Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. probowalismy - nie udalo sie. moim zdaniem tam mlody piesek sam nie wywedrowalby na srodek schroniska - w tym wieku pieski nie oddalaja sie same zbyt daleko. przypadku wyrzucenia huskych sa naprawde mocno popularne, a niedaleko lotniska jest u nas gielda.... bede starala sie dzisiaj tez tam pojechac - wczoraj uslyszalam tylko piski psiaczka spod drzwi...
  2. bede starala sie rozmawiac z jej rodzicami - nie mam pojecia jakie zajma stanowisko - modle sie, zeby chcieli i umieli normalnie rozmawiac.. jesli zechca - wszystko bedzie ok - mi nie chodzi o odebranie psa, a o to, zeby o niego dbali - jesli beda, nie zabiore go.. jesli natomiast nie beda chcieli otwierac drzwi, odbierac telefonow, albo otworza i powiedza, ze nie chca ze mna rozmawiac albo ze nie dadza psa..? to co wtedy ? sorry raz jeszcze ze Was tym zameczam.. :roll:
  3. oto umowa: Data i miejsce podpisania umowy:.............................. UMOWA ADOPCYJNA Dotyczy: Przekazania psa na własność innej osoby. Strony: 1.Osoba bezpłatnie oddająca niżej opisanego psa, zwana dalej Oddającym. 2.Osoba podejmująca się opieki nad niżej opisanym psem na niżej opisanych warunkach, zwana dalej Przyjmującym. Dane psa: płeć: imię: rasa: chip: tatuaż: rodowód: wiek/data urodzenia* maść: kolor oczu: daty szczepień: Dane Oddajacego: imię: nazwisko: nr dowodu tożsamości adres kontaktowy: telefon kontaktowy: e-mail: Dane Przyjmującego: imię: nazwisko: nr dowodu tożsamości adres kontaktowy: telefon kontaktowy: e-mail: Oddający przekazuje wyżej opisanego psa pod opiekę Przyjmującego. Oddający zastrzega sobie prawo do sprawdzania warunków przetrzymywania psa, sposobu jego żywienia, prawidłowej socjalizacji, stanu jego zdrowia, odpowiedniej opieki weterynaryjnej, odpowiedniej ilości ruchu. W razie naruszenia warunków niniejszej umowy oddający ma prawo podjąć następujące działania mające na celu poprawę warunków bytowych zwierzęcia: działania doradcze, stosowane w sytuacjach, kiedy Przyjmujący chce i stara się zapewnić psu odpowiednie warunki, jednak nie robi tego z powodu niewiedzy lub braku umiejętności; odebrać psa Przyjmującemu – co następuje jedynie w przypadku rażących naruszeń umowy - wyraźnych zaniedbań zwierzęcia. Pies zostaje zabrany przez Oddającego lub osobę przez niego upoważnioną. Istnieje możliwość odzyskania psa, jeśli Przyjmujący wyraźnie poprawi warunki w jakich ma mieszkać pies i wykaże inicjatywę i chęć odzyskania zwierzęcia. Jeśli nie – pies przekazany zostanie do ponownej adopcji lub pozostanie u Oddajacego. Przyjmujący zobowiązuje się dbać o psa. Przez 'dbanie' rozumie się należyte karmienie, dostęp do czystej wody. zapewnienie regularnych szczepień, wizyt weterynaryjnych i - w razie potrzeby – leczenia, zapewnienie psu czystego i suchego miejsca do spania, kontaktu z ludźmi. Dodatkowo Przyjmujący ma uniemożliwić psu ucieczki, polowania na inne zwierzęta, unikać sytuacji, w których pies może pogryźć się z innym psem (w ramach możliwości). Przyjmujący, jeśli otrzymuje psa niewykastrowanego/niewysterylizowaną sukę* zobowiązuje się pilnować go i zabezpieczyć to, aby pies nie posiadał potomstwa i wykastrować/wysterylizować* go do dnia.............................. W razie zaniedbania zobowiązuje się pokryć koszty tego zabiegu wykonanego na zlecenie Oddającego, Jeśli Przyjmującemu zdarzyła się sytuacja, że pies przed kastracją pokrył sukę (suka została pokryta przez psa)* Przyjmujący zobowiązuje się pokryć koszty usunięcia ciąży u suki lub – w razie podjęcia takiej decyzji – uśpienia szczeniąt. Podpis Oddającego: Podpis Przyjmującego
  4. no i postalam pod drzwiami, nikt mi nie otworzyl...
  5. probowalam, ale wlasnie dziewczyna, ktora wziela psa, mocno unika ze mna kontaktu - dlatego zaczelam sie martwic.. kilkakrotnie zapraszalam ja na spacery, bardzo przyjaznie, zawsze mowila 'nie'. Nigdy sama z siebie nie zdazwonila, a jak ja dzwonilam to mowila cos w rodzaju 'przeciez to nie pierwszy moj pies, ja wiem co robie'..... tak wiec w ostatni wtorek (tydzien temu) zadzwonilam do niej ponownie, i powiedzialam, ze nie odpowiada mi to, co ona robi, bo umwialysmy sie ze bedziemy sie kontaktowac.. i zszokowala mnie - zjezyla sie mocno i zrobila bardzo nieprzyjemna rozmowe.. powiedzialam, ze ma sie ze mna w czwartek lub piatek spotkac, koniecznie. napisala wiec w piatek kolo poludnia smsa 'gdzie i o ktorej', (pomijam fakt ze troche nie tak jest nie liczenie sie z tym, ze ja chyba nie powinnam dwa dni stac i czekac, az ona sie odezwie..). umowilysmy sie wczoraj o 19, nie przyszla.. dzisiaj chce pojechac do jej rodzicow, porozmawiac z nimi - mam ogromna nadzieje, ze beda rozmawiac normalnie... moim glownym zastrzezeniem jest karmienie psa - doskonale niestety wiem, co sie dzieje z huskimi, i tak wrazliwymi mocno na jedzenie, jesli sie je za szzeniaka karmi byle czym - ten jest za wczesnie odebrany matce i je chapi... :shake: kolejnym jest brak kontaktu i awanturniczosc dziewczyny.. teraz jeszcze jest tak, ze umowe podpisala ona, nie jej rodzice (ja naiwnie zakladalam, ze wszystko bedzie ok, bo to znajoma kolegi, wiec umowa to tylko formalnosc) - ona jest niepelnoletnia. co jesli rodzice beda sie zachowywac powiedzmy tak jak ona ? mam zadzwonic na policje, zeby pomogli mi odebrac psa ? do TOZu ? TOZ z tego co wiem olewa takie przypadki... to moja pierwsza taka sytuacja, martwie sie o psa.. wiem, ze troche zasmiecam topic i moze powinnam zalozyc nowy, ale tu na pewno sa osoby zainteresowane umowami i ich konsekwencjami.. co zrobic ?? martwie sie o psa i boje dzisiejszej rozmowy.... :-(
  6. to ja moze tu zapytam - mam problem z psiakiem, ktory poszedl do adopcji - opowiem calosc. jesli uwazacie, ze nie powinnam tu o tym pisac - poprosze o przeniesienie postow, ale mysle, ze na to trzeba dokladnie w umowie zwrocic uwage.. otoz - jakis czas temu znajomi znalezli szczeniaka - okolo 5 tyg. husky. ja mialam wtdy urwanie glowy i nie mialam jak sie psem osobiscie zajac - przetrzymali go u siebie. kolega znalazl osobe chetna na pieska, ja zawierzajac mu zgodzilam sie na to - tu wiem, ze popelnilam blad, moglam sama dokladniej sprawdzic, ale podczas rozmowy dziewczyna (chetna) sprawiala dobre wrazenie i wszystko wydawalo sie byc ok. pozniej niestety kontaktu nie bylo - po moich wielu probach dzwonienia do niej udalo mi sie - powiedziala 'jest ok' i ze nie ma czasu sie spotkac - a podczas rozmowy ja zaznaczalam, ze bedziemy musialy sie w najblizszym czasie spotykac, zeby wszystko jej wytlumaczyc, zgadzala sie ze mna.. od tamtej pory jej nie widzialam, kilka razy (na kilkadziesiat prob) udalo mi sie do niej dodzwonic - za kazdym razem z podobnym skutkiem. Ostatnio powiedzialam, ze to co robi bardzo mi sie nie podoba, i ze musimy sie spotkac i porozmawiac. Dowiedzialam sie, ze karmi psa jakims chapi czy innym supermarketowym zarciem, a jest to psiak za wczesnie wziety od matki, ktorego powinna dobrze karmic - i o ym jej mowilam. huskie maja - zwlaszcza w szczeniectwie - bardzo wrazliwy przewod pokarmowy.. no i teraz moje pytanie - czy powinnam juz jej psa odebrac, czy dalej starac sie tlumaczyc i wierzyc, ze zrozumie ?? mam wrazenie, ze to co do niej mowie odbija sie echem, bo 'ona przeciez miala juz psa i wie..." co o tym myslicie i jak sie przed tym zabezpieczyc w umowie ?
  7. wiem wiecej o psie z malopolski - ma okolo 3 lat, jest zupelnie lagodny i strasznie steskniony za czlowiekiem. BArdzo wychudzony i zabiedzony, ma jakas chorobe skory - jest leczony w schronisku. jest tez[SIZE="5"][COLOR="Red"] kolejna suczka [/COLOR][/SIZE]- 2 latka, wysterylizowana, bez rodowodu - w Warszawie. Sunia wzieta z Palucha, tyle, ze tam powiedziano pani, ze to przyjazny i lagodny pies, a w domu sunia chce zjesc malego kundelka.. Pani nie chce oddawac jej z powrotem na Paluch - szukamy wiec dla niej nowego domu, bez malych pieskow !!
  8. [SIZE="5"][COLOR="Red"]SAMOYED NIEAKTUALNY !!! [/COLOR][/SIZE] :multi: :multi:
  9. samoyedzik najrawdopodobniej ma dom !! okaze sie do konca pewnie niedlugo, ale raczej wszystko bedzie ok :) [B]pozostaje stado haszczakow i malamutow i do tego Pulsar !![/B]
  10. samoyedek ma 1,5 roku, to pies. trafil do ludzi, ktorzy mysleli, ze bedzie odpowiednia ozdoba ogrodu - bez kontaktu z czlowiekiem pies stal sie zrozpaczony - do kazdego biegnie sie witac i cieszy sie, a nikt nie chce sie nim zajmowac.. ;-( Dom dla niego jest pilny, bo inaczej trafi na lancuch.. Mamy okolo tygodnia. Psiak jest lagodny i bardzo przyjazny, jednak niewiele zostal nauczony - co jest do szybkiego nadrobienia. Potrzebuje kogos, u kogo bedzie kochany i kto poswieci mu swoj czas. tutaj zamieszczam zdjecia - nie sa jednak aktualne, jak tylko dostane nowsze, wstawie. [IMG]http://blondyn_alysz.w.interia.pl/fotki/mlode/nestor.jpg[/IMG] [IMG]http://blondyn_alysz.w.interia.pl/fotki/mlode/nestor1.jpg[/IMG]
  11. jego wlasnie oddaje hodowca, bo wlasciciel z tego co wiem sie tym nie interesuje sprcjalnie. trudnomi cokolwiek powiedziec, dbo dopiero dzis bede rozmawiac z hodowczynia i dowiem sie wiecej. Pies jest nieulozony i rodzina nie ma do niego czasu, cierpliwosci i serca, raczej nie beda tez chcieli naszej pomocy w ulozeniu i wybieganiu psa.. ale to wszystko napisze, jak bede wiedziec, bo teraz to wszystko sa domysly..
  12. z ostatniej chwili - okolo roczny-poltoraroczny samoyed w Warszawie, z rodowodem..
  13. i nic, nic ?? ja mam nastepnego - schronisko w poludniowo-wschodniej Polsce - szczegolow narazie nie znam.. mam natomiast zdjecia [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8793/szpic2nx.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1176/szpic17xo.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/176/szpic24pq.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/4314/szpic39it.jpg[/IMG]
  14. mi nie tyle chodzilo o liste, co pies moze, potrafi i bedzie robil - chodzi bardziej o to, jak z psem postepowac - mnostwo ludzi nie majacych doswiadczenia zaklada, ze pies zrozumie, ze bedzie wiedzial o co chodzi - a pies szans najmniejszych na to nie ma - i to trzeba ludziom wytlumaczyc - takie najprostrze i najbardziej podstawowe rzeczy - reszte i tak doczytaja w kciazkach, jesli beda chcieli. postaram sie jutro zaczac pisac, jak cos napisze, to wstawie tutaj, ale z czasem jest dosc krucho, wiec nic obiecac nie moge..
  15. a mi przyszla do glowy jeszcze inna rzecz - aby do umowy dodawany byl poradnik, jak nagradzac psa, jak do niego mowic, jak wydawac komendy , jak nagradzac i takie rozne inne rzeczy - bo jak ktos bierze pierwszego psa, tym bardziej mlodego, to nie ma zielonego pojecia, jak go czegos nauczyc, a tlumaczenie na zasadzie za dobre zachowanie nagroda, za zle kara lub brak nagrody - nic nie daje..;) ja moge zajac sie czyms takim, bo i tak bede robic to na swoja strone - mozna z tego zrobic ogolny wzor bardzo podstawowych zasad 'obslugi psa' - ale prosilabym o pomoc, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze nikt sie na wszystkim nie zna.. kontakt mailowy - szkolenia@3rd-pole
  16. W schronisku w Swarzędzu: [url]http://www.schronisko.psiaki.com.pl/[/url] [url]http://www.schronisko.psiaki.com.pl/?mod=adopcje&id=242[/url] Miszka Pies, duży, ok. 1.5 roku. Nie lubi innych psów. Dla ludzi łagodny. Baaardzo mu się u nas nudzi. [IMG]http://www.schronisko.psiaki.com.pl/promo-photos/full/242.jpg[/IMG] to z grupi V, szpice w potrzebie.
  17. aha - sprawdzic, czy pies byl bity nigdy na 100% sie nie da - mozna oczywiscie oceniac to po zachowaniu psa - jesli kuli sie na podniesiona gwaltownie reke, krzyki, kije, gwaltowne ruchy nogami, sykniecia, 'odwiniecie' reki - moze to wskazywac na to, ze tak. Jednak jest to bardzo indywidualna kwestia - sa psy bardzo wrazliwe, ktore od zawsze boja sie wszystkiego, chociaz nigdy nie dostaly w leb, a sa i takie, ktore 'mozna tluc i nic'.. ale to dowiadczona osoba jest w stanie mniej wiecej wyczytac obserwujac psa, przez siec nie da sie tergo opisac - moge postarac sie opisac szerzej, jesli potrzebujesz, ale to najwczesniej jutro.. [B]druga sprawa - dostalam info o 12-letniej suni, malamutce - sprawa dosc beznadziejna, bo sucza lapie zebami dziecko, podobno nie mocno, ale rodzice sie boja. widza, ze nam ciezko jest znalezc dom nawet dla rocznego psa, biora wiec pod uwage uspienie.. [/B]
  18. Ambra - raz jeszcze - dzieki :) i prosba do wszystkim, ktorym sie takie ogloszenia napatocza - podsylajcie do mnie, albo podawajcie link do BS - moze jakis psiak na tym skorzysta :))
  19. to moze wlasciciele nie chcieli slyszec, ze sunia chce wyjsc, albo sunia bala sie wolac..? tak czy siak - sunia, szukaj !!
  20. to ja sie bardzo ciesze, ze okazalam sie przydatna :) ciesze sie jeszcze bardziej, ze psiak ma domek! super, ze trafil na Ciebie na tym spacerze :multi: co do 'przewatkowania watku' - mysle, ze to niezly pomysl, tyle, ze ja dodawalabym wszystkie psiaki tutaj 'wymienione' do BS - moze tam sie uda, moze ktos akurat sie zakocha :) jestem jaknajbardziej ZA !!
  21. Pixie - to ja na pewno pomoglam.. ? bo prawde mowiac, to nie wiem, o jakiego pisiaka chodzi.. :roll: na pewno moge pomoc w informowaniu - polecam tresci strony [url]http://www.husky.info.pl/ohuskich.html[/url] i zapraszam na forum zaprzegowe [url]www.dogolandia.pl[/url] opisy rasy dotyczace husky'ch mozna smialo 'przykladac' do malamutow - patrzac z perspektywy osoby nie majacej wczesniej nic z zaprzegowymi wspolnego, sa takie same. napisz mi prosze o jakiego to psa chodzi i czy to na pewno ja, bo nie wiem teraz o co chodzi.. :)
  22. mozna sie ze mna telefonicznie kontaktowac - 506935278 ;)
  23. aha - zapomnialabym - wiecej info na [email][email protected][/email] zapraszam chetnych do wypelniania formularzy na [url]www.bezdomne.szpice.zahoryzontem.org[/url]
×
×
  • Create New...