Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Flaire

    dysplazja

    Cortina, wbrew temu, co wiele osób (w tym hodowców i innych znawców psów) uważa, nie sposób jest zdiagnozować dysplazję ze sposobu chodzenia psa. Są psy, które chodzą tak, jak opisujesz, pomimo że nie mają cienia dysplazji, a są inne, które chodzą normalnie, pomimo że dysplazję mają.A Haga to jaki pies? Co do narkozy podczas prześwietlenia, to różnie weci używają różnych metod.
  2. Dołączam się do gratulacji dla Brutusa i Cecilki! A co do obozu: ja bym chciała (może to nierealne), żeby to był wyjazd typu "planuję i jadę chyba żeby już naprawdę coś niezwykłego się przydarzyło", tak jak to ludzie planują zagraniczne wakacje. Wpłacają zadatek no i owszem, moze się zdarzyć, że nie pojadą, jak im się dom spali czy coś, ale innego typu priorytety raczej z tego tygodnia wyblokowują. I dlatego próbuję to zorganizować wcześnie, teraz. Oczywiście wiem, że są ludzie, którzy ze względów zawodowych nigdy żadnych wakacji z góry planować nie mogą i ci, którzy do takich należą muszą poczekać do ostatniej chwili i wtedy zdecydować. Ale na nich po prostu nie ma sposobu - czekanie z ogólną organizacją nic im nie da, bo oni nadal będą w takiej samej sytuacji, aż w końcu na tydzień? dwa? kilka dni? przed terminem okaże się, czy mogą jechać, czy nie. Liczę na to, że mamy kilka osób z tej drugiej kategorii, które są gotowe zdecydować już teraz czy pojadą, czy nie. I dla nich zarezerwujemy miejsca. A ta reszta dla której wczesna decyzja niejest możliwa, będzie mogła się potem dołączyć lub nie, zależnie od dostępnych miejsc (a wątpie, żeby z tym miały być problemy). Więc Wind, czy mam rozumieć, że na chwilę obecną skreślam Cię z listy i ewentualnie zdecydujesz się później? Reszta, chce ktoś jeszcze jechać?
  3. Wind, planowanie weekendu to jednak trochę inna sprawa, niż planowanie wyjazdu na tydzień... Mało która osoba pracująca może sobie pozwolić na wzięcie wolnego tygodnia z kilkudniowym uprzedzeniem. Również wydaje mi się, że stopień zaangażowania obozowiczów powinien był większy od tego u yorkomaniaków spotkających się na weekend...
  4. No więc chyba trochę lepiej... Właściwie od ok. godziny 16 nie widzę oznak bólu, choć stolce zdecydowanie nie są normalne (śluzowata biegunka). O 17 zbadał je drugi pan wet (nasz główny wyjechał na tydzień). Stwierdził, ze ogólny ich stan jest super, ale na podstawie ich historii, moich opowiadań i konsulatcji poprzedniego wieczoru z naszym głównym wetem, przepisał neomycynę. No a ja zwlekam z podaniem jej, bo doczytałam się, że doustnie to dosyć toksyczny środek, a ponieważ szczniakom jest zdecydowanie lepiej, to mam nadzieję, że uda się bez... Cesarki nie miała, ale taki normalny ten poród też nie był... :( Okazało się, że Misia ma taki wąski pierścień w drogach rodnych; jak parła i szczeniak pchał w ten pierścień, to ją bolało i przestawała przeć. Gdyby nie szybka interwencja weta, szczeniak by się udusił... Długa historia, ale dobrze się skończyła - urodziły się dwa silne szczeniaki.A dzisiaj wyglądają tak:
  5. Dzięki, na pewno dam znać. Na razie chyba trochę lepiej, bo oboje śpią i chłopak nie płacze...Zapomniałam jeszcze napisać, że o 200 m od domu mam całodobową lecznicę. No i w razie czego telefon komórkowy weta też mam.
  6. A znasz jakieś pasożyty u szczeniąt, których jaja są widoczne gołym okiem? Bo ja nie. (Z wyjątkiem segmentów tasiemca, które wyglądają trochę jak jaja. Ale tasiemca nie mamy). JustynaJK, bardzo się staramy coś zrobić, ale na kolkę, tak u dzieci, jak i u szczeniąt, po prostu nie ma lekarstwa. Niemowlę mojej znajomej miało biegunkę i płakało nonstop przez pierwsze 4 miesiące swojego życia, bo właśnie miało kolkę. Nikt nie rozumie do końca, czym kolka jest powodowana i nikt nie umie jej skutecznie leczyć - jedyne, co można zrobić, to próbować pomóc na różne sposoby, co robimy, oraz czekać, bo z tego się wyrasta! Dlatego nie są opuszczane nawet na chwilę i dlatego są pod stałym nadzorem weta. Skąd wzięłaś to "od wczoraj" i że tylko "nie straciły"? Pisałam, że objawy mamy już od kilku dni. Od tego czasu, ich waga prawie się podwoiła! Ja rozumiem i cenię Twój niepokój i sama nie śpię od kilku dni. Ale nie bardzo rozumiem, co proponujesz, żebym jeszcze zrobiła? Konsultuję się z kilkoma wetami oraz hodowcami w kraju i za granicą, psiaki są pod stałą obserwacją, leczymy je jak ten zespół potrafi najlepiej, co jeszcze? Ja na razie wszystkie podane mi tu rady albo już stosujemy, albo bierzemy pod uwagę, albo (w przypadku pomysłu wczesnego odrobaczania) będą brane pod uwagę podczas dzisiejszej konsultacji z wetem.
  7. Nota bene, z tego co ja pamiętam, to jaja toxacara canis nie są widoczne gołym okiem. Można je zobaczyć tylko pod mikroskopem.
  8. Hodowla mojej sąsiadki w USA (Dancing Bear). Matka import z Niemiec, ale nie pamiętam dokłądnie skąd. Ojciec, Dancing Bear's Cariblue Clipper (może pokręciłam pisownię). A tutaj jeszcze jeden prezencik: ja plus stado niedźwiedzi (za mną - mamusia tych szczeniąt):
  9. No wiadoma rzecz - przecież miała ostrą biegunkę! Dostała płyny po to, żeby zapobiec odwonieniu, które ta biegunka mogłaby spowodować. Jak juz pisałam, antybiotyk (amoksycylinę) rozważamy od początku, ale nie ma nic za darmo, więc staramy się bilansować za i przeciw. Szczeniaki są w dobrym stanie, rosną szybciej, niż przeciętne, jedzą chętnie, są ruchliwe i aktywne (zaczęły chodzić na czterech łapach w wieku 9 dni!), nie mają gorączki. Jeżeli jeden z tych parametrów miałby się zmienić, lub jeżeli biegunka znowu by się nasiliła, to na pewno podajemy antybiotyk. Natomiast tak, jak jest, kiedy nawet nie jesteśmy pewni, że mamy w ogóle jakąś infekcję, to na razie czekamy i obserwujemy, bo antybiotyki, szczególnie u tak młodych szczeniąt, mają również skutki niepożądane... Stolec oglądam bardzo dokładnie. Wetowi też pokazywałam. Żadnych kulek nie znaleźliśmy (to znaczy, na początku, były jakby "kulki" niestrawionego mleka, ale to wszystko. Teraz głównie śluz.) I niestety bardzo typowe dla kolki...Dzisiaj o 16 będę rozmawiała z wetem, to spytam, czy możemy odrobaczyć od razu zamiast czekać do wtorku.
  10. Dzięki, my jesteśmy w stałym kontakcie z wetem (wczorajszy poziom: trzy telefony od niego plus dwa maile), więc do odwodnienia na pewno nie dopuścimy. Jak pisałam, dziewczynka już miała podawane płyny z elektrolitami podskórnie. U nas pierwsze objawy pojawiły się dużo wcześniej i myślę, że zbyt wcześnie na robale, ale spytam dziś weta. W każdym razie wielkie dzięki za rady. Ja z biegunką i robalami też już miałam do czynienia, ale nigdy z takim bólem i gazem.
  11. Flaire

    Foksterier

    Ooo, jak to nie! Nasza Aluzja je hoduje!!! (Link do jej hodowli znajdziesz w linkowni). Ale ten "terier" do Manchestera raczej nie podobny - chyba tylko z umaszczenia... :wink: Takich "terierów" sporo mamy na Paluchu...
  12. To ponawiam pytanie: czy odrobaczałaś wcześniej, niż w wieku 2 tygodni? Rozmawiam z wetem codziennie, nawet kilka razy dziennie, więc dziś się o to zapytam, ale na odrobaczanie jesteśmy wstępnie umówieni na wtorek, czyli w wieku 2 tygodni.U nas raczej wszyscy są zgodni, że to kolka. Ból i gaz to w tej chwili główne objawy. Biegunka oczywiście też jeż, ale te szczeniaki się zwijają z bólu i jak im się masuje pod ogonkami, to gaz z nich "pstryka".
  13. No dlatego jesteś zapisana na 2,5 osoby! :lol:
  14. Z chłopakiem jest ok, bo ta biegunka nie jest u niego aż tak straszna (występuje w normalnych stolcowych odstępach). U niego główny problem to ból. Natomiast jak się zaczęło u dziewczynki (u niej było najpierw), to była makabra, strzelało z niej jak z armaty i dostała elektorlity podskórnie. Przez układ pokarmowy w jej przypadku nie miało by sensu, bo nic nie było przyswajane :( . Ale teraz z nią już dobrze - teraz martwię sie głównie o chłopaka.A Ty czym poiłaś? Bo ja, chociaż odchowałam już też kilka miotów, to było to w USA - ten jest pierwszy w Polsce - więc bardziej się znam na tamtejszych produktach. Tam używałabym Pedialyte, czyli preparat z elektrolitami dla niemowląt. Ale nie wiem, co jest podobnego w Polsce? A poza tym, to zauważyłam, że masz w podpisie niufki, więc jeszcze malutki present dla Ciebie :D . Ostatni miot, który pomagałam chować (nie mój - mojej sąsiadki):
  15. Flaire

    dysplazja

    Moja Misia zaczęła "kręcić tyłkiem" jak zaszła w ciążę... :wink:
  16. Flaire

    Foksterier

    No pewnie, że bym miała! I właśnie dlatego ci handlarze istnieją, niestety :( .
  17. hehe, ja takie "preferencje" biorę za wyzwanie. Jak zaczynałam z Misią szkolenie po PT, to ostrzeżono mnie, że Pani szkoleniowiec uważa, że jedyna rasa nadająca się do szkolenia to ONy. Moja odpowiedź? - To my jej udowodnimy inaczej! W trakcie szkolenia, ta Pani powiedziała mi kiedyś, że Misia tropi "prawie tak dobrze, jak ON." To było jeszcze większym wyzwaniem. No i na egzaminie Misia wszystkie ONy pobiła, zdobyła złoty medal, a z tropienia miała 99/100 punktów. Więcej: prawie wszystkie ONy z grupy oblały egzamin, a wszystkie nie-ONy (czyli Misia-airedale, Leon-uchacz pustynny i Lucky-bokser) - zdały! I myślę, że ta Pani czegoś się od nas nauczyła, bo Misię i Leona zdecydowanie polubiła... :lol:
  18. mrowka, dużo głupot ludzie mówią, a najwięcej Ci, którzy nigdy nie mieli wykastrowanego psa. A tutaj wielu właścicieli kastrowanych psów może Ci powiedzieć, że to bzdury. Mokka i wioletta pierwsze się nasuwają na myśl. Mocce mówiono, że zepsuje psa (bo on trenuje IPO). Narazie zmiany, jeżeli w ogóle jakieś są, są raczej niezauważalne. Nawet suczki jak chciał gwałcić, tak nadal chce.
  19. Flaire

    Foksterier

    To pewnie tylko kwestia nienajlepszego tłumaczenia z angielskiego. Chodzi o łaty takie, jak np. ta największa na tym psie: A główny problem z kupowaniem psa na giełdzie, to że prawdopodobnie swoim zakupem popierasz interes, którego, gdybyś wiedziała o nim więcej, pewnie nie chciałabyś popierać...
  20. Bo to różnie bywa, oczywiście. Każdy pies jest inny i ja mówiłam tylko o przeciętnych. Przeciętnie również najwolniej zmienia się zachowanie doświadczonych reproduktorów, a prędzej psów hmmm... niezainicjowanych seksualnie.
  21. Flaire

    Foksterier

    martusia, po pierwsze, raczej niż patrzeć na czyjeś tam opisy, najlepiej patrzeć na oficjalne wzorce ras. A oficjalny wzorzec ma "COLOUR - White predominates with black, black and tan or tan markings." Czyli "Kolor - Biały dominuje, z czarnymi, czarnymi podpalanymi, lub podpalanymi znaczeniami". Czyli w tym tekscie, do którego Ty nawiązywałaś, "białe, białe w łaty czarne, czarne podpalane i rudawe " chodzi o to, że te łaty mogą być czarne podpalane (albo czarne, albo rudawe), a nie że cały pies może być czarny podpalany. Teraz jasno?
  22. mrowka, na tej stronie vetserwisu jest lista pytań, którą możesz zadać lecznicy przed zdecydowaniem się na zabieg. Tańsze to nie konieczne znaczy gorsze, ale trzeba sobie również zdawać sprawę z tego, że nowsze (bezpieczniejsze) metody narkozy są droższe, a i dodatkowy personel kosztuje.
  23. Flaire

    Foksterier

    Martusiu, ja mam airedale teriera i też ludzie na ulicy mi mówią, jaki ładny foksterier. Tylko niektórzy, bardzo rzadko, dodają, że chyba nie rasowy, bo jakiś taki wyrośnięty...Czarne podpalane foksteriery są niezgodne z wzorcem. To nie znaczy, że nie będą wystawiane jeśli się takie urodzą, ale znaczy, że nie powinny wygrywać. No i rzeczywiście, ponieważ główną różnicą pomiędzy przeciętnym foksem a przeciętnym walijczykiem to umaszczenie, a ludzie się nie znają, to będą na niego mówić tak czy siak. A tak naprawdę, jak piesek jest bez rodowodu, to ani tak, ani siak, tylko nie wiadomo jak. Co oczywiście nie znaczy, że nie jest śliczny i kochany :D .
  24. Już przeczytałam. Główny składnik to koper włoski, czyli też już używamy.
  25. KORONA, zero wymiotów. Zabajka, ja też myślałam, że może to kolka. I do tego, że masowania brzuszka pomaga, to sama doszłam przez eksperymenty, bo spać i tak nie mogłam, więc próbowałam coś robić jak mały płakał, bo się serce krajało :( . Co to jest Plantex? Jeżeli to kolka, to medycyna nie zna ani powodów, ani w zasadzie lekarstwa, a w końcu sama przechodzi... A póki co, będę masować brzuszki. Również masuję pod ogonem, bo to powoduje wydalenie kału (w tym przypadku, płynnego z gazem) i to również na pewien czas pomaga (pewnie na tej samej zasadzie, co lewatywa).
×
×
  • Create New...