Jump to content
Dogomania

Gosia

Members
  • Posts

    1277
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia

  1. Kilka lat temu wpadła mi w ręce książka Amerykanina Georga Semensica "The world of fighting dogs". Tam poświęcił on cały rozdział rasie, którą on nazywał "olde buldogue" i pisał, że są to psy hodowane na amerykańskiej prowincji, niezarejestrowane i niespotykane na wystawach AKC. Przetłumaczyliśmy tę książkę i mam rękopis tego tłumaczenia, jednak nie posiadam zdjęć, bo książka nie była moja i musiałam ją zwrócić właścicielce. Mogę jednak zajrzeć do tłumaczenia (nawet wczoraj miałam je w ręce, bo czegoś szukałam) i przypomnieć sobie, co Semensic tam pisał. Pamiętam, że nie było dla mnie jasne do końca, czym różni się amerykański buldog o tego olde buldogue. Chyba pochodzeniem. Ale mogę się mylić. Pozdrawiam- Gosia
  2. Gosia

    KRAKÓW

  3. Gosia

    KRAKÓW

  4. Gosia

    KRAKÓW

  5. ********************** Co Cię tak dziwi, Mag? :D :roflt: Gosia
  6. Hie, hie- brawo Buldog- za całokształt ! :klacz: Masz u mnie małą wódkę i duże lody- :drinking: :icecream: - albo odwrotnie- jak wolisz :icecream: :drinking: Gosia
  7. Buldog- dzięki za pomoc :wink: Mag- nie wiedziałam, czy nie wiem. Mam w domu stado psów obrończych i wiele ciekawego do powiedzenia na ich temat. Ale kiedy pisałaś "bojowe" nie miałąm pojęcia, czy chodzi Ci o obrończe, czy walczące. Ze względu na pomieszanie pojęć i nieszczęśliwe używanie tego określenia, większość ludzi "bojowymi" nazywa i te i te. Ot- i wszystko. Pozdrawiam- Gosia
  8. Nie ma ras bojowych. Są rasy obrończe i rasy walczące- dawniej hodowane do walk z psami lub innymi zwierzętami. W czasach starożytnych pewne rasy zbliżone do molosowatych były używane w "boju" przez armię rzymską oraz niektóre ludy celtyckie. Jednak znakomita większość tych psów tak naprawdę pilnowała bydła i wojskowego dobytku, a nie wojowała. Stąd moje pytanie. Dziennikarze uwielbiają szafować nazwą "bojowe", bo to tak fajnie groźnie brzmi. Pozdrawiam- Gosia
  9. Sprecyzuj, co znaczy "bojowe"? :o :niewiem: Gosia
  10. Z punktu widzenia języka francuskiego, a chyba o taki tu chodzi, czytałoby się - co też czynię- terwierą, z akcentem na ą i przerwą po "wi", coś jakby terwi- erą. A to "i" to tak troszkę zaciągając w "u". Jak "deja vu". Ciekawe, czy ktoś zrozumiał :hmmmm: :D :D :D Gosia
  11. Gosia

    Oddziały ZKwP

    Spraw se logowanie automatyczne :user: Gosia :wink:
  12. Ja to głównie ścierą traktuję, jak udają, że nie słyszą, a że najczęściej nie słyszą w kuchni, stąd ta ściera. Rękoczynów zaniechałam, jak zrozumiałam, że bardziej mnie boli ręka, niż rottweilera dupsko. Szykanuję głównie wrzaskiem i poterepaniem za karczycho. To straszna kara i zniewaga wielka. Problem mi się zrobił, jak przyszły shibki i mops- no bo jak to-to skarcić? Więc wrzeszczę: "zabiję!" i skapowały, że to bardzo niebezpieczne słowo. Generalnie przyznaję, że z czasem, z każdym kolejnym psem- coraz rzadziej używam bezpośredniej przemocy. To jakoś tak z czasem przychodzi... Pozdrawiam- Gosia
  13. Gosia

    Oddziały ZKwP

    mausa napisala: ***************** Super!!! :beerchug: :multi: Gosia
  14. ****************** Naprawdę? :D :D :D Pozdrawiam- Gosia :wink:
  15. Sajgon pracowicie wydłubie sobie spomiędzy zębów najmniejszy kawałeczek wędzonej szprotki. Normalnie je wszystko, włącznie z trocinami. Al Pacino od września poluje na szczura. Stoi przy drzwiach spiżarni przez 5 godzin dziennie. Że go nogi nie bolą? Pozdrawiam- Gosia
  16. Gosia

    Oddziały ZKwP

  17. *********************** Słabo? Chyba szorstkowłose, bo co do reszty, to pod każdym krzakiem belg :wink: Pozdrawiam- Gosia
  18. Gosia

    Oddziały ZKwP

    Niestety- wszystko, co napisała Lady o oddziale warszawskim, jest smutną prawdą. Jak mam po coś zadzwonić do nich, to zastrajam się do tego przez cały dzień, i telefonuję pod koniec dnia, żeby sobie popsuć tylko wieczór, a nie cały dzionek. A wydzwaniam i email-uję po całej Polsce i Europie. I naprawdę inne oddziały- w tym duże oddziały- nauczyły się, że to one są dla nas a nie my dla nich. A Warszawa nie i już. Zapraszam do Legionowa- atmosfera jest taka, jak opisałam wyżej. I wszyscy są, kurna, dla siebie mili !!! Pozdrawiam- Gosia
  19. Gosia

    Oddziały ZKwP

    Niźle- na podłodze jest kamienna posadzka- więc chłodno. A w ogrodzie sporo cienia, więc sobie radzą. Mops, co to niby ma walczyć o każdy oddech, zapiernicza po ogrodzie tam i z powrotem z shibami- urządzają sobie polowania na siebie. Generalnie jest super- i jak dla mnie- taka temperatura może być do Bożego Narodzenia :multi: Pozdrawiam- Gosia
  20. Aniela, jeśli to Ty, czy ktoś inny z Arki- dajcie sobie spokój. Niech się bydlak sam martwi. Moi znajomi przygarnęli sukę ms- bardzo ich uczulałam, żeby uważali. I co? Pies jest super, a dziećmi się opiekuje jak niańka. Ale oni byli czujni i włożyli w to wysiłek. Czyli da się. Drudzy znajomi we Wrocławiu, w tym samym trybie kupili ms- tyle, że tutaj powiedziano im nieco więcej prawdy, bo, że to mieszanka bernardyna z czymś tam. Ja do nich przyjeżdżam przed wystawą- patrzę- ms jak byk. Też w porę ostrzeżeni, dali suce radę, choć jak ja ją zobaczyłam pierwszy raz, to miała już 9, czy 10 miesięcy i tak się dziwnie zaczynała z nimi "bawić", a oni biedni myśleli, że nie ma się czym martwić. Jak się dowiedzieli, co mają, to zmienili swój stosunek do tych dziwnych zabaw "mieszanki bernardyna" i teraz jako tako nad suką panują. Tyle, że oni posłuchali mądrych rad, a nie uważali się za najmądrzejszych na świecie, jak ten baran ze "zwierzaków". :snipersm: Gosia
  21. Gosia

    Oddziały ZKwP

    Raczej ich niedobór w miejscu pracy, czyli zakładzie fabrycznym- jak mówi mój Paweł. :wink: Gosia
  22. Gosia

    Oddziały ZKwP

    O rany- nie miało być do Flaire, tylko do Lady! :oops: Niedawno pisałam do Flaire i tak mi z rozpędu zostało w głowie... No więc- Lady- zapraszam do Legionowa :wink: :D Gosia
  23. Gosia

    Oddziały ZKwP

    Flaire! Przeflancuj się do Legionowa. Miła atmosfera, wszyscy się lubią, psy też lubią, obchodzimy sobie wspólnie imeniny, świętujemy zwycięstwa naszych psów, jak ktoś coś wygra to z szampanem na dyżur... :drinking: A jak przyjdzie jakiś dokument, na który czekasz, to Ci do komórki zadzwonią, żebyś przyszła sobie odebrać. :D Pozdrawiam- Gosia
  24. Gosia

    MOPS+off

    Co Ty pleciesz? Pies zapasiony wyleciałby z ringu z hukiem armaty. Może były ospałe, bo było gorąco. A co do tego, że były brudne, to już naprawdę nie wierzę. Co to była za wystawa? Gosia
×
×
  • Create New...