-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Jonquil']Poza tym po ciąży został guzioł - nie mam pojęcia co z tym zrobić. Czekać, usuwać? [/quote]Iść do dobrego weta. Jak długo jest po tej ciąży? -
[quote name='dog_master']Sa jakies specjalne patyczki do obedience dla malych psow? Jak narazie to wszystkie drewniane aporty sa za ciezkie dla malego pudelka...[/quote]Patyczki do obedience to listewki ok. 2cm na 2 cm na 10 cm. Raczej dla nikogo nie za duże - a dla dużych psów troszkę za małe... Ja nie wierzę w pozbywanie się zapachów, szczególnie z materiału bez prania.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
zach, jak na pewno wiesz, ubytki w szkliwie często są skutkiem infekcji w wieku powstawania zębów. Nie wiem, co innego może je powodować. Jak chcesz, to moge spytać o to mojego weta - psia stomatologia to jego miłość i specjalność. Jeśli chcesz jego rady, to prześlij zdjęcia. -
borsaf, żeby wyjaśnić - ja się z Tobą nie przekomarzam, tylko że ja mam angielską wersję Windows, więc nie potrafię Ci podpowiedzieć dokładnie, jak nazywa się opcja, o którą chodzi. Powinno być "Zachowaj jako..." czy coś w tym stylu...
-
[quote name='borsaf']Kliknęłam, jak podpowiedziała Flaire [/quote]borsaf, a na pewno prawym guziczkiem? Co tam się pokazało?
-
Asiu, mogę Ci 10 meg przesłać na maila? 8)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Jura, dwie i pół godziny na zad to wcale nie jest źle. Wyrabiasz się! :D Gratuluję! A co do wetów i odchowywania miotu, to my w czwartek idziemy na USG żeby zobaczyć, czy będzie co odchowywać... 8) -
[quote name='zachraniarka']Porównując do laba to mój AT nigdy szczeniakiem nie był..[/quote]Hmmm... To Ty uważasz to ściąganie obrusa ze stołu itp., które zaobserwowałam podczas mojej u Was wizyty za zachowanie dorosłego psa? :o :lol: :lol: :lol:
-
[quote name='borsaf'][b]Zadziorny, Coztego[/b] Czy można takiego fikacza jakoś na pulpit dostać? [/quote]borsaf, kliknij go prawym guziczkiem, przeczytaj wszystkie opcje w menu, które Ci się ukaże i zobacz, czy coś Ci się nie nasunie... :wink:
-
[quote name='Wind']Flaire, Jakos zupelnie nie rozumiem co chcialas przez to powiedziec? Czy mozesz mi jasniej wytlumaczyc? Dziekuje [/quote]Że nie podoba Ci się pomysł osłabiania wymagań aportowania podczas innego ćwiczenia.
-
[quote name='Jura']Ale też pamiętam chwile, jak juz chciałam żeby to już dorosło[/quote]A ja - nigdy! :D Uwielbiam szczeniaki ponad wszystko. A AT za to, że długo (na dobrą sprawę - na całe życie) prawie szczeniakami zostają!
-
Mnie się wydaje, że Wind ma problem z tekstem tłustym poniżej:[quote name='dorotak']Jak ćwiczysz wybieranie, to nie wymagasz formalnego aportu (albo osłabiasz znacznie wymagania) Ja do pewnego stopnia również. Nie potrafię Ci powiedzieć dokładnie dlaczego, ale czuję, że coś tu nie tak. Więc troszkę "na głos" pomyślę: Podam inny ale może troszkę analogiczny przykład. Powiedzmy, że koncentruję się na dokładnym chodzeniu z łopatką przy nodze. Czy to znaczy, że będę na ten czas tolerować krzywy siad? :o Dla mnie - nie. Wymagam tego "siad" na wyuczonym do tej pory poziomie, nie niższym - nie osłabiam wymagań co do tego punktu ćwiczenia tylko dlatego, że próbuję poprawić inny. Osłabiając te wymagania cofnęłabym się w prostych siadach... Różnica w patyczkach i aportowaniu jest chyba ta, że Ty liczysz na to, że pies nie kojarzy tego wybierania z ćwiczeniem aportowania - więc takie ćwiczenie wybierania nie popsuje mu aportowania. I u Twojego psa może rzeczywiście tak jest, podczas gdy u mojego nieaportującego na pewno by tak nie było.
-
A ja nie mam zdjęcia Misi aportującej, czyba że to, sprzed bodaj dwóch i pół roku :D :
-
[quote name='Romas']Moim zdaniem gdybym bgez konca szlifowala ten aport a nie uczyla innych rzeczy nadal bym byla w fazie przygotowania do klasy zero .[/quote]Spoko, w zerówce nie ma aportowania. :wink: Jak najbardziej mozna uczyć innych rzeczy, ale lepiej żeby jedna z drugą nie konfliktowała. Fajnie, gdy regulaminy poszczególnych klas w tym pomagają - tutaj moim zdaniem tak nie jest, ale to oddzielna sprawa i moja opinia.
-
[quote name='dorotak']Nie robiłam takiego eksperymentu (możemy spróbować :lol: ), ale pewnie gdyby zamiast mnie ktoś inny wyrzucił koziołek (ja bym go w ogóle nie dotykała), to Atos przyniósłby mi go równie dobrze.Ale mnie nie o to chodzi... Chodzi mi raczej o to, że przynosi to, co mu ta osoba wyrzuci, a nie coś innego, co leży obok. A w lesie piszesz, że przynosi ten patyk, który mu rzuciłaś - czyli doskonale umie wybierać! [quote name='dorotak']Zupełnie inną sprawą jest to, że Atos bez problemu przynosi w lesie patyk rzucony przeze mnie po chwilowym tylko potrzymaniu w ręku. Dokładnie ten patyk. Ale dla mnie to nie jest zupełnie inną sprawą :D . To znaczy właśnie, że on doskonale umie wybierać (zresztą każdy pies umie). Więc Twoim zadaniem w tym ćwiczeniu nie jest, żeby go nauczyć wybierać - bo on to już umie! - tylko żeby mu wytłumaczyć, że tutaj chodzi o wybieranie. [quote name='dorotak']Więc w zasadzie ćwiczenie z patyczkami powinien wykonać śpiewająco i bez problemów. Tylko musi najpierw zrozumieć, że tutaj chodzi o wybieranie. [quote name='dorotak'][quote name='Flaire']Może jednak warto zacząć tego uczyć od wybierania np. własnej zabawki czy koziołka? Zabawki nie, bo trudno byłoby znaleźć garść takich samych ;) Ale w moim doświadczeniu to nie ma znaczenia... Nam się wydaje, że skoro wyglądają inaczej, to łatwo jest wybrać, bo my jesteśmy wzrokowcami... Ale psy nie są wzrokowcami i raczej nie kierują się w swoim wyborze wyglądem - przynajmniej tak wskazuje moje doświadczenie. Mogę Ci opowiedzieć całą masę anegdotek, które na to wskazują... Na przykład, ślad kładziony na zaoranym polu jest dla psa bardzo trudny, pomimo że widać każdą stopkę... Mogę Ci opowiedzieć, jak mojego psa boczny wiatr zwiewał ze śladu na śniegu i węszyła obok, równolegle do śladu, pomimo że ślad było widać... Jak zaznaczyła przedmiot warując na dobre dwa metry przed nim, bo miała wiatr w nos i wiedziała, że tu gdzieś jest ten przedmiot, chociaż przedmiotu nie było widać. Piszę o tym wszystkim, żeby pokazać, że dla większości psów, wzrok nie jest ważny i nie tym się głównie kierują. Podobnie gdy wybierają własny aport. Tutaj chodzi o to, żeby nauczyć je, że tylko jeden przedmiot jest właściwy. One same skojarzą to naturalnie z zapachem, tak samo jak Ty, postawiona przed tym samym zadaniem, skojarzyłabyś naturalnie z wyglądem.
-
[quote name='Wind']no i innego mentora :-)[/quote]A coponiektórzy nawet sami sobie służą za mentorów i mogą liczyć co najwyżej na pomaganie sobie nawzajem. :wink:
-
[quote name='dorotak'] A tak prawdę mówiąc to nie widzę różnicy w podejściu z tej i z tej strony. [/quote]W przypadku psa nieaportującego (czyli takiego, który - jak niegdyś Misia - nie podejmuje przedmiotu), różnica jest zasadnicza. :wink: Gdy Romas napisała, że ma problemy z aportem, ja założyłam, że chodzi o takie problemy (bo tylko to jest dla mnie naprawdę problemem - reszta to niedopracowane ćwiczenie :wink: ) i z tego punktu widzenia pisałam. Jeśli pies chętnie podnosi i przynosi, to oczywiście można go uczyć wybierania. Może jednak warto zacząć tego uczyć od wybierania np. własnej zabawki czy koziołka? Na naszym kursie PT, naturalnie aportujące psy w ogóle nie trzeba było tego uczyć - robiły to same z siebie! A jednak robiąc to, czegoś się uczyły - że spośród wielu rzeczy, tylko jedna jest ta dobra. Misi ta część zajęła dłużej niż przeciętnemu psu (bo dla niej żadna z tych rzeczy nie była dobra :roll: ), ale jak już tego się nauczyła, to przerzucenie się na patyczki było automatyczne.
-
[quote name='dorotak']No coś z nim musi zrobić :lol: No jeśli chodzi tylko o wybranie, to może na przykład przy nim stanąć, albo zawarować, albo... To byłoby wybieranie i zaznaczanie bez aportowania. Ale moim zdaniem takie uczenie nie ma sensu. [quote name='Atos']Więc zależy co rozumiesz przez "aport". Bo Zuzia pięknie aportuje wszystko - w sensie pobiegnięcia i przyniesienia wyrzuconego przedmiotu. Pasję do tego ma podobną do Atosa. Jak już zauważyłam, ja pisałam z punktu widzenia przewodnika psa nieaportującego - dla mnie aport to pobiegnięcie zaprzedmiotem, podjęcie go i przyniesienie. Jeśli pies tego nie robi to nie warto, moim zdaniem, uczyć wybierania. A jeśli robi - to inna sprawa, chociaż ja bym pewnie nie różnicowała wymagań co do dokładności pomiędzy tymi dwoma ćwiczeniami. Ale to raczej chyba osobiste preferencje niż racjonalna różnica... nie wiem. Musiałabym pomyśleć, dlaczego tak czuję. [quote name='dorotak']I też mogę powiedzieć, że to mi zepsuło ćwiczenie, bo Atos teraz aportuje dowolne drewienko nie zwracając uwagi na jego zapach. No z tym to się nie zgodzę, bo przecież ćwicząc aport wymagałaś przyniesienia konkretnego przedmiotu, nie dowolnego - przynajmniej taką mam nadzieję! Więcej, mam nadzieję, że był to konkretny przedmiot z Twoim zapachem: koziołek, piłeczka - nawet podniesiony przez Ciebie w lesie patyk pies musiał odróżnić od innych leżących w pobliżu. Mam nadzieję, że ćwicząc aport nie przyjmowałaś przyniesienia dowolnego przedmiotu wybranego przez psa. :wink:
-
[quote name='dorotak']Sama napisałaś - należy uczyć jednego elementu naraz. Więc oddzielnie wybieranie, oddzielnie aport. [/quote]Tylko że tak, jak to opisałaś, to nie jest oddzielne wybieranie i oddzielny aport, bo jednak wymagasz, żeby pies ten patyczek podniósł i przyniósł, a to jest elementem aportowania. Mnie się wydaje, że tu problem może być taki, że ja nie wiem, na czym polegaję problemy z aportem, o których pisze Romas... Ja to piszę z mojej perspektywy, czyli z perspektywy psa, który sam z siebie nie aportuje, nie podnosi nawet. Takiego psa można oczywiście nauczyć wybierania osobno od aportowania każąc mu zaznaczać zamiast przynosić, ale moim zdaniem to nie ma sensu i tylko mu we łbie miesza, bo potem go trzeba oduczać wyuczonego zachowania. Tak więc, w przypadku psa nieaportującego, ja najpierw uczę aportowania (czyli podnoszenia i przynoszenia mi przedmiotu), a dopiero potem wybierania.
-
[quote name='Romas']pomijajac sprawe kiepskiego aportu [/quote]Hmm. Ja lubię uczyć jednego elementu na raz. Więc w ogóle nie zaczynam wybierania dopóki pies nie ma naprawdę solidnego aportowania... W ten sposób zostawiasz sobie tylko kwestię co zaaportować - nie musisz się martwić samym aportowaniem. Więc ja bym tak właśnie radziła - skoncentrować się na aporcie, a wybieranie zacząć dopiero, gdy aport będzie naprawdę solidny. Inaczej stawiasz się w pozycji, gdzie musisz nagradzać zachowanie, którego nie chcesz, bądź niengradzać tego, o co Ci chodzi.
-
[quote name='dorotak']I cały czas cierpię na brak osoby, która mi przyniesie tak z 10 swoich patyczków ;). Bo uważam, że zwłaszcza na początku każda próba powinna być na nowym zestawie.[/quote]No ja miałam tylko 6 (bo mi się kilka gdzieś zapodziało, a nowe zapomniałam na ostatnią chwilę zrobić), ale następnym razem obiecuję, że będzie 10 albo i więcej. Z moim psem nie trzeba za każdym razem nowych, bo ona tych niepoprawnych nie podnosi. Natomiast Atos podnosił je i wypluwał i w takim układzie, pewnie rzeczywiście najlepiej byłoby mieć całkiem nowe, chociaż nie myślę, żeby to było kluczowe. Tak na moje oko, to to od początku nie wyglądało, jakby on Ci chciał przynieść którykolwiek, bo on te złe natychmiast wypluwał, a przynosił tylko dobry - ja nie zauważyłam, żeby on czekał na pochwałę zanim przyniesie. No i z czasem podnosił te niepoprawne mniej, więc chyba wszystko idzie w dobrym kierunku. Mnie się wydaje, że Atos (w przeciwiństwie do mojego psa) ma przyjemność w samym podnoszeniu i dlatego to robi (samonagradzanie). Ale już zaczyna myśleć, że jeszcze fajniej jak najszybciej zrobić to, co Ty chcesz; jak będzie tego piewien, to nie będzie podnosić na chybił-trafił. Bo na mój gust, on już wie, o co Tobie chodzi, ale to jeszcze nie jest najfajniejsze.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zadziorny']No i widać go :lol: [/quote]Zależy jak komu... :( -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
INA, a temperature mu mierzyłaś? Brak apetytu, jak na pewno wiesz, często jest oznaką gorączki u psa, więc gdy moje żarłoki odwracają się od miski to natychmiast sięgam po termometr.