-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='aga_ostaszewska']No a ja przypomnę, że dziś środa... a pewna sunia miała mieć dziś USG... TRZYMAMY KCIUKI![/quote]Jeśli to o nas chodzi, to dopiero jutro o 17... :D -
Misia w ciąży jest na pewno, tylko jeszcze nie wiem, czy to ciąża prawdziwa, czy urojona... W czwartek idziemy na USG. borsaf, maluszki cudne! :D
-
zach, Ludwiś ma apetyt jak Misia i Api... :D Zresztą wszystkie moje psy takie były z wyjątkiem jednego samca, którego odziedziczyłam jako niejadka i nie udało mi się go wyprostować. Na smakołyki też biorę zwykłą karmę (tyle że wolę taką w mniejszych granulkach, bo to, czym karmię jest w sporych). Teraz z Misią jest jeszcze gorzej... to przez tę ciążę... Powolutku przestaje dla niej istnieć wszystko, co nie jest związane z wkładaniem do pyska. :(
-
[quote name='dorotak']Wystarczy, że mu powiem, po podniesieniu drewienka, że ma je przynieść na "do mnie".[/quote]Ale to byłaby dodatkowa komenda... :wink: Więc raczej liczysz na to: [quote name='dorotak']Przy czym to powiedzenie tak naprawdę nie musi być werbalne - w większości wypadków wystarczy, że formalnie go wyślę (od nogi) i stoję na baczność ;) czekając aż wróci. [/quote] Więc teraz ja muszę zapytać, co znaczy "w większości wypadków"?
-
[quote name='dorotak']Oczywiście, dlatego się żachnęłam jak stwierdziłyście, że zaczynam ze złej strony ;) [/quote]Nie, to nie tak - była mowa o psie Ramos, nie o Twoim. I ona napisała, że jej pies nie aportuje, a ja wywnioskowałam, że to znaczy, że nie podnosi. Ale ona, czy Ty - nie pamiętam - potem napisałyście, że jednak aportuje, tylko nie formalnie. Tyle że teraz czytam, że patyczków nie podnosi... Więc już nie do końca rozumiem, jak to tam jest. Natomiast jeśli chodzi o Atosa to nie pisałam, że zaczynasz ze złej strony - wręcz przeciwnie, podkreslałam niemal zawsze, że piszę z perspektywy osoby prowadzącej psa nieaportującego, która nie ma nawet możliwości robić tego tak, jak Ty. Co robisz z Atosem - rozumiem, pewnie dlatego, że widziałam. Ja bym to robiła inaczej, bo ja nawet naturalnie aportujące psy nie uczę aportowania poprzez zabawę w rzucanie i przynoszenie. Ale robię to bardziej z przyzwyczajenia niż z przekonania, że moja metoda jest lepsza.
-
Qrcze, tu się jakiś salon mody robi... Nic tylko o świecących obróżkach, jaki model, jaki kolorek, cie, cie. Zupełnie jak na yorkach - czekam tylko, kiedy zacznie się o kokardkach. :lol: :lol: :lol: A moja Misia, gdyby nie Ciocia Mokka, to chodziłaby w nadgryzionych, oberwanych pozostałościach po swoich poprzedniczkach. :( Na szczęście Ciocia dała w prezencie nową smycz i piękna, kolorystycznie dopasowaną linkę do tropienia. A, bo pani kupiła psu nowe szorki - ale to dlatego, że stare gdzieś posiała :roll: .
-
[quote name='INA']borsaf - właśnie chciałam kupić taką która świeci w ciemności :evil: - - bo teraz tak szybko ciemno się robi i Vigusia ledwo co widać w ciemnościach[/quote]Tylko pamiętaj, że to jest materiał odblaskowy, nie świecący - czyli świecie się tylko w świetle czego innego (np. samochodu :evil: ). Ja sprawiłam Misi takie małe czerwone migające światełka do roweru żeby przyczepić do obroży jeśli będę chciała ją w nocy gdzieś spuścić. Tak naprawdę to wolę jej w ogóle w nocy nie spuszczać, ale gdyby mi się zachciało, to jestem gotowa. :roll:
-
[quote name='Romas']Flaire robi podobnie chwalac psa w trakcie podjecia dobrego patyczka. Tylko ona sklada zachowaie odrazu w calosc wymagajac dalej formalengo aportu, a my zatrzymujemy sie dluzej nad sprawa wybierania patyka, konczac nagroda zachowanie na tym etapie.[/quote]Nie, to nie do końca tak... Po pierwsze, to nie jest tak, że ja "wymagałam" od razu formalnego aportu - raczej, Misia mi go od razu oferowała, bo już go umiała i branie czegoś do pyska znaczyło dla niej formalny aport. (Przypominam, że ona jest psem nieaportującym i z tego powodu zaczęłam ją uczyć wybierania dopiero potem, jak juz umiała aportować. Nie miało dla mnie sensu uczyć jej innego zaznaczania, którego potem, jak już nauczyłaby się podnosić, musiałabym oduczać. Więc poczekałam, aż umiała podnosić i przynosić i dopiero wtedy zaczęłam uczyć wybierania, a ona zaczęła sama oferować formalny aport, bo tylko na tej zasadzie aportowała). Po drugie, ja też dzielę uczenie poszczególnych zachowań na części - ale staram się, żeby te części były takie, żebym później nie musiała czegoś oduczać. Powyżej dałam jeden tego przykład (nie uczę zaznaczania po wybraniu, tylko podejmowania). Z tego samego powodu nigdy nie uczyłam psa skakać tam i z powrotem z pustym pyskiem przez przeszkodę - teraz musiałam ją tego nauczyć, niestety, chociaż aportować przez przeszkodę już umiała. :roll: [quote name='Mayrsia_i_gończy']Ale w temacie tego przykładu - jeśli koncentruję się na dokładnym chodzeniu z łopatką przy nodze to w ogóle nie wymagam siadu [/quote]Masz rację, chyba troszkę źle się wyraziłam. Chodzi mi raczej o to, że w trakcie takiej nauki nie tolerujesz gorszego siadania... I w końcu, gdy składasz w całość, to dbasz o wszystko. Natomiast w przykładzie wybierania, Dorota zdecydowanie toleruje w trakcie nauki gorsze przynoszenie, które potem będzie musiała wyeliminować. Mnie się wydaje, że to jest absolutnie ok w jej systemie niechwalenia podczas ćwiczeń - jej pies rozumie, że pochwała znaczy koniec i od tego momentu reszta się nie liczy. Jeśli jest się z tym konsekwentnym, to ja nie mam z takim podejściem problemu. Ja uczę inaczej, gadam do psa bardzo dużo, chwalę cały czas - i dlatego u mnie to podejście by nie działało. Dlatego jednak trzeba bardzo uważać, gdy coś się komuś radzi... Bo problemem moga być nie tylko różnice konkretnych psów, ale również metod, którymi dotąd były szkolone... W każdym razie, ja już się nie mogę doczekać kolejnej sesji z patyczkami... :D
-
[quote name='maw']tak, ale co to powoduje, ze organizm tak a nie inaczej reaguje na dany związek, jaka jest przyczyna..[/quote]Aaa, tego to medycyna jeszcze nie wie. O ile pamiam, pismo Science zalicza zrozumienie tego problemu (działania systemu imunologicznego - alergia to reakcja autoimunologiczna, czyli reakcja imunologiczna organizmu przeciw samemu sobie) do pierwszej dziesiątki najważniejszych nierozwiązanych problemów naukowych... :D
-
[quote name='maw']Flaire- bardziej chodzilo mi o zwiazek przyczynowo skutkowy. Alergia ma zawsze jakieś podłoże i związk z czymś...[/quote]Typowo - z alergenem. :wink:
-
[quote name='maw']W warszawie lambie wystepują np w wodzie z kranu..nie produktach pochodzenia zwierzecego[/quote]Lamblia jest przenoszona przez zanieczyszczenie kałem zarażonego zwierzęcia, a wiele zwierząt (w tym hodowlanych) jest zarażonych. Czyste mięso nie będzie oczywiście zarażone kałem - dlatego napisałam, że warto być pewnym źródła, jeśli podaje się mięso surowe. Woda z kranu może być zakażona kałem, ale w Warszawie jest mocno chlorowana, więc tego bym się raczej nie obawiała. Natomiast na pewno najłatwiej psu złapać lamblię pijąc wodę z zanieczyszczonego stawu, rzeczki, czy nawet kałuży. [/list]
-
Tak! Ja stosuję cały rok. W zeszłym roku u nas w lecznicy był przypadek babeszjozy bodaj w lutym. Mój wet mówi, że możesz się czuć bezpieczna tylko wtedy, gdy na ziemi leży dobra pokrywa śniegu - ale ja nawet tego nie ryzykuję. :roll:
-
Ten topik jest o uczuleniu - jedno z najczęstszych uczuleń u psów to uczulenie na drób. Po prostu przejście na barf temu nie pomoże - trzeba próbować ustalić powód uczulenia i wyeliminować uczulający składnik, bez względu na to, jaka karmę się podaje. W dziale Żywienie jest kilka topików na temat karmienia barfem i tam proponuję kontynuować dyskusję na ten temat. Tutaj trzymajmy się tematu uczuleń. [/list]
-
Przepraszam, ale co lamblia ma wspólnego z alergią? Co lamblia ma wspólnego z barfem (poza tym, że jeżeli źródło surowego mięsa nie jest czyste, to ewentualnie można się lamblią od barfa zarazić :roll: )? Biegunki moga być spowodowane wieloma powodami - tymi, które wymieniasz i wieloma innymi. Ale raczej niż zgadywać ,czy też "leczyć", wszystko barfem, lepiej zdiagnozować, co się dzieje i leczyć odpowiednio do problemu. Tutaj, diagnozą była lamblia, więc w pierwszej kolejności należy się jej pozbyć - barf tego nie zrobi, tylko leki. Dopiero jak będzie pewne, że lamblii nie ma, to można stwierdzić, czy nadal sa objawy, czy nie i ewentualnie działać dalej. Ja bym nie zmieniała diety w trakcie leczenie na co innego, bo to tylko skomplikuje obraz sytuacji. Zmieniamy jeden czynnik na raz, żeby wiedzieć, co pomaga, a co nie. [/list]
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Wczoraj w telewizji podawali, że Polacy są na trzecim miejscu na świecie (po Amerykanach i Francuzach) pod względen ilości leków przeciwbólowych na osobę. Nie wiem, co to znaczy, ani co ma wspólnego z obecną dyskusją, ale wydało mi się ciekawe. :D -
[quote name='zadziorny']Mało tego, twierdzę nawet, że komputer bez oprogramowania to tylko kupa elektronicznego złomu :evil: :wink:[/quote]A oprogramowanie to już najgorsze śmieci. :( Wszystkie większe programy, w momencie ich wypuszczenia na rynek, zawierają błędy - o niektórych nawet producent już wie, tylko nie ma czasu naprawić przed terminem wypuszczenia na rynek. :( W każdym razie, jaśli chodzi o mój mailowy problem, to narazie znalazłam [url=http://www.insideoutlookexpress.com/problems/bugs.htm#mailgone]coś takiego[/url]. :roll: Problem jeszcze nie rozwiązany, ale mam kilka pomysłów, co zrobić.
-
[quote name='Nitencja']W koncu posty same z siebie nie znikaja :evilbat: [/quote]Apropos znikania samego z siebie, to mnie obecnie znikają przychodzące maile (no pewnie nie same z siebie, tylko jakiś zdegustowany dogomaniak je sabotażuje :wink: ). Przychodzą na serwer, ale gdy je ściągam Outlook Expressem, to nie ma ich w skrzynce... :o Po prostu znikają. Gdy próbuję jakiegoś konkretnego znaleźć wyszukiwarką, to mi się pokazuje "Unknown error". :o Miał ktos kiedys coś podobnego? Tymczasowo proszę osoby, które porozumiewają się ze mną za pomocą maila o przerzucenie się na priwy. Co prawda zmieniłam ustawienia tak, żeby kopie ściągniętych maili pozostawały na jakiś czas na serwerze (w ten sposób mogę je przynajmniej bezpośrednio na serwerze przeczytać), ale ciągle nie jest to bardzo wygodne i muszę spróbować to wszystko jakoś naprawić (a przy okazji mam nadzieję, znaleźć te maile, które zniknęły w czasie ściągania zanim zmieniłam ustawienia serwera). Tak więc jeśli są wśród Was tacy, którzy rzeczywiście wierzą w niezawodność komputerów :o , to ja bym to jeszcze raz przemyślała :wink: .
-
[quote name='dog_master']Probowalam na kursie PT takimi, nawet najmniejszymi, aportami. Zero zainteresowania :evil: [/quote]Może czas , żeby zdecydować, że Twój pies nie jest naturalnym aporterem i zacząć uczyć aportownia metodą stosowniejszą dla takich psów?
-
[quote name='dorotak']Zakładam, że chodzi Ci o ćwiczenie "siad w marszu". Nie, chodziłło mi o proste automatyczne siadanie w pozycji zasadniczej gdy ja się zatrzymuję w trakcie ćwiczenia chodzenia przy nodze. [quote name='dorotak']Ale oczywiście trenując te siady w różnych pozycjach nigdy nie dajesz wcześniej polecenia "równaj"Ale właśnie jedyną komendą poprzedzającą automatyczny siad jest właśnie "równaj" - do tego siadania nie ma dodatkowej komendy... [quote name='dorotak']Dlatego ja tolerując różne formy oddawania mi patyczka nigdy nie używam komendy "aport".Tak jak pisałam - masz nadzieję, że Twój pies sobie nie skojarzy, że to to samo i w Twoim przypadku widocznie nie kojarzy. Natomiast w moim przypadku każde przynoszenie czegoś do mnie to dla Misi ćwiczenie "aport" i kończy je ona siadanim przede mną. Ja jej tego nie uczyłam - sama tak robiła od początku (pewnie fakt, że na początku wybierała swój koziołek, który używałam tylko do ćwiczenia formalnego aportowania, również w tym pomógł). [quote name='dorotak']Jeśli mój pies to skojarzy, to akurat w tym wypadku tym lepiej ;). Ale właśnie tego nie jestem pewna - bo jeśli skojarzy, że to może równiez skojarzy, że wystarczy takie przeciętne wykonanie, nie takie super na medal... To, że delowo nie używasz koemendy "aport" dla mnie znaczy, że jednak nie chcesz, żeby skojarzył... [quote name='dorotak']Ale wiedząc, że mój pies ma dobrze zgeneralizowaną komendę "aport" mogę ufać, że jak już będzie wiedział CO, to na pewno mi przyniesie. Hmm. Tego nie rozumiem... Dobrze zgeneralizowana komenda "aport" znaczyłoby, że cokolwiek przyniesie, przyniesie tak, jak przynosi się aport - nie? Więc co przez to rozumiesz? [quote name='dorotak']A ma to tą niewątpliwą zaletę, że mogę go nagradzać za wybranie patyczka a nie za aport. Bo gdybym wyczekała aż do jego siadu przede mną, to kto miałby mu wytłumaczyć, czy został nagrodzony za prawidłowe wybranie, czy za ładny aport? Dla mnie kliknięcie czy okazanie radości za dobrze wykonane ćwiczenie kończy zachowanie - teraz już tylko czas na nagrodę :eating: . Hmm - to już rozumiem nieporozumienie - bo ja chwalę również podczas - może to jest różnicą... Więc mogę pochwalić dobry wybór i jednocześnie dalej wymagać konkretnego wykonania. To daje mi na przykład możliwość chwalenia "dla otuchy" podczas długiego ćwiczenia. (Natomiast kliknięcie u mnie również kończy, ale ja klikera w zasadzie nie używam).
-
[quote name='dog_master']A to sa jakies specjalne patyczki, czy trzeba sobie do domowego uzytku samemu zrobic ? :P [/quote]Na zawodach będą to patyczki organizatora. Do treningów, muszą być zrobione samemu. Wymiary podałam powyżej. Poza tym - nic specjalnego, zwykła listewka.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='niedzwiedzica']zreszta cały problem właśnie od tego lizania.[/quote]niedźwiedzica, jeśli to tak w miejscu, gdzie ogon trochę węższy się robi, to to często jest spowodowane (bardzo niegroźnymi) zaburzeniami hormonalnymi. Misia miewała takie problemy zazwyczaj w czasie lub tuż po cieczce. Czasami ma tam taką łysinkę. Podobno ten sam powód, co łysina u mężczyzn: nadmiar testosteronu. Częściej spotykany u psów, ale u suk też się zdarza. -
[quote name='zadziorny']Oczywiście, że rybka :lol: [/quote]No to buuuuuu! :evil:
-
[quote name='borsaf']może jakos trzeba na ten Zapisz obrazek...[/quote]Tak jest!!! Jeśli chcesz na pulpicie, to właśnie to... :D A jak chcesz tylko wysłać... 8) [quote name='zadziorny']borsaf odbierz pocztę[/quote]zadziorny, a w tej poczcie to wędka była, czy rybka :wink: ?
-
No to poszło! :D
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Flaire z nieba mi spadłaś! U nas stomatologów brak, a bardzo mnie te zęby martwią!! Zrobie zdjęcia jutro w świetle dnia by dobrze było widać i wyślę![/quote]zach, w Polsce jest tylko trzech psich stomatologów - dwóch w Warszawie i jeden w Krakowie. Ten mój to jeden z tych w Warszawie. Również uprawia normalną internę (to on właśnie znalazł u Misi to ziarnko ryżu, za co mu będę dozgonnie wdzięczna), ale jego specjalnością i miłością jest stomatologia. Każdemu psu na powitanie zagląda w zęby. :lol: Ja go będę widziec pewnie w czwartek.