Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. [quote name='betty_labrador'] :-? to czemu wiele osob mowi, ze doszlo do wyznaczonego celu?[/quote]Bo pewnie doszły - ja po prostu ich nie znam.
  2. [quote name='betty_labrador']Twoim zdaniem nie mozna ta metoda nauczyc psa zupelnego nieciagniecia na smyczy?[/quote]Nie wiem, bo tej metody nie uzywam - wiem tylko, że znam wiele osób, które do tego nie doszły. :wink:
  3. [quote name='betty_labrador']a moge sie choc ciut dowiedziec jaki jest Twoj sposob na uczenie psow chodzenia na luznej smyczy?[/quote]Wiesz, to łatwiej pokazać niż wytłumaczyć. Ale generalnie rzecz biorąc, uczę psa komendy "nie ciągnij" - ja w ogóle mam takie podejście, że dużo do psa mówię i uczę wielu komend. "Nie ciągnij" znaczy natychmiast poluzuj smycz. Jak już pies zna tę komendę, to zaczynam bardzo konsekwentnie jej używać (i nagradzać wykonanie) kiedykolwiek pies napina smycz. Początkowo spacery wtedy brzmią tak: "nie ciągnij - dobry pies - nie ciągnij - dobry pies - nie ciągnij - dobry pies" :wink: Ale z biegiem czasu pies kapuje, że to "nie ciągnij" obowiązuje stale. A gdy mu się zdarzy zapomnieć :wink: , wystarczy powtórzyć komendę "nie ciągnij".
  4. [quote name='betty_labrador']no i jeszcze jedno, ja nie wymyslilam tego sposobu chodzenia na luznej smyczy....tylko wprowadzilam go w zycie, co bardzo mi pomoglo :)[/quote]No właśnie - i dlatego ja bym po prostu radziła pisać, że próbujesz uczyć tą metodą, że narazie okazuje się bardzo pomocna, chociaż jeszcze nie do końca skuteczna, i że opis jej można znaleźć pod następującym linkiem (nie pamiętam, czy ten link do stron klikerowych był juz podawany w tym topiku). To, co spowodowało moją negatywną reakcję to były Twoje słowa gwarantujące sukces, podczas gdy Ty sama pełnego sukcesu jeszcze nie uzyskałaś... :wink:
  5. [quote name='betty_labrador']Tzn. pytam o to, czy mialas doswiadczenie w nauce luznej smyczy takich psow jak moja Tosca?[/quote]Nie znam Tosci, więc nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Natomiast uczyłam chodzenia na luźnej smyczy bardzo wiele nadpobudliwych psów. Niektóre z nich, gdy już umieją chodzić na luźnej smyczy, a zobaczą jakiś bodziec, zachowują się podobnie jak Misia (która akurat nie jest, jak na teriera, specjalnie nadpobudliwa, chociaż nadpobudliwość to pojęcie względne :wink: ). A Misia zachowuje się tak, że skacze na wszystkie strony, najczęściej czterema łapami do góry, ale wszystko to dzieje się.... na luźnej smyczy! To jest bardzo śmieszne, tak naprawdę. Na przykład, idziemu sobie chodnikiem, a po drugiej strony ulicy idzie jakiś pies, który zaczyna na nas szczekać i szarpać do Misi. Misia, nadal "idąc" na luźnej smyczy, zaczyna skakać do góry wszystkimi czterema łapami. Trudno to opisać - trzeba zobaczyć. :lol:
  6. Flaire

    SZCZECIN 2005 :)

    Marek, to chyba Ciebie widziałam, gdy kuśtykałam z Misią w kierunku ringów w Lesznie, nie? Chyba mi szczęście przynosisz - za każdym razem, jak Cię widzę, to jakieś zwycięstwo. :D Szkoda, że nie jadę do Szczecina. :wink:
  7. [quote name='betty_labrador']Flaire- sprawdzila sie ta metoda i to BARDZO!! [/quote] No to ja czegoś tu absolutnie nie rozumiem. Jeśli metoda się sprawdziła, to znaczy, że pies umie chodzić na luźnej smyczy. Jeśli pies umie chodzić na luźnej smyczy, to do czego potrzebny Ci halterek kiedy się spieszysz? I dlaczego, skoro się spieszysz, miałabyś się bez tego halterka zatrzymywać? Tego właśnie nie rozumiem: [quote name='betty_labrador']Aha - ja tez uzywam halterka od niedawna, ale tylko jak ide gdzies szybko, bo sie spiesze i nie mam czasu na zatrzymywanie sie czeste z psem.[/quote] [quote name='betty_labrador']czasem jak gdzies sie spiesze , nie mam czasu by co jakis czas przystanac, uzywam halterka. [/quote]Ale po co miałabyś przystawać, skoro suka idzie na luźnej smyczy, a Ty się spieszysz? :o :o :o :niewiem: [quote name='betty_labrador']Czy nie moge sie wypowiedziec , jesli cos dobrze mi idzie? bo nie rozumiem? o co CI chodzi?[/quote]Chodzi mi o to, że nie rozumiem Twoich wypowiedzi. Jeśli Twoja suka nauczyła się tą metodą chodzić na luźnej smyczy, to nie rozumiem, po co Ci potrzebny halterek. A jeśli używasz halterka, bo tak naprawdę jeszcze się do końca nie nauczyła, to ja bym się wstrzymała z polecaniem tej metody i oferowaniem rad na jej temat, dopóki nie osiągniesz celu do końca - czyli psa chodzącego na luźnej smyczy. Teoretyczny pies chodzący na luźnej smyczy, bo ktoś gdzieś napisał, że jak będziesz wytrwała, to tak się stanie, to jednak nie to samo. :wink: [quote name='betty_labrador']Jesli chodzi o wystawianie na ringowce, to nawet jesli terriery wystawia sie na napietej ringowce, to moim zdaniem nauka biegania na ringowce jest taka sama.... czy z nie? [/quote]Nie. [quote name='betty_labrador']Najpierw uczy sie psa by biegl normalnie na ringowce, a potem mozna ja napiac? bo chyba nie mialas na mysli tego ze uczy sie terriera biegac na napietej ringowce? :-?[/quote]Tak, to właśnie miałam na myśli, bo tego można nauczyć o wiele łatwiej. Żeby terrier umiał biegać na ringówce, nie musi umieć chodzić na luźnej smyczy. Wystawiałam w swoim życiu dziesiątki psów (nie moich własnych), które nie umiały chodzić na luźnej smyczy, a na ringówce chodziły bez problemu.
  8. [quote name='swinx']Tak probowalem wychodzic z nia osobno, nawet jako pierwsza wychodzila i niestety jest to samo...ratujcie[/quote]okej, czyli pierwszy Twój raport na temat tego problemu nie do końca opisywał sytuację... [quote name='swinx']2 sposob z wychodzenieniem na 2 osoby,tesh byl patentowany i niepokogło [/quote]Oczywiście, że nie - ten sposób był podany tylko jako następny etap, zakładając że gdy jest sama na spacerze, to się załatwia. Moim zdaniem jedyny sposób to powrócić do podstaw, czyli jeżeli nie załatwi się na spacerze, to obserwować ją w domu CAŁY CZAS i gdy tylko zbiera się do robienia kupska, natychmiast z powrotem na dwór. I chodzić aż zrobi, a jeśli nie zrobi, to znów, po powrocie, non-stop obserwować. Czyli traktować ją jak szczeniaka, którego od początku uczysz czystości. Ja w tym celu używam klatki, co znacznie ułatwia mi życie, ale jeśli dorosła suka nie jest do klatki przyzwyczajona, to nie będzie to najszybszy sposób.
  9. [quote name='betty_labrador']Aha - ja tez uzywam halterka od niedawna, ale tylko jak ide gdzies szybko, bo sie spiesze i nie mam czasu na zatrzymywanie sie czeste z psem.[/quote]Poczekaj, to czy ja dobrze rozumiem, że pies nadal ciągnie, a Ty polecasz metodę, która jeszcze się u Ciebie nie sprawdziła? :o :o :o Ludek, teriery prowadzi się na napiętej ringówce (w odróżnieniu od np. retrieverów). Nie wiem, co się stało z Twoją, że nie wytrzymała :o ; najlepiej, gdyby ktos Ci pokazał, jak powinno się ją używać. Chodzenie na ringówce jest dużo łatwiejsze do nauczenia niż chodzenie na spacerze na luźnej smyczy.
  10. [quote name='swinx']help bo zaczyna mnie to lekko irytowac. [/quote]A próbowałeś wychodzić z nią osobno? Ja bym od tego zaczęła i próbowałabym nauczyć ją zawsze załatwiać się w to samo miejsce. jako drugi krok najlepiej byłoby wychodzić w dwie osoby - Ty z sunią i ktoś inny z psem. Gdy będziecie dochodzić do miejsca toalety suni, osoba z psem oddala się nieco, by suni nie przeszkadzać. Potem stopniowo oddala się coraz mniej... itd.
  11. [quote name='Black'] Też staram sie omijać antybiotyki i kortyzole ale czasami trzeba...[/quote]Ja bym antybiotyków nie klasyfikowała w tej samej kategorii, co sterydy... :wink: Antybiotyki walczą ze stanem chorobowym - oczywiście pod warunkiem, że ten stan jest spowodowany organizmem wrażliwym na podawany antybiotyk. Natomiast sterydy najczęściej są stosowane do leczenia objawowego. Usuwają np. stan zapalny bez zwalczania powodów tego stanu. To niemal zawsze natychmiast skutkuje - przynajmniej tymczasowo - w zniknięciu objawów, ale nie zawsze w wyleczeniu stanu chorobowego, który te objawy powoduje.
  12. [quote name='arnika']na przyszły raz polecam frontline - mozesz się zapytac u swojego weta czy psika psiaki, wtedy nei będziesz musiała kupowac całej flachy ;)[/quote] :o :o :o A jak taki wet za to liczy - od psiknięcia??? To MUSI wypadać drożej, niż kupienie całego pojemnika! A tak NB, to ja polecam raczej spot-on niż sprej. Sprej jest dużo trudniejszy do prawidłowego dawkowania i aplikowania. Ale o tym tez już było. :wink: Poza obserwacją miejsca po kleszczu, każdego psa, na którym znalazło się kleszcza należy oberswować pod kątem objawów babeszjozy. (O tym, jakie to są objawy też już wielokrotnie było pisane).
  13. [quote name='Wojtek']Ale zjeść czy schrupać? :roll: Bo to ważne... :lol:[/quote]I Eklerka czy eklerka? To też ważne :wink: .
  14. Flaire

    SZCZECIN 2005 :)

    [quote name='szaraduszka']Airedale to nr katalogowe 740 - 751 po tych nr w wykazie wystawców (link podany prze bonię) znajdziesz nazwiska... (najlepiej ctrl+F i wyszukiwać numery) szkoda żeby championki nie pokazać :roll:[/quote]Nawet inter :wink: . Dzięki, ale sprawa nieaktualna - jeszcze zanim ta lista została opublikowana, okazało się, ze moje zgłoszenie gdzies się zapodziało, więc raczej niż próbować go szukać, wycofałam Misię, co przy obecnym stanie mojego kolana było mi zdecydowanie bardziej na rękę (a właściwie "na nogę" :wink: ). Przy okazji chcę tu publicznie bardzo gorąco podziękować pewnej dogomaniaczce ze Szczecina, która całą tę sprawę najpierw odkryła, a potem załatwiła po mojej myśli. Nie będę jej ujawniać, bo ona zrobiła to wszystko na priw - jeżeli zechce, to sama się ujawni :wink: . Ale jestem jej ogromnie wdzięczna, bo dzięki jej sprawnej akcji udało się uniknąć sporego zapewne zamieszania! A wszystko to robiła w chyba najbardziej zapracowanym i zwariowanym dla niej okresie. Brawo i dziękuję! :D
  15. [quote name='anna2']Nota bene chciałam potwierdzić czy doszło moje zgłoszenie...i absolutnie takiego potwierdzenia nie dostałam,ponieważ wszytko???zostało wysłane do Olsztyna gdzie będa drukować katalogi.[/quote]A ja dostałam wczoraj potwierdzenie mailem (zgłaszałam przez internet). Byłam bardzo mile zaskoczona, bo o ile takie automatyczne potwierdzenie natychmiast po elektronicznym zgłoszeniu dostaję za każdym razem, o tyle takie "prawdziwe" dostałam mailem po raz pierwszy. :D
  16. Ali, "bezpieczniejsza" to nie znaczy "niezawodna" :wink: . Szanse na to, że coś się stanie są statystycznie mniejsze przy umiejętnie podanej narkozie wziewnej niz przy równie umiejętnie podanej narkozie injekcyjnej. [quote name='Ali26762']Podczas tej narkozy uszkodzono Beruszkowi oczka[/quote]Czy możesz napisać coś więcej? Dokładnie co się stało, w jaki sposób to, że narkoza była wziewna wpłynęło na te oczy? W żadnym wypadku nie wątpie, że tak się stało = po prostu jestem ciekawa szczegółów - dzięki.
  17. [quote name='Ali26762']Deryl ma w papierach Deryl, choć to żeńskie imię :D :D :D[/quote]Ali - wcale nie! Znałam dwóch, obydwaj mężczyźni. Od biedy może być dla kobiety też, ale jeśli sugerujesz się aktorką o nazwisku Hannah, to ona jest Daryl, nie Deryl. :D [/list][/list]
  18. [quote name='gayka']Teraz boje się eksperymentowania na wątrobie mojej suńki i nie daje jej żadnej suchej karmy,a ona tak lubie sobie pogryzać [/quote]Prawdę mówiąc, to ja nie wnioskowałabym, że coś jest nie w porządku z wątroba psa tylko i wyłącznie na podstawie ciemnej kupy... Zależnie od tego, co jemy, kupy mają różne kolory i czasami jest to po prostu kwestia naturalnego barwnika któregoś ze składników, nie mająca nic wspólnego z trawieniem. Na przykład po burakach kupa jest czerwona, a po chlorofilu - zielona - i co z tego? Taka jej kupia uroda :wink: . Misia jada zazwyczaj jedną karmę, ale zdarzało jej się jadać inne z rozmaitych powodów i każda z karm, które jadła, dawała swoisty, trochę inny kolor kupy. Tak więc jeśli obawiasz się o wątrobę, to zrób badanie krwi; natomiast jeśli jedynym objawem po tej karmie jest inny kolor kupy, to ja nie wnioskowałabym, że coś z tą karmą jest nie tak, tylko że akurat te składniki, które ta karma zawiera, produkują ciemniejsze odchody.
  19. [quote name='gayka']Jest na Royalu dla jamników-jako "dokarmiaczu" i dostaje gotowane SPECJALNIE DLA NIEJ jedzenie,za którym poprostu przepada!! [/quote]
  20. W USA stosuje się niemal wyłącznie narkozę wziewną, właśnie dlatego, że jest bezpieczniejsza. Ale ponieważ jest droższa - wymaga drogiej, specjalistycznej aparatury - w Polsce nie jest jeszcze dostatecznie powszechna. No i podawanie narkozy wziewnej wymaga doświadczenia, które nie wszyscy weci w Polsce posiadają. W rękach weta, który nie ma doświadczenia z narkozą wziewną, narkoza injekcyjna jest pewnie bezpieczniejsza. Pomimo to, że narkoza stosowana w USA jest bezpieczniejsza, przed każdą narkozą jest tam wymagany szereg badań. Miałam kiedyś na ten temat ulotkę - jeśli ją znajdę, to jeszcze tu dokładniej napiszę. Celem tych badań jest zapobiegnięcie jak największej ilości wypadków związanych z narkozą - oczywiście wszystkiego przewidzieć się nie da, ale ostrożność nie zaszkodzi. Niestety z tą ostrożnością wiążą się koszty, bo badania są drogie. I chyba z tego właśnie powodu, większość wetów w Polsce nie zleca przedoperacyjnych badań u normalnych, młodych, zdrowych psów. Takie badania na pewno mogłyby zapobiec jakiejś liczbie nieszczęśliwych wypadków, ale takie wypadki sa bardzo, bardzo rzadkie, więc klient może uważać, że takie badanie to "naciąganie" czy wyrzucanie pieniędzy... Dla mojego psa, zawsze będę wymagać badań przedoperacyjnych i moim zdaniem, weci powinni zawsze je oferować i informować klientów o ich "za" i "przeciw". Dlaczego nie wszyscy to robią? Chyba dlatego, że boją się stracić klienta. Jeśli wet A powie, że aby zapobiec potencjalnym problemom przed operacją zaleca badania, które będą kosztować dodatkowe 100 zł, a wet B powie, że on takich badań nie robi i nigdy nie ma żadnych problemów z narkozą, to wiele osób pójdzie do weta B, pomimo że wet A jest, moim zdaniem, bardziej godny zaufania...
  21. [quote name='Mokka']Wtedy parasol i namiocik też jak znalazł :P[/quote]Ja mam namiocik, który mogę Wam pożyczyć, szczególnie że Sajko podobno ma linki do niego... :wink:
  22. Ramir, cieszę się, że mała dobrze się czuje i że Rachela też coraz lepiej! :D Ja bym ją chyba nazwała Grace albo Good Grace - no ale ja jestem raczej anglojęzyczna :oops: . Wczoraj strachu się najadłam, bo Misia po raz pierwszy w swoim życiu odmówiła zjedzenia śniadania. Termometr natychmiast poszedł do roboty, ale żadnych innych objawów poza brakiem apetytu nie było. A ponieważ Misia ostatnio również kopała gniazda, więc myślę, że ten chwilowy brak apetytu (kolację już zjadła normalnie) był spowodowany jej urojoną ciążą i mam nadzieję, że już teraz "urodziła" i będzie spokój. Oczywiście gdy Misia miała rodzić prawdziwe szczeniaki, a nie urojone, to posiłku nie opuściła, tylko jeszcze sobie podjadła między Anselkiem a Apunią, tak się biedaczka napracowała! :wink:
  23. [quote name='asher'][b]Flaire[/b], to gdzie wy w końcu z Misią bylyscie? Bo Super Express, choć to niewątpliwie brukowiec do oglądania bardziej, niż do czytania, filmów jeszcze nie puszcza :wink:[/quote]Sorry, dopiero w tej chwili zauważyłam to pytanie... :oops: asher, tak naprawdę to nie wiem, bo nie widziałam - wiem tylko tyle, co mi inni opowiedzieli. Coś-tam-express - jak nie Super Express, to może Tele Express? Jest taki jakiś program, niby wiadomości, ale bardzo króciutkie kawałki. Tam właśnie byłyśmy z Misią, ale to już było dawno, dwa lata temu.
  24. [quote name='Jura']Wracam do zdjęć z Westminsteru. Czy któs może powidzieć, kim jest ta ślicznotka. [url]http://www.dogworld.co.za/showresults/feb2005/ss_wkc_terriers/100_0175.htm[/url][/quote]CHYBA to jest Rangels Celtic Con Salsa, córka tegorocznego zwycięzcy Crufta.
×
×
  • Create New...