-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Tak, tylko że1. klekotki pisał(a?), że chce spróbować, a nie że chce ćwiczyć przez długi czas na własną rękę. 2. Ja jej proponuję spróbowanie pod okiem instruktora. Osobiście nie zapisałabym się na żaden kurs, agility ani czegokolwiek innego, bez uprzedniego zobaczenia, o co w tym dokładnie chodzi. Więc bardzo dobrze rozumiem prośbę klekotki i oferuję rozwiązanie, które chyba powinno ją zadowolić (choć lokalizalizacja pewnie zadowoli mniej, ale na to niestety nie mam wpływu).
-
Myślę, że możesz przyjechać "spróbować tor" u nas, w Cavano. Trenujemy na Mokotowie...Urodziłem się i wychowałem na Pradze, ale nie wiedziałem, że Mokotów jest po tej samej stronie Wisły :oRobull, to przeczytaj cytat od klekotki raz jeszcze, zwracając szczególną uwagę na słowo "najchętniej". :lol: . Mokotów raczej klasyfikuje się jako "Warszawa i okolice". :wink: klekotki, stronkę Cavano znajdziesz tutaj i oczywiście wypróbowałabyś u nas tor pod okiem instruktora. Jeszcze raz serdecznie zapraszam. Mamy już u nas osoby z Twojej strony Wisły :wink: .
-
Akurat Mokka, która to pisała, zmotoryzowana nie jest i dała opis od pętli tramwajowej, ale jak to nie było dosyć, to trzeba było pytać dalej - przecież się ofiarowałam, że napiszę z domu, a Ty jeszcze po tym jej opisie a przed szkoleniem pisałaś i jej dziękowałaś za wskazówki, więc myślałam, że dosyć!Niestety to miejsce jest trudne do znalezienia, bo żaden adres, jak już teraz wiesz, nie pomoże, a ludzie rzeczywiście nie wiedzą o tych szkoleniach. Ale najważniejsze, że dotarłaś! Widziałam Cię zresztą po drodze i szło tam sporo psów, więc może najlepsza wskazówka to żeby iść za innymi psami! :) Abosultnie masz racje i ja nie oferowałam szkolić Twojego psa, tylko pokazać Tobie, jak się z nim obchodzić tak, żeby nie ciągnął Cię na brzuchu po murawie, bo samo założenie mu kolczatki niewiele z tym pomoże. Twój pies musi wiedzieć, że mu się to nie uda, że Ty i tylko Ty kontrolujesz kierunek, w którym idziecie. A w tej chwili to on wie, że to robi on i tylko on. Ja również mam taką nadzieję i życzę powodzenia! :)
-
Myślę, że możesz przyjechać "spróbować tor" u nas, w Cavano. Trenujemy na Mokotowie w soboty i niedziele, chociaż w najbliższy weekend będzie chyba przerwa na wystawę...
-
Rodowód nie potrzebny ani psu, ani Tobie :wink: i to TY (nie pies) musisz być członkiem Związku Kynologicznego, żeby startować z zawodach. Ale do samego ćwiczenia to nawet to nie ptrzebne.
-
Ja się chyba trochę pogubiłam. Bo z tego co rozumiem, to ten trzydniowy kurs obejmuję tylko wiedzę teoretyczną i odbywa się bez psów, tak? A kiedy i w jaki sposób szkolone są psy? Bo czytałam, że "jeden jest po egzaminie", ale o żadnym egzaminie nie czytałam, tylko o testach z wiedzy z podręczników i z wykładów. Więc czy mógłby mnie ktoś uświadomić o roli psa w szkoleniu na dogoterpeutę???
-
ALe gdzie ja naskoczyłam? Znalazłam nową użytkowniczkę, w tamtej chwili mającej bodajże 3 posty, której jako moderator wytłumaczyłam, jak należy postępować w danej sytuacji. Nie miałam na myśli nic złego i chyba zrobiłam to sposób nieobraźliwy. Przynajmniej mam taką nadzieję.kyane, to ja w zielonej podartej kurtce trochę pomagałam pani Małgosi i trzymałam Ci przez pewien czas psa. Zauważyłaś, jak się zachowywał, kiedy go trzymałam? Był spokojny, położył się nawet... Dlaczego tak się zachowywał, jak ja go trzymałam, a Ciebie ciągnął po całym placu? Bo jak ja go trzymałam, to trzymałam go za obroże i NIE MIAŁ WYBORU - nie mógł się ruszyć. Osobiście, dopóki pies się nie uspokoi, tak radzę Ci postępować - nie możesz pozwalać mu ciągnąć Cię, gdzie mu się podoba. To, że on w domu czy poza szkoleniem nie ciągnie nie ma tu znaczenia - tam ciągnął niemiłosiernie, a na to nie wolno mu pozwolić NIGDY. Jutro mnie nie będzie, a żałuję, bo chętnie popracowałabym z Twoim psem. Bo jak założysz mu kolczatkę, to stanie się jeszcze ważniejsze, żeby nigdy, ANI NA CHWILĘ, nie pozwalać mu ciągnąć.
-
Nie wiem, czy koniecznie uzależniałabym wiek wstąpienia do grupy "dorosłej" od płci psa, bo oczywiście jest wiele innych pewnie ważniejszych czynników (np. duże rasy dojrzewają wolniej niż małe, no i różne osobniki danej rasy dojrzewają oczywiście w różnym tempie). Ale sedno sprawy jest w tym, że zajęcia dla szczeniaków prowadzi się inaczej, niż zajęcia dla psów bardziej dojrzałych. A dokładnie kiedy i jak zdecydować, że dany pies jest "bardziej dojrzały" to już drugorzędna sprawa. Ok. 6-7 miesięcy mnie się z grubsza zgadza, a jak ktoś chce 7 dla suk a 8 dla psów, to co mi za różnica? Ja i tak staram się mieć tylko suki :wink: .
-
Mami, na związkowych szkoleniach, 6-miesięczne psy zdają PT również, ale szkolone są w grupie przedszkolaków, nie dorosłych psów i ja osobiście nie widzę w tym nic dziwnego ani śmiesznego!
-
:o :roflt: Sorki, ale co moga zacząć? Szkolenie? aga 2, przeczytaj cały post Dalmati&Maja jeszcze raz, bo dla mnie z niego wynika, że w tym wieku psy mogą zacząć szkolenie PT. A Dalmati&Maja chodzi tam z 5-miesięczną suką do przedszkola.
-
Wind, Ty nie panikuj, bo po pierwsze, to ja po prostu za dużo czytam, z po drugie, to jest jednak podstawowa różnica: z tego, co piszesz, to zaczęło się od urazu (o tym nie wiedziałam, gdy szukałam objawów po necie). Więc bądź dobrej myśli, ale do weta koniecznie. A jak się nazywa ten na SGGW, który dopiero po 20 ma miejsce?
-
Wind, przeczytałam, że yorki mogą mieć wrodzone tendencje do nawykowego zwichnięcia rzepki, więc miejmy nadzieję, że to nie to, bo objawy wyglądają podobnie :evil: . Przeczytaj sobie tutaj; szukaj "Luxated pattelae" i leć do dobrego weta!
-
Wind, ze wszystkiego, co słyszałam, najlepszy ortopeda w Polsce jest w Olsztynie. Nie pomiętam nazwiska, ale jeśli poszukasz na dogomanii, to znajdziesz - a jak nie, to daj znać i ja się jakoś spróbuję dowiedzieć. W drugiej kolejnowści poszłabym do jednego z tych wetów z vetserwisu - spójrz tam w listę ich lekarzy, jeden z nich robił, o ile pamiętam, staże ortopedyczne za granicą. A jeśli jego też nie znajdziesz, to jesteś zdana na razie na normalnych wetów w normalnych klinikach - co może być nie najgorszym rozwiązaniem na pierwszą wizytę z tym problemem, nawet jeżeli okaże się wyrzuconymi pieniędzmi w przyszłości. Ty miałaś dobre doświadczenie z kliniką SGGW, ja chodzę do Elwetu, więc masz w czym wybierać. W razie czego, to warto wiedzieć, że Elwet jest lecznicą całodobową (ale oczywiście specjalistów przez całą dobę tam nie ma). Gdybyś się zdecydowała na Elwet, to mogę Ci na priw podać nazwiska wetów, których tam polecam (ale tylko ogólnych - ich ortopeda jest na wczasach do 15 kwietnie). Napisz coś więcej o tym kuleniu - stale? Sporadycznie? Na którą łapę? Macałaś, żeby zobaczyć czy coś boli?
-
Monika, zanim zadajesz pytanie na forum, ładnie jest sprawdzić, czy ten temat nie był już poruszany. Akurat temat dojazdu na szkolenie na Bemowie poryszany już był i to w tym topiku. Spójrz kilka postów wyżej, na stronie 3 bodajże, a znajdziesz wskazówki.
-
A co Ci zaszkodzi przyhść raz czy dwa, nawet jeżeli zrezygnujesz? Przychodź na Bemowo w ten weekend, a w poniedziałek do Związku.
-
Raczej łatwiej poznać, że tego nie zrobił i się zatkały, bo wtedy zazwyczaj "saneczkuje", czyli jeździ pupą po podładze, lub cuchnie w ten swoisty sposób.Natomiast niektóre psy wylizują sobie te gruczoły raz na jakiś czas bardzo energicznie i wtedy widzisz, że pies to robi, po czym wkrótce rozchodzi się straszliwy tenże charakterystyczny smród. A jak pies skończy zabieg, to smród ustępuje.
-
No wlasnie. Kurcze ja tak chcialam przyjechac, ale jak bedzie brzydko to chyba sie poddam... :hmmmm: PATIszon, ty cieplarniaku! Co Twój pies z jakiejś Afryki czy co? Ubieraj go w derkę i hop na Bemowo!
-
Hurra!!! Mam dla siebie i Misi zaklepany LOT na 3 maja - 4 maja będziemy w Warszawie!
-
kyane, o tym, czy można na raty to powinnaś ze Związkiem rozmawiać. A co do Pani Daniłowicz, to ile osób jest w jej grupie okaże się na miejscu! Zapisów z góry do konkretnej grupy nie ma. A pogoda ma być wredna. :evil:
-
No i w tym tkwi sedno sprawy! Jasne, że będą chodzić po psie jak na psa z krzaków spadną! Natomiast fakt, że z 80 [sic] kleszczy ani jeden nie był wessany tylko wzmacnia moją wiarę w ten preparat. Bo on chroni nie przed spadnięciem kleszcza z krzaka na psa - przed tym NIC Cię nie uchroni - tylko przed wssaniem się. A jak już się coś wessie, to szybko odpada. I o to chodzi. Ale babeszioza jest znacznie groźniejszą chorobą, a na nią, z tego co wiem, nie ma skutecznej szczepionki.NB, to, że kleszcze "uodporniły" się na Frontline to legenda -- przynajmniej z tego co czytałam w fachowej literaturze.
-
Liżąc pod ogonem. Cuchnącą ciecz o bardzo specyficznym zapachu (nie takim normalnym, psim, a raczej przypominającym zapach śmierdziela). Jak sobie chcesz, ale podejrzewam, że na zapach to nie pomoże, a jeśli chodzi o kolor, to szczotkowanie pomogłoby równie dobrze. Często moczona szorstka sierść sterczy zamiast leżeć płasko i robi się miękka. Jeżeli nie masz zamiaru psa wystawiać i nie robi Ci to różnicy i jeżeli pies dobrze toleruje kompiele (nie dostaje alergii czy suchej skóry), to kąp sobie ile chcesz, ale zalecane dla takiego psa, jak masz to to nie jest. Odradzam pozwalać dominować. Z czasem pies robi się nie do zniesienia, a potem trudno oduczyć go nabytych nawyków.
-
Poczytaj ten topik od początku, to zobaczysz! To chyba też już było przerabiane. Dzieli się na grupy, nie rasami, raczej przypadkowo, czyba że Ci zależy na konkretnym szkoleniowcu. Nie bardzo rozumiem. Co ta tym forum, którego szukasz, ma być?
-
A dlaczego "oczywiście"? Na związkowych szkoleniach zazwyczaj jest sporo małych piesków. Ostatnio, poza sznaucerkiem miniaturą, był strasznie zawadiacki westik. Rzucał się na owczarki niemieckie. No is z reguły jakieś jamniory się znajdą. Ja rozpoczynałam swoją kynologiczną przygodę bardzo, bardzo dawno temu, właśnie z sunią rasy welsh terrier. Na egzaminie ocena doskonała, pierwsze miejsce, ocena 200/200. Od tego czasu takiego wyniku nie udało mi się powtórzyć z żadnym innym psem.A żebyś widziała, jak Majka Wind ćwiczy! Słyszałam, że tym razem miała być na związkowych szkoleniach oddzielna grupa dla małych psów (małe psy szkoli się troszkę innymi metodami, niż duże), ale nie wiem, czy w końcu będzie.
-
Mokka, Ty siem znowu pchasz!!! :evil: I jeszcze w dodatku z lepszą informacją! :evil: :evil:
-
Ulica i numer Ci niewiele dadzą... Teraz jestem w pracy, ale jak wrócę do domu to Ci mogę wskazówki wklepać. Czy jedziesz autem, czy komunikacją miejską?