Piszę w celu wyjaśnienia pewnych kwestii, bo troszkę źle opisywaliśmy chyba Focusika.
Ogólnie Focus to typowy pitbull, z niespożytą energią, non stop biegający i kombinujący jak koń pod górę. Właśnie wywlókł 15kg worek jedzenia z garażu i go rozsypał... Więc teraz stołówkę chyba psy będą mieć na śniegu...
Focus lubi się bawić, bawi się także piłeczką.
Pcha się do domu.
Z pewnością wymaga dalszej obserwacji oczu (ma przemywane).
Oczy daje sobie przebywać bez kagańca. Daje się ciągać za skórę, myć paszczę.
Dziwiło mnie, że strasznie się ślini jak je, więc dziś zajrzałam mu w paszczę... I co? I ma połamane zęby. I raczej nie jest to pies pierwszej młodości. Raczej dojrzały, dobrze zbudowany samiec.
Ogólnie jest chodzącym czołgiem z delikatnością słonia w porcelanie.
Znam go 2 dni i mogę powiedzieć, że można z nim wszystko zrobić ale delikatny w samym "byciu" chłopak nie jest.
Focus nadawałby się np. do pitbullarza.
Później wstawię fotki.