeżdżenie w ciemno po połowie Polski, przynajmniej dla nas jest niewykonalne... :( Zula, przepięknie dziękuję za ogłoszenie! I innym cioteczkom też! Jest tez na tablicy i paru innych serwisach: [URL]http://tablica.pl/oferta/drops-uciekl-ID2nJT7.html#3779b07a32;r:;s:[/URL]
  17. [quote name='xxxx52']Moze by znowu uderzyc do mediow zeby dali informacje przez radio i podac ogloszenie do gazety o duzym zasiegu poczytnosci[/QUOTE] Już wielokrotnie było to powtarzane - BEZ ZAINWESTOWANIA PIENIĘDZY żadne radio, ani żadna telewizja nie chce udostępnić informacji o Dropsie. Wszyscy wrzucają info tylko na swoje strony internetowe/facebook. Dziewczyny, kontaktowałyśmy się dziś z Lili ze schroniskiem i otrzymałyśmy informację, iż Drops został odłowiony z jeden z dzielnic Bielska, po której krążył ponad tydzień. Także nic to nie zmienia, niestety. W B-B schronisku go nie ma, tak dla pewności informuję tylko ;)
  18. Ciekawe czy Ty wiesz, co Cię czeka :evil_lol:
  19. Za dużo tych bid... :( Jamniczka jest prześliczna, na pewno ciotki jamnicze się nią zainteresują!
  20. [url]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/488218_637536229606092_344621118_n.jpg[/url] Genialna ta plamka z idealnym wycinkiem pod kątem prostym :loveu:
  21. Przyszedł :) dzisiaj w nocy... Położył się obok mnie na łóżku, moszcząc się niezmiernie i wciskając mnie w ścianę - jak zawsze to robił... Przespaliśmy tak noc, a potem spędziliśmy cały jeden dzień, tak jak zawsze, tak jak zawsze wyglądała nasza codzienność. A potem się obudziłam... Jakoś mi lżej, naprawdę, choć jak teraz to piszę to znów łezka kręci się w oku...
×
×
  • Create New...