-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Przystojniaczek! :D
-
[quote name='Nitencja']hmmm juz kilka terierkow maszynka gole bo niewystawowe ( m.in. mojego Jasia ) i nie zauwazylam by cos z uszami sie dzialo :o[/quote]Nie wiem - może to też indywidualna sprawa. U tych, które ja robiłam maszynką zdecydowanie zmieniała się skóra uszu. najłatwiej było to zaobserwować na czubku ucha. To nie była jakaś bardzo drastyczna zmiana, ale zauważalna.
-
[quote name='INA']szukałam w necie informacji o trymowaniu i znalazłam m.i. - do głowy. uszu, kawłka, szyi, pupy, tylnej strony ogonka -- można stosowac maszynkę ręczną. Czy jest skuteczna? Ułatwia pracę?Można z nia pracowac? Co sądzicie????[/quote]INA, ja maszynki nie używam, ani ręcznej, ani innej. W ogóle nie strzygę. Maszynka na pewno jest skuteczna i ułatwia pracę, bo ciąć, szczególnie maszynką, duż łatwiej, niż skubać. Ale też efekty nie takie. I jak już zaczniesz ciąć, to wrócić do skubania jest trudno. Na pewno nie używałabym maszynki do głowy. Jeśli trymowałabym psa niewystawowego, to ewentualnie na podgardle i kawałek tyłka mogłabym się skusić na maszynkę. Piszę "mogłabym", bo narazie się nie skusiłam strzyc własnych psów gdziekolwiek :wink: . Jeszcze jedna sprawa, odnośnie uszu - strzyżenie uszu w pewnym sensie zmienia je. Trudno to opisać, ale tak jakby ta skóra grubiała i może zacząć się luszczyć od wewnątrz.
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to Carianna's topic in Foksterier
[quote name='Petra_']czuję,że TO się zbliża :evilbat: :evilbat: :evilbat:[/quote]Już??? :o Jak ten czas leci! -
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to Carianna's topic in Foksterier
tajdzi, nawet dla mnie to akcja była trochę psychicznie wyczerpująca, a to nie ja przygotowywałam się na otrzymanie tego dnia towarzysza na wiele lat. :roll: Postaw się na miejscu rodziców pszymów, którzy dowiadują sie na kilka godzin przed przybyciem pieska, że nic z tego - i daj im odsapnąć. Ja jestem pewna, że oni w końcu pieska wezmą, trzeba tylko poczekać na odpowiedni moment. -
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Flaire replied to PIKA's topic in Sterylizacja
[quote name='Camara']Nie bardzo rozumiem praktykę zostawiania suń przed zabiegiem w weta :niewiem: To chyba ogromny stres dla suczki i dla właściciela! Ja ze swoją byłam do momentu wjazdu na salę operacyjną i zaraz po, już w trakcie wybudzania![/quote]Camra, szczególnie w dniu, w którym było operowane większość psiaków, o których ostatnio tu pisano, lecznice biorące udział w akcji sterylizacji pękały w szwach - chodziło o to, żeby jak najwięcej psów zoperować w ramach tej akcji charytatywnej. Operacje robione tego dnia były robione niejako "taśmowo" i wygód dla właścicieli było odpowiednio mniej. Taką serię sterylizacji można przeprowadzić dużo sprawniej, gdy nie ma pętających się po lecznicy właścicieli. Ja mam problem odwrotny -- nie rozumiem zwyczaju wpuszczania właścicieli na samą salę operacyjną, o którym ktoś zdaje mi się pisał. Przecież tam mają być sterylne warunki! :o -
Nie zguba - sunia jest puszczana luzem i biega tą szosą, na której była znaleziona, pomiędzy domami matki i córki. Teraz jest zwrócona do właścicielek, żeby dalej mogła sobie latać po szosie, bo, według właścicielek, tylko wtedy jest szczęśliwa. A im oczywiście najbardziej zależy na tym, żeby była szczęśliwa. Dlatego też była zakołtuniona i miała pazury-szpony - bo po co psa męczyć niepotrzebnymi zabiegami pielęgnacyjnymi? Wszystko to, jak sami widzicie, przemyslane i zaplanowane dla maksymalnego szczęścia psa. A my, goopi ludzie, tego maksymalnie szczęśliwego psa próbowaliśmy ratować! :o Muszę powiedzieć, że mnie ten cały epizod troszkę psychicznie zmęczył. Idę spać.
-
[quote name='asher']to sie obraża i poburkuje, że nie doceniam ich inteligencji :roll: :roll: :roll:[/quote]Widocznie zapomniała Ci powiedzieć, że je nauczyła czytać zegary. :lol:
-
[quote name='Fuka']:o :lol: I co ja mam z Wami zrobic? :roll: Czy mozecie zejsc ze mnie łaskawie? Na nastepna wystawe dla świetego spokoju pojade chyba w golfie i jak sie ugotuje - to bedzie przez Was!!!!!!!!!!!!!!!![/quote]Ponieważ następną wystawę sędziuje mężczyzna i to Gruzin, a Ty wystawiasz mojego psa, to ja proponuję krok w kierunku przeciwnym od golfa :wink: :lol: .
-
pszym nikit1, zadzwońcie do mnie jak tylko będziecie mogli.
-
[quote name='aga_ostaszewska'][b]pszym, nikit:[/b] To fantastycznie! Bedziemy czekac na foty z metamorfozy :lol:[/quote]aga_o, jeśli masz dzisiaj troszkę czasu i chciałabyś się do tej metamorfozy przyłożyć, to zapraszam... :D
-
[quote name='AniaP']A jeśli pies nie ma problemu z komendą "do mnie"?[/quote]To troszeczkę zależy od tego, jak bardzo Ci się spieszy. Ja bym jednak poćwiczyła tak, jak opisałam. Dlaczego? Bo potem będziesz używać tego samego (cofania się) w dalszej fazie nauki aportu (której sam początek, z tym pólkrokeim w przód, już opisałam). Chcesz, żeby to było dla psa jak najbardziej znajome - najlepiej w ogóle, jeśli będzi reagował na sam akt tego cofania się i podnoszenia ręki do góry - tak na wysokość pasa, przy pasie - bez słów. (Każde dodatkowe słowo może przyczynić się do wyplucia aportu. Chcesz, żeby pies koncentrował się na tej ręce idącej do góry, bo to spowoduje, że podniesie pysk do góry, a w ten sposób, z pyskiem do góry, trudniej wypluć aport.) Ale jeśli uważasz, że to niepotrzebne, albo nie masz czasu tego ćwiczyć, to możesz to opuścić. (Ja uczę "do mnie" właśnie w ten sposób, więc mam sprawę ułatwioną, bo pies już to znał. A nauczyłam regulaminowego aportu właśnie w 2-3 tygodnie - Mokka świadkiem - bo tylko tyle czasu miałam do egzaminu, gdy zdecydowałam, że Misia aportu polską metodą, którą mnie uczono na kursie PT, się nie nauczy i przeszłam na metodę powyższą, którą znałam ze Stanów. Przedtem Misia w ogóle nie aportowała - nie biegła nawet za wyrzucanym aportem - i pani szkoleniowiec zabrakło pomysłów, co z nią zrobić, więc pozwoliła mi spróbować po swojemu :wink: . A na egzaminie Misia dostała chyba pełną punktację. Ale to była bardzo niezwykła sytuacja - gdy zaczynałam, liczyłam, że zajmie mi to ok. 3-6 miesięcy, i że egzamin będę musiała odłożyć. A poza tym, z metodą miałam dużo doświadczenia, bo uczyłam już wtedy nią wiele psów, i własnych, i należących do kursantów. Sprawa okazała się ułatwiona, bo Misia chętnie brała koziołek nasmarowany kiełbasą do pyska :wink: , a tego często najtrudniej nauczyć). Opiszę przy okazji następną fazę nauczania. Jak pies już dobrze bierze koziołek z tym wyjściem po niego pół kroku i powróceniem do pozycji siad przed Tobą, to zaczynasz wydłużać to pół kroku. Zaczynasz od pozycji startowej, czyli pies w pozycji "siad" przy lewej nodze. Pokazujesz psu aport, zachęcasz itp. Potem, na komendę "aport" wybiegasz z tym aportem na poziomie nosa psa (przed nosem) na kilka kroków. Pies powinien podążyć za aportem (oczywiście nie miał komendy "zostań") i wziąć do pyska. W momencie, gdy bierze do pyska, Ty zaczynasz się cofać. Tu musisz wyczuć psa - najlepiej by było, gdyby on to "do mnie" na cofanie miał tak wyćwiczone, że bez komendy w tym momencie zawróci i usiądzie przed Tobą. Ale jeśli nie ma, to dajesz "do mnie". W każdym razie pies powinien zawrócić i usiąść przed Tobą. Najlepiej do tego momentu nie musieć mówić nic, ale jeśli wygląda na to, że pies aport wypluje, to natychmiast dajesz mu "trzymaj". Jeśli wypluje, to podnosisz (nie każesz jemu podnosić, bo tego jeszcze nie uczyłaś), znów dajesz do pyska z komendą "trzymaj" i próbujesz skończyć ćwiczenie (cofasz się, dążąc do tego, żeby pies za Tobą pobiegł). Tym razem powtarzasz mu "trzymaj". Jak już będzie miał powyższą fazę opanowaną, to dodajesz element podnoszenia z ziemi. Robisz dokładnie tak, jak powyżej, tylko tuż przed chwilą, gdy pies chwyci aport, obniżasz rękę z aportem coraz bardziej. Na początku obniższ tylko o kilka centymetrów. Jak pies sięga w dół za każdym razem, obniżasz o kolejne kilka cm. W końcu masz ją opniżoną tak bardzo, że aport dotyka ziemi. Niemniej nadal trzymasz go ręką gdy pies go podejmuje - a jak tylko weźmie, zaczynasz się cofać, jak wyżej. No i jak pies ma już opanowane podnoszenie aportu z ziemi gdy go trzymasz, to przestajesz go trzymać. W tym momencie, ćwiczenie wygląda tak: zaczynasz od pozycji startowej. Komenda "aport", wybiegasz z aportem w ręku naprzód, pies podąża za Tobą. Kładziesz aport na ziemi i zaczynasz się cofać. Pies podejmuje aport, leci za Tobą już bez dalszej komendy, Ty zatrzymujesz się, pies siada przed Tobą. Cdn.... :D
-
[quote name='Fuka'][b]Wiem i bardzo sie ciesze! :angel: A tak naprawde, to ona pojedzie do rodzicow żony Pszyma czyli Nikit1 :D [/b][/quote]Tia, tylko ona się znów pod pszyma ostatnio podszywa... :roll: W ogóle, jakieś szemrane towarzystwo te pszymy; coraz to jakiegoś nowego psa zabierają, że niby dla tych rodziców... :wink: Z takimi lepiej ostrożnie. :wink:
-
[quote name='zakla']W mysiadle jest jedno szkolenie, ale szczegolow nie znam(raz tam bylam z kolezanka ktora tam chodzi z psem;)[/quote]Wydaje mi się (choć głowy nie dam), że w Mysiadle szkoli Marcin Luciak. Jeśli tak, to gorąco polecam.
-
[quote name='zakla']Mi udalo sie nauczyc aportu dosc szybko, bo w ciagu chyba 2-3 tygodni:) Ale oczywiscie ciagle to dopracowywujemy, staramy sie nabrac tempa, nie pluc za wczesnie i teraz z ogrodu przenieslismy sie na lake, gdzie jest duzo rozproszen, i musze sie pochwalic, ze dwa na trzy razy nam sie na lace udalo;)[/quote]zakla, gratulacje. Ale muszę powiedzieć, że Ty i ja mamy różne definicje słowa "nauczyć się". Dla mnie, pies będzie "nauczony", gdy będzie wykonywał na łące 10 razy na 10 (nie koniecznie w trakcie jednej sesji :wink: ), a nie 2 na 3. :wink: Jak wykonuje 2 na 3, to dla mnie idziecie troszkę za szybko i powinniście cofnąć się o krok wstecz (bo każda wpadka cofa Cię wstecz nie o jeden krok, a o kilka). Ale ja jestem perfekcjonistka. :wink:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='bo'][b]Flaire[/b] oby ta pomidorowa wyszła Misi na zdrowie :wink: Airedale to nie świnka i mam nadzieję, że bedziesz miała spokojną noc :lol:[/quote]bo, chyba będzie ok, zupki nie wylało się tak dużo, tylko dużą powierzchnię pokryła. Wszystkie składniki są sprawdzone i raczej Misi dobrze służą, więc zupka, mam nadzieję, również. :roll: -
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to Carianna's topic in Foksterier
[quote name='pszym']Sprawa w toku.[/quote]pszymciu, na Was zawsze można liczyć! :D -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
U nas pogoda dzisiaj bardzo mieszana - raz piękne słońca, a za momencik niezła zawieja i śnieżyca. Więc na rozgrzewkę zrobiłam sobie na obiad pyszną pomidorową z ryżem na doskonałym rosołku, który dostałam od Babci. Gorącą zupkę nalałam na talerz i niosłam do stołu gdy potknęłam się i chlapnęłam tą zupą tak na średnicę ok. metra. Ogromna kałuża pelna ryżu i rosołowych jarzynek... :( Właśnie zaczynałam się zastanawiać, jak to najlepiej sprzątnąć - jakąś ścierą zbierać ten ryż, czy jak? a do tego tę zupę też trzeba czymś zebrać i wytrzeć - gdy obudziła się Misia. Przylazła do kuchni, poniuchała - i do roboty! Postanowiłam więc zostawić problem w jej łapach - a właściwie w jej pysku. I z dumą donoszę, że Misia spisała się doskonale. Podłoga czyściutka! A więc ogłaszam, że mój pies zarobił dzisiaj dyplom Psa Sprzątającego I Stopnia i zamierzam ją od dzisiaj wystawiać w użytkach - bo to, co zrobiła jest o wiele bardziej użyteczne, niż jakieś tam IPO! :D :sweetCyb: -
Najlepsza wystawa międzynarodowa w Polsce - do konca roku 2008????
Flaire replied to Marek z Gromem's topic in 2008
Ja zagłosowałam na Łódź. Dużo cienia, teren spory, ale nie tak wielki, że trzeba większej wyprawy robić, żeby się po nim przemieszczać i parking był dla mnie bardzo, bardzo bliziutko. Do tego bardzo międzynarodowa obsada sędziowska. Tylko ringi może ciut za małe. Sopot byłby wysoko na mojej liście gdyby nie TOTALNY brak zacienionego miejsca blisko ringu. Niestety, ja nie mogę psa przygotować w pełnym słońcu upalnego, letniego dnia. W końcu ustawiłam się w jakichś krzaczorach na skraju terenu, skąd nie widziałam, co się działo na ringu (bo byłam za daleko) i dokąd często przychodzili i wystawcy, i jakieś lokalne pijaczki w wiadomych celach - ale to było jedyne zacienione miejsce. Poza tym, pomimo ogromnego terenu wystawy, żeby dojść do mojego ringu raczej nie dało się nie przejść obok rzędu jazgoczących owczarków niemieckich, przywiązanych do wkręconych w ziemię kołków i pozostawionych bez nadzoru właścicieli. Nawet przejście tak, żeby te owczarki nie mogły dosięgnąć ani mnie, ani mojego psa było trudne. -
Najlepsza wystawa międzynarodowa w Polsce - do konca roku 2008????
Flaire replied to Marek z Gromem's topic in 2008
Ja zagłosowałam na Łódź. Dużo cienia, teren spory, ale nie tak wielki, że trzeba większej wyprawy robić, żeby się po nim przemieszczać i parking był dla mnie bardzo, bardzo bliziutko. Do tego bardzo międzynarodowa obsada sędziowska. Tylko ringi może ciut za małe. Sopot byłby wysoko na mojej liście gdyby nie TOTALNY brak zacienionego miejsca blisko ringu. Niestety, ja nie mogę psa przygotować w pełnym słońcu upalnego, letniego dnia. W końcu ustawiłam się w jakichś krzaczorach na skraju terenu, skąd nie widziałam, co się działo na ringu (bo byłam za daleko) i dokąd często przychodzili i wystawcy, i jakieś lokalne pijaczki w wiadomych celach - ale to było jedyne zacienione miejsce. Poza tym, pomimo ogromnego terenu wystawy, żeby dojść do mojego ringu raczej nie dało się nie przejść obok rzędu jazgoczących owczarków niemieckich, przywiązanych do wkręconych w ziemię kołków i pozostawionych bez nadzoru właścicieli. Nawet przejście tak, żeby te owczarki nie mogły dosięgnąć ani mnie, ani mojego psa było trudne. -
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to Carianna's topic in Foksterier
pszym, pewnie Ci się kiepsko czyta dogo przez komórkę, więc nie wiem, czy widziałeś już o tej znalezionej foksiczce, co szuka domu... Nowy topik na terierach. -
[quote name='BeataSabra']nie chodzilo o polaczeniu srodka na pasozyty wewnetrzne z kroplami na zewnetrzne ale o polaczeniu kropel i obrozy przeciw pasozytom zewnetrznym[/quote]A, to inna sprawa. Rzeczywiście, wielu preparatów przeciw pchłom czy kleszczom nie należy łączyć - bo na przykład, jeśli mają ten sam czynny składnik to w ten sposób po prostu powiększasz dawkę tego składnika ponad wskazaną. Natomiast są również takie, które można łączyć. Na przykład, gdy jechaliśmy na obóz tropienia "w kleszcze", Misia, z polecenia weta, była zakroplona (Frontline), ale również nosiła obrożę (Preventic). To jest dosyć często stosowane połączenie, szczególnie dlatego, że Preventic nie działa przeciw pchłom (tylko przeciw kleszczom). Więc na temat comożna łączyć, a czego nie - najlepiej właśnie skonsultować się z wetem.
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Flaire replied to PIKA's topic in Sterylizacja
coztego, następnym razem spróbujmy chórem :wink: .