Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Sprawdz. Doloze sie do kosztow podrozy.
  2. Jestem pelna podziwu dla pracy jaka wkladacie z Ada a zarazem w szoku, ze sunia moze juz samodzielnie stawac.
  3. Ja chyba cierpie na slepote bo nie widze, czy robic plakaciki czy niet... Czy ktos je rozwiesi? Czy Platfus ma szanse zostac w DT na stale czy szukamy domu stalego?
  4. Anuka1 ile Ci potrzeba na podroz do Lublina? Czy z poczatku jedziesz sama, czy od razu z Tinka? Czy mam prosic Bozene o pomoc w Lublinie?
  5. Przywiozla bym se :eviltong: Przecie u Ciebie mamalygi nie rozdaja. Dobra jade wiec do mamuni na jakies sniadanie.
  6. No to pierogi i mamalyge bede musiala zjesc bez Ciebie. :evil_lol:
  7. Jak do Ciebie w czw to Pole musze ogarnac w srode. Ahh ja to sie mam... Podrozniczka
  8. Ups!!! Moge wpasc ale z 3 psami...
  9. Oj tak :loveu::loveu::loveu: A w nocy sie smiesznie jezdzi :evil_lol: Jechalam ze studentami, a w nastepnym przedziale dziecko darlo sie w nieboglosy a w kolejnym wojsko pilo i spiewalo. :lol:
  10. Jestesmy w domu. Bubu bardzo milo bylo Cie poznac. Dzieki za wspolnie spedzony czas w oczekiwaniu na pociag. Na peronie Apolonia zostawila pawika z wrazenia - ale takiego kulturalnego, ze nawet nie bylo wybitnie co sprzatac. Taka byla pobudzona iloscia ludzi, ze jej sie po prostu odbilo. :eviltong: Do pociagu mnie wciagnela. Tam zajelismy miejsce, rozlozylysmy kocyk na siedzeniu. Apolonia sie wepchala na miejscowke ale miejsca bylo malo to wepchnela mi sie na kolanka. Przyszedl konduktor, przykucnal i mi do ucha szepce, ze to nie ladnie zeby piesek siedzial na siedzeniu. Na co ja mu, ze malo miejsca pies ma i sie nie miesci :evil_lol: No to on do mnie na uszko, zebym przeszla do nastepnego wagonu, bo tamten jest pusty bo malo osob dzis podrozuje. Wiec przenioslymy sie. Tam caaaly wagon byl nasz. Oczekiwala tam na nas cala zaloga. Konduktor - mlody chlopak ja wymizial i pitolil o swoim beaglu, Pani od napojow wpychala w nas wode, a kolejna Pani mowila jakby to chciala pieska itd. Potem uslyszalam, bym zdjela jej kaganiec jak wyjda i puscila, bo co bede psa krepowac :evil_lol: Pozniej wpadla jeszcze Pancia z piernikami. Nasypala nam piernikow i se poszla. Potem przyszla kolejna Pani i ze zdziwieniem (miziajac jednoczesnie Apolonie) zapytala, ze jakies dziwny kolor ma ten labrador... Na co ja, ze no dziwny bo to nie labrador tylko amstaff. Na co ona :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: i powiedziala, ze jakby wiedziala to by juz tak nie glaskala. :diabloti: No wiec dostala lekcje swiatopogladowa by doddy i rozstalismy sie w milej atmosferze. Oczywiscie Pola spala na siedzeniu, bo podloga pogardzila. Potem w Warszawie chciala zjesc 2 babcie ale juz dotarlismy do domu. W domu jest ok. Z sukami chetnie by sie zlapala i widze, ze jest mocno zdziwiona ze one nie chca :placz: Tak wiec tylko sobie chodzi i obserwuje. Nie ma tragedii i jakos przezyjemy. Szczeka na sasiadow chodzacych po klatce.
  11. Dzieki za wplaty i wszystko kobitki. Dzieki bubu za pomoc i dowiezienie Poli do Katowic - dzieki temu spokojnie ogarne sie do Wawy o 8 rano. Jeszcze przed chwila wracajac do domu malo nie dostalam mandacika. Ale Panie z policji byly wyrozumiale i sprawdzily tylko czy mnie nie poszukuja jakims listem gonczym i puscily bo nudzilam im do ucha, ze moje psy to siku chca, a ja do sie spiesze po pieska itd. :evil_lol:
  12. Nie placzta! Bedzie dobrze. A Pola od jutra siedzi u mnie. O 00:19 jade po nia i sciagam do Wawy.
  13. Platfusik został zabrany ze schroniska w Krzyczkach k. Warszawy. A teraz ma DT w Krakowie i szuka domku ze złotymi klamkami :loveu:
  14. Ruda WESOŁYCH ŚWIĄT dla całej Waszej gromady! A przede wszystkim życzę by Solo szybko znalazł domek ;) 5 staffików to troszku dla Ciebie za dużo :eviltong:
  15. Eee tam ciężko. Dla chcącego nic trudnego. To jak kombinować plakaciki w wersji papierkowej?
  16. A żebyś wiedziała, że UFFFF!!! Jak jechała do domu to już pierwszego dnia chciała skasować jakiegoś Pana bo na nią palcem wskazał :diabloti:
  17. Dzwoniłam do nowych właścicieli Sandy. Wszystko ok. Nikogo nie zjadła :multi: Tak więc odsapnęłam :loveu:
  18. Może zrobić Platfusikowi ogłoszenia w formie papierowej? A może udałoby się go pokazać w Kundel bury i kocury?
  19. Wezmę sobię książkę od Beaty D. i będę czytać :p A jutro akurat wrócę na wigilię.
  20. Ja się dentysty bałam ale już sie nie bojem. A dziś trzymata kciuki, bo w nocy o północy jadę do Żywca po Polę... Jak się rzeźbić to ja pierwsza :siara:
  21. I kolejne... A Stella to wogóle wygląda na suczkę z papierami... Ma?
  22. Ale ja do Opola to na chwilę chciałam przyjechać :evil_lol: A nie się wpraszać na obiad. Ja Cię nie ugościłam obiadem :oops:
  23. Kobieto ja się bałam zastrzyku ze znieczuleniem bo za długa igła była - taka byłam histeryczna. A u dentysty przez całą wizytę mam zamknięte oczy by nie widzieć czym mi grzebią.
  24. Zapraszam. Klinika na Ludnej - całodobowa. Leczyłam się u Dr Kość :evil_lol: Jak za pierwszym razem przez tel powiedzieli mi, że zapisują mnie do Dr Kość to ledwie doszłam do kliniki ;) Uprzedziłam, że jestem histeryczna u dentysty, mogę gryźć i bić jak mnie cokolwiek zaboli - to polecili mi ją. I wybór był trafiony :cool1: Nie gryzłam, nie biłam a uśmiech nie znikał mi z twarzy u nich :diabloti:
  25. Kobieto, zjem na mieście byś się nie męczyła :evil_lol:
×
×
  • Create New...