Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Doszła wpłata od Barbary F. z BB - jak zwykle pięknie dziękujemy! :)
  2. No i dla mnie najbardziej rozczulające zdjęcia - z tymczasowym panem. Dodam, że nas tak nigdy nie prosił o pieszczoty... Jakaś więź? No to na tyle... :)
  3. I absolutna metamorfoza po wkroczeniu na ogród w DT... czyli harce z piłeczką ;)
  4. Baltimoore, na to samo konto, na które wpłacałaś poprzednią darowiznę - to "skarpeta" Rufiego, gdzie będziemy gromadzić pieniążki :) Na chwilę obecną zostało w niej tylko 60zł :( Kilka pozowanych do ogłoszeń, jeszcze przed lecznicą ;) :) :) :)
  5. Rufi już bezpiecznie odtransportowany do DT :) Troszkę nieprzewidywalny z niego psiak, na mnie i Lili8522 zareagował przyjaźnie, natomiast skoczył do pana weterynarza, który chciał mu odciąć metkę od kupionej przez nas obroży... Ogółem ponoć cieszył się na widok obsługi lecznicy, ale przy okazji każdego badania denerwował się, warczał i pokazywał zęby... Nie mamy jeszcze podliczonego pobytu w lecznicy - jutro będziemy wszystko wiedzieć - ile wyniósł sam pobyt, wizyta, EKG serduszka, pierwsza dawka leków na serce, szczepienie i odrobaczenie. Może wyjść nam tego sporo... Pani wet powiedziała też, że po uspokojeniu jego serduszka będzie można myśleć o kastracji, jeżeli będziemy tym zainteresowani. Wykupiłyśmy też dzisiaj receptę na lekarstwa na kolejne pół miesiąca, wrzucam tu do Baltimoore i wszystkich wiadomości: Rufi poznał dotychczasowe miejsce oraz Pana, który zapewnił mu opiekę przecież przez tak krótki czas, zanim zabrałyśmy go do lecznicy. Cieszył się jak szczeniak, biegał po ogrodzie jak szalony i dokazywał z piłeczką. Biorę się za zmniejszanie zdjęć i za chwil kilka obszerna fotorelacja... :)
  6. Dziękujemy za obecność na wątku!!! Ogłoszeń nigdy dość, kilka postów wyżej są 4 linki do olx każdego z maluchów, gdybyś miała możliwość zrobienia ogłoszeń na kilku innych portalach, albo ogłoszenia łobuzów na inne województwa niż śląskie - będziemy wdzieczne.. Póki co nikt nie dzwonił w sprawie maluszków. Całą noc bardzo wyły, więc domy musimy znaleźć jak najszybciej, bo sąsiedzi obecnego DT już się niecierpliwią... :(
  7. Dzisiejszy dzień przez maluchy był pełen atrakcji. Całą gromadka jest cudowna i na szczęście nie są to wycofane szczeniory - wręcz przeciwnie, garną się do człowieka, sprzedają buziaki i proszę o głaski. Niestety nie potrafią chodzić na smyczy, więc ujarzmienie całej tej gromady to było nie lada wyzwanie, bo było i wywalanie się łapami do góry i rodeo na smyczach, na szczęście wszystko pod kontrolą. To typowe wiejskie maluchy - boją się tupnięcia nogą czy podniesionej ręki, są mocno wyszczekane i nakręcają się nawzajem. Chłopaki to niestety już podlotki, pokazują do siebie czasem zęby i jeżą na swój widok... Dziewczynki są urocze, najbardziej kontaktowe. Cała gromadka dostała imiona - Alfa, Omega, Pluto i Bluu. W poście wyżej, w odpowiedzi na post gluchypies wrzuciłam linki do ogłoszeń każdego z nich. Ocenione przez wetkę na 5-6 miesięcy. W lecznicy zostały zważone, przebadane, nie ma żadnych niepokojących objawów. Każdy dostał tabletkę na odrobaczenie i środek na pchły i kleszcze. Jeżeli w tych tematach wszystko będzie ok - będą mogły iść do pierwszego szczepienia. Ważą ok.8-10kg, także nie są chudzielcami ;) Suczki są drobniejsze, ale wszystkie są wielkości poniżej ludzkiego kolana i raczej już nie urosną. Tak jak Lili pisała wcześniej - matka szczeniąt zostanie na 100% wysterylizowana, na koszt obecnego właściciela - to był warunek udzielenia przez nas w ogóle pomocy. Chwilowo cała czwórka trafiła do jednego DT - w poniedziałek jeden chłopiec pojedzie do Kasi Przystał. Oba DT są dość awaryjne, zwłaszcza jeden z domków, w którym zostaną trzy maluchy - wiadomo, jak to z taką sforą... Zwłaszcza, że nie wiemy, kiedy sunie dostaną pierwszej cieczki i trzeba się spieszyć... Szczeniorom kupiłyśmy tez wyprawkę - 6kg suchej karmy dla szczeniąt Purina, miski, koce, kilka zabawek z odzysku, adresatki, szampon. Cały dzisiejszy dzień kosztował nas 105 zł wyprawki + 93 zł wizyta w lecznicy. Także jesteśmy na sporym minusie :( Tutaj wrzucam zdjęcia całej czwórki, w kolejnych postach każdy maluchów osobno...
  8. Lili8522 zrobiła po jednym ogłoszeniu każdemu z czwórki maluchów, przez nas są ogłoszone i wyróżnione na Katowice. Może, jeśli miałabyś chwilę - zrobiłabyś ogłoszenia na małopolskę? Wszystkie dane są w ogłoszeniach: Suczki http://olx.pl/oferta/cudowna-alfa-ma-5-miesiecy-i-szuka-domu-CID103-ID98Lu3.html#3ddd127c4d;promoted http://olx.pl/oferta/slicznotka-5-miesieczna-omega-prosi-o-dom-CID103-ID98LRF.html#3ddd127c4d;promoted Chłopcy http://olx.pl/oferta/bajeczny-pluto-ma-5-miesiecy-i-prosi-o-dom-CID103-ID98Mml.html#3ddd127c4d;promoted http://olx.pl/oferta/bluu-ma-5-miesiecy-i-czeka-na-swoj-wlasny-dom-CID103-ID98M7b.html#3ddd127c4d;promoted Jeżeli byłaby taka możliwość - będziemy wdzięczne. Im więcej osób się dowie o gromadce, tym lepiej :) Maluchy są w Bielsku-Białej. Dziękujemy! Lili8522 jak tylko tu zajrzy, na pewno wyśle numer konta :) Już skrobię do Was relację z dzisiejszego dnia...
  9. Ciocie Kochane, miałyśmy dziś awaryjną akcję odbioru czterech szczeniaków, do których wątku Lili wrzucała link kilka postów wyżej - z małymi trzeba była pojechać do lecznicy, odrobaczyc, obfotografować, zawieźć do DT... I nie zdążyłyśmy do lecznicy przed jej zamknięciem :( a w soboty czynna jedynie do tej godziny. Byłyśmy tam w między czasie (ze szczeniorami) i wiemy, że u Rufiego wszystko dobrze - zostanie zaszczepiony, miał robione EKG serduszka - niestety nie wygląda to dobrze. Oceniony jest na ok. 5 lat. Trudno też odgadnąć jego zachowanie, czasem jest nieprzewidywalny - w jednej chwili merda ogonem i pozwala robić ze sobą wszystko, a w drugiej powarkuje i pokazuje ząbki. Ale to też na pewno obce otoczenie robi swoje... W każdym razie jesteśmy jutro umówione na odebranie Rufiego w południe i odtransportowanie go do DT :)
  10. Właśnie zrobiłam przelew za hotelik Fifi. Biedna kolejny miesiąc rozpoczyna bez własnego domku... :(
  11. Z kosztów wyprawki wyszło: - sucha karma Bosch 15kg - 100zł - puszki Rocco 12 x 400g - 40zł - paczka psich ciastek - 13zł - piłeczka - 7zł - miski metalowe - 22zł Łącznie z rozliczenia odejmuję więc 182zł. Jutro po południu jedziemy po naszego Bohatera do lecznicy, podamy wtedy też koszty, którymi tam został obciążony za pobyt + leczenie.
  12. Ależ piękne zdjęcia!!! Dziękujemy Kasiu : )))) Cudna z niej babcia, aż serce mięknie :) Informuję też, że chwilowo tu nieobecna tiggi zdecydowała się zadeklarować dla Lusi 20zł miesięcznie - dziękujemy! :)
  13. Dziękujemy Wam za obecność! Jutro jedziemy do maluchów, zrobimy zdjęcia i napiszemy obszerniej... Ale pomoc na pewno na cito potrzebna... :(
  14. Ta lecznica prowadzi również hotelik, ma odpowiednie przystosowane pomieszczenia - także Rufi nie siedzi ani w klatce, ani przywiązany do stołu ;) często w lecznicy odbywają się dyżury całodobowe, więc praktycznie Rufi nie jest sam. Poza tym z jego charakterem jestem pewna, że podbił serce całego personelu ;) W jego sytuacji to jak nocleg w luksusowym hotelu - gdzie w końcu jest cieplutko, nie ma wilgoci i może spokojnie rozprostować łapki na kocyku :) Wpłynęła wpłata od Rzepek - bardzo dziękujemy!!!
  15. togaa, czy sunia dalej jest w tym samym miejscu, czy udało się coś wymyślić? W razie czego w weekend służę aparatem, tak jak obiecałam.
  16. U mnie przy Fionie przyczyną drapania okazał się kurczak - a drapała się regularnie, do krwi i nie raz robiły się strupki. Póki omijamy to dziadostwo to jest, odpukać, wszystko dobrze :) Bomba, nie drap się! I tak pójdziesz do prania ;)
  17. Baltimoore kochana! Aż oczom nie wierzę - jestes istnym aniołem dla naszego Rufiego!!! I chyba każdy tu to potwierdzi : ) Ogromnie dziękujemy, głównie w imieniu psiaka, bo to naprawdę ogromna szansa dla niego, na normalne życie... I miejmy nadzieję, że również na prawdziwy kochający dom. Psiak w lecznicy zostanie do soboty, w trakcie dnia przewieziemy go z powrotem do domu tymczasowego. Jest pod ciągłą obserwacją, dobra wiadomość jest taka, że nie ma problemów z podawaniem lekarstw - wcina je z jedzeniem i nawet nie zauważa różnicy :) a tabletek dostaje aż trzy. Rufi jest kochanym psiakiem, oceniany na ok. 5-6 lat tak jak pisałyśmy, a zachowuje się jak szczeniak... Uwielbia piłeczki :) Brakuje mu jednego kła. Myślę, że jak jego sytuacja trochę się ustabilizuje, również finansowo i serduszko na to pozwoli to będziemy myśleć nad kastracją. Oczywiście serce jest najważniejsze. No i to temat jeszcze nie na teraz. Pani wet w sobotę da też ostatecznie znać, czy możemy go już zaszczepić - jednak wczoraj wskazywała na to, żeby jeszcze z tym poczekać, aż psiak zaaklimatyzuje się w nowym miejscu. Jest idealnym psem stróżującym - przy pierwszym kontakcie nieufny, szczekliwy, można się go wystraszyć - po chwili kiedy zaufa, już pokazuje brzusio do głaskania. Chcemy zamówić mu duży worek karmy + jakieś puszki, dzięki któremu łatwiej podawać tabletki. Szykujemy też z domowych zapasów jakąś wyprawkę - posłanie, bo na miękkim ponoć oddycha mu się łatwiej niż na twardej powierzchni i obowiązkowo piłeczkę :) W sobotę też zrobimy obszerną fotorelację :)
  18. Dziękujemy za wizytę cioteczko z cudowną Mikusią! Jak zwykle przychodzicie z dobrymi nowinami - dziękujemy! :)
  19. Oczywiście, już przesyłam numer konta - serdecznie dziękujemy! :) Świadomość, że jego konto będzie co miesiąc zasilane, bez znaczenia jaką kwotą - jest dla nas bardzo ważne! Tylko musimy mieć swiadomość, że do momentu znalezienia Rufiemu domu będziemy musieli te leki co miesiąc opłacać. W tej chwili zostanie mu podany najtańszy wariant, przy którym łączne miesięczne leczenie Rufiego wyniesie 60zł. Jeżeli jednak leki okażą się za słabe, kolejny pułap to 120zł, jeśli i te nie pomogą, na lekarstwa na serduszko trzeba będzie przeznaczać ok. 5-6 zł dziennie a to już zdecydowania wyższa suma. Niestety chore serce podnosi poprzeczkę jeśli chodzi o adopcję, tego też musimy być świadomi... :( Dotarła wpłata od Lux - dziękujemy!
  20. Od Pana dostałyśmy też potwierdzenie wcześniejszych plotek na temat topienia się w jeziorze - miejscowi robotnicy osobiście go stamtąd wyciągali... :( Na szczęście nie ma żadnych zdrowotnych konsekwencji, psiak nie jest przeziębiony, lekko ropieją mu natomiast oczy, zostanie też poddany odrobaczeniu i obserwacji przez najbliższych kilka dni. Zamawiamy dla biedaka karmę żeby zabezpieczyć przynajmniej jego brzuszek - coby pełny był. Dzisiaj nie zrobiłyśmy żadnych zdjęć bo było późno, ale obiecujemy się to nadrobić. Najbardziej martwi nas serduszko... :(
×
×
  • Create New...