-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Patka, moje kolano też tak "strzyka", choć jest już 15 lat po operacji. Kiedy pytałam się o powód, powiedziano mi, że jest kilka teorii, ale że najprawdopodobniej to strzykanie jet spowodowane bąbelkami azotu, które powstają nagle pod wpływem zmian ciśnienia w stawie na skutek ruchu. Więcej o takich odgłosach możesz przeczytać (po angielsku) tutaj. Jest to strona szkoły medycznej John Hopkins (jednej z najlepszych w USA) i co prawda o ludziach, ale chyba chodzi o to samo. W każdym razie takie strzykanie jest najprawdopodobniej normalne i jeżeli psa nie boli, to nie ma się o co martwić. Możesz spokojnie poczekać do powrotu Twojego weta, a potem się go spytać.
-
Tak, Flaire coś wie! :wink:
-
madam, o rekonwalescencji po sterylce było już na dogomanii bardzo dużo napisane. Przeczytaj topik "Piess Tess już po sterylce" - tam kilka osób opisuje jak wyglądała rekonwaescencja u ich suk. A jeśli chodzi o to nietrzymanie moczu, to trzeba również mieć na uwadze, że jest to przypadłość dosyć rzadka. Przeczytaj sobie o sterylce na vetserwisie - tam jest napisane, że nietrzymanie moczu występuje u ok. 2% suk po sterylce.
-
Tak: indywidualnymi różnicami wśród suk. Ja miałam kilka, u których pierwsza cieczka wystąpiła w wieku 18 miesięcy, u mojej obecnej, w wieku 8 miesięcy, u suki mojej sąsiadki, w wieku 4 miesięcy. 18 miesięcy to trochę późno, 4 miesiące to trochę wcześnie, ale i jedno i drugie w granicach normy.
-
Tylko, Ela, zmień szybciutko emblemacik z Niuńka na coś innego, bo będzie mi wychodziło, że to Elczapla, czy może czapela pisała!
-
Bardzo polecam sterylizację, bardzo odradzam spuszczanie suki gdziekolwiek, w jakimkolwiek stadium cieczki. Suki w trakcie cieczki potrafią zachować się nieracjonalnie i np. najspokojniejsza suka może zwiać podczas spaceru w lesie. Każda suka jest oczywiście inna, ale ja z reguły radzę nie spuszczać przez trzy tygodnie, czyli kilka dni po skończeniu się wszelkich objawów cieczki.
-
Proponowałabym nie mieszać :wink: , tylko spotkać się normalnie o 10. Mówiłyśmy z Patrycją, żeby potem jechać oglądać huśtawki - Elka miała nas umówić. Pati, Elka, czy to nadal aktualne?
-
Bo Pańcia go rozpieszcza, bo taki bidulek! Niestety, nie ma tu mądrego. Pańcia będzie rozpieszczać, bo jest bidulek (ja też bym rozpieszczała), a pies jestmądry, doskonale to odczuwa i używa do swoich nicnych celów! :lol: INA, a jaką ma wagę i wzrost? Napisz!
-
Elka, może mi go dzisiaj dasz? (kluczyk od schowka, znaczy się)
-
tomek1906 ma psa, który miał uraz ogona. Napisz do niego, to Ci opowie.
-
Elka, ja pojadę.
-
Nie ma sprawy, nam się nie spieszy :wink: . Jeszcze raz z góry dzięki.
-
Wybacz, ale to są wenętrzne sprawy klubu i nie będę się tutaj o nich rozpisywał. To ja mam jeszcze kilka pytanek, jeśli mogę... Bo tak naprawdę to nie miałam zamiaru pytać o nic, co nie byłoby dostępne dla każdego, kto byłby ewentualnie zainteresowany klubem. Prosiłam o priv nie dlatego, że chodziło o jakieś tajemnice czy prywatne sprawy, ale raczej dlatego, że nie chciałam innych zanudzać niepotrzebnymi im informacjami. Ale wygląda na to, że inni są zainteresowani... Więc może wytłumacz czemu informacje, o które pytałam nie są dostępne każdemu pytającemu??? Bo ja naprawdę nie chcę żadnych tajemnic!I jeszcze jedno pytanie: informacje te, o które prosiłam są na pewno zawarte w jakimś statucie klubu. Czy orientujesz się może, czy taki statut, według polskiego prawa, może być prywatnym dokumentem, czy też musi być dokumentem publicznym? (A z mojego priva wiesz już, dlaczego mnie to wszystko interesuje :wink: ). Z góry dziękuję za odpowiedzi (jak i za obiecanego priva).
-
No ale jak mają przychodzić zupełnie nowe psy, to chyba lepiej, żeby była Elka...
-
Vencelek z Kasprem też był zainteresowany sobotą.
-
Na tym pierwszym zdjęciu prosi, żeby ją Pańcia uczesała :lol: !
-
exoda!!! To Ty ŻYJESZ!!!
-
Są takie pokrowce - ale to są normalne pokrowce, nie specjalne dla psów. Czy o to Ci chodzi?
-
No chyba wytłumaczyłam na priv :wink: . Potrzebuję zrozumieć o co chodzi z tym klubem, a nie całkiem jeszcze kapuję.Czyli, czy dobrze rozumiem, że mogę się zapisać na kurs nie będąc członkiem klubu i wtedy jestem kursantem i nie mam pewnych uprawnień (np. reprezentowania klubu na zawodach), ani obowiązków (np. płacenia składek?), które mają członkowie? I odwrotnie, mogę się zostać członkiem nie będąc kursantem? I czy są jakieś wymagania, które członkowie muszą spełniać ? (np., jak piszesz, trenować "jakiś czas"? jeśli tak, to jaki?) Dziękuję! Na pytania powyżej możesz też na priv, jeśli wolisz.
-
Więc mnie właśnie chodzi o to, czy różnica to tylko i wyłącznie poziom zaawansowania, czy coś jeszcze?
-
Robull, a na czym polega w Forcie różnica pomiędzy "kursantami" a "klubowmi psami"?(P.S. Wysyłam Ci też coś na priva).
-
Ja jeszcze dodam, że ja w sezonie "słonych chodników" co najmniej raz na dzień spłukuję Misi łapy. Spróbuj tak: nalej wody do kubełka, maczaj po jednej łapie na raz, palcami rozczesując sierść na łapie i masując opuszki i sierść między nimi. Jak skończysz wszystkie cztery łapy, dotknij językiem mokry palec: słone jak diabli. To właśnie staramy się spłukać. :(
-
Ja robię tak: wyrywam z łap ile się da, szczególnie od góry między palcami. Od spodu między opuszkami i tuż przy nich wycinam nożyczkami (jakbym miała golarkę z malym ostrzem, to bym goliła). Potem zaczesuję włos tak, żeby każdy włosek sterczał prosto w kierunku, w którym rośnie. Wyrywam te, które wystają dalej, niż inne. A na koniec jeszcze czasami potrafię trochę nożyczkami wyrównać. Ale nożyczkami staram się jak najmniej, żeby nie stracić charakteru i koloru włosa na stopach. Efekt, o który mi chodzi, to żeby noga łącznie z łapą wyglądała jak prosta kolumna, czyli żeby nie było widać, że łapa wystaje do przodu. I jeszcze: wg wzorca, łapa ma być mała i zwarta (kocia), więc zostawiając wokół niej dużo włosa daje jej się niepotrzebnie większy wygląd.
-
On, ON! :wink:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Mokka, jesteś dobrą koleżanką, a Monia też jest grzeczniutka, że jej się chciało z jakąś obcą osobą biegać (no fakt, że miałam w kieszonce suszone wątróbki :wink: ). A Pan zadzwonił wczoraj i powiedział, że bardzo im się Misia podoba (na razie tylko ze zdjęć :( ) i zdecydowali się na sunie szczeniaczka!!! Więc bardzo się cieszę. A poza tym poczytali sobie ci Państwo trochę dogomanii, więc mam nadzieję, że się zarejestrują i będą do nas pisać, a jak będą, to że Wy wszyscy, którzy znacie Misię opowiecie mu całą prawdę :wink: . A od Misi mam tylko wiadomość, że nic nowego! :bigcry: