-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Tresura pomoze Ci odwolac psa. Natomiast kastracja moze pomoc psu przestac probowac gwalcic wszystko, co sie rusza. Jesli nie zamierzasz rozmnazac psa, to polecam kastracje.
-
bachar, a co Cie sklonilo do przeswietlenia suczki w wieku 5 lat?
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Wczoraj bylo u mnie generalne trymowanie. Ofiarami byly Czika (ktora nawet zachowywala sie jak ofiara) i Api (ktora byla bardzo dzielna) - Misi narazie sie upieklo. Obie trymowane panny w nagrode obsikaly mi podloge :roll: . Misi na szczescie takie pomysly nie przychodza do lba. :wink: Czika powinna byc ok (choc moze troszke krociutko) na Poznan. A Apuni zostawilismy na zime czapraczek (ktory zreszta nie jest eszcze bardzo dlugi) i wytrymowalysmy tylko przod i tyl, na airedala. Wyglada w takiej "fryzurze" bardzo doroslo! A przy okazji, cwiczylysmy z Misia i Api taka sztuczke: poniewaz Misia chodzi przy lewej nodze, a Api przy prawej, szlam z obydwoma przez kilka krokow na "rownaj", potem "siad-zostan", "do mnie" i na zakonczenie, hit programu, "noga", gdzie Misia obchodzi z prawej i siada z lewej, a Api obchodzi z lewej i siada z prawej - mijaja sie za mna. Rewelacja! Bdziemy to musialy wycwiczyc na jakis pokaz poslusznstwa! :D -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
OOOO, INA, wcale sie z tym stwierdzeniem nie zgadzam!!! :lol: Spytaj Elizy - kazdy jest inny :wink: . Komp jeszcze nie naprawiony, ja zaczelam prace, wiec czasu rowniez brak, ale i tak Ci skrobnelam :lol: . -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
No, nie wiem, czy one wytrzymaja, bo przychodza na 9... :D . -
Aaaa, nareszcie dwie odpowiedzi wykazujace zrozumienie (nawet jesli, Azir, deklarujace jego brak :wink: ). Azir i MagdaS, odpowiedzi wysle Wam na priw, tylko moze to troche potrwac, bo mam sporo roboty. Ale dziekuje za czytanie ze zrozumieniem i za rzeczowe odpowiedzi na temat i to z dobrymi przykladami! Bo zaczynalam juz myslec, ze posluguje sie jakims innym jezykiem... :wink:
-
Wnioskuje z tego, ze jak Ty cwiczysz z psem aportowanie przez przeszkode, to rzucasz mu aport i 1. czasami kazesz mu skakac i wracac z aportem przez przeszkode, 2. czasami kazesz mu skakac po aport, ale wracac z aportem dookola przeszkody, 3. czasami kazesz mu tylko skakac i wracac bez aportu przez preszkode, pomimo, ze aport rzucilas i lezy sobie za preszkoda, 4. czasami kazesz skakac w jedna strone, zostawiac ten lezacy za przeszkoda aport, a z powrotem przeszkode omijac, itd. Jesli rzeczywiscie tak robisz i wymagasz od psa, zeby odroznial te sytuacje na komende, a nie wymagasz skakania przez przeszkode i przynowszenia aportu przez przeszkode za kazdym razem, to masz racje, ze nie wykuwasz schematu "pamieciowo". Ale jestes rowniez jedyna osoba, o ktorej slyszalam, ze uczy aportowania przez przeszkode w ten sposob... Czy naprawde nikt tutaj nie rozumie, o co mi chodzilo w tej dyskusji? Bo jak dotad, odzywaja sie tylko osoby, dla ktorych moje wytlumaczenia byly kompletnie niezrozumiale. Ja wiem, ze jezykiem polskim nie wladam najlepiej, ale czy naprawde NIKT tutaj nie rozumie, o co mi chodzi???
-
Gdzie tak napisalam??? Bo na pewno tak nie uwazam! Problem w szkoleniu psow, jak zapewne wiesz, lezy miedzy innymi w tym, ze psy pamietaja bardzo dobrze - nie trzeba czegos powtarzac wiecej niz raz, zeby madry pies to zapamietal... A ja podkreslam w kolko w kazdym poscie, ze mnie chodzi tylko i wylacznie o sekwencje... Patrz wyzej, jak i nizej. Oczywiscie absolutnie masz racje i dobrze nauczony pies nigdy nie wroci przez przeszkode bez aportu, nawet jesli ten aport zawieruszy sie w wysokiej trawie i bedzie trudny do znalezienia. Co nie zmienia mojego zdania, ze sekwencje cwiczen powinny byc przemyslane tak, zeby to, co jest poprawne na jednym poziomie nie okazywalo sie bledem na kolejnym. I TYLKO O TO MI W TEJ DYSKUSJI CHODZI!!! A powiedzialam to juz chyba dostatecznie wiele razy, ze Ci, ktorym dane bylo zrozumiec - juz zrozumieli, a tym, ktorym nie bylo dane - i tak nie potrafie wytlumaczyc, wiec zakoncze z mojej strony te dyskusje powtarzajac raz jeszcze:Moim zdaniem, regulaminy powinny byc ulozone tak, zeby pozadane zachowanie na jednym poziomie nie stawalo sie bledem na kolejnym.
-
Tylko nie bardzo wiem, co to, ze zerowke zdaje sie tylko raz ma wspolnego z czymkolwiek, co ja napisalam... Wiec masz racje - nie dogadamy sie. Przepraszam, najwyrazniej nie potrafie wytlumaczyc, o co mi chodzi, bo nie widze, jak ktorakolwiek z Twoich uwag ma cokolwiek wspolnego z ktorymkolwiek z moich zastrzezen... A doczytalam Twoj post az do konca, do tego szczekania na MPPT. Ja akurat szczekania tez nie lubie, ale co to ma wspolnego z sekwencjami cwiczen w kolejnych klasach??? W jakiej sekwencji cwiczen to przeszkadza??? Przeszkadzaloby tylko, gdyby szczekanie bylo bledem w jakiejs nastepnej klasie (tak, jak wracanie przez przeszkode bez aportu jest bledem w dwojce) - a nie jest. Bo jak juz podkreslalam, te zastrzezenia, o ktorych tu pisalam, dotycza wylacznie sekwencji...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
No, wyglada na to, ze jutro Api przyjezdza do mnie z Lena na trymowanko :D . Postaramy sie moze pstryknac jakies zdjatka. A w ogole to radoche mam ogromna za kazdym razem, jak ja widze. Tak mnie fajnie wita, ze potem przez caly tydzien nie musze twarzy myc :wink: . I w ogole jest przeuroczym szczeniakiem, choc czasami ciagnie jak parowoz, lobuz jeden! Ale jak Rafal sie na niej skoncentruje, to ladnie lazi przy nodze. A wczoraj tak sie bawila z Leonem-morderca, ze mozna bylo zdychac ze smiechu. On na nia warczal i szturchal ja kagancem (ale to tylko taka zabawa byla w wydaniu Leona), a ona na plecach, cztery lapy wymachiwaly w powietrzu, wyginala sie jak glista jakas i "jeszcze, jeszcze, jeszcze!" Szczeniaki to najlepsza rzecz na swiecie!!! -
Poprzedniej czesci nie skomentuje, bo nie wiem jakie sa przepisy, ale to jest po prostu nieprawda. Tylko ostatnia klasa ma miedzynarodowy regulamin. Nizsze regulaminy uklada sobie kazdy kraj wedlug wlasnego uznania. Nawet ile tych nizszych klas ma byc nie jest uregulowane... tego problemu nie rozumiem w 0 nie ma nic co cofa, nawet ta przeszkoda To sprobuje wytlumaczyc jeszcze raz. :D . Piszac, ze trzeba psa "cofac" mialam na mysli, ze trzeba mu kazac wykonywac cwiczenia ponizej jego umiejetnosci, takie, ktore nie sa mu juz do niczego potrzebne, a ktore, w przekonaniu niektorych, nawet szkodza. Podalam przyklad skakania wte i wewte przez przszkode: gdy pies juz umie aportowac przez przeszkode, to po co kazac mu skakac tam i z powrotem bez aportu??? Ty mozesz powiedziec - przeciez to mu nie zaszkodzi, wiec co Ci szkodzi nauczyc go tego, zeby mogl zaliczyc te nizsze egzaminy??? I dlatego ja podalam opinie amerykanskich szkoleniowcow - tam sie uwaza, ze to szkodzi i nie uczy se tego w ogole, zeby nie wprowadzac psa w nawyk wracania przez przeszkode bez aportu. Wiec w przekonaniu sporej grupy szkoleniowcow - zaszkodzi. Po prostu roznica w podejsciach do uczenia tego elementu, ktora jest, niestety, zakodowana w regulaminie. (NB, wlasnie takie wracanie przez przeszkode bez aportu widzialam kilkakrotnie na poziomie IPO-3 na zawodach w zeszlym roku w Karczewie). Tu nie chodzi o to, ze psa nie moznaby tego nauczyc, czy ze bedzie mial z tym problem - wrecz przeciwnie, nauczyc byloby bardzo latwo. Ale, jak juz pisalam, nie wszyscy chca uczyc psa "wstecz" - tzn. ja nie chce psa uczyc cwiczenia, ktore w czyims mniemaniu jest krokiem posrednim do cwiczenia, ktore moj pies juz potrafi. Nazwalam to problemem "przejsciowym", bo teoretycznie dotyczy to tylko psow, ktore znalazly sie w takiej sytuacji w momencie opublikowania regulaminu - reszte mozna uczyc "po kolei". Tylko ze to "po kolei" zaklada tok nauczania, ktorego np. ja nie uzywam (i nie chce uzywac) i to jest wlasnie drugim problemem, o ktorym pisalam. Wiem, ze moje zdanie w tej kwestii nie jest odosobnione. Tu masz absolutna racje i zgadzam sie na 100%. Ale roznica jest taka, ze regulamin PT w Polsce, poza kosmetycznymi poprawkami, jest ten sam od ilustam lat (co najmniej 40), wiec malo kto z osob tu obecnych mial na niego jakikolwiek wplyw. Natomiast polski regulamin Obedience powstal przez ostatnie dwa lata i mialam nadzieje, ze uda mu sie uniknac bledow podobnych do tych zawartych w sekwencji PT-PTT.Zauwaz, NB, ze tu nie chodzi o to, jakie cwiczenia sa zawarte w jedej konkretnej klasie Obedience czy PT - tu chodzi o to, jak cwiczenie z jednej klasy wplywa na uczenie podobnego cwiczenia w wyzszej klasie. Chodzi nie o poszczegolne cwiczenia, ale o to, zeby ciag cwiczen w kolejnych klasach mial sens. W PT, przykladem, kiedy takiego sensu nie ma jest cwiczenie szukania zguby w PTT-1 i PTT-2: w PTT-1, pies ma te zgube zaaportowac, a w PTT-2, aportowanie jej jest bledem i ma ja tylko zaznaczyc. Czyli w kolejnej klasie, musisz psa oduczac tego, czego nauczyles go w poprzedniej.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Chyba te kase na fryzjera wydala na kaganiec dla psa, coby sie sucz srodkami komunikacji miejskiej mogla legalnie poruszac. :wink: A sucz juz z kaganca wyrosla, wiec kolejna kasa na fryzjera pojdzie na kolejny kaganiec :wink: . -
Nie marzla - biegala z trzema psami!!! A herbatke jej oferowalam, ale nie chciala, bo herbatka byla z cukrem :( . Nastepnym razem przynosze dwa termosy. 8)
-
:o :o :o A od kiedy to mlode psy nie moga miec uszkodzonych nerek, szczegolnie na skutek zatrucia???
-
To sprawdz dokladnie w pysku, czy nie ma jakiejs drzazgi... Musze powiedziec, ze to bylby niesamowity zbieg okolicznosci, gdyby wlasnie zakazenie w pysku od drzazgi okazalo sie i u Ciebie problemem, ale dziwniejsze rzeczy sie zdarzaja...
-
Juz bylysmy. Misia biegala ze swoja handlerka, a ja siedzialam na krzeselku i popijalam goraca herbatke. Fajnie bylo :wink: .
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Chyba nie maja czasu na gadanie na forum, bo caly wolny czas zajmuje im opieka, szkolenie, trymowanie, spacery, weci, ... :lol: -
Watpie, czy problem Twojego psa jest tym samym, ktory przytrafil sie mojej Misi, ale i tak napisze, moze komus w przyszlosci sie przyda...Misi rowniez kiedys strasznie smierdzialo z pyska. Ale potwornie! Bylo to po tym, jak odebralam ja po pobycie w psim hotelu. Co sie okazalo? Ze gryzla tam patyk, ktory zaklinowal jej sie w pysku, wbity w gorne podniebienie. Nikt tam tego nie zauwazyl - zreszta ja rowniez nie od razu. Musial juz tam siedziec kilka dni i zaczal gnic, no i podniebienie bylo zakazone, stad smrod. Wyciagac to musial wet po glupim Jasiu, bo wbite bylo na mur. Watpie, zeby to bylo rowniez Twoim problemem, ale na wszelki wypadek sprawdz, czy nie ma nigdzie w pysku jakiegos obcego ciala... Ten Misi patyk, pomimo ze byl duzy, byl bardzo trudny do zauwazenia, bo zlal sie z tlem podniebienia i ksztaltem, i kolorem. A z innej beczki, czy jestes pewna, ze po tym nawozie nie bylo zadnego trwalego efektu uszkodzenia jakichs narzadow wewnetrznych? Co to byl za nawoz? Moze warto zrobic badania krwi, zeby sie upewnic, ze wszystko po tym rzeczywiscie w porzadku?
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Moim zdaniem zdecydowanie lepiej, ale ja jej nie widze na codzien, wiec lepiej niech sie jej wlasciciele wypowiedza... -
Agus, bardzo lubie to zdjecie!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
aga_, dzieki! I w imieniu Api rowniez. Lena pracuje, uszy trymuje i psa szkoli, a Rafal przychodzi do szkoly i zbiera laury :wink: :lol: . No, dzisiaj przynajmniej musial je zbierac w deszczu :lol: . A mnie dzisiaj powiedzial Pan od Argona (Airedala w naszej grupie), ze poszedl sobie obejrzec Api w grupie szczeniat, ze Api jest przesliczna, i ze warto bylo do Ameryki na krycie jechac po takiego szczeniaka. Drobiazg, a cieszy! -
Misiolek, po calym dniu wypelnionym praca umyslowa :wink: , tez spi snem niewinnego psiatka, brzuniem do gory. Chcialoby sie pomeczyc ja troche, np. podrapac po tym brzuniu... ale handlerka kazala dac psu odpoczac, wiec nie dotykam :( . sajko, na tym starym kompie nie mam Twojego maila, wiec daje adres tutaj: http://bokserbenignus.republika.pl/nowy/mioty.shtml
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Juz jest - w Wilnie. :D Chyba wczoraj byl swiadkiem na slubie swoich nowych Panstwa, a dzisiaj juz biega po plazy w ramach podrozy poslubnej :lol: Nie, mieli tylko ONa - ale Airedale to ich wymarzona rasa. Hej, jeszcze nie wiesz, ze jest ladny - dopiero jak wstawie zdjecie, to zobaczysz :wink: . A zdjecie wstawie dopiero, jak odbiore kompa z naprawy, czyli za ponad tydzien :cry: . A ja sie ciesze, ze Ansel ma swoich Panstwa "na wlasnosc". Pomimo ze u Elizy sa swietne warunki, to jednak lepiej byc tym jedynym pieskiem, niz jednym z osmiu.A ja dzisiaj widzialam Api z odklejonymi uszkami, ktore, jak narazie, wisza pieknie! Jej Pani slicznie je wytrymowala i Api ma uroczy "wyraz pyska" (jak po polsku oficjalnie nazywa sie to, na co po angielsku mowi sie "expression"?) -
Niestety, nie tylko. Rowniez dzieki absolutnym nowicjuszom i "dzikawym" psom. Najgorszy przypadek, o ktorym slyszalam, to gdy taki nowicjusz przypial psa w obrozy uzdowej do dlugiej smyczy (moze Flexi, nie jestem pewna) i pies sie rozpedzil, lececac do drugiego psa. O tym nie slyszalam - mozesz podac szczegoly? To, ze trener byl "certyfikowany" to dla mnie nic nie znaczy - jezeli zabil psa w czasie szkolenia, to jest dla mnie oczywiste, ze brak kompetencji byl totalny. A jak jest totalny brak kompetencji, to zaden metal nie jest potrzebny, zeby uszkodzic psa - obejdzie sie bez. Dokladnie tak - kazdy sprzet w rekach ludzi niekompetentnych moze byc niebezpieczny, ale to nie powod, zeby go od razu spisywac na straty. Natomiast problemem z halti jest fakt, ze, jak zesmy sie juz zgodzily, nie jest to sprzet treningowy, tylko "management" i jako taki, jest polecany ludziom poczatkujacym (tak jak np. w tym temacie), jako rozwiazanie problemu ciagnacego psa. (Kolczatka zreszta tez jest, absolutnie nieprawidlowo, w takich sytuacjach polecana). I, jak sie okazuje, polecanie halti poczatkujacym - bo przeciez dla nich bylo wymyslone! - jest raczej niewskazane, bo ta niewinnie wygladajace obroza moze byc w ich rekach niebezpieczna (kolczatka w niedoswiadczonych rekach moze oczywiscie pokaleczyc, ale przynajmniej wyglada groznie :wink: i sposob, w jaki moze wyrzadzic krzywde jest bardziej oczywisty). A czy wiesz na pewno, w jaki sposob ta szyja byla uszkodzona? Czy tez nie znasz historii psa i tylko zgadujesz? Na pewno jest to mozliwe, ale moim zdaniem, najlepiej takiego psa jak najszybciej nauczyc, zeby nie ciagnal... Bo nie tylko metal szkodzi zdrowiu i psychice psa - nieustanne ciagniecie rowniez.zoja, skad jestes? Bo ja jestem ciekawa, jak szkolisz schroniskowce bez smyczy i chetnie bym to zobaczyla. Sama pracowalam troszke ze schroniskowymi psami i zamierzam to robic dalej w przyszlosci, wiec wszelkie nowatorskie podejscia do pracy z nimi mnie interesuja.
-
Nie zebym sie czepiala :wink: , ale skad wiecie? Przeciez wlasnie zaprosiliscie psy, ktorych nawet nie znacie: