Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Ja również znajdowałam kleszcze międzu opuszkami. Ogólnie rzecz biorąc, kleszcze wolą miękką skórę - po co się przemęczać? :wink:
  2. Flaire

    chipy

    I jeszcze: [quote name='W Review of the Companion Animal Act of 1998, Department of Local Government, Ausralia']Since the introduction of the microchipping requirement the Department has worked with the Australian Veterinary Association to establish a mechanizm for reporting and monitoring cases of adverse reaction to microchipping and chip migration, should these issues arise. [b]No reports of adverse microchip reactions and migration has been received in Australia in the past year[/b].[/quote]
  3. Flaire

    chipy

    [quote]Evidence from an international survey conducted by The British Small Animals Veterinary Association (BSAVA) and the Federation of European Companion Animal Veterinary Associations (FECAVA) suggests that migration occurs at a rate of 0.00005%. (Journal of Small Animal Practice, Vl. 41, p. 232. 2000).[/quote] Czyli statystycznie takie przemieszczanie się chipa zdarza się bardzo rzadko. Niemniej czytała również, że czynnikiem wpływającym na możliwość przemieszczenia się chipa jest umiejętność wszczepienia - jeśli chip został wszczepiony zbyt płytko pod skórę, jest większa szansa, że się przemieści. Należy jeszcze podkreślić, że znakomita większość z ww przemieszczeń nie wymagała interwencji weterynaryjnej - znaczyła tylko, że chip był trudniejszy do odczytania. Więc nie wiem, dlaczego ten gdański wet twierdził, ze przeprowadzał tyle "operacji" usuwania chipów (nb, jeżeli już, to nie powinien to być skomplikowany zabieg - chip nadal jest pod skórą i, jak pisałam, najprawdopodobniej bardzo płytko). Ale na pewno nie powinniśmy unikać chipowania z obawy przed problemami, bo szansa, że nasz pies zginie i nie zostanie odnaleziony jest o wiele większa.
  4. A [url=http://www.bakarat.pl/galeria/8.jpg]tutaj[/url] możesz zobaczyć jak wygląda ring pełen yorków na trumienkach (nie wszystkie na tym zdjęciu są tak wystawiane - niektóre stoją na ziemi, jak normalne psy).
  5. [quote name='Jura']A nie powiedzieli, że Misia to belington terrier? :wink: [/quote]Z tego co wiem, to nie... Ale ja tego nie widziałam, bo w ogóle nie wiedziałam, że nas focili. Dowiedziałam się dopiero, jak zaczął się urywać telefon - wszyscy znajomi dzwonili powiedzieć, że właśnie nas widzieli w SE. Podobno było tak, że podczas ich króciutkiej ogólnej relacji o tym, że odbyła się wystawa, na ekranie było zdjęcie z ringu mnie i Misi. W czasie relacji następowało zbliżenie, tak że pod koniec podobno wypełniełyśmy cały ekran. Bardzo żałuję, że tego nie widziałam, z wielu powodów (na przykład edukacyjnych - na takim filmie świetnie można zauważyć wszelkie błędy handlerskie).
  6. [quote name='Jura']czy zanim będziemy fetować międynarodowego czempiona mogę liczyc na pomoc w pielęgnacji mojego domowego czempiona?[/quote]Ależ oczywiście! Powiedz tylko co Ci potrzeba i kiedy. :D
  7. [quote name='Jura']U nas w telewizji transmisji z wystawy nie zobaczysz :-? Inny swiat, inne pieniądze...[/quote]W Stanach to też raczej nowość. Ale bardzo mi się podoba :D . Ale za to w Polsce w wiadomościach często są migawki z wystaw (ja z Misią kiedyś byłam w Super Ekspresie :D ), co w Stanach należy do rzadkości.
  8. [quote name='Jura']Fotki aż dech w piersiach zapierają, ale nie wiem,czy warto tęsknić za amerykańskim przemysłem wystawowym?[/quote]Mnie się wydaje, że tęsknić warto za złotym środkiem. I myślę, że w Stanach taki złoty środek panował jakieś 20 lat temu, może 25. Handlerzy byli, ale nie było ich wielu - przeważali prywatni wystawcy. Poziom organizacji wystaw był rewelacyjny - to się tam nie zmieniło i do tego w Polsce jeszcze daleko. Poziom prezentacji nie był tak wysoki, jak teraz - no bo handlerów było mniej - ale za to był osiągalny dla śmiertelnika z odrobiną samozaparcia i doświadczenia - i nie był zły. Z moich osobistych obserwacji wynika, że w Polsce poziom prezentacji w jedynej rasie, którą śledzę, idzie zdecydowanie w górę - zresztą dyskutowałam o tym z kilkoma osobami i wszyscy się raczej co do tego zgadzają. I to mnie badzo cieszy. :D
  9. [quote name='Nitencja']Flaire ........ ale po co ?? [/quote]Po co CO? Po co wystawiać psa najlepiej, jak się da? Reklamować go itp.? Nie ma wytłumaczenia - to jest po prostu hobby i robią to ludzie po to, żeby pies wygrywał, tak samo jak i wszędzie. A ponieważ konkurencja tam jest ostrzejsza, to i bardziej się trzeba postarać - więc się starają. Mnie bardziej odpowiada tak, jak jest tutaj, bo prawdę mówiąc, na to, jak jest tam nie bardzo mnie stać, a poza tym, jak już pisałam, lubię sama wystawiać. Więc nie potrafię Ci powiedzieć "po co" tam jest tak, jak jest - tak samo jak nie potrafię wytłumaczyć, po co w ogóle wystawiać. I w jednym, i w drugim przypadku jest to dla przyjemności - ludzie tak robią, bo tak w ich otoczeniu uprawia się hobby, które sprawia im przyjemność.
  10. [quote name='Nitencja'] i bez trumienek :-D [/quote]Nitencja, a jak sędziujesz yorki, to wpuszczasz trumienki na ring, czy nie?
  11. [quote name='Nitencja']I dla mnie czasem to juz nie psy tylko maszynki do wystawiania i zarabiania pieniedzy[/quote]Hmmm - dla właścicieli to raczej maszynki do wydawania pieniędzy :wink: . Handlerzy, i owszem, zarabiają, ale nie jakoś przesadnie, ci najlepsi tak z grubsza przeciętnie. Zrobienie z psa gwiazdy w USA koszuje dziesiątki, a czasem setki, tysięcy dolarów. Żaden pies tyle nie zarobi.
  12. [quote name='Wind']Pieknie, w pelnym skupieniu pokazany pies i jakze doskonala Pani, ktora go wystawia. Taki poziom wystaw w Polsce mi sie marzy :-) A niestety wciaz mam wrazenie, ze na lokatach, czesto wystawcy ustawiaja swoje psy troche niedbale, czesto nad nimi nie panuja (bo nie panuja tez na ringach podczas oceny), nie mowiac juz ze prezencja wystawiajacych, bardziej pasuje do porannego joggingu, anizeli do imprezy, ktorej przypisuje sie wielka wage ... A moze takiej wagi sie nie przypisuje :roll:[/quote]Wind, oczywiście zgadzam się z Tobą, ALE... Po pierwsze, to są zdjęcia z najważniejszej wystawy w USA. Na "normalnych" wystawach też nie jest źle, ale daleko im do takiego poziomu elegancji... Tylko na Westminster, nigdzie indziej w USA, BISa sędziuje się w smokingu. :o Po drugie, większość (jeśli nie wszystkie - nie wiem, bo nie wszystkie poznaję) z osób wystawiających psy na tych zdjęciach to profesjonaliści, którzy polegają na sukcesach wystawowych po to, żeby własnym dzieciom zapewnić obiad na stole. Naturalne jest więc, że przykładają do tego więcej wagi, niż nie wiem jak poważni hobbyści. Myślę, że w Polsce jak i w reszcie Europy ten poziom idzie stale w górę. Ale muszę powiedzieć, że osobiście mam nadzieję, że obecnego poziomu amerykańskiego nasz poziom nie osiągnie, bo w USA wystawianie w zasadzie przestaje być zabawą dla amatorów - a ja lubię wystawiać. :D
  13. [quote name='bogula']dlaczedo te amerykanskie kobiety są tak duże? :oops:[/quote]Bo zamiast pierogów Boguli jedzą hamburgery McDonalda. :wink:
  14. [quote name='coztego'][quote name='Flaire'] Teraz nie mam dobrego dostepu do netu, zeby tego szukac, ale za jakis tydzien, jesli nie zapomne, postaram sie wstawic tu linka do swietnej strony wlasnie o tym, jak wazne jest odpowiednie ustawienie psa...[/quote] [url]http://www.leerburg.com/hipart.htm[/url] O to Ci chodziło? 8)[/quote]Tak! MateuszCCS, spójrz na tę stronkę, jeśli czytasz po angielsku... Może na zdjęcia też warto gdzieś pojechać... Bo odpowiednie ułożenie jest niesłychanie ważne.
  15. U mnie wyciąganie zajmuje ułamek sekundy. Natomiast nikt nie kwestionuje (przynajmniej ja jeszcze nie słyszałam), że im dłużej kleszcz siedzi we psie, tym większa szansa, że psa zarazi babeszjozą. Tak więc mój wet radzi psy przeglądać i wyciągać kleszcze natychmiast. W Warszawie jest prawdziwa epidemia babeszjozy, więc ja tak robię. :D
  16. [quote name='SH']Co do usuwania kleszczy to spotkałam się i z taką opinią, że lepiej tego wcale nie robić :o Kleszcz po najedzeniu się sam bezpiecznie odpada :P A podaczas prób oderwania go od żywiciela wypluwa do jego organizmu wszelkie toksyny i wirusy, których jest nosicielem, więc jest to potencjalnie groźniejsze niż bycie po prostu żywicielem kleszcza.[/quote] :o :o :o Muszę powiedzieć, że tego jeszcze nie słyszałam, a rozmawiałam na kleszczowe tematy z wieloma wetami wiele razy... Wyciągnięcie kleszcza powinno być kwestią ułamka sekundy - on musiałby mieć nadzwyczajny refleks, żeby cokolwiek tak szybko wypluć...
  17. Flaire

    Frontline

    [quote name='Marta Chmielewska']Zdrowy rozsądek jest najlepszym rozwiązaniem no i własna spostrzegawczość :) [/quote]Więc właśnie z tą spostrzegawczością są problemy, bo potrafi być bardzo myląca... :wink: Głównym powodem jest to, że "spostrzegamy" tylko bardzo małe "próbki" - na przykład w przypadku kleszczy, obserwujemy tylko własnego psa, ewentualnie jeszcze, mniej dokładnie, kilka psów naszych znajomych. I jeżeli traf zechce, że akurat na te psy dany środek nie działa (a to jest bardzo prawdopodobne - im mniejsza ta nasza stawka, tym bardziej), to możemy wyciągnąć wniosek, że środek jest w ogóle do kitu, bądź też że kleszcze się udoporniły. W USA jest prowadzonych bardzo dużo rozmaitych badań, na wszelkie tematy. W wielu uczestniczyłam, jak również miałam okazję jakieś tam sama przeprowadzać (bardzo dawno). Niektóre były nic nie warte (głównie z powodu źle skonstruowanego eksperymentu), inne - doskonałe. Żeby móc odróżnić te dobre od tych złych, trzeba się troszkę znać na rzeczy - ale z reguły wystarczą podstawy... Dlatego od dawna uważam, że tego typu podstawowa znajomość statystyki powinna być uczona już w gimnazjum - może w ten sposób dałoby się zmniejszyć, np. procent palaczy... Bo teraz, jak komuś w Polsce powie się, że skraca sobie życie paląc papierosy, to zawsze słyszy się o tej babci, która paliła całe życie i żyła do lat 97. To jest właśnie rezultat spostrzegawczości bez zrozumienia podstaw statystyki. :wink:
  18. [quote name='Nitencja']Poza tym cala informacja o sedziach jest juz na stronie ZK[/quote]Nitencja, wielkie dzięki za cenne informacje! :wink: Lecę sprawdzać! :D
  19. Tak sobie myślałam, że trzeba Misi jakąś imprezkę urządzić z okazji tego CACIBa... Rozmawiałam z Fuką i doszłyśmy do wniosku, że najlepiej to zrobić w weekend warszawskiej wystawy, ale nie w ten dzień, kiedy będą teriery, tylko w ten drugi weekendowy dzień. Tak więc zapraszam wszystkich przyjacieli Misi, aby planowali zostać w Warszawie jedej dodatkowy dzień i przyjść na jej imprezę. Jeszcze nie wiem dokładnie co to bedzie za impreza ani gdzie, ale coś będzie na pewno. :D
  20. [quote name='Flaire'] ja te skierowane do mnie niniejszym przekazuję Fuce. :wink: [/quote]Nie wiem, kiedy Fuka ochłonie i pojawi się na dogomanii, więc czuję się zobowiązana ją pochwalić: wczoraj w Lesznie, Fuka wystawiała trzy psy. Wszystkie trzy dostały CACIBy. Dwa z trzech wygrały rasę (jedynie Misia tego nie osiągnęła). Dwa z trzech zakończyły interchampionat - jedynie Makaron tego nie osiągnął, bo...... było o [b]JEDEN[/b] dzień za wcześnie! Gdyby nie ten jeden dzień, to wczoraj Fuka zakończyłaby intery trzem psom! Brawo, Fuka!
  21. Ja też mam od wczoraj w domu Inter Championa! A teraz lecimy na szkolenie, żeby mój Inter Champion był nie tylko piękny, ale jeszcze mądry :wink: . tufi, jesteś niezmordowana w tych stawkach! Żałuję, że nie wiedziałam, że będziesz, bo bym Cię próbowała znaleźć. Jakoś chyba mało dogomaniaków było na tej wystawie w sobotę...
  22. [quote name='zakla']Mam pytanko do klubowiczow- skad wytrzasnac koszulke klubowa??:lol:[/quote]Jaki rozmiar potrzebujesz? Ja mam jedną mało używaną M-kę do odsprzedania po korzystnej cenie 8) .
  23. Flaire

    Frontline

    [quote name='Marta Chmielewska']Jest małe kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka. :wink:[/quote]Po angielsku jest nawet książka pt. "How to Lie with Statistics" - czyli "Jak kłamać przy pomocy statystyk". Niestety, ludzie którzy nie rozumieją statystyki odbierają tego typu tytuły czy powiedzenia jako stwierdzenia, że statystyki należy ignorować, bo i tak nie są nic warte - a to jest bardzo naiwne podejście. Przeciwnie - na statystyce warto się znać właśnie dlatego, żeby potrafić odróżnić wartościowe dane od tych błędnych czy wręcz kłamliwych - dlatego właśnie eksperci rozpoczynają wykłady bądź też piszą ksiązki z takimi prowokującymi stwierdzeniami. Niemal wszystko, co w życiu robimy w XXI wieku w taki czy inny sposób jest zależne od badań statystycznych - miejmy nadzieję, że w większości tych dobrych :wink: .
  24. zachraniarka, piękny rodzinny portret. Coś mi się wydaje, że u nich też gorąco... Aluzja, gratuję szczeniąt. Napisz, kto jest tatusiem i jakie płci! :D [quote name='Nitencja']Gratulacje dla Misi ktora wreszcie ukonczyla Intera:)[/quote]Hihihihihi, jak to przeczytałam, to się oburzyłam - "wreszcie"? Jakie "wreszcie", przy drugim raptem podejściu ukończyła! :wink: A potem sobie przypomniałam... :roll: 1. Szczeniaki. Sierść wylazała. Czekamy, aż Misia obrośnie, żeby zacząć ją wystawiać po tego ostatniego CACIBa. Mamy nadzieję na Poznań w listopadzie. 2. Misia do Poznania nie obrosła. Na szczęście przewidziałam to i jej nie zgłosiłam. 3. Marzec, Wilno, dwie CACIBowe wystawy w dwa dni pod rząd. Zgłaszamy Misię. Na trzy dni przed wyjazdem, Misia dostaje cieczki. Zostajemy w domu. 4. Katowice, dwa tygodnie później. Misia jest zgłoszona, ale cieczka w pełni. Nie jedziemy. 5. Opole. Nie zgłosiłam Misi, ale nie pamiętam, dlaczego. :niewiem: 6. Warszawa. Misia zgłoszona, mnie nie ma - jestem we Włoszech - ale Fuka ma przyjechać, zająć się Misią i ją wystawić. Na kilka dni przed wystawą, wystawa zostaje skasowana. Ja zaczynam myśleć, że nigdy już tego intera nie skończę. 7. Łódź. Misia zgłoszona, wystawiona, otrzymuje Res CACIB - czyli nici na razie z intera. Utwierdzam się w przekonaniu, że nigdy nie skończę tego intera. 8. Na tydzień przed wystawą w Lesznie, ja zrywam więzadło w kolanie. Nie mogę normalnie chodzić - na pewno nie mogę chodzić szybko. Zaczynam być absolutnie pewna, że nigdy tego intera nie skończę... :wink: Fuka zgadza się wystawić Misię i... kończy z nią intera w pięknym stylu! :D A więc wielkie podziękowania dla Fuki! UFFF! Dzięki wszystkim za kciuki - no i za gratulacje! :D Misia przyjmuje, a ja te skierowane do mnie niniejszym przekazuję Fuce. :wink: niedźwiedzica, Tobie też się należą - w końcu dwa pierwsze miejsca! :D
  25. zachraniarka - jaki [size=7]WIELKI[/size] szczeniak! :wink:
×
×
  • Create New...