-
Posts
1277 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia
-
Właśnie patrzyłam do katalogu pod kątem Twoich narzekań i zauważyłam, że ona była prawie najmłodsza. To w klasie szczeniąt może być duża różnica. Gorzej znacznie by było, gdyby dostała mało obiecującą. Ale azajaty tak długo dojrzewają, że wszystko jest możliwe u nich. Łeb do góry- spotkamy się w Legionowie. :wink: :drinking: Gosia
-
No ale z tego, co mówiła przed i po klubówce Krystyna B. całe sędziowanie było raczej goowniane. O Rosjance mówiła mi jeszcze daleko przed wystawą, że się nie zna, a o Kocie też nie ma najlepszego zdania ( w kwestii azjatów). Więc może nie ma się czym przejmować? A zarzuty były jakieś konkretne, czy takie tam ble ble? Gosia
-
Wiesz- jakby Ci to powiedzieć- nie przewidziałam, że masz suczkę. Sądziłam cały czas, że masz psa :lol: W Legionowie to ja jestem organizator- a ponadto będę asystować na jakimś ringu, ale jeszcze nie wiem, na jakim. W każdym razie na dwójce. Będziesz? Gosia
-
Ukrywasz się pod pseudonimem Sylwia P.? :D Gosia
-
Cześć! Jeszcze nad tym popracuję- obiecuję :) Byłeś? A ja przeglądałam katalog i nic mi do Ciebie nie pasowało. Prawdę rzekłwszy szukałam Marcina D. Może to naiwne :roll: Gosia
-
A co do charakteru akity- pies ma charakter rasy walczącej. Trudno się dziwić, że agresywny w stosunku do psów. A Japończycy z uporem godnym lepszej sprawy upierają się, że to rasa dawniej polująca na grubego zwierza. Potem takie efekty, że ludzie sobie z dziadem nie radzą. Pozdrawiam- Gosia
-
Ja po urlopie powoli przeglądam tematy i odpowiadam: SH napisał: [regulamin hodowli przewiduje umieszczenie w metryce zapisu " niehodowlany/a" więc hodowca może się zabezpieczyć przed rozmnażaniem takich zwierząt. ************************************************* Nie tylko nowy- stary też to przewidywał. SH napisał: A jeśli hodowca nie dał metryki z innego powodu (włos, maska itp) to tylko źle o nim świadczy, bo manipuluje danymi o wynikach hodowli. Ale to takie "polskie" :( ********************************************************* Z polskością nie ma to nic wspólnego- tak samo się dzieje w całej Europie. Ma to raczej coś wspólnego z ogólną dość paskudną tendencją ludzi, żeby dowalić drugiemu hodowcy, jak tylko się da. Zaraz bowiem po przyznaniu, że po moim reproduktorze urodziły się białe znaczenia usłyszę, że on je daje w każdym miocie i z każdą suką. Mam zresztą osobiste takie doświadczenia z moim psem, którego rodowód kłuje w oczy co poniektórych. Już słyszałam, że pies ma krzywe zęby- a nikt go w Polsce na wystawie nie widział, bo pies był wystawiany za granicą. ********************************************************* SH napisał: ale dalej będzie rozmnażał te swoje wadliwe psy :( ***************************************************** Nie pleć- nie ma prawie miotów bez wad. Genetyka. Pozdrawiam- Gosia
-
To cud, że hodowca jeszcze żyje, co 5 minut zapomina po co przyszliśmy (nie, to nie Tereska, państwo przyszli po suczkę)... *************************************************** :rofl: :roflt: :roflt: O matko, aż się oplułam... Doskonałe. Gosia
-
No tak- jak się juz odezwałam, to wszyscy sobie stąd poszli... :( :( :( Gosia :cry: :bigcry:
-
A jaki jest sens zmieniania? Cena ? Czy Cię "nosi"? :) Karmiłam Boschem przez kilka lat. To dobra karma, nie mam żadnych do niej zastrzeżeń. Karmiłam tzw. "trudne" rasy- tzn. rottweilery. Puriną też karmiłam, ale Pro- Planem. Uważam Pro- Plan za jedną z najlepszych karm dostępnych na rynku. Pozdrawiam- Gosia
-
No tak- wszystko przekręciłam :lol: :cry: :oops: Gosia
-
Buldogu z miasta D- się wsiada w samolot, się leci, się ląduje i się jest. :P Stępińskiego ugryzła osa. Może to lepiej, że u Gajewskiego :roll: A z jakim wynikiem? Warto choć było? Gosia
-
No? A może ktoś się wystawiał u Iwony Matuszewskiej? Gosia
-
Wszystkie oprócz ostatniego i jeszcze "Rottweilera" no i klubowy "sprawodaj" Czechów o szybowcach. :D Gosia
-
No jest jakaś szansa, że wreszcie zobaczę jakiegoś dogomaniak na żywo, bo tą razą będę przy ringu szpiców warować z shibami. Zawsze przy II grupie siedziałam. I Dolphine będzie z nami. :D Gosia
-
A on krył już, bo rozumiem z postu, że nie? A suka- to jej pierwsze krycie, czy już miała dzieci? Gosia
-
A kto mi pożyczy malamuta, żeby pociągnął moje rottweilery? :D Gosia
-
Jacek- z moich doświadczeń ze stadem rottweilerów wynika- - po pierwsze- jeśli tylko możesz się oprzeć- nie rozdzielaj i nie wkraczaj. Każde rozdzielanie pobudza agresję. Wszelkie krzyki- "puść", "zostaw", "nie wolno" pogarszaja sprawę. - po drugie- najlepiej udawaj, że Cię to nic nie obchodzi- jak się żrą- udaj się w drugą stronę. - po trzecie- staraj się nie podnosic głosu w ich obecności przez jakiś czas. Zwrócenie uwagi jednej suce przy drugiej w 99 wypadkach na 100 prowokuje atak. - po czwarte- staraj się zaobserwować, jak zażarte są te walki- jeśli sie rania- nie ma rady, trzeba je rozdzielić i nie puszczać razem. Jeśli się tylko śłinią i lecą kudły- odpuść. Niech sobie ustalą same. Trzeba zaobserwować, czy są w stanie przerwać walkę same- to by znaczyło, że poszły po rozum do głowy i w starciu jednak myślą. Gorzej, jeśli nie są w stanie przerwać walki- wtedy mamy do czynienia z amokiem, a tego nie przerwiesz żadnymi sankcjami. Może pomóc wiadro z wodą- ale zwykle pomaga tylko raz. Reasumując- absolutnie faworyzuj jedną, wręcz manifestuj, że to ona jest ważniejsza (rodzinka musi się dostosować)- pierwszej miskę, pierwsza jest wypuszczana i wpuszczana do kojca, z kojca, do domu, z domu itd., pierwsza jest głaskana. Jeśli dojdzie do awantury- przyjrzyj się, czy są w stanie same odpuścić. Często człowiekowi nerwy puszczają, bo mu się zdaje, że one się mordują- ale najczęściej to gorzej wygląda, niż jest w rzeczywistości. Życzę powodzenia- i daj znać, jak się rozwija sytuacja. Gosia
-
Z moich znajomych to tylko Iwona Miśkiewicz hoduje akity. Ma teraz szczeniaki, ale nie wiem, czy jest biały, bez papierów to tylko długowłosy, no i mieszka w Łodzi. Więc właściwie nie wiem, po co się odzywam, bo nie spełniam żadnego kryterium przez Ciebie podanego. :roll: Gosia
-
W bajce o Daszeńce jest takie zestawienie- zakup szczeniaka- 200 koron nowy dywan- 800 koron 10 par butów- 2000 koron szczotka- 20 koron itd... Mój Sajgon mnie tyle kosztował- w tysiące poszło. Wyłączyła prąd w całej klatce- dwa razy, połączyła się z Berlinem- "rozmawiała" ponad 3 godziny... A ja biedna wtedy nie wpadłam na pomysł, że można kupić klatkę. Gosia
-
Polecam wszystkim potencjalnym amatorom husky (i innych ras) "Przesadnik kynologiczny" Małgorzaty Caprari. Książka rewelacyjna- inna, niż wszystkie dotąd napisane. Rasy opisane z przymrużeniem oka, ale z naciskiem na te cechy charakteru, które mogą być uciążliwe w- za przeproszeniem- współżyciu z psem. Gosia
-
********************* Ale dlaczego "niestety"? Jeśłi ktoś ma preferencje i nie lubi typu psa, który ja akurat mam, to po co mam jechać pół Polski, płacić i przyjechać tylko z doskonałą bez lokaty? Nie sądzisz, że to byłaby robota głupiego? Gosia