-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Fuka']Mi się też podobają, dlatego je mam! Hmmm wejsc można, ale wyjsc :roll: Nie chciałabym być w skórze osoby, która postanowłaby sie dostac na teren naszego obozowiska zostawionego pod opieką którejkolwiek z naszych airedalek, a praktykujemy to na kazdych namiotowych wakacjach.[/quote]Dobra, to na następnych wakacjach daj znać, ja Was odwiedzę i zrobimy sprawdzian. Wejdę, skradnę coś i wyjdę, ryzykując życie. :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Fuka']Mi się spaniel podoba! Ale ciągle warczę z powodu at, które sa rzekomo złymi stróżami :evil: 0X[/quote]A mnie się to podoba i dlatego je mam. Chociaż może złodzieje powinni się bać śmierci od zalizania na śmierć. Kto zna Misię i Api wie, o czym mówię. :D -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Fuka'][b]Flaire, ja bardzo protestuję!!!! [/b]Większosć znanych mi at jest znakomitymi stróżami [/quote]No to znamy inne Airedale. Bo ja nie znam żadnego, który byłby dobrym stróżem - choć być może to zależy od tego, co rozumiesz przez "dobry stróż". Znam całą masę, w tym niektóre moje własne :evilbat: , które bardzo donośnie i z wielkim przekonaniem obszczekiwały i oskakiwały drzwi, gdy kotś przychodził. Ponieważ są to psy duże, a szczek mają groźy, to wystarcza, żeby większość potencjalnych złodziei odstraszyć. Natomiast gdyby taki złodziej pomimo wszystko zdecydował się wejść i gdyby zachowywał się przyjaźniwe w stosunku do psów, to nie ma możliwości, żeby one go nie wpuściły lub cokolwiek mu zrobiły. Myślę i myślę i nie znam ani jednego innego. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Poza tym nie wierzę, że jeżeli pies chodzi według amerykańskiego regulaminu, znaczy się nie "tłoczy się" i ma 4 łapy na ziemi, a nie w powietrzu ;) to zostanie z tego powodu gorzej oceniony.[/quote]Może masz rację, chociaż to chodzenie przy nodze w USA naprawdę wygląda zupełnie inaczej niż to, co widzę na zdjęciach Wind i co udało mi się złapać jednym okiem na rozmaitych zawodach. Tutaj masz przykład psa, który nie jest jakimś "mistrzem USA" (zresztą jest to pies kanadyjski), ale jest po prostu bardzo dobrze pracującym psem. Ma na swoim koncie kilka High in Trial - czyli najwyżej punktowanych miejsc podczas "zawodów", chociaż nie były to zawody bardzo prestiżowe. No ale zawsze. Wygląda tak: [img]http://www.ecsca.org/obedheelkailua.gif[/img] Nie znam tego psa, a ten filmik znalazłam w necie. Widać różnicę? :D -
Hej, wie kto, gdzie jest aga_o??? Bo mnie się marzy kaszaneczka na Polach, a ona już od dawna o takowej gada. A pogoda na taką okazję przednia! :D
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']A co do chodzenia przy nodze, zwłaszcza na zawodach to dla mnie radosny kontakt z właścicielem to podstawa i uczta dla oka. [/quote]Tylko że, jak już napisałaś, kontakt wzrokowy nie zawsze znaczy właśnie taki pożądany "kontakt z właścicielem", a ja dodam, że i ten kontakt z właścicielem może być bez stałego kontaktu wzrokowego gdy pies ma iść przy nodze. :D [quote name='zachraniarka']Zgadzam się z Tobą Flaire, że konkurowanie z sobą o to, który pies będzie weselej i dokładniej skakał, usiądzie idealnie równo i szybko to jest cyrk. Jednak myślę, że własnie ten radosny cyrk zawodnicy lubią i dlatego decydują się na startowanie. Jeżeli komuś zależy na domowym, codziennym posłuszenstwie to nie skupia się na głupotkach, ale i nie myśli o zawodach, przynajmniej nie o czołowych miejscach na mistrzostwach.[/quote]Aa, i tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy: co to jest ten sport i dla kogo? W większości znanych mi sportów, mamy zawodników, którzy walczą o czołowe miejsca na mistrzostwach, ale mamy też innych zawodników, którzy lubią zawody z innego powodu i biorą udział bardziej rekreacyjnie, na innym poziomie. W USA, zawody - a właściwie "próby", bo tak to się nazywa ("obedience trials"), obedience przewidziane są dla wszystkich, nie tylko dla zawodników myślących o czołowych miejscach, i rzeczywiście wszyscy w nich startują - od psów na naprawdę wysokim poziomie, aż po psy początkujące, których właściciele żadnych wysokich ambicji nie mają - ale pomimo to, zdarza im się wygrać! :D . Moim zdaniem, częścią powodu tak ogromnej popularności tego sportu w USA jest inny system ocen i inna klasywfikacja osiągnięć. Długo by o tym pisać, ale bardzo mi się to tam podobało i bardzo mi tego tutaj brakuje. Chętnie startowałam tam w tych "obedience trials" i regulamin rozumiałam, natomiast nie wiem, czy zdecyduję się wystartować w Polsce w zawodach obedience - zobaczę. Misia pracuje w sposób, który odpowiada tamtejszemu regulaminowi i nie jestem pewna, jak jej praca oceniona by była tutaj - konkretnie chodzi mi o te 10 subiektywnych punktów. Ta pozycja w ocenie bardzo mi się nie podoba. Pracy Ertiego na żywo nigdy chyba nie widziałam, więc nie potrafię powiedzieć na pewno, ale ze zdjęć Wind wygląda, że robi on coś, co nazywa się "crowding" (czyli tłoczenie się) i jest amerykańskim regulaminem zabronione. Wspominam to, żeby pokazać, że w tych regulaminach są istotne różnice - według amerykańskiego regulaminu, patrzeć na przewodniczkę jak najbardziej mu wolno, chociaż czy to robi, czy nie, jest obojętne, pod warunkiem, że pracuje precyzyjnie i chętnie (przy czym regulamin zaznacza, że prędkość sama w sobie nie ma znaczenia), natomiast nie wolno mu w jakikolwiek sposób znajdować się na jej drodze poruszania się lub w to poruszanie się "mieszać" - czyli nie wolno mu być przyklejonym do nogi ani podczas ćwiczenia (żadnego zresztą) dotykać przewodnika. Jakiś czas temu, Wind wstawiła tutaj zdjęcię Misi wygiętej w łuk, aby móc na mnie patrzeć - to właśnie efekt ćwiczenia unikania tego tłoczenia się, bo pies próbuje a. siedzieć blisko i b. patrzeć w prawo na moją twarz, ale tak, żeby c. jego pysk nie znajdował się przed moją nogą, na linii, po której będę się poruszać jak zacznę iść. Nie wiem, czy wyjaśniłam to w sposób zrozumiały, pewnie łatwiej by było z tym zdjęciem, ale nie jestem pewna, gdzie ono jest. :oops: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Pomyślałam sobie troszeczkę na temat tych belgów i ich charakterków, poczytałam wzorzec rasy i mam jeszcze takie obserwacje. We wzorcu, owczarek belgijski jest opisany jako rasa wybitnie nadająca się na psa stróżującego. A więc pytanie: jakie cechy predysponują psa na stróża? Chyba jest oczywiste, że jedną z takich cech jest nieufność - pies ufny na stróża się nie nadaje, bo każdego na teren wpuści. :wink: Więc wydaje mi się, że już nawet z wzorca wynika, że psy tej rasy mają tendencje do nieufności. To jest potwierdzone blogiem Pani Mrzewińskiej, która od samego początku walczy u swojego szczeniaka właśnie z tą nieufnością. Dwa inne szczeniaki-belgi, które znałam, również były nieufne. I podkreślam, że nie jest to kwestia socjalizacji - ta cecha charakteru jest niejako wpisana we wzorzec rasy, przynajmniej ja to tak odbieram. Zła socjalizacja nieufnego psa sprawi właśnie, że może stać się agresywny, tak jak Ty, Gosiu, opisujesz. Natomiast dobra socjalizacja niewątpliwie pomoże zapobiec agresji, ale trudno będzie z psa z natury nieufnego zrobić psa otwartego na otoczenie. I to właśnie może być powodem tej "niezabawowości". Coś za coś - AT to marny stróż, ale za to ufny i zabawowy - wszystkich zaczepia i to z tym zaczepianiem trzeba walczyć od szczeniaka. Natomiast belg - świetny stróż i właśnie dlatego nieufny, więc od szczeniaka trzeba walczyć z nieufnością. A jak się wszystko uda, to wyjdzie AT, którego da się odwołać od zaczepiania obcych i belg, który nie będzie się na obcych rzucał :wink: , tylko ich ignorował. I takie właśnie są belgi, które znam - nie znam dorosłego belga, który naturalnie garnie do ludzi tak, jak robią to AT. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia&Luka']Stąd moje pytanie. [/quote]Gosiu, belgi obserwuję na szkoleniu na warszawskim Bemowie. Mogłabym Ci konkretnie i dokładnie opisać moje obserwacje co do każdego spotkanego tam belga, ale to dla mnie wybitnie nudne. Poza tym, czytałam blog Pani Mrzewińskiej, jak również czasami zaglądam na belgowe forum. To wszystko. Znakomita większość belgów, które znałam, nie bawiły się, jako reguła, z innymi psami. W tym był i samiec, który warczał na suki, i szczeniak, który panicznie bał się wszystkich psów (tolerował zabawę tylko z moją Misią), a teraz rzuca się na psy z nienacka. Oczywiście jest możliwe, że znałam tylko te "wyjątki" i "prawdziwy" belg zachowuje się inaczej. Tylko gdzie ich szukać, jak nie w rękach szkoleniowcóW? :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia&Luka']Inna sprawa - jaki procent belgów stanowią dobrze zsocjalizowane i ułożone psy. :roll:[/quote]Jeśli myślisz, że jest to procent mniejszy, niż w innych rasach, to ja spytam - dlaczego? Dlaczego dobrze zsocjalizowane i ułożone belgi stanowią mniejszy procent populacji, niż dobrze zsocjalizowane psy w innych rasach? [quote name='Gosia&Luka']Mi się wydaje, że właściwie żaden dorosły, dojrzały pies rasy o silnym charakterze nie będzie się grzecnie bawił z innymi psami (zakładając, że byłoby to towarzystwo mieszane, czyli psy i suki). [/quote]Wszystkie moje suki zawsze bawiły się w mieszanym towarzystwie. Misia ma 4,5 roku, matka dzieciom :wink: , i nadal bawi się super, zaczepia zabawowo kogo się da. W zeszły weekend, na spacerze z PIKĄ i jej suką, asher i jej suką, oraz Psychoszczurkiem i jej psem, Misia próbowała bawić się ze wszystkimi. Tylko suczce PIKI tak naprawdę ta zabawa się nie specjalnie podobała, chociaż nawet ona ją tolerowała. Natomiast Sabina ahser (która ma 8 lat) oraz Szejk (też już dorosły) w mniejszym lub większym stopniu podejmowały zabawę. Ogólnie rzecz biorąc, przeciętny dorosły AT będzie próbował się bawić z napotkanymi psami, chociaż w przypadku niewykastrowanych samców, stosunek do innych samców (i to bez względu na to, czy grono mieszane, czy nie) może nie być aż tak przyjazny. :wink: Ale w każdym razie, mało który AT, zostawiony sam sobie, zignoruje drugiego psa. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia&Luka']Flaire - chyba o tego chodzi: [img]http://img147.imageshack.us/img147/7269/mg4037x4ui.jpg[/img] [/quote]Aaa, OK, sorry, ten rzeczywiście patrzy w ziemię! :D W tamtym topiku, pierwsza seria zdjęć się u mnie nie wyświetliła i pierwszym psem był Azir, a drugim - właśnie tamten z "czerwoną koszulką". Nie wiem, jak wyglądało jego chodzenie przy nodze w realu, ale na tym zdjęciu bardzo mi się podoba. :D -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia&Luka']A co w charakterze maliniaka nie pozwala mu raczej :wink: na zabawę z innymi psami?[/quote]Gosiu, nie mam pojęcia, czy jest coś w charakterze maliniaka, co nie pozwala mu na zabawę z psami, czy nie. Jeśli uważasz, że jest, to najlepiej zapytać o to znawcę rasy. Mnie ta rasa specjalnie nie interesuje, a poza tym, jak już kilkakrotnie pisałam (wydaje mi się, do znudzenia :roll: ) nie wierzę w tak mocne chrakterystyki ras, jak stwierdzenie, że coś "w charakterze" danej rasy "nie pozwala" jej przedstawicielom na coś. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia&Luka']A czy to nie jest tak, że podczas zawodów psy [...] gdy idą przy nodze powinny maxymalnie skupiać się na twarzy przewodnika[/quote]Gosiu, tak właśnie jest w zawodach polskich i FCI i mnie się to nie podoba. Nie jest to co prawda wpisane w regulamin, ale tak są te zawody sędziowane. [quote name='Gosia&Luka']ale to chyba nie oznacza, że w codziennym życiu, na zwykłym spacerze również idą nie odrywając oczu od człowieka. [/quote]To właśnie zależy od wielu czynników, w tym od predyspozycji psa. Ta dyskusja rozpoczęła się od opisu Martini*** sytuacji z jej szkolenia, gdzie ONki wpatrywyały się w przewodników nawet podczas przerwy, gdy miały się wyluzować. [quote name='Gosia&Luka']Czy to, że pies wygrywa II stopień obedience oznacza, że nie potrafi sam myśleć?[/quote]Ja spokałam się np. z psami, które wygrywały zawody obedience, a poza ringiem ciągnęły jak parowozy, bądź uciekały. W ringu wykonywały wyuczone sztuczki, a poza ringiem zachowywały się zupełnie inaczej. Dla mnie to zaprzeczenie tej dzidziny sportu. "Obedience" to znaczy posłuszeństwo, nie cyrk. :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wind'][quote name='Flaire'][quote name='Wind']Oto [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=24628&start=4]pare przykladow[/url] na psy wpatrzone we wlascicieli i psy ktore wola isc ze wzrokiem wbitym w ziemie.[/quote]Hmm, a który z tych psów idzie wpatrzony w ziemię??? :niewiem:[/quote] Np. Drugi :-)[/quote]TEN??? :o [img]http://img149.imageshack.us/img149/8333/mg4130x0jo.jpg[/img] Chyba żartujesz??? :o A może nie o tego psa chodzi? :niewiem: Twoim zdaniem, ten pies idzie wpatrzony w ziemię???? (No chyba że tuż przed nimi zaczyna się stroma góra, którą wykadrowałaś ze zdjęcia :wink: ). To właścicielka patrzy w dół - pies patrzy zdecydowanie przed siebie. Dla mnie pies - super, a właścicielka musi popracować nad tym, żeby patrzeć, gdzie idzie. :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Gosia&Luka'][quote name='Flaire']to jest maliniak - one raczej z innymi psami się nie bawią).[/quote] Hmm... a skąd taki wniosek?? Zapraszam na belgowe forum - dostępne są tam fotki bawiących się z innymi psami maliniaków. :wink: :D [/quote]Wniosek z własnego doświadczenia, jak również z czytania na temat charakterów belgów. A to, że są zdjęcia maliniaków bawiących się z innymi psami w żaden sposób nie zaprzecza temu, co tu napisałam. Chyba ominęłaś w moim tekscie kluczowe słówko "raczej"... :wink: Ja sama widziałam bawiące się maliniaki, więc zdjęcia mi niepotrzebne, ale nadal obstaję przy tym, co napisałam, szczególnie w kontkscie mojej wypowiedzi kilka postów wyżej na temat różnic pomiędzy rasami w porównianiu do różnic osobników danej rasy. oczywiście, że są zabawowe belgi, tak samo, jak są niezabawowe Airedale. Nie zmienia to jednak zróżnicowanej tendencji w tym zakresie przedstawicieli tych dwóch ras. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wind']Oto [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=24628&start=4]pare przykladow[/url] na psy wpatrzone we wlascicieli i psy ktore wola isc ze wzrokiem wbitym w ziemie.[/quote]Hmm, a który z tych psów idzie wpatrzony w ziemię??? :niewiem: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wind']A co do wysokiej trawy, to gdy wpadnie w takowa aport, przewage maja psy wieksze, patrzace z gory ... [/quote] Wind, ta przewaga znika w momencie, gdy zaczynasz aportować przez przeszkodę. :wink: [quote name='Wind']I jeszcze jedno. Sami podejmujemy decyzje, jak chcemy aby nasz pies pracowal. Oto [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=24628&start=5]pare przykladow[/url] na psy wpatrzone we wlascicieli i psy ktore wola isc ze wzrokiem wbitym w ziemie.[/quote]Ależ to nie są jedyne dwie możliwości, mam nadzieję!!! :D Może jeszcze być, na przykład, pies, który rozgląda się na wszystkie strony i szuka czegoś ciekawego - i to, powidziałabym, sygnalizuje brak skupienia (ja lubię ciekawskie psy, ale nie podczas pracy). No i oczywiście może być też pies, który patrzy, gdzie idzie, tak jak ten bodaj drugi owczar na Twoich zdjęciach, z kobietą w czerwonej koszulce - i to właśnie jest dla mnie kwintesencją psa towarzyszącego. :D postaram się znaleźć może jeszcze jakieś inne zdjęcia. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wojtek']Z czasem bardziej doceniam w naszych relacjach tę więź, która jest coraz mocniejsza i pozwala rozumieć się nam bez prowadzenia jakiegoś wyszukanego treningu. [/quote]Taka więź jest niezaprzeczalna pomiędzy każdą dopasowaną parą, pies-właściciel. Natomiast ja podpisuje się pod tym, co już tu niejednokrotnie napisały rozmaite osoby, które szkolą - że to zrozumienie nabiera zupełnie inny, głębszy kształt gdy z psem pracujemy. I im bardziej zaawansowana ta praca, tym głębsze to porozumienie. Bodaj Mokka kiedyś miała sytuację, gdzie narzekała, że jej pies nie zaznaczał przedmiotów na śladzie. I faktem jest, że nie zaznaczał tak, jak miał zaznaczać - ale nasza Pani Szkoleniowiec i tak potrafiła z jego zachowania wiedzieć, dokładnie gdzie jest każdy przedmiot - czyli zaznaczał, tylko Mokka jeszcze tego nie rozumiała... Teraz już rozumie i ja miałam nie tak dawno z nią sytuację, gdzie ona mi wmawiała, że w pewnym miejscu musi być przedmiot, bo poznała to po zachowaniu psa, a ja (deptacz) nie pamiętałam, żebym tam przedmiot kładła. No i okazało się, że pies (i Mokka) mieli rację - dodatkowy przedmiot wylaciał mi z kieszeni w tamtym właśnie miejscu... :roll: Oczywiście to jest tylko bardzo powierzchowny przykład efektów zrozumienia, bo więź, która wytwarza się podczas pracy z psem jest dużo głębsza i pozwala polegać i ufać sobie na wzajem na różne ciekawe i trudne do przekazania w słowach sposoby. Ja miałam psy i szkolone, i nie. (Na przykład Misi poprzedniczka, Luna, nie była w żaden formalny sposób szkolona). I zdecydowanie głębszą więź miałam z tymi psami, które szkoliłam. Oczywiście powodów tej głębszej więzi może być wiele i fakt, że dotyczyła właśnie tych psów szkolonych może być przypadkiem, bądź efektem, raczej niz przyczyną. Ale myślę, że jednak jest to powiązane ze szkoleniem (a właściwie z pracą z psem) i nawet mam poczucie winy odnośnie tych psów, z którymi nie pracowałam, z tego właśnie powodu. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Wind']Jednak nie jest prawda [...] ze moj pies patrzy/jest skupiony na kieszeni. Szkolenie zaklada, ze ma patrzec na moja ..,. twarz :lol: I na nia, namietnie patrzy, chociaz nagroda wyciagana jest reka z kieszeni, ale to nie kieszen jest obiektem zainteresowania Majki :D[/quote]Wind, tu nie było mowy o Twoim psie, tylko o tych ONkach ze zdjęcia. Jeśli one wpatrują sie w twarz, to ten gość ma twarz przyczepioną tuż nad brzuchem. :wink: Jeszcze jedno o spatrywaniu się w kieszeń. Właśnie do tego przyzwyczajają psy (przynajmniej niektórych ras) amerykańscy handlerzy. Potem wystarczy włożyć rękę do kieszeni i pies stoi jak wmurowany. Dlatego właśnie widuje się zdjęcia handlerów z ringu z ręką w kieszeni. [quote name='Wind']Jednak nie jest prawda, ze w tym mundurku bede kiedykolwiek wystepowac na Zawodach (jesli bede), [/quote]Jak to jeśli będziesz??? Przecież cały czas mówisz, że przygotowujesz się właśnie do zawodów... :question: Jeszcze chyba o jakichś międzynarodowych mistrzostwach też wspominałaś, czy źle pamiętam? Natomiast jeśli chodzi o strój, to jeśli na zawodach masz zamiar występować w stroju innym niż "mudurek" :wink: , to ja bym radziła, żebyś równiesz nie zawsze w w mundurku ćwiczyła, tylko stroje zmieniała (właśnie ze wspomnianych w poprzednim poscie powodów - psy to straszne rutyniarze i pozorne błahostki potrafią zbić je z tropu). Ale pewnie już tak robisz. :wink: Ale jeśli chodzi o to skupienie na twarzy, to ja mam pytanko, bo nie pamiętam, a może ktoś wie: czy w programach obedience (tych wyższych, nie zerówki i jedynki, bo to pamiętam) są sygnały optyczne? A jeśli tak, to jak to się ma do skupienia na twarzy? Również, mam nadzieję, że w innych chwilach, np. w chwili wyrzucania aportu, pies patrzy na to, gdzie aport leci, a nie na twarz - ale może się mylę. Ja osobiście, jeżeli miałabym oceniać pracę i w ogóle zwracałabym uwagę na to, gdzie pies patrzy, to wyżej oceniłabym psa, który patrzy za lecącym aportem, niz na twarz w czasie wyrzucania. :wink: Niejednokrotnie bowiem widziałam mierne wyniki z aportowania gdy koziołek padł na wyższą trawę. Tu pies, który patrzy, gdzie aport leci ma zdecydowaną przewagę. [/list] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Martini***']one potrzą na COŚ co jest w kieszeni albo trochę ponad nią ;) ( żarcie ?? :) )[/quote]Może po prostu na kieszeń. :wink: jedną z zalet specjalnego "mundurka" szkoleniowego, takiego, ja kamizelka Wind, jest że pies kojarzy sobie ten strój z żarciem czy piłką w kieszeni. Jeśli pies wie, że w tej kieszeni ZAWSZE jest żarcie, to możesz potem iść sobie na zawody w takiej kamizelce bez żarcia (nie pamiętam, jak jest w FCI, ale według amerykańskiego regulaminu w ringu nie możesz mieć ze sobą jedzenia), a pies i tak będzie pewien :wink: , że tam na pewno jest żarcie. :D -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Martini***']Z mojej analizy kątów spoglądania i ustawienia głowy wynika, że one potrzą na COŚ co jest w kieszeni albo trochę ponad nią ;) ( żarcie ?? :) )[/quote]Dokładnie. I to jest super. Ja nie mam absolutnie nic przeciwko temu, żeby pies się we mnie wpatrywał gdy jest się na co patrzeć :wink: . Natomiast zdecydowanie nie chcę być jego całym światem; nie chcę sytuacji opisywanej przez Martini*** (psy wpatrujące się we właścicieli podczas przerwy), ani przez Minio (psy łażące za nią krok w krok). Pies nie jest całym moim życiem i byłoby zdecydowanie nie fair, gdybym ja była całym jego życiem. Jeden z naszych szkoleniowców przyprowadza od czasu do czasu na zajęcia psa, który był niegdyś mistrzem Polski IPO (może nawet nie raz - nie pamiętam). Gdy ten pies ćwiczy, jest bardzo skupiony na właścicielu i to jest dla niego naturalne zachowanie. Natomiast gdy nie ćwiczy, to śpi (nawet na placu szkoleniowym! - to jest maliniak - one raczej z innymi psami się nie bawią). -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Labcio Huguś jest psem o wielu zaletach, ale mega samodzielnym, długo nam zajęło nawiązanie dobrego kontaktu. Ludwiczek zaś odwrotnie, został wyhodowany pod kątem współpracy z człowiekiem i kiedy proponuję mu zajęcie to zapomina o całym świecie. [/quote]zach, wygląda na to, że masz teriera w labie i laba w terierze. No nic - w końcu na jedno wychodzi. :wink: Ktoś kiedyś zrobił badania, które wykazały, że różnice pomiędzy skrajnymi przedstawicielami danej rasy sa o wiele większe, niż różnice pomiędzy przeciętnymi przedstawicielami różnych ras... Tak więc zachowanie "typowe dla rasy" powinno być brane tylko jako tendencja czy predyspozycja, bo może nie występować nawet u większości przedstawicieli tej rasy... I ja w to w szkoleniu wierzę - nie podchodzę do psów zależnie od rasy, tylko dopasowuję metody do konkretnych osobników. To, że Huguś jest labkiem znaczy bardzo mało, jeśli zachowuje się "jak terierek". :wink: Ale ja chcę zapytać o co innego, co mi się nasunęło, gdy czytałam o tym, jak Ludwiś jest w Ciebie zapatrzony. Czy takie zapatrzenie we właściciela jest pożądane u psa, który będzie szkolony na ratownika? Czy to nie przeszkodzi mu odchodzić od Ciebie i szukać kogoś innego? Nie mam zupełnie doświadczenia w zakresie szkolenia psów-ratowników, ale interesuje mnie to. Przeciętny Airedale poleci za każdą przyjazną mu osobą i właściciel jest owszem, kochany, ale nie jest jedynm obiektem zainteresowania... -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Ja dziś przechodzę szkoleniowy kryzys z terierem[/quote]zach, szkoleniowe kryzysy z terierem to normalka. Na szczęście Misia jest w tym nietypowa i z nią miałam tak naprawdę tylko jeden kryzys: gdy na dwa tugodnie przed egzaminem przestała tropić. Po prostu przestała, jakby nie wiedziała, o co chodzi... Rada była, żeby na tydzień przestać z nia tropić zupełnie. Ja nie byłam przekonana, bo to zostawiało niecały tydzień do egzaminu, ale w końcu tak zrobiłam, bo nie miałam innego pomysłu. No i na szczęście podziałało - po tym tygodniu, Misia zaczęła tropić z nowym zapałem i na egzaminie poszło jej super. Natomiast Api przed egzaminem PT przestała robić swoje najlepsze do tamtej pory ćwiczenie, czyli waruj w marszu. Teraz zamiast waruj było stój, lub siad, ale raczej nie waruj... Dostałam ją na trzy dni przed egzaminem, zaczęłam ostro to ćwiczyć i doszłyśmy do tego, że miała to na jakieś 80%, chyba że używałam jako dodatkowych wzmocnień komendy ręką i ciałem (ręka w dół, w tym samym czasie dosyć głębokie zgięcie lewego kolana) - wtedy miałam na 100%. Problem w tym, że za przyjęcie pozycji innej niż waruj leci 5 punktów... Nie chcąc ryzykować utraty 5 punktów, zdecydowałam się użyć tych dodatkowych "komend" wiedząc, że za to grozi mi utrata 2 punktów, ale mając nadzieję, że sędzia nie zauważy tego kolana (robiłam to zgięcie bez zwolnienia zupełnie, po prostu jeden głębszy krok) i odejmie tylko 1. No cóż - zauważył i poleciały dwa punkty, ale uznałam, że było warto iść na pewniaka, bo gdybym straciła 5 punktów, nie byłoby jednak oceny doskonałej, a tak - była. :D A piszę od tym dlatego, żeby pokazać, gdzie pomaga doświadczenie w w przystępowaniu do egzaminów. Api niewątpliwie ćwiczy lepiej ze swoim Panem niż ze mną (egzamin zdawała ze mną, bo jej Państwo akurat w tym terminie musieli wyjechać), ale to wcale nie znaczy, że na egzaminie ze swoim Panem uzyskałaby lepszy wynik, właśnie dlatego, że ja mam to doświaczenie. :D -
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
Flaire replied to Murak's topic in Terier szkocki
[quote name='Murak']no nie moze być wreszcie ktoś sie przyznał do tej fotki - znalazłam ja 100 lat temu w necie i tak tropię do tej pory któżto - [/quote]Murak, trzeba było się zapytać, bo ja Ci mogłam powiedzieć... :wink: Co najmniej jedna z tych fot (ta pierwsza) była już kiedyś wstawiona na dogomanii (w topiku CAVANO Dream Team) - a poza tym, napisałaś, skąd je masz, więc myślałam, że wiedziałaś, kto to. :wink: Wojenka biega w agility ze swoimi psami, ale osoba, o której ja pisałam (szkoleniowiec, który ma szkoty), to kto inny: Krystyna Grabińska. O ile pamiętam, kiedyś startowała ze szkotem w mistrzostwach Polski PT (chociaż może się mylę i to było z Seyahamem); ma również ONy. -
[quote name='Dona&Pawe']Chociaż wczoraj lekarz rodzinny wystawiał nam receptę i też mówił, że nie ma sensu wszystkich badać, tylko trzeba wziąć leki... widać i lekarze różne mają opinie :-? .[/quote]Na pewno tak. A konkretnie, na pewno w Polsce lekarze wypisują recepty na tego typu leki bardzo lekką ręką. W statystykach europejskich, Polska wiedzie pod względem ilości sprzedawanych leków na obywatela! :o :o :o I to pomimo, że kraj biedny, a leki drogie. Normalnie, argumentem przeciw braniu antybiotyku niepotrzebnie jest fakt, że w ten sposób pomagasz wytwarzać odporne szczepy bakterii. (Metronidazol nie jest antybiotykiem per se, bo nie wywodzi się z biologii tylko z chemii, ale działanie ma podobne). W przypadku tego konkretnego leku, poza tym argumentem natury socjalnej, ja nie ukrywam, że się tego leku po prostu boję. Brałam go i miałam skutki uboczne, które nie były przyjemne. Obserwuję, że jest on w Polsce przepisywany o wiele częściej niz w Stanach (gdzie ja spędziłam niemal całe swoje życie). Nie wiem, co to znaczy, ale obstaję przy swoim - nie należy "leczyć" takimi lekami zdrowych ludzi.
-
[quote name='orsini']a na tych nieoficjalnych to skad daja jedzonko jak wpisowego nie chca?[/quote]Bo dobrzy ludzie przywożą. Ty też możesz. :wink: