Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Happy ma to po wirtualnej mamuni :cool1: Ja się nadziwić nie mogę jakie one do siebie podobne! A w końcu Wrocław i Opole to niedaleko to można naciągnąć, że Mamba to jej wirtualna mama :cool1: Raju jak te psy chrapią... Już się tak przyzwyczaiłam, że nawet chrapanie chłopa bym zniosła. Ale męk przez pierwsze miesiące jak Mandolina do mnie trafiła z tym chrapaniem to nie zapomnę. 500 razy w nocy się budziłam i ją stukałam, pukałam by przestała te głośne dźwięki z siebie wydawać... I nic! To się trzeba było przyzwyczaić. Teraz chyba jestem w stanie się do wszystkiego przekonać. Ciotka ja w razie co czekam na potwierdzenie od Ciebie co z Lokisem, po rozmowie z Jarkiem.
  2. Zabłąkane zdjęcia: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/135/18cd00d410cedc50.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/137/3c31d0171467eb6d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/137/2dbf1b31abe78e25.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/137/bed3dd55a274b1e0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/137/60668faec14861db.jpg[/IMG][/URL] I z cyklu głupia mina. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/100/b1489753ba250e94.jpg[/IMG][/URL]
  3. Dziś doszłam do wniosku, że jak się dorobię domku z ogrodem to nie muszę sobie wymyślać jakiś azjatów do obrony, kaukazów ani nic w podobie - dopóki mam Mambę. Mandolina w ostatnim okresie (głównie dlatego, że ma cieczkę a jej hormony marsza grają) zrobiła się pies obronny. Szczeka jak coś walnie, szczeka jak ktoś przyjdzie... I wiem, że jak mi się podniesie poziom wkurzenia na kogoś to normalnie nie ma przebacz... od razu ląduje na czarnej liście do zjedzenia by Mandolina... To ja se hodowałam ONke, szkoliłam a i tak nic z tego nie wyszło... zamiast se wcześniej poszukać takiej Mamby - żartuje oczywiście. :evil_lol: W każdym razie wniosek jest taki, że często ludzie piszą, że ich pies w sytuacji zagrożenia poczuwa się do "obrony" właściciela. Otóż żeby mnie kroili na kawałki to Brena i tak tym się nie zainteresuje a kochana Mandolinka i owszem. Bo ona myśli :p I strasznie śmiesznie się ją obserwuje w grupie psów w domu. Jak coś nie po jej myśli, to zwlecze się z łóżka na 2 sekundy, walnie któregoś psa (nie ugryzie, nie otworzy paszczy ale podejdzie i walnie łbem) i z satysfakcją wróci na łoże... Strasznie ona śmieszna. :loveu::loveu::loveu:
  4. Przez listopad i grudzień było kilka wpłat. Niedużo ale były bo te mam na karteczce. Za styczeń się nie zabrałam jeszcze. Jak będę mieć chwilkę, że się będę nudzić to jeszcze raz zrobię rozliczenie. ;)
  5. Szkoda tylko, że jednak Fundacja Medor nie chce się ustosunkować do wyżej napisanych postów... Ale cóż jak widać jednak umyślnie tego nie robią... Niestety zaufania do Waszej działalności straciłam... Bynajmniej Wasza postawa nie budzi zaufania. Z góry uprzedzam, że jest to tylko i wyłącznie moje osobiste stanowisko. Jak dla mnie mieliście dużo czasu na odpowiedź, nie ponaglałam, nie pisałam. Jednak powyższy post jest dowodem na to, iż moje posty czytaliście - i umyślnie nie odpisywaliście. Nie musicie się ustosunkowywać do tego ani poprzednich postów - szkoda Waszej energii i cennego czasu...
  6. Ramirez nie ma długów. ;) Zapłaciłam te 480zl już dawno bo wiedziałam, że inni za mnie tego nie zrobią :evil_lol: Hmmm :oops: rozliczenie mówisz... No więc muszę się wytłumaczyć... Miałam wszystko na karteczce. I karteczka została w domu :oops: a ja pojechałam w siną dal i wracam do domu w piątek :oops: I podsumowując pi razy drzwi to mam problem jak zrobić rozliczenie. Jeśli mam zrobić całe rozliczenie - tzn. uwzględniając 480zł - to Ramirez musi z pewnością dalej zbierać fundusze choćby na kastracje. Jeśli nie, to na kastracje by wystraczyło ale np. na leki Arthoflex już nie. Więc chętnie napiszę rozliczenie, tylko czy wolicie wariant a czy b? a) całość kosztów jaka wpłynęła i wypłynęła b) okrojona wersja
  7. Piszecie, ze ten pierwszy łagodiutki - a on na zdjęciu warczy... :evil_lol: Druga sunia to chyba jakaś starszawa? Zróbcie proszę przy okazji lepsze zdjęcia.
  8. Ciotka a o co konkretnie pytasz z tym hotelem?:p Bo nie kumam :oops:
  9. Ten biedny pies nawet emerytury nie może mieć normalnej :roll: Jak coś pomóc to dajcie znać.
  10. doddy

    Metamorfozy

    Sasa ma ponad 6 lat. Wyrzucił ją właściciel bo była chora... Poprosił sąsiada by ją oddał... Jak Sasa była młoda - uratował ją sam, chodził na zloty, wspólne spacery... Urodziło się dziecko - pies wylądował w schronisku... Sasa miała guza, zmiany skórne, gronkowca. Nadal jest leczona ale w porównaniu z jej poprzednim stanem to okaz piękności.
  11. doddy

    Metamorfozy

    Metamorfoza Sasy: W schronisku: [img]http://img153.imageshack.us/img153/9122/img1301xs9.jpg[/img] I w nowym domu: [URL=www.fotosik.pl][img]http://images32.fotosik.pl/99/5207332f0efbc46f.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images24.fotosik.pl/137/62dffaf62744006e.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images32.fotosik.pl/99/2387b0d31a11ff5d.jpg[/img][/URL]
  12. Zdjęcia Sasy z nowego domu: Zdjęcia Sasy od Oli. :loveu::loveu::loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/99/5207332f0efbc46f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/137/62dffaf62744006e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/99/2387b0d31a11ff5d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/99/4778eef37e4000e6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/99/7e7b187216c0695e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/99/37d251061be22b5f.jpg[/IMG][/URL]
  13. Zdjęcia Sasy od Oli. :loveu::loveu::loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/99/5207332f0efbc46f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/137/62dffaf62744006e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/99/2387b0d31a11ff5d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/99/4778eef37e4000e6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/99/7e7b187216c0695e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/99/37d251061be22b5f.jpg[/IMG][/URL]
  14. U mnie w razie co także leży Hills dla dużych ras - jak będziecie mieć transport to służę uprzejmie :cool1:
  15. Eeee po co ja mam Ci go wychowywać :evil_lol: Przecież on sobie Ciebie sam wychował :diabloti: U Was jest taki łańcuszek: Jarek - Johny - Daria :diabloti:
  16. Jeżeli chodzi o załatwianie potrzeb fizjologicznych - to dorosłego psa najlepiej uczyć analogicznie do szczeniaka. Czyli wychodzić po dłuższym spaniu, dłuższej zabawie, posiłku. Na spacerze nagradzać za załatwienie się. Żeby Baster załapał, że spacer jest od potrzeb - a nie dla rozrywki - najlepiej nie przeciągać go po wypróżnieniu tylko wrócić do domu. Ja wprowadziłabym stałe pory karmienia. Na spacerki (jeśli masz taką możliwość) - wychodziłabym często - początkowo nawet co 2h. Jeden ze spacerów wprowadziłabym jako ten najdłuższy, do zabaw itd. Ogólnie - jeśli ja bym miała Bastera - i chciała go uczyć mieszkania w domu - to w początkowych miesiącach jego życie przez 24h bym kontrolowała i wszystko wykorzystywała, by go czegoś nauczyć. Przyczepiłabym sobie sakiewkę ze smakołykami do paska i miała ją non stop. Dlaczego? Po raz by mieć ciągle pod ręką nagrody i móc nagradzać od razu zachowanie, a po dwa by Baster nauczył się, że nie ma czegoś takiego jak wymuszanie - co on niestety robi i by zaczął olewać to, że smakołyki są a zaczął myśleć co zrobić, jak się przypodobać Panci by je dostać. Wycofałabym karmienie z miski. Cały posiłek rozdzieliłabym na cały dzień nagradzania. Co to daje? Ano tyle, że pies jest jednostką, która najsilniej pobudza się na jedzenie, głównie jego życie obraca się w kombinowaniu jak zrobić by jedzenie dostać. Przy człowieku jest, bo się uzależnił od niego - właśnie od jedzenia. Dzięki karmieniu z ręki - Baster od początku zrozumie, że jest pod Tobą, bo to Ty rozdajesz jedzenie, bardziej się skupi na Tobie, a także będzie kombinował jak zrobić, by jedzenie otrzymać. W domu, uczyłabym go: komend sztuczek schodzenia z danych rzeczy itd. Początkowo nagradzasz każde zejście, później stopniowo mniej - by pies nie nauczył się, że specjalnie warto na coś wejść, by mamusia nagrodziła za zejście. Ogólnie najwięcej Ci powie szkoleniowiec - on powinien Was prowadzić w domu i na dworze - podpowie - w którym momencie popełniasz błąd, w którym psa należy naprowadzić, w którym nie nagradzać. Dla kogoś z małym doświadczeniem, takie różnice są z reguły mało zauważalne - dla szkoleniowca - są standardem, który wyłapie. Popełnianie choćby malutkich błędów w procesie nagradzania może popsuć całą naukę. Co do Bastera - najważniejszym w jego przypadku - na początku jest by nauczył się skupiać na Tobie - bo on z reguły ma 10 innych spraw do załatwienia. Co do szkolenia - nie ma co czekać 2 tygodnie. ;) Im szybciej tym lepiej. Przez 2 tyg. możesz już sobie coś popsuć w relacjach. Nie musicie od razu uczyć się do egzaminu PT. Raczej szkoleniowiec musi Ci pomóc w codziennym życiu i pracy z nim. O szkoleniu, chowaniu itd. można pisać elaboraty - jednak z reguły jest to pisanie po próżnicy - ponieważ najważniejszym jest wynalezienie złotego środka, który właściciel będzie umiał użyć w stosunku do psa, a zarazem takiego, który pies zrozumie i wykona. Mam nadzieję, że napisałam w miarę po polsku. Strasznie nie lubię pisać długich postów... Do jakiego szkoleniowca w końcu uczęszczacie? Co z wymiotami Bastera?
  17. A co mamy Ci pisać? Ja osobiście czekam co Ty będziesz pisać po kilku spotkaniach ze szkoleniowcem. W końcu on Cię będzie prowadzić - nie my. Każdy ma inne metody pracy z psem. Ja preferuje głównie prace np. smakołykami - jak widziałaś na przykładzie nauki siadania - Ty zaś stare metody tzw. kija i marchewki. Ponieważ nie ma nas na miejscu - nie możemy Ci pokazać jak my byśmy go uczyli. Po to chyba się spotykasz ze szkoleniowcem. Ponadto, doskonale wiedziałaś że Baster nic nie umie, nie zna komend, nie zna socjalizacji mieszkaniowej. Teraz piszesz z pretensjami... Ponadto nie odpowiedziałaś na zadane wczoraj pytania.
  18. Najlepszym rozwiązaniem jest słoma oraz przybicie wykładziny na wejście by nie wiało.
  19. Przeczytaj wątek. Suczka wróciła ze schroniska do właścicielki. Nikt nie posiada jej danych osobowych a co za tym idzie nikt nie wie co się z suczką dzieje.
  20. Szukał sobie wymówki :eviltong: P.S. Idę spać bo rano nie wiem jak się zwlokę z łóżka do tego kina z Beatą D.
  21. A on głupi bo dał o sobie zapomnieć :eviltong:
  22. Bude to może on ma i fajną ale podstawą do niej powinna być słoma... Na zdjęciu widać kocyk - kocyk namoknie pod wpływem wilgoci, zamarznie a później pies będzie mieć zapalenie płuc. Koszt snopka słomy to 3zł - może warto mu kupić i zmienić ;)
  23. Seven postanowił zostać elektrykiem :p Albo za tatą tęskni :cool1: A zimno to jest tak, że uuuuuuuuuu!!!!! Wiatr tak świszczy i hula, że aż TV zagłusza...
  24. Bo tak pewnie jest... Brodawka z Elbląga siedzi na mrozie właśnie mi Basia napisała... Ten Elbląg to normalnie koniec świata. Jak tam piździ jak u nas to mu współczuje całym sercem. Ja zapitalam kilka razy dziennie do naszych psów nalewać im wodę, posiłki podzieliłam na 2 razy by dostawały 2 razy dziennie na ciepło... a i tak co rano chodzę oglądać, czy gluty im z nosów nie wiszą i czy jeszcze żyją...
  25. A jak z wymiotami? Czy były one czymś spowodowane, czy raczej stresem? I czy Bastek chodzi po domu i szuka wrażeń i wszystko pochłania, czy uspokoił się?
×
×
  • Create New...