Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. [quote name='gadzik']Szkoleniowiec doradził mi żeby nie robić nic na siłę. Wyciągnąć mu zabawkę na parę minut, zachęcić do zabawy i potem schować i tak codziennie. [/quote]To jest bardzo dobra rada. Również, na początku, spróbuj kilka rozmaitych zabawek i zobacz, co Twojemu psu najbardziej odpowiada. Potem postępuj jak wyżej. Może jeszcze Mokka się tu wypowie. Jej (przygarnięty z ulicy) Leon też w ogóle się nie bawił i to chyba przez jakieś dwa lata. A teraz ma świra na punkcie piłeczki! :D
  2. Fuka, gdzie Ty się podziewasz? Bo pomyślę, że spałaś całą noc! :o
  3. [quote name='AniaP']No posłusznie przychodzi, ale kilka kroków przede mną rzuca aport na ziemię, na "siad" posłusznie siada, ale siedząc już aportu do pyszczka nie weźmie za skarby świata :cry:. I co ja mam zrobić? :roll:[/quote]AniaP, ja również preferuję uczenie aportowania w spoób, opisany w podanym wyżej linku niż w sposób w Polsce "standardowy". Tamta metoda wyklucza takie zachowanie, jak Ty opisujesz u Twojego psa. Niemniej teraz masz problem troszkę inny - pies już niejako umie aportować uczony inną metodą, ale nie do końca. Możesz zacząć uczyć od nowa, nową metodą, ale może się okazać, że gdy dojdziesz już do miejsca, w kórym wyrzucasz aport, pies wraca do poprzedniego zachowania i zaczyna go wypluwać zanim Ci odda. Dlatego w Twoim przypadku, ja polecam nauczenie go osobnej komendy "trzymaj". Robisz to w sposób, który (o ile dobrze pamiętam) jest podany w tamtym linku. Potem, gdy już pies umie "trzymaj", wprowadzasz tę komendę jako "dodatkową" w trakcie ćwiczenia aportowania. W czasie gdy pies do Ciebie powraca, powtarzasz "trzymaj".
  4. [quote name='MarzenaTkacz']FLAIRE - też źle mnie zrozumiała,[/quote]A MarzenaTkacz źle mnie zrozumiała :wink: . Mnie chodziło tylko o to, że osoby zainteresowane wystawą klubową w Legionowie śledziły już ten poprzedni wątek, a tego mogły nie zauważyć. Tak było, na przykład, ze mną. Sposób w jaki czytam forum znaczy, że taki nowy wątek może mi umknąć, podczas gdy ten poprzedni już śledziłam. Tak więc taka informacja, w ostatnim dniu terminu zgłoszeń, o jego przedłużeniu, o wiele bardziej MNIE przydałaby się w tamtym topiku, który już śledziłam, niż w tym nowym, któego mogłam nie zauważyć. W żaden sposób nie próbuję ująć od zaagażowania czy chęci pomocy MarzenyTkacz - przeciwnie, w moim pierwszym poscie podziękowałam jej za tę informację! Ale próbuję wyjaśnić, co tutaj lepiej funkcjonuje i jakie są zwyczaje. A dla niektórych użytkowników (nie wszystkich - to zależy od tego, w jaki sposób czytają forum), lepiej funkcjonuje dodawanie informacji do istniejących już topików, niż zakładanie nowych, szczególnie o bardzo podobnej tematyce. I częściowo właśnie dlatego jest o tym punkt w Regulaminie. Nie mówiąc już o tym, że w dziale Wystawy topików jest i tak bardzo dużo i często trudno znaleźć informacje o wystawie, która nas interesuje. Gdyby każda wystawa miała po dwa topiki, byłoby jeszcze trudniej. No i nie ma komu pilnować, żeby jeden pozostał "oficjalny", a drugi rekreacyjny i znając dogomanię, prędzej czy później obydwa byłyby rekreacyjne. Podsumowując, część osób zainteresowanych wystawą klubową w Legionowie śledziła już inny topik i dla nich, informcje o tej wystawie łatwiej było znaleźć w tamtym topiku. Właśnie dlatego dodałam tam informację o przedłużeniu terminu, powielając tą z tego topiku.
  5. Jonquil, ja nie odpowiedziałam na Twoje pytanie, bo... jeszcze nie jestem pewna, czy zgłoszę psa. Termin zgłoszeń przedłużyli do wtorku i do tego czasu muszę się zdecydować. Misi już taka wystawa do niczego nie potrzebna, ale myślimy troszkę o zgłoszeniu jej córki. Tyle że ona jeszcze bardzo młodziutka jest, a poza tym, w ten sam weekend ma egzamin PT. Więc nie możemy się zdecydować. Ale jeśli zgłosimy córę, to mamusię pewnie też zgłoszę. :D [/list]
  6. Flaire

    Katowice 2005

    pszym, wielkie gratulacje! :D
  7. Nitencja, dzięki! :D A dziewczynki? Pliiiiiz..... :D
  8. [quote name='coztego']Oj, żebym tak miała jak dojechać do stolicy na wystawę... :roll: [/quote]Mnie tam też nie będzie, ale przynajmniej Misię byś poznała. :D Jakoś jeszcze będziemy próbować!
  9. coztego, tak mi smutno, że nie było nas w Katowicach, żeby poznać Ciebie i zabe14 osobiście :( .
  10. [quote name='tufi']Przepraszam, ze sie wtracilam - zazwyczaj unika sie powielania watkow na jeden temat.[/quote] Mnie się wydaje, że MarzenaTkacz myślała, że tym sposobem więcej osób zobaczy tę informację. Ja się obawiam, że efekt może być raczej odwrotny - dlatego dodałam tę informację w poprzednim wątku. I nie masz za co przepraszać, tufi :wink: .
  11. [quote name='coztego']No właśnie ja odnośnie tej wystawy mam pytanie: jeden z AT miał wytrymowaną taką "kozią bródkę"... :hmmmm: tylko jeden tak wyraźnie miał taką bródkę. Tak się zastanawiam, dlaczego własnie taki model? :fadein: [/quote]coztego, nie potrafię Ci powiedzieć, bo nie widziałam... AT z reguły mają coś w rodzaju "koziej bródki" - nie wiem, w jaki sposób ta była inna od reszty. Masz jakieś zdjęcia? A, i z ciekawości - który AT tak się różnił od reszty?
  12. Flaire

    Katowice 2005

    A wie ktoś może, który to szkot wygrał III grupę?
  13. Wielkie gratulacje dla mojego ulubieńca Nosterka za BOB w Katowicach! :D
  14. Termin zgłoszeń został przesunięty do 22.3.
  15. Dzięki za informację! Bardzo mi to pomoże. :D
  16. [quote name='INA']a moze odczuwa cały czas te stawy, i to go zniechęca do większej aktywności ... :roll:[/quote]Ja tak właśnie myślę... Martini***, czy jakieś zdjęcia RTG były robione? Jeśli nie, to może warto? Przypomnij mi, w jakim wieku jest Twój piesek? I czy zawsze kuleje na tę samą łapkę? Jeśli tak, to która to łapka?
  17. [quote name='Jonquil']Ale piesio będzie umięśniony bo od jutra zaczynamy Agility :) oby pogoda była dobra i żeby nas z toru nie wyrzucili, bo to takie rozbrykane jest i pewnie zamiast ćwiczyć to będzie innym psom przeszkadzać.[/quote]No to SUPER!!! Tam pewnie naszą czaplę poznasz, bo ona też w Płocku agility ćwiczy, z kerrakami! Tylko teraz jej suczka po zabiegu do zdrowia dochodzi, więc nie wiem, czy jutro będzie - chyba że z psem. Agility to świetna zabawa! Moja Misia co prawda specjalnie utalentowana w tym kierunku nie jest, bo nigdy jej się nie spieszy, ale za to bardzo poprawnie wszystko pokonuje :wink: . Bardzo sie cieszę, że więcej AT będzie ćwiczyć! I mam nadzieję, że zdjęcia będziesz wstawiać! :D
  18. [quote name='Jonquil']Ojej już zaczynam się martwić ...[/quote]Oj, Jonquil, wydaje mi się, że Ty na siłę szukasz powodów do zmartwienia! :wink:
  19. [quote name='BEBE']Wiadomo facet nie musi mieć klasycznej urody aby podbijać serca. :wink:[/quote]BEBE, Twój "facet" jest nie tylko urodziwy, ale jeszcze seksowny, szczególnie na tym drugim zdjęciu :oops: . Misia ma teraz cieczkę, więc jej nawet nie pokażę, coby mi panna wyć do niego po drzwiami nie zaczęła! :wink:
  20. [quote name='Jonquil'] Moja ma 11 miechów i waży niecałe 20 kg. Taka sarenka.[/quote]A córa Misi, Api, ma niecałe 10 miechów i waży ponad 25,5 kg!!! :o Ale ona jest bardzo grubokoścista - jej mamusia nie jest od niej wyższa (obie mają ok. 59 cm w kłębie) i też nie jest cherlaczkiem, a waży tylko do 24 kg.
  21. Jonquil, to ja bym zgadywała, że właśnie cieczka jej się zbliża. Tylko co to znaczy "zbliża" nie potrafię Ci powiedzić :wink: . U Misi, z pierwszą cieczką wiąże się sporo historyjek. Znaczyła dużo i długo. Potem, pies sąsiadki zaczął regularnie rozwalać jej płot, żeby nas odwiedzić. To był brązowy Nowofundland i raz porządnie wystraszył moją mamę, która pomagała mi się pakować (to było jeszcze w Kalifornii, tuż przed wyjazdem do Polski). Mama się odwróciła od roboty i zobaczyła przed sobą... niedźwiedzia - przynajmniej tak jej się przez momencik wydawało. A to był właśnie Clipper, który najpierw rozwalił płot sąsiadki, potem jakoś przedostał się przez mój, wcisnął się przez psie weijście przewidziane na AT, nie na Nowofundlanda, po bardzo krętych schodach wlazł na górę - wszytko, żeby odwiedzić ukochaną Misię, u której żadnych objawów cieczki jeszcze nie było. Po tym wydarzeniu, Clipper pokonywał te płoty jeszcze kilka razy (do tej pory, mieszkał tam dwa lata bez problemu!) w poszukiwaniu Misi. Sąsiadka starała mi się wmówić, że on się nigdy nie myli, i że albo Misia ma cieczkę, albo jakiś stan chorobowy. Poszliśmy do weta - wszystko w porządku. Dopiero jakiś tydzień potem, już po wyjeździe z Kalifornii, a dokładnie na lotnisku w Nowym Jorku, gdy oddawałam ją na samolot, zobaczyłam u Misi pierwsze objawy cieczki. Przyleciała więc do Warszawy z pierwszą cieczką! Horror!
  22. [quote name='Jonquil']Czy wasze suki też tak posikują?[/quote]A czy Twojej suni przypadkiem nie zbliża się cieczka? Kilka moich suk, łącznie z Misią, zaczynało posikiwiać przed cieczką. W przypadku Misi, zaczyna się to nawet kilka tygodni przed cieczką. Jeśli sunia wytrzymuje w domu do spaceru i nie popuszcza moczu, a tylko "znaczy" na dworzu, to raczej nie ma powodu do niepokoju. Z drugiej strony, ja zawsze uważam, że właściel zna psa najlepiej i jeżeli niepokoi Cię to, co widzisz, to przekonaj Panią weterynarz, żeby zrobić badania. Proste badanie moczu pod kątem zapalenia pęcherza powinno rozwiązać sprawę - ewentualnie można jeszcze zrobić badanie krwi (konkretnie sprawdzić mocznik i kreatyninę). Moim zdaniem to przesada na podstawie Twojego opisu objawów i raczej myślę, że sunia po prostu dorasta - ale powtarzam, Ty znasz psa najlepiej i jeśli objawy Cię niepokoją, to zrób badania. :D
  23. [quote name='zakla']Dziekuje bardzo za odpowiedzi;) Flaire- na egzaminie mozna razem z komenda wykonac ruch reka;)[/quote] zakla, oczywiście wiem, że można i dlatego tak Ci radziłam. Niemniej również wiem, że ostry sędzia może Ci odjąć za to punkt jako za dodatkową komendę. Jeśli chodzi Ci tylko o zaliczenie egzaminu, to jest bardzo mało prawdopodobne, że ten jeden punkt zrobi jakąkolwiek różnicę. Natomiast jeśli zależy Ci na wysokiej ocenie i masz dużo czasu, to powinnaś postarać się wyeliminowć ten ruch. Problem w tym, że jeśli będziesz próbować wyeliminować, to musisz siłą rzeczy najpierw przestać rzucać smakołyk. Jeśli wprowadzisz to za wcześnie, to wszystko zepsujesz. :wink: Ogólna zasada taka, że nie dodajesz żadnych utrudnień dopóki pies nie potrafi co najmniej 10 razy pod rząd wykonać poprawnie na poprzednim poziomie.
  24. Powinnam jeszcze dodać jedną rzecz. To, co opisałam powyżej zakłada, że zostało niewiele czasu. Tak więc rezultat nie będzie "dopracowany" - np. dobry sędzia odejmie Ci 1 punkt za dodatkową komendę ("biegaj" plus machnięcie ręką). Jeśli masz dużo czasu, to możesz oczywiście dalej to dopracować, eliminując jedno lub drugie (u większości psów łatwiej wyeliminować komendę słowną).
  25. Ja Ci odpowiem, opisując metodę, która jest bardzo skuteczna dla żarłocznych psów w celu zdania egzaminu. :wink: Pies idzie przy nodze. Pokaż mu najlepszy smakołyk. Na komendę "biegaj" rzucasz smakołyk do przodu, na początku nie bardzo daleko, może dwa metry. Pies powinien pobiec za smakołykiem i zjeść go. Oczywiście chwalisz go, ale nie przywołujesz do nogi (to ćwiczysz osobno). Po pewnym czasie, przestajesz psu pokazywać z góry smakołyk - nie za wcześnie, on musi być pewien już, że po komendzie "biegaj" i ruchu ręką, smakołyk pojawi szię przed nim. Resztę robisz tak samo. Z czasem, wyrzucasz smakołyk coraz dalej. Robisz tak do egzaminu. Na egzaminie robisz dokładnie to samo, tylko że nie masz w ręce smakołyka. Jeśli zaczniesz trenować bez smakołyka przed egzaminem, możesz popsuć sprawę. Ale rozumiem, że ciężko będzie Ci się oprzeć. A więc jeśli chcesz, to możesz spróbować bez smaokołyka, ale 1. nie próbuj dopóki nie będziesz pewna, że pies ma już utrwalone, że ma biec naprzód na machnięcie ręką i komendę 2. nie nagradzaj psa po tym, jak wróci do Ciebie - Ty natychmiast podejdź do niego z nagrodą zanim on wróci 3. po każdej próbie bez rzucania smakołyka zrób co najmniej 10 prób z rzucaniem go. Najlepiej nie próbuj bez smakołyka przed egzaminem więcej niż dwa-trzy razy. To wszystko. Tę metodę polecałam już wielu osobom i jeszcze nikogo nie zawiodła.
×
×
  • Create New...