-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
bos, czapeczki-śliczności!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='bos']Prosze pozdrów Lenę i Rafała.....było bardzo miło ........super[/quote]Spoko, oni na pewno to czytają... :cool1: -
[quote name='niedzwiedzica']Dzieki ,Flaire,za poprawkę . Dobrze,że wiedziałas, co tam ma być :roll: zdradz jeszcze,jak zrobic taki link, który odesle dokładnie tam, gdzie powinien:cool3:[/quote]Jeśli przeglądasz topik stronę po stronie, to adres w przeglądarce będzie odnosił się do numeru strony. Jest kilka sposobów na to, jak uzyskać adres bezwzględny do konkretnego posta. W tym przypadku ja zrobiłam to najpierw wyświetlając listę wszystkich postów MARSa (z menu uzyskanego przez kliknięcie na nick), a potem z tej listy wybierając post, o który mi chodziło.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Flaire']bos, a co jest na tym zdjęciu, bo cosik niedowidzę? :cool3:[/quote]Uuu, znalazłam, tam gdzieś chowa się księżyc... Ale trudno go znaleźć... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='bos'] :cool3:.......a to.......... pamiętasz..............:cool3: [URL="http://i8.tinypic.com/24y1i55.jpg"]http://i8.tinypic.com/24y1i55.jpg[/URL] [/quote]bos, a co jest na tym zdjęciu, bo cosik niedowidzę? :cool3: -
[quote name='zadziorny']Cóś te linki odsyłają chyba nie tam, gdzie powinny :shake: :hmmmm: :niewiem:[/quote]Spróbuj jeszcze raz - chyba poprawiłam. Niedźwiedzico, problem polegał na tym, że linki, które wstawiłaś, odnosiły się do numeru strony, a więc czy przenosiły kogoś poprawnie, czy nie zależało od tego, czy jego strona zawiera tyle samo postów, co Twoja (liczba postów na stronie to opcja ustawiana przez użytkownika).
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='borsaf'][B]Flaire[/B] wszyscy sie pieskami na plaży zachwycaja, a ja nie mogę:placz: widze tylko 1/3, chyba Api i duuużo piasku, mam ogrooomna fotę, dlaczego?[/quote]Bo chciałam trochę poprawić zdjęcie (było prześwietlone) i chwilowo schrzaniłam. :oops: Ale jak zauważyłaś, już poprawiłam! -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='rita60']moze ktoras chetna ze slicznotek na narzeczona dla Paryska ?:lol: :lol: :evil_lol:[/quote]Apiszonki, cicho-sza! :diabloti: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='rita60'][B]Flaire [/B]dla mnie prosze o szczegóły od lewej to.......[/quote]Api :loveu: , Misia :loveu: , Lotka :loveu: (jedyna z czystym nosem, o dziwo, bo ryła nim w piasku non-stop... Musiałam jej chyba do zdjęcia wytrzeć :roll:) -
zadziorny, ja muszę lecieć z powrotem do roboty, więc tylko bardzo szybciutkie najlepsze życzonka dla Dostojnej Jubilatki! Co tu gadać, piękny wiek!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Apiszonki miały mi przysłać trochę zdjęć, ale chyba napotkały jakiś problem mailowy, bo póki co doszło tylko jedno - na szczęście jedno z najlepszych. :loveu: Pieski małe trzy na psiej plaży: [IMG]http://www.std.org/~hania/misia/trzynadmorzem.jpg[/IMG] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='nikit1']A rycerze w XXI wieku nie siedzą na białych koniach, tylko na czatach w internecie :mad:[/quote]Jesli chodzi o rycerzy w XXI wieku, to ekspertem jest aga_o! aga_o napisz Fuce (i nam wszystkim! :evil_lol: ), jak złowić rycerza? :cool3: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='rita60'][quote name='coztego'][B]Fuka[/B], uszy do góry! Będziesz wyglądała jak Parys ;-)[/quote][B]Coztego [/B]czy ty cos insynuujesz /bosze co za słowo:crazyeye: /:loveu: :cool3: :loveu:[/quote]Apiszony, ANI MRU-MRU!!! :mad: :mad: :mad: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='rita60'][B]Coztego [/B]moja kolezanka ma 12 letnia sunie, od jakiegos czasu ma problem z oczkami,to cos na zasadzie zacmy u ludzi. Podobno jest w Warszawie taka klinika jedyna w kraju,gdzie wykonuja psiurom takie zabiegi. Czy cos wiesz na ten temat, albo ktos z warszwskich dogomaniakow. [/quote]To klinika doktora Jacka Garncarza, link z linkowni w dziale Weterynaria: [URL="http://www.garncarz.pl"]http://www.garncarz.pl[/URL] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Anisha, witaj na dogo! Poznałyśmy się chyba na wystawie bardzo przelotnie, a w każdym razie ja poznałam Twojego psa! ;-) Ta totalnie zakręcona osoba wystawiająca dwie suczki, która wpadła na wystawę w ostatniej chwili i zwiała z okolic ringu tuż po ocenie - to ja! ;-) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[FONT=Arial][SIZE=3]Chcę Wam napisać reportaż z naszych mini-wakacji, bo były bardzo fajne, bardzo psie i pewnie nie odbyłyby się – a na pewno nie byłyby tak fajne – gdyby nie pomoc wielu dogomaniaków i innych miłośników psów w ogóle, a terierów w szczególności! Oczywiście najlepiej byłoby taki reportaż zilustrować zdjęciami, ale ja sama nie fociłam, a zdjęć od innych jeszcze nia mam i nie wiem, kiedy będę miała... a do tego czasu mogę już niejedno zapomnieć. Więc piszę teraz, a zdjęcia ewentualnie wrzucę – albo inni wrzucą – później.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Ekipa w składzie trzy osoby i trzy psy, czyli Apiszonki oraz ja z moim mini-stadkiem, zaplanowaliśmy sobie wypad do Sopotu na wystawę, a potem kilka dni nad morzem :loveu:. Już od razu na starcie plan nie wypalił, bo straciliśmy miejsce noclegowe w Gdańsku z piątku na sobotę, więc wyjazd z Warszawy został przełożony na sobotę rano. Na szczęście okazało się, że to nie był zły omen... ;-)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]A więc z Warszawy wyjechaliśmy o 4 rano w sobotę, jadąc bez przystanku i celując na przyjazd na wystawę na ok. 9 – 9:30. Airedale wchodziły co prawda o 10, ale było sporo piesków, a my wieźliśmy same sunie (chociaż jedną w klasie szczyli :loveu: ), więc wydawało mi się, że powinniśmy zdążyć. Niestety, aura nie sprzyjała i lało równo całą drogę, czasami tak gęsto, że wycieraczki nie nadążały i przez szybę nic nie było widać... Dodatkowo zgubiliśmy się na jednym objeździe, gdzie wielki znak OBJAZD w prawo wydawał się kierować nas na całkiem nieprzejezdne błotne jezioro. Decydując, że to nie może być tam, pojechaliśmy prosto i w końcu nadrobilismy sporo kilometrów... ale przynajmniej nie ugrzęźliśmy! Po jakimś czasie zdecydowałam, że nie ma się co spieszyć, bo na ocenę na pewno nie zdążymy... Mimo to, na wystawę dojechaliśmy tuż przed 10, gdy właśnie ogłaszali, że sędziowanie rozpocznie się dopiero o 10:30. Oczywiście deszcz nadal padał...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Z dwoma suczami i tylko podstawowym sprzętem, czyli bez stołu trymerskiego, klatek, czy namiotu, pognalismy w kierunku ringu, gdzie natychmiast przygarnęli nas pod namioty dobrzy ludzie. :buzi: Konkretnie, korzystaliśmy z namiotowej gościnności obydwu Apiszonkowych konkurentek z klasy championów, jak również osoby wystawiającej suczkę w klasie pośredniej (która, jak się okazało, również z nami w końcu konkurowała). Chyba jasne jest, dlaczego o tym piszę, prawda? Nie wiem, jak Api wyglądałaby na ringu i jak by jej poszło, gdyby nie pomoc ze strony jej konkurencji. Wielkie, wielkie dzięki dla nich – dla Was, jeśli to czytacie. Ta wspólnota jest właśnie powodem, dla którego lubię wystawy. :-)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Na szczęście suki miałam na tyle zrobione wcześniej, że tu wystarczyło je wyczesać. Lotka, na swojej pierwszej wystawie, podekscytowana była maksymalnie i pląsała na ringówce jak tancerka... Chociaż stała łądnie, to trudno było zmusić ją do postawienia choćby kilku normalnych kroków. Mimo to, Pani Sędzia była w stanie zauważyć, że Lotka porusza się równolegle i z bardzo długim wykrokiem. Co z tego, skoro ten ruch był zauważalny tylko na ułamek sekundy tu i ówdzie... Dostaliśmy piękny opis, ale porównanie z chłopaczkiem przegraliśmy – Pani sędzia powiedziała, że wybiera chłopca, bo Locia jest jeszcze zbyt dziecinna. :-([/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]W czasie, gdy byłam na ringu z Lotką, Fuka – kolejna osoba, która nam pomogła! – zaczęła wyczesywać Apcię.Gdy zeszłam z rinu, oddałam Lotkę chyba Rafałowi i Lenie (przez jakiś czas i bardzo długo trzymała ją też Jura, ale to chyba było później, chociaż do końca nie pamiętam :roll:) i przejęłam od Fuki czesanie Apci. Apcia jak zwykla wystawiała się bardzo ładnie i zgarnęła Res. CACIB. (CACIB wygrała po raz kolejny Prima GRENADA). Locia natomiast podczas występu Api szczekała nonstop (podobno)... :cool1:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Po ocenie na ringu sytuacja wyglądała tak, że ja byłam ubłocona od stóp do głów – i to naprawdę od samych stóp, bo miałam na nogach sandały – a wszyscy bylismy przemoknięci, zmarznięci i głodni, więc udaliśmy się na szybkie conieco (po chwili dołączyły się do nas Jura i borsaf), po czym do samochodu, aby schronić się przed deszczem (znów porządnie lało), osuszyć się troszkę i zdecydować, co dalej. W końcu zdecydowaliśmy, że wystawy w deszczu mamy dosyć i pojechaliśmy do Gdańska, gdzie... już nie padało![/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]W Gdańsku odbywa się teraz Jarmark Dominikański, czyli wielki festyn dla turystów. Ludzi pełno, straganów również, więc połaziliśmy sobie z pieskami, które natychmiast stały się wielką atrakcją turystyczną! Trzeba nam było liczyć po 5 zł za zdjęcie z psami, a niewątpliwie nieźle byśmy zarobili :cool1: . Wszyscy podziwiali trzy „klony”, komentarze były przednie, ale konkurs na najlepszy komentarz wygrywa gość, który, popisując się chyba przed dziewczyną znajomością ras orzekł – To chyba charty. :roll:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Następnego dnia rano pojechaliśmy z powrotem na wystawę, gdzie ja tłumaczyłam i sekretarzowałam na ringu obedience, a Apiszonki dzielnie opiekowali się psami oraz podtrzymywali namiot, który miał psy chronić przed deszczem, a który w szczytowych momentach nawałnicy, która nadeszła po południu, poważnie zamierzał odfrunąć. Cztery osoby podtrzymywały cztery jego nogi, jednocześnie próbując nadążać ze strząsaniem litrów wody gromadzącej się na dachu. W końcu jednak deszcz ustąpił, a namiot przetrwał... Zawody obedience przeciągnęły się tak dalece, że wyjechaliśmy z terenU wystawy ok. 20 (przyjechaliśmy tam o 7 rano). Przyznaję, że nieźle się napracowałam, ale nauczyłam się bardzo, bardzo dużo i jestem zachraniarce niezmiernia wdzięczna za zlecenie mi tego zadania![/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Po opuszczeniu wystawy udaliśmy się do Jastrzębiej Góry, gdzie czekał na nas nocleg, załatwiony przez bosa. Właściciele ośrodka to niesłychanie mili wielbiciele psów, sami mają sznaucerka-miniaturę, a ktoś z rodziny czy przyjaciół ma też serdelka – więc rozmowom nie było końca! Było już późno, więc szybciutko poszliśmy spać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Następny dzień rozpoczęliśmy od spaceru po pobliskich łąkach. Psy biegały sobie tam i z powrotem drogą wzdłuż rzeczki, od czasu do czasu zaszywając się w szuwary na bardzo stromym brzegu. I tak nagle, gdy buszowały po szuwarach, usłyszeliśmy głośny plusk i zaczęliśmy zastanawiać się, którego psa będziemy wyławiać z rzeczki i jak go z tamtąd wyciągniemy (brzegi były naprawdę strome!) Na szczęście, po krótkim chlapaniu, z gęszczy wybiegła mokrusieńka Lotka, otrząsnęła się i pobiegła dalej...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Po spacerku narkamiliśmy piesy i udaliśmy się wraz z nimi na ludzkie śniadanko, zahaczając przedtem (chyba...) o plażę, gdzie Rafał i psy troszkę się kompały, głównie brodząc (woda była ziiiiimna!) Znaleźliśmy kawałek plaży puściusieńki, żadnych zakazów odnośnie psów nie było, więc towarzystwo sobie pohasało! A po śniadanku – na spacer po mieście i dalej, do latarni w sąsiednim mieście, w sumie chyba z 10 km...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Po powrocie padliśmy wszyscy, w końcu wygrzebaliśmy się na obiad, gdzie spotkaliśmy się z bosem, by umówić się na kolejne spotkanko. Skończyło się na tym, że zamiast zaprosić bosową rodzinkę na piwko, zostaliśmy zaproszeni do nich... A więc spędziliśmy przemiły wieczór w towarzystwie bosa, bosowej i bosiątka ;-), no i oczywiście Jazona, delektując się ciepłymi pączkami z wiśnią, herbatką z cytrynką i browarkiem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Następnego dnia rano, po obowiązkowej sesji zdjęciowej z właścicielami ośrodka, wyruszyliśmy na Hel. Szosy puste, krajobrazy piękne. Pomiędzy Jastarnią a Juratą wypatrzyliśmy drogowskaz na... psią plażę! Oczywiście musieliśmy się zatrzymać i pieski znów poganiały sobie po piachu. Plaża początkowo zupełnie pusta (pomimo że było już chyba po 9), dopiero gdy myśmy już odchodzili pojawili się państwo z yorkiem (na rękach) oraz pan z Onkiem (na smyczy). Do tego czasu więc królowały tam Airedale... Ganiały się do upadłego, a Api szczególnie upodobała sobie odbijanie się od fal (które były pokaźne – wiał mocny wiatr). Po jakimś czasie Rafał wrzucił do wody patyczek... przy brzegu wpatrzone w patyczek zaczęły pląsać Misia i Apcia, w końcu Misia odważyła się przez fale po niego popłynąć i zwycięsko wróciła z patyczkiem w zębach! Potem ja wyrzuciłam patyczek jeszcze raz; Misia uznała, że ona ma to już zaliczone, więc tym razem Api zaczęła płynąć po patyk. A płynęła tak energicznie, że z każdym ruchem pod wodą łap patyczek oddalał się coraz bardziej w kierunku Szwecji... A pies za nim! Zaniepokojony tym rozwojem spraw Rafał pobiegł do wody za Apcią (a musiał nieźle się skąpać :lol: ), wyłowił patyczek, naprowadził nim psa z powrotem i podał go płynącemu psu do pyska. Szczęśliwa ze zdobyczy Api zdecydowała, że nie musi do Szwecji i wróciła do polskiego brzegu. :lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Po krótkiej sesji zdjęciowej, gdy na plaży zaczęły pojawiać się inne psy, odłowiliśmy nasze i pojechaliśmy dalej. Na Helu zaparkowaliśmy na bardzo miłym parkingu „W cieniu”, gdzie dowcipny pan pilnujący dał nam krótkie wprowadzenie do miejscowych atrakcji, pokazując na wywieszonej na bramie mapce ważniejsze punkty. Tak więc od razu wiedzieliśmy, gdzie skierować się na śniadanko... J Ale po drodze zobaczyliśmy napis „Wolny pokój 3-osobowy”, więc zatrzymaliśmy się, żeby zapytać, czy nas przyjmą. Psy zaliczyły inspekcję i uznano, że mogą być ;-). Przyznano nam duży pokój z własnym wejściem z dworu, gdzie łóżek było tyle, że nie tylko każdy człowiek, ale jeszcze niemalże każdy pies mógł mieć własne. ;-) Co nie przeszkodziło Misi próbować non-stop pakować się do któregoś z ludzkich łóżek (pomimo że jedno miała przykryte swoim ulubionym kocykiem). :evil: A więc po śniadaniu i krótkim spacerku po mieście przestawiliśmy samochód i wprowadziliśmy się do nowego pokoju. Co się działo dalej nie do końca pamiętam, bo chyba usnęłam... Ale w końcu wstaliśmy i poszliśmy na plażę na samym końcu cypla (tym razem bez psów) – gdzie panował zakaz kąpieli, chyba z powodu silnych wiatrów i sporej fali – a potem na pyszny obiadek. Jeszcze raz do pokoju, jeszcze jedna krótka drzemka i pora na deserek w poleconej przez bosa kawiarence. Ale niestety wietrzysko teraz było tak silne, że zdecydowaliśmy, że nie wytrzymamy siedzieć na dworze, a miejsca w środku były zajęte – więc deserek poszedł na wynos i zjedliśmy go w towarzystwie naszych piesków, które nie miały nic przeciw temu. ;-) Na koniec odbyliśmy jeszcze z pieskami nocny spacer do migającej latarni morskiej – i spać! Następnego dnia rano czekała nas, niestety, tylko dłuuuuuuga droga do domu. Ruchu nie było, ale to jest jednak bardzo, bardzo daleko. A szkoda, bo chętnie jeździłabym tam częściej![/SIZE][/FONT] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Uff, teraz zjem... śniadanko i nakarmię sucze :roll: , a potem siądę i napiszę Wam cosik o naszej wyprawie... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
aga_o się wybierała, ale Czika dostała cieczki...:diabloti: A my... No cóż... Pewnie pojedziemy, chociaż jeśli Locia jest zbyt dziecinna na klasę szczeniąt, to nie bardzo jest sens wystawiać ją w młodzieży. :shake: nikit1, a Wy jedziecie sami czy z kimś? Bo może razem byśmy się zabrali?:cool3: Wzięłabym tlylko Locię, a Misię zostawiłabym w domu. -
[quote name='Jakub&Ania']Mogę koleżance drugi raz napisać ale co to da jak sie uparła co innego "uważać":))[/quote]Żeby móc coś napisać po raz drugi, to najpierw trzeba napisać po raz pierwszy. ;-) Ale dzięki za dobre chęci. :roll:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Brawa dla Frotki! My właśnie wróciliśmy, padnięci, psy już śpią, a ja się zaraz dołączę, bo jutro raniutko do pracy. Ale jutro wszystko opiszę! Narazie tylko tyle, że jestem niezmiernie dumna z Apci, która wystawiała się cudnie i zgarnęła Res. CACIBa w sporej konkurencji. Na więcej raczej nie miałyśmy szans. NB tym razem Apcia była przygotowywana do wystawy w równej mierze przeze mnie i Lenę! Brawo, Lena! Wynikiem Lotki jestem troszkę zawiedziona, ma piękny opis, ale Pani Sędzia powiedziała, że tytuł najlepszego szczenięcia daje pieskowi, bo Lotka jest jeszcze "za dziecinna". Faktycznie, dziecinna jest bardzo, ale zbyt dziecinna na klasę szczeniąt? :niewiem: W każdym razie musimy jeszcze sporo poćwiczyć chodzenie na ringówce... ;-) Czekam z niecierpliwością na zdjęcia bosa... :loveu: niedźwiedzica, czy mogłabyś mi przysłać zdjęcia, które masz Apci, Lotki i konkurenta Lotki w pełnym formacie? Byłabym bardzo wdzięczna! Jutro na priv prześlę Ci adres mailowy. -
[quote name='Jakub&Ania'] [quote name='Flaire']zauważam, że są to tytuły o terrierach jako grupa, raczej niż konkretnie o Airedale Terrierach. [/quote] [...] Pewnie że są to ksiązki o terierach uzytkowych:smile:) A dlaczego?:smile:)) Bo innych dawniej nie znano:smile:)[/quote]Że co proszę? Może przeczytaj jeszcze raz, co ja napisałam, a potem wytłumacz, co Twoja odpowiedź ma z tym do rzeczy? :crazyeye: zach, dzięki za link.
-
[quote name='Jakub&Ania']Z przyjemnością pomoge koleżance 1. Hunt and Working Terriers Jocelyn M. Lucas 1931 2. Sporting Terriers Pierce O'Conor 1929 3. Modern Dogs: The Terriers Rawdon B. Lee 1896 ta ostatnia cytuje długoletnich hodowców airedali z czasów powstawania rasy Pozdrawiamy Jakub&Ania[/quote]Oczywiście nie mam tych tytułów, więc nie mam możliwości sprawdzenia, co tam jest napisame, ale zauważam, że są to tytuły o terrierach jako grupa, raczej niż konkretnie o Airedale Terrierach. Zauważam więc, że wszystkie dostępne mi źródła dotyczące konkretnie Airedale Terrierów twierdzą co innego na temat powodu wyodrębnienia tej rasy: mianowicie, że była to rasy specjalistycznie przystosowana do polowań na wydry.
-
[quote name='Roksana']hej wszystkim, czuję się lekko wywołana do tablicy :eviltong: ;) a więc pod wielgaśnym napisem z tytułami i imieniem psa, nawet przed imionami rodziców napisane jest "Właściciel: Paweł Szymański" :p sądziłam, że już większej czcionki używać nie muszę, i jest to widoczne :cool3: [/quote[ Jest widoczne, ale postaw się w roli osoby, która nie znając Ciebie ani przyma klika na stronę, którą pszym ma w profilu ustawioną jako "moja strona domowa" i ląduje właśnie na tej stronce z Rolkiem. Skąd ta osoba ma widzieć, że to nie jest strona hodowli pszyma? :niewiem: Nawet jeśli się domyśli, że pszym to Pawetł Szymański, to skąd ma widzieć, że to nie jest strona hodowli Czeczuga Pawła Szymańskiego? Jeśli na tę stronkę taka osoba trafi z Twojej strony głównej, to sprawa jest jasna, ale jeśli trafi z odnośnika www pszyma lub jego podpisu, to sprawa wcale jasną nie jest. A co do populacji rogaczów w New Jersey, to coś mi się zdaje, że troszki przesadzasz... Mieszkałam tam wiele lat, mam tam przyjaciół, bywam często i owszem, rogacze tam są, ale bynajmniej nie taką klęską - przynajmniej w moim doświadczeniu - jak Ty opisujesz. ;-) NB, przypadek oposa na dywanie, wspomniany przeze mnie w jednym z wcześniejszych postów, pochodzi właśnie z New Jersey.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
A ja mam nadzieję złożyć Heksi życzenia osobiście w Sopocie! :eviltong: -
[quote name='2Monika2']Jak sądzicie, czy te ataki moga być na skutek tamtego uderzenia w głowę? Co to może być, jakie moga byc kolejne skutki? Ja już umieram ze strachu...:-([/quote]Też myślę, że to ataki padaczkowe, bardzo możliwe, że na skutek tego wcześniejszego urazu. Jest możliwe, że jeśli ataki są tak rzadkie i ich częstotliwość nie będzie w istotny sposób wzrastać, to wet poradzi, żeby póki co leków nie podawać, bo te leki zdecydowanie nie są obojętne dla organizmu. :-( Póki co, wyściskaj sportowca-Pikusia od Cioci Flaire i kumpelek Misi i Loci! :buzi: Trzymamy za niego kciuki i pazury!